-
Posts
11461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ayshe
-
[quote name='lizka']To ja siem chyba do W-wy przeprowadzem :cool3: Idymy na spacer, bo juz burki osiedlowe wywiało pewnie :diabloti:[/quote]:diabloti: :diabloti: uwazaj zeby sie ktory nie przyczail.ja tak mam.zawsze cos sie na nas rzuca zza winkla:angryy: :placz:. kobieto po co do warszawki.przeca ty w krakowie masz Zofie.na kolana i wlosnice wloz i dawaj zebys mogla z nia popracowac.
-
[quote name='Ewa-Jo']ja nie rozumieć co ty mieć na myśli ty wytłumaczyć -no wiesz starość i.t.d........:eviltong:[/quote]hrabia-ciasno mu:diabloti:
-
[quote name='monisieczka']bendem :cool3:[/quote]:multi: fajosko.norasek bedzie znow robil za geniusza:roll: :lol:
-
[quote name='Ewa-Jo']Pociesz Marte :loveu: ,kretyni i świnie są wszędzie nie ma szans uniknąc takich.[/quote]marta zmodyfikuje swoja prace tak zeby zadowolic klienta.jesli klient sie pokaze.:roll: .szkoda tylko ze o pewnych rzeczah dowiadujemy sie z trzeciego zrodelka.dialog to podstawowa forma komunikacji miedzyludzkiej-albo sie myle.:shake:
-
[quote name='mch']ja jakis czas temu , hmm przyznam ze zbieralam sie z 3 m-ce zdobylam sie na rozmowe ze szkoleniowcem od ipo klarowego , ukladalam sobie w myslach chyba z tydzien co powiedziec , jak uzasadnic żeby nie urazić itd. no i prawie drżącym głosem wyłuszczałam, ze za mało wymaga , ze ja musze miec bat nad głową , ze to mój pierwszy pies , ze wielu rzeczy nie wiem, ze wiem ze pies zrobi lepiej ,ze ma mozliwosci ale on musi mi mówic ,mówic, krzyczec , korygowac ,wymagac . ze nie neguje jego wiedzy umiejetnosci itd ,ale nie podoba mi sie wygląd zajęć , że nie podoba mi sie ze ja musze latac i go dopytywac jak przyspieszyc , jak uprecyzyjnic . wysłuchał, powiedzial ze rozumie, ze zdaje sobie sprawę bla bla . ,powiedzial ze bedzie inaczej . wytrzymalam jeszcze dwa m-ce . pewnego dnia po prostu powiedzialam ze koniec. płace wymagam , sorry ,moze xle zabrzmialo , ale nie interesuje mnie ze ktos mi plecie dobrze dobrze tylko dlatego ze pies wyróżnia sie na tle grupy , skoro wiem ze nie jest dobrze , wiem ze moze byc lepiej . ironią losu , choc dla mnie przemyslaną decyzją było udanie sie do tego samego pana z PT z małym , tylko i wyłacznie dlatego zeby mu udowodnic ze zabawą , radochą zrobie z psem cos lepiej niz reszta na siłe , na fizyczną przewagę wg jego zalecen . obiecal ze mi nie bedzie przeszkadzac :evil_lol: . co zajecia widze ironiczne spojrzenia ,ale co mi tam , wazne ze źabowski piszczy do piłki w kieszeni , tupie kiedy , czy to już , jest radosny. wiec on tez pewnie jakby sie gdzies udzielał netowo mógłby napisac ze jakas panna mądrzalska przyszla i kręci nosem :eviltong:[/quote]wiem mch.rozumiem.ale ta osoba nic marcie w ten sposob nie powiedziala.i tutaj lezy roznica.ja uwazam ze spotykaja sie dorosli ludzie i trzeba sobie mowic takie rzeczy.zreszta treser i tak dostosowuje sie do przewodnika i psa i stara sie to wszystko posklecac tak zeby cos z tego wyszlo.w kazdym razie lup-pilka to podstawa.to fundament szkolenia na ktorerj budujemy zaufanie i dokladnosc.to moje zdanie.
-
[quote name='monisieczka']a my tez mozemy? jakby co to moge autkiem zabrac :oops: tylko Josh nie chce z nami jechać bo mu ciasno:mad:[/quote]:evil_lol: :evil_lol: josh siem rozhrabil nieco/monisieczka czy ty jutro skarrrrrbie bedziesz?:diabloti:
-
uo jak fajnie....:loveu: . proponuje zeby juki dziurkacz nie onkowy wziela swoje wino po ktorym ja z marta prowadzimy niebywale fascynujace dysputy:drink1: . mysle ze kazdy powinien wziasc browarek dla siebie[kierowcy-bezalkoholowy:cool3: :drinking: ].natomiast nie wiem jak rozdzielic pierdulki na grill:oops: .bo ja z grilla[kielbasa czy cos]odpadam.:oops: :oops: :nono:
-
nie onkarz.....:cool3: .aaaaa dokladnie to dowalil marcie....ktora naprawde ma anielska cierpliwosc i oddaje serducho ludziom,cierpliwa jest jak nie iwem co i wszystko pokazuje .....lacznie z pokazywaniem na psie delikwenta o co dokladnie chodzi.....a poniewa dolozyl marcie dolozyl i mi.:cool1:
-
juki.....no dziurkacz husky musi byc.:evil_lol:
-
[quote name='Ewa-Jo']tak było przy Josterze -Lidka mnie miała ciągle na głowie.Sean był ze Słowacji więc nie znałam hodowców /przywiozła go Lidka/. W dobie internetu hodowca czyta zarówno Dogo jak i owczarka.[/quote]no to spoko.hodowcy twojego psa to wporzo ludzie:razz: wiec tak tylko.....:oops:
-
pies niczym za bardzo sie nie interesuje.pileczka,zabawka,nagrodki.....no ogolnie wszystko ma gdzies.....:placz: .wykazuje chec do pracy przez 5 minut i koniec. dziekuje mch:loveu: .po prostu czasem cos takiego potrafi czlowieka zdolowac.:cool1:
-
czyli jedzie : agis, ewa-jo gosia/szira ........ kto co zabiera?
-
[quote name='Vectra'][B]ayshe[/B] a czy Ty czasem może nie organizujesz jakieś szkułki dla żółtodziobów :cool3: :cool3: :cool3: bo mnie coś doszły słuchy :p :p (z asher gadałam :eviltong:)[/quote]no przeca cie zapraszalam.:oops: :razz: .jasssne ze tak.
-
historia shado i jego foty sa na temacie:skarb wspanialy ON ma dom,w dziale juz w nowym domu:cool3:
-
dobra.poniewaz to watek z zalozenia na zale to ja teraz zaczynam......:roll: . czlowiek sie stara,prowadzi szkolenie TYLKO NA LUP po czym dowiaduje sie ze szkoli nie na lup i wogole jest zacofanym szkoleniowcem.ludzie!a kto jeszcze nie szkoli na lup?????:crazyeye: .a na co ja szkole?nawt jak sa kolczatki to nadal jest szkolenie na lup.jesooo czy ludzie czasem nie pomysla zanim zaczna czlowiekowi zarzucac rozne rzeczy ....przeciez takie rzeczy zniechecaja do pracy,wypieraja czlowieka z jakiegokolwiek zapalu.male grupy,do 5-6 psow,praca oparta na tlumaczeniu,cierpliwym naprawde[marta mnie tu bije o glowe bo ja to czasem naprawde...:diabloti: ],dlaczego i po co ,jak ta pilka pracowac,ze trza zmieniac lu i wogole....zachecamy do takiej pracy.... po czym okazuje sie ze NIE SZKOLIMY NA LUP.:crazyeye: :crazyeye: . zyc sie odechciewa.podstawa pracy jest wzajemne zaufanie miedzy szkoleniowcem a przewodnikiem psa.jesli go nie ma nalezy sobie podziekowac.nie obsmarowywac nas na roznych forach.trzeba byc ze soba szczerym i rozmawiac ze soba.owo zaufanie jest potrzebne nie tylko przewodnikowi psa ale rowniez treserowi-jesli czuje ze nie ma porozumienia miedzy nami,przewodnik nie bierze sobie moich uwag do przemyslenia,nie rozmawiamy o tym ajk wychodzic z roznych impasow by znowu cieszyc sie krokiem albo kroczkiem naprzod to praca wspolna jest bezsensu.wspolne spotkania maja sprawiac trojce przyjemnosc a nie byc odwalaniem panszczyzny.:shake: .wogole dzisiaj to byl zly dzien.:cool1:
-
normalne:razz: .
-
jasne.tyle ze ja bym nie wytrzymala bo ja nawet gledze im o takich pierdulkach ze potem mi troszku wstyd-ale juz sie chyba przyzwyczili do tych moich wynurzen:oops:
-
wiek absolutnie nie jest przeszkoda. shado ma zrobione bh i fh1,a na tym nie skonczymy.zdal rowniez niemieckie testy.a jest starszy od twojego psa o 1,5 roku.wiec zaden problem.:loveu:
-
musimy wiedziec ile dokladnie jedzie osob i kto co zabiera.i czy chcecie miec "wyklad"na temat onkow czy nie.
-
wiem,wiem,dlugi weekend.....ja to rozumiem i przeciez nie mam zalu.....tylko takie wrazenie odnosze ze sie rozlazi to wszystko. trzeba ustalic co z grillem,ile bedzie osob,kto co przywiezie...trzeba wszystko tez ustalic z glonkami-przeciez zwalamy im sie na glowe......nie mzoemy tak sobie zjawic sie w sobote i powiedziec im czesc:roll:
-
ewa-jo-nie zazdroszcze ci.ja tfffardziel w tych sprawach nie jestem.jak sie dowiedzialam ze nadja ma nowotwor sledziony to swiat mi sie zawalil.to tak jakby moja corka miala raka.:placz: .tego sie nie da opisac.jak wyleciala do kliniki i tam byla operowana to myslalam ze zejde.potem przyjechala-nie ten pies,jego cien.to bardzo boli. byc moze za bardzo kocham swoje psy......ale tego nie zapomne,tak jak wypadku leentje ,potem jej postrzalu na sluzbie..... nie zazdroszcze ci.bardzo mi przykro .z drugiej strony zrob to echo i sie wyjasni czy ma blok czy nie.
-
sluchajcie...podnosze temat.... ja za uszy was ciagnac nie bede-jesli nie bedzie waszej inicjatywy to przeciez nie bede sie wychylac.wiem jedno-pracowaliscie duzo z psami,odwaliliscie kawal dobrej roboty,a teraz to sie zaczyna rozlazic. onkarze sa slynni ze slomianego zapalu do czegokolwiek-prosze nie potwierdzajcie znowu tej reguly.zaraz mamy egzamin,potem chcialam podzielic grupy i np.wybrac specjalizacje,co was bardziej interesuje,mialo powstac stowarzyszenie....smutno mi bo ostatnio na zajeciach byl1 a w niedziele 2 psy. mam wrazenie ze straciliscie zapal.a przeciez dopiero konczymy pierwszy krok spedzania czasu z naszymi psami.ech...... nie bede sie wtracac.macie watek.umawiajcie sie.ja ze swojej strony moge wam zapewnic swoj czas od 12 do dowolnej godziny.jak zawsze jestem do waszej dyspozycji.
-
ewa-jo-mowilas hodowcy?to dla nich b.wazna informacja o serduchu josha.:cool1:
-
ja jak wzielam shado to po fakcie dopiero mna wstrzasnela chwila refleksji-a co bedzie jak zrobi wrrr na kasie[moja corcia]? a potem od razu jak kaska przyjechala a on mial pilke w gebie podeszla do niego i mu ja wyrwala:crazyeye: .dobrze ze bylam w kiblu bo bym zawalu dostala[psa znalam 24 godziny i nie jest to taki spokojny flegmatyczny pieseczk-owszem zrownowazony jest wprost genialnie ale za to .........no zakorbiony na patysie,sniezki,pilki,cokolwiek].teraz wiem ze jest szalenie delikatny i cierpliwy .o wiele bardziej do dzieci niz............do mnie:diabloti: .
-
ja nie wiem czy jest aktualny.to od was zalezy.ja tam jade:roll: :lol: .przeciez za uszy was ciagnac nie bede.jest oddzielny watek na ten temat gdzie mozna wszystko ustalac-jak na razie cisza. ok.to pacholki w sobote? ile kasy? twoj wet mowi rozsadnie.pileczki nie.biegania jak gooopi nie[zreszta pies sam sie oszczedza].ale....to nie znaczy ze pies zrobil sie z porcelany i "dogorywa".sa gorsze choroby niz serducho.serducho da sie operowac.niektorych rzeczy nie da sie ani operowac ani wymienic.:-(