Jump to content
Dogomania

ayshe

Members
  • Posts

    11461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ayshe

  1. troche shado:loveu:
  2. dorwe ja:razz: atak lapami:cool3::splat: ekwilibrystyka surykata:stupid: hier:krolik:
  3. surykat w stanie wylinienia:drinking:-nooo rzuc:modla: obserwacja to podstawa:knuje:
  4. potem znowu latamy jak przygooopy:evil_lol::cool3::multi::roll:
  5. latamy jak goopki do stanu przydeptywania sobie jezorow:evil_lol: potem glamiemy i lapiemy oddech:roll::lol:
  6. zdjatka z jesieni ubieglego roku latamy jak dekle za pilkami-czyli byc bumerangiem:evil_lol:
  7. [quote name='Leni']Pani Zofio :) Proszę nie brać tego do siebie. ON i jego "oklapły" zad to luźny przykład jaki mi akurat przyszedł do głowy, oczywiście gro ras zostało "skrzywdzonych" przez próżność, egoizm, pychę i ambicję człowieka. Tylko do czego to doprowadzi? Ayshe - wyluzuj, przeczytaj dokładnie co ja napisałam, bo chyba Ci umknęło słowo JAKBY ;) Na Onka "chorowałam" długie lata, potem przyszło zauroczenie bulkiem. Będąc na wystawie we Wrocławiu zobaczyłam te "prawdziwe" ON i ich wygląd był dla mnie ogromnym zaskoczeniem :crazyeye: Trochę czasu upłynęło od dziecięcego wyobrażenia o wymarzonym "wilczurze" :lol: wolę takie tyły :) alez ja jestem calkowicie spokojna.jeno nieco ...znuzona:roll::evil_lol:.powtarzaniem rzeczy oczywistych.budowa onka nie ma wiele wsoplnego z zachorowalnoscia na dysplazje i choroby konczace sie niedowladem.onki sprzed 40lat tez mialy rozne problemy zdrowotne.problemem onkow dizsiaj jest jakosc popedow,skanapowienie rasy,hodowla tylko na ring,hodowla spacerowych pieseczkow.bo one nawet nei daja szansy wlascicielowi[chcialoby sie rzec:przewodnikowi:roll:]na zadbanie o zdrowy aparat ruchu-taki maja niewielki zapal do pracy. onki moga sie niepodobac-naszczescie sa linie ddrowskie i spokojniemozna kupic prostego psa.naszczescie tez niewygladaja tak fatalnie jak szarik przedstawiony na pierwszym zdjeciu czy szarik filmowy:cool3:.tudizez pies cywil i rin tin tin.i dzieki ci dobry Boże za to.:loveu: Vectra-jak sie wspomni rozne ekhem o ttb to tez okresleni ludzie sie pojawiaja zeby do znuzenia powtarzac,tlumaczyc i doprawdy grochem o sciane....:D.na mniekomentarze o budowieona=chory pies dzialaja jak na milosnikow ttb sentencja o ilus tamtonowym nacisku szczek ttb.wiec....;)....
  8. no cos takiego..ze ja mam zadizwiajace szczescie przez 25 lat spotykac onki bez niedowladow i takowez posiadalam/posiadam.:razz:otaczaja mnie ony.doslownie:diabloti:.diziiiwne..jakies fatum nade mna czy jak?.budowa onka moze sie komus niepodobac.mnie sie nie podoba budowa innych psow.:evil_lol:.sa dla mnie dziiiwne dosc:roll::eviltong:. a tak wogole..przypomnialo mi sie....kolo mnie mieszka kobitka..spotykamy sie czasem obok siebie na lace.ma dwa bullki[jeden guffniarz ]oraz staffika.moje psy biegaja kolo mnie-ciagle zajete:evil_lol: a jej kolo niej-tez wiecznei zajete.piekna koegzystencja onkarza z ttbiarzem:).jak widze ta kobitke to serce mi sie smieje.fajnie na ta czworke popatrzec.:). moje wspomnienia z pracy z bullami sa jak najbardizej pozytywne.maja wlasne zdanie-swietnie to opisala Vectra:evil_lol:.ale mozna je "zmanipulowac":p.
  9. mam wrazenie jednak ze dbalosc o geny jest bardzo wazna. adoptowalam starszego onka ze schronu.okazal rodowodowym zwierzem z doskonalym eksterierowym pochodzeniem,po psach ofajnej psychice i naprawde dobrych.taki tez byl.na poczatku byly problemy dot.jego samczej natury.ale nigdy nei gryzl i nie musialam go dotykac ;) zeby zapanowac nad nim.nawet na poczatku.wystarczylo mu powalenie rywala i warkot nad jego pyskiem.zdazylo sie[a zyl; zemna 2,5 roku]to 2-3 razy.poza tym calkowicie byl pochloniety wspolpraca ze mna.i jesli ktosszural do neigo wystarczylo moje krotkie "e" i jez wracal do normy.:cool1: mam tez dwie adoptowane onki arbeitki.jedna tryzmana w piwnicy,bita i zaniedbana emocjonalnie ale o super genach ma schh3 i hgh oraz kilka startow w schh na koncie.owszem-ja sie od niej wiele nauczylam,bo nei mialam nigdy tak zapuszczonego psychicznie ona,tak niemo podporzadkowanego i zdanego na "zabij mnie".:shake:.ale nalitosc...nie pracowalam z niajakosspecjalnie wybitnei ciezko-raczej musialam tryzmac na wodzy swoje nerwy.ona zdala bh 3 miesiace po adopcji:loveu:.podniosilasie momentalnie choc nadal ma odruchy psa bitego.reaguje namoj nastroj jak papierek lakmusowy ale to nei przeklada sie na prace ze mna. mala guffniara o cudnym wprost pochodzeniu jest ze mna prawie dwa miechy.ma rok.miala isc pod igle zeby zatuszowac pewna porazke szkoleniowa w kraju za odra.cozto za pyszny charakter i jak szybko odreagowuje.:loveu:. obie wykazuje duze podobienstwo zwiazane zpokrewienstwem[ojcowie sa polbracmi itd].daje to mocno po oczach chociaz mala nie miala takich przejsc jak starsza suka. czy zdecydowalabym sie na adopcje psa po kiepskich psach?nie.mam dziecko w domu,zyje w bloku w wielkim miescie,duzo podrozuje,szwendam sie miedzy domem w niemczech a polskim.mam okreslone wymagania dot.psa zyjacego w malym mieszkanku w wielkim miescie. mimo ze mala nei iwdziala nigdy miasta takiego jak warszawa to nei mazadnych zachowan lekowych.starsza bala sie tylko zejsc w dol [co zrozumianebo byla wkopywana do piwnicy].ale to tez nam przeszlo.zaden z nich nigdynei wystartowal do czlowieka,roweru,czegokolwiek takiego z zebami.nie zachowal sie asocjalnie.mimo ze panienki i chlopak nie byly/nie sa lalusiami ;). mialam stado onkow w hodowli.geny graja ogromna role.latwiej jest naprawiac psa o dobrym pochodzeniu-po rodzicach wykazujacych odpowiednie cechy psychiczne,dziadach itd.trudniej go tez zepsuc.chociaz ludzie sa oczywisce pomyslowi. moje psy nigdy nei byly nawet odrobine spiete przy dzieciach .wogole nei znam takich problemow. natomiast mialam kiedys suke onke ktora byla ...nooo...raz mi wystarczylo zeby z pietyzmem niemalze wybierac rodzicow i td psa ktory zagosci u mnie w domu.. :razz: poza shado...ale to byl po prostu slepy traf.mialam wiecej szczescia niz rozumu w tym wypadku.:roll::cool1:
  10. na razie wygrzebalam takie fotki:
  11. to bedzie ok.jak chcez pracowac z psem to bedzie ok.:p
  12. Zofio-pieknie ujete o onach:loveu:.i to prawda.bardzo latwo je zepsuc.to bardzo psychicznie elastyczne psy.co ma tyle plusow co i minusow.cywile i szariki nie istnieja.
  13. dziekuje lizka.nieprofesjonalnie bardoz go kocham nadal i strasznei mi go brakuje.shadobyl drugim samcem ona w moim zyciu ktorego mialam zaszczyt poznac iuznawac za ideal.pierwszym jest niezyjacy od 5 lat andocor-syn jeck'a noricum.myslalam ze to byl piesmojego zycia.a tu w zapyzialym polskim schronie znalazl sie shado.zyl 11,5 roku z czego 2,5 u mnie.i to bylo wspaniale 2,5 roku.ale to tak przerazliwie krotko...:shake:
  14. jesooo musze zutylizowac łosia.:mad:.co to za okropny psi bachorrr:roll::mad:.zostalam kolejny raz przezuta i wypluta na treningu.dotego wszystkiego oschy znalazla sobie nowe hobby:zlodziejstwo pilek.a poniewaz posiada rodiznna sklonnosc do natychmiastowego obgryzania sznurkow musze caly czas miec ja na oku.kradnie komu popadnie:evil_lol: i wyciaga z plecaka wlasnego i jaki sie nawinie.nadal cala milosc do mamuski i swiata ma w zebach.nic sie nie przemiescilo w strone mozgu:placz::evil_lol: wstretny wstretny onkowy bachor:evil_lol:.
  15. axusia-chrzanic to.to tylko forum.wiadomo jak jest.;):diabloti:
  16. chita wychowala sie w alpach.dokladnie w piwnicy w alpach.ma bardzo gesty podszerstek.po prostu ...baardzo gesty.wlasciciele kojcowych onow wiedza o czym mowie. siersc na zadzie ma nie do naprawienia.i ma bardzo ostry wlos[twardy]okrywowy.miala ow wlos przepalony itd.do tego jej matka ma falowany wlos na tylku[jak duzo onkow].i tyle.
  17. shado czeka na rzucenie czegos tam[w sumie czegokolwiek:evil_lol:]natomiast ja przeprowadzam rozmowe z surykatem zeby przestala mu dizamac nad glowa[rozmowa zostala zakoncozna...zagluszeniem mnie przez surykata:evil_lol:]
  18. noooo bo ja wiem?mozetrzeba zaczac szukac?:diabloti::evil_lol:
  19. kuszenie kfffiatkiem shadowskiego:p surykat-wersja kuura:evil_lol:i w razie co to mam cos w gebie:cool3: wiiidzem cos:mad: wywalony jezor cdn....:razz:
  20. seria z shado:rzuuuciii :multi:.zaraz too sieeem ruszy:loveu: [polecam mine surykata uwadze ogladajacych:roll::lol:]
  21. cd.zdjatek z wrzesnia 2007 ooooo rzuuuci cooos temu zdegenerowanemu eksterierowi:mad::evil_lol:.surykat i pustakiewicz w akcji surykat w pelnej bezmozgiej krasie:roll::evil_lol:
  22. wycoatowany,brudny arbeit z traffka w zebach:evil_lol:.zdjecia z wrzesnia ubieglego roku. tym razem biegam z kepka dorwana w pospiechu:evil_lol: start brudnego dooopska surykata ktora nie moze nie utaplac sie w czyms:roll: ooonkiii sa moooondre:roll:.surykat w wersji na lysola z kfffiatkiem
  23. buziaczki dla gamiszona:loveu:.jak znajde stare fotki ze szkolenia to wstawie.:p
×
×
  • Create New...