Jump to content
Dogomania

ayshe

Members
  • Posts

    11461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ayshe

  1. moze pro plan z lososiem............dla szczeniat:cool3: :lol: . polecam arthron-to ludzki preparat.jest bardzo dobry.
  2. w sumie owad dobra rzecz-miesko i wogole:roll: :lol: .najgorzej tylko jak diabelstwo uzre:diabloti: .zawalu mozna dostac jak poluja na cos co ma zadlo-gooopki -samobojcy:cool1:
  3. ewa-jo-ja nie wiem ale moze konsultacje heinricha co?albo niemieckiego kardiologa.potrzebuje skany tylko badan.bez skanow nie chca sie wtracac.jaka dokladnie jest diagnoza?zebys nie wpadla w taniec sw.wita z wetami przypadkiem.kiedy podrzucisz pacholki?
  4. onki poluja jak dogonia cos albo znajda a to cos nie ucieka to kurna mozg onkowi paruje i ......ekhem.....co teraz?najwazniejsze nie stracic twarzy i probowac rozwiazac ten problem z honorem:cool3: :roll: :lol:
  5. onki poluja.norma.jak tylko wyniuchaja ze polowanko jest fajoskie to .............mogila:mad: :diabloti: .zaby i myszki to pol biedy.gorzej jak sa to zajaczki i sarenki:diabloti:
  6. no, hoduje:oops: .od 17 lat:cool1: . BeataG-wkleje dzisiaj ale na cc ok?mam zdjecia szczeniorow a obiecalam szirze[znaczy sie gosi:oops: :lol: ].teraz jedziemy na pole popracowac troszke bo slad lezy 3 godziny czas na niego pojechac:evil_lol:
  7. poniewaz mija pol roku od wykrycia u nadji[yasko farbenspiel]guza na sledzionie ,pozniejszej operacj przez heinricha itd....to na avatarze zdjecie nadji na torze zrobione w zeszlym tygodniu.nadja jest moja najlepsza suka.nie bedzie oczywiscie juz miec dzieci natomiast w hodowli zostaly dwie jej wspaniale corki-katje[ando altenberger land],juz suka hodowlana,oraz falch[dux della valcuvia].chce podzielic sie z wami moja radoscia ze wszystko z nadja jest ok.i jest znowu pelna energii i poweru:loveu:
  8. dodam tylko ze ja sie NIE WTRACAM w tryb zycia przewodnik-pies w grupie.uwazam ze sami dojdziecie do wnioskow ze niestety [albo stety]posiadanie onka mocno zmienia tryb naszego zycia.to nadal jest rasa uzytkowa i ma duze potrzeby ruchowe.zwlaszcza pisze o normalnowlosych onkach:cool3: .dlugowlose w cieple miesiace mecza sie o wiele szybciej i nie da rady w 30 stopniowym upale odwalic 3 godzinnego spaceru.:shake: .
  9. alix-male mieszkanie nie jest problemem bo wybiegujesz psa na dworzu a nie w mieszkaniu:cool3: :lol: .rano 2 godzinki,wracasz z pracy-siusiu,wieczorem 3 godzinki i po sprawie,dom z ogrodem nie ma tu nic do rzeczy.ja mam dwa onki w jednym pokoju z kuchnia.:roll: .sa spokojne bo sa wybiegane. ktos madry kiedys napisal ze onek to dodatkowe 1/4 etatu z tymze bez swiat i weekendow-i to prawda.minimalna ilosc ruchu dla onka to CZTERY GODZINY DZIENNIE WOLNEGO RUCHU[pileczka,bieganko,szybki marsz].w onkowe spacery NIE WLICZA SIE SPACEROW NA SMYCZY.chyba ze to dosc szybki dlugi marsz np.godzina marszu w jedna strone,bieganie godzinne i godzina powrotu.samochod niepotrzebny.:diabloti: .dlugotrwale stabilne obciazenie jest bardzo dobre dla onka.potem odprezajacy ruch luzem i znowu obciazenie bez dlugu tlenowego w miesniach. alix-barosz NIE SZCZEKA jak jest wybiegany.po co?:cool1: ps.moje stadko w hodowli ma zapewnione 6 godzin ruchu i pracy dziennie.dzieki temu MAM posesje wcalosci a onki sa zadowolone i spokojne.dobry onek=wybiegany onek[by AM;)]
  10. info z ostatniej chwili:"no wiec tak.barosz to najnormalniejszy w swiecie onek pelny energii,pierwsza noc mnie powalila ale jak ma odpowiednia dawke szalenstwa to ja niewidze problemow.je normalnie z dziewczynami i tez luzik.takze ogolnie spokoj.a teraz co mi sie nie podoba-reaguje agresja na szczeniaki.zezarlby z ogrodzeniem,dziwnie chodzi,boli go przednia prawa lapa[na razie zwalam na zakwasy]".
  11. oczywiscie woda musi byc po cieplej a nie zimnej dobie.bo to maluch.a takie jeziorko jest idealne dla psa. pytania to podstawa.ja zadreczam pytaniami pewne osoby bo sie ucze caly czas.:cool1:
  12. oczywiscie ze moze-pamietaj tylko ze to dziecko i nie musi mierzyc sie z duza glebokoscia badz nurtem[jesli w gre wchodzilaby rzeka].wszystko w tym wieku oparte jest na podtrzymywaniu radochy z kontaktu z przewodnikiem.i jak najmniej pasywnego kontaktu.
  13. dodam tylko ze dodatek glukozaminy i chondroityny oczywiscie tak,nalezy stosowac.z tymze rozwoj panewki jest uwarunkowany genetycznie,srodowisko zapewne ma wplyw ale nie wierze ze z psa normal da sie zrobic ciezka dysplazje i odwrotnie:cool3: . moze z normal przejsc w fast normal albo noch zugellasen jesli wysilek byl wymuszony i dlugotrwaly.
  14. szczerze mowiac mam [jak zwykle:oops: ]wlasny punkt widzenia na ta kwestie.jaki rodzice mieli zuchtwert?:razz: .a pomijajac.....nie wierze ze pies o zdrowych stawach moze nabawic sie dysplazji...jestem ciekawa co trza byloby z nim robic.....:cool3: .jesli pies ma "szemrane"stawy,panewka jest do przyczepienia sie,pies jest w hipertypie[bardzo dlugie podudzia w tym wypadku,katowanie jest drugorzedne]to trzeba:trzymac psa sucho,nie zapasac go,pozwolic na wolny wzrost uwarunkowany genetycznie,nie przyspieszac go duzymi dawkami karmy tylko takimi zeby pies wygladal na nich akurat[zebra wyczuwalne pod skora,u szczeniecia od 4 mies.zycia,wczesniej skory jest wiecej niz tluszczu:razz: ].ruch naturalny bez wymuszania,jesli pies chce odsapnac chwile i wynika to ze zmeczenia trzeba zawsze poczekac az oddech psa[do 20 mies]wroci do normy.zmeczony pies to zmeczone zakwaszone miesnie.pies mlody nie moze miec wysilku na dlugu tlenowym.mechanicznie mozna uszkodzic staw biodrowy przez latanie ze zwrotami na sliskich powierzchniach.plywanie zalecane zawsze.
  15. [quote name='saJo']To co dziewczyny? Za cztery lata spotykamy sie na mundialu :razz:[/quote]:multi: i nareszcie Polska nie przepusci ani jednej brameczki:razz: .tylko wymiana pilek bedzie troszke czesta......:lol:
  16. nie patrza:loveu:
  17. lizka-uwazja na to znaczenie.jak jest rownaj bezwzglednie NIE MA znaczenia zeby go skrecalo w chinskie s.:diabloti:
  18. idziesz sobie i widzisz ze z naprzeciwka idzie pies-nie da rady-zepniesz sie,moze nieduzo ale i tak on to poczuje,zebys sie nie wiem jak starala.jak napniesz sie ["zaraz sie to wydarzy,mam miec luzna smycz"i takie tam;) ]dla samca onka to juz wystarczy.to odruch u starszego psa.wyrobiony calym jego zyciem.z dorastajacym samcem mozna sie pobawic w pozytywne odkrecenie aczkolwiek z onkami to marnie wychodzi.one lubia takie atrakcje 'porzadkowe".jesli wiec widzisz psa i wiesz ze bedzie dym to zwieksz dystans nawet przechodzac na druga strone ulicy lub ustawiajac sie tylem do "obiektu porzadania"i ekzekwuj stanowczo skupienie na tobie. ja sie wprawdzie tak z shado nie bawilam-zalozylam mu halter na pysk jak parowozu zatrzymac nie moglam,kolczate i system:absolutnie ani mru mru gnojku:diabloti: .halter nie do nauki tylko zeby mi lapy oszczedzic bo shado wiedzial ze jak mnie pociagnie to se nafiukac moge wiec najpierw kwestia ;o nie ,napewno zamkniesz sie natychmiast,a potem ekgzekwowalam rownanie.pieskow to on nie polubi bo jest taaaaaakim dominantem jakstad na ksiezyc i nie spocznie dopoki kogos na lopatki nie wygrzmoci[no i jeszcze ma swoja dziewczyne:roll: ].chodzac luzem przy psach zawsze staram sie trzymac pelna kontrole i ekzekwuje ja twardo bo nie zamierzam miec samca ktory sie na wszystko wywarkuje.ciezko jest z takimi psami bo one cale swoje zycie zapewne albo byly na posesji i wtedy wsio za plotem to wrog[jak sie wyjdzie poza plot to nalezy im to udowodnic:cool3: ]albo nikt nie tepil u nich onkowej sklonnosci do ustawiania towarzycha;)
  19. [quote name='lizka']A tak z tych smutków i zmartwień zapomniałam Wam napisać - mamy maciupki sukcesik na koncie jeśli chodzi o relacje z innymi psami a raczej o to agresywne zachwania Boysa. Dziś wracając z rannego spaceru na wprost nas szedł boksio (których B.szczerze nienawidzi :shake: ) No spoko, postawił uszy, stanął. Mówię ze niet, nie wolno bo boksio zaczął warczeć a Borysowe tylko na to zawsze czeka :roll: A boksio swoje, paszcze zaczał drzeć, baba go ledwo na smycz zapięła ( w ostatniej chwili chyba) - Borys juz smycz naprężona i do atakau sie szykuje. Nie wiem co mi zaświtało ale jak zaczął tez drzeć jape kucnęłam koło jego pyska i powtarzam zdecydowanym i spokojnym tonem ze nie wolno. Kopara mi opadła - popatrzył na mnie i zamknął pyszczysko. Nawet nie rzucał sie juz na smyczy :crazyeye: Wieczorem podobnie było z tym, ze uprzedziłam jego jazgot i stał juz cicho. Mam tylko nadzieje ze to nie chwilowe olśnienie :roll: bo juz przeszło 2 m-ce pracujemy nad tym i dopiero dzis był względny odzew z jego strony.[/quote]pierwszy raz zadzialalas instynktownie-odruchowo.onki jak zawsze powtarzam to "pruskie psy".jak mowisz nie to ekzekwujesz absolutne nie-natychmiast.
  20. zrob mu badania.co wyjdzie to wyjdzie i mozna na tej bazie zastanowic sie jak mu zapewnic ruch zeby mu nie zrobic krzywdy a wzmocnic.w razie co oczywiscie.u onkow zdarzaja sie rozne atrakcje w echu czy ekg ale to nie jest wbrew pozorom wyrok na onka.charczenie,odksztuszanie powysilkowe moze miec malo wspolnego z sercem.u onkow o ciezkim przodzie,przebudowanych ,o bardzo glebokich klatkach piersiowych zdarzaja sie anomalie oddechowe.zwlaszcza u samcow ktore sa przewaznie ciezsze.
  21. tak jak przypuszczalam wybiegany barosz=grzeczny barosz.:cool3:
  22. no tak to bywa wlasnie:cool1: .
  23. :shake: kurna nieladnie.znasz jakies szczegoly z zycia psa przed toba?jest bardzo masywny w klacie?mierzylas mu tetno powysilkowe?ma rytmiczne oddechy czy urywa je punktowo?starsze onki prowadzone nieprawidlowo -nie sucho i zylasto tylko sa takie "papusne"mieciuchne w wygladzie-maja problemy w jesieni zycia.czas na dosuszenie onka to tak do 20 mies.to taka "magiczna"cyfra. sorki ze sie rozpedzilam:oops: :cool1:
  24. lizka-co mu jest?:-(
  25. Barbi-niezle:lol: .ludzie sa porabani czasem:mad: . onki lubia zadymy.no tak juz jest.musza cos "zmontowac"jak nic sie nie dzieje.wiecej z tego jazgotu niz to jest warte bo takie nadzwyczaj jakies odwazne albo bojowe to nie sa.ale zasada"niech sie dzieje co chce byle sie dzialo"jest wazna w ich zyciu.jesli nie maja mozliwosci zmeczenia sie przy pracy z przewodnikiem to zmacza sie w inny sposob:diabloti: . tak jak AM napisala:dobry onek to zmeczony onek. pamietajcie ze ojciec rasy Max von Stephanitz pisal ze onek potrzebuje minimalnie 4 godziny ruchu dziennie-nie zalicza sie do tego spacerowanie na smyczy ani ruch wolny po ogrodzie:diabloti:
×
×
  • Create New...