-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AgaG
-
Trzykolorowa Kaja po operacji odeszła za TM [*]
AgaG replied to Agnieszka Co.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
powiedziałam to wszystko Oli. Ona powtórzy swoim wetkom i w takim razie pójdzie z nią jutro już na badania i usg. jesli faktycznie ma cieczkę bezobjawową, to oczywiście będziemy czekac ze sterylką. Sunia zachowuje sie idealnie, koty ignoruje, nie demoluje nic, grzecznie śpi i ma ogromny apetyt. :lol: -
Trzykolorowa Kaja po operacji odeszła za TM [*]
AgaG replied to Agnieszka Co.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wszystko to bardzo dziwne, Pan Tomek sprawdził kołderkę jej w hotel zostawioną ani saldu krwi...:roll::-o -
MA cudowny dom !!!!dzięki Kraków jamnikowata Tesia po 1, 5 roku w schronie
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
jagienko jakies najfajniejsze dasz radę tu wstawić? Tesiunia na kanapce, na rączkach itd...:loveu: -
MA cudowny dom !!!!dzięki Kraków jamnikowata Tesia po 1, 5 roku w schronie
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Zrobiłyśmy z Ola foty tesi. może ukaże się ogłoszenie w dzienniku. Dzieki jagience ja komputerowa kretynka :roll::roll:bedę mogła je wysłac do Pani hani. [SIZE=3][COLOR=red]Jagienko wielkie dzięki za poratowanie mnie !![/COLOR][/SIZE] -
dziewczyny podajcie mi proszę na pw. linki do wszystkich krakowskich bazarków na nasze psy, to wkleję na pierwsza stronę linki:p dziękuję Jagience za poratowanie mnie dzisiaj z fotami!!! to znaczy przenoszenie ich z aparatu do kompa i pofatygowanie się w moje okolice. :loveu::loveu::loveu:
-
Sofija kocha półlsłodkie bułeczki a od jutra zaczynamy gotować kurczaki z ryzem, bo karma sucha to wg niej byle co :cool3::cool3: już mi nie siusia w domku:p, i nie odstępuje mnie na krok, wciąż merda ogonkiem, liże mnie i patrzy mi w oczy. :lol:. Dziś porwała z trawy ohydną zieloną kiełbachę i z Hugiem o nią rywalizowała, ale poradziłam sobie i wyrwałam to paskudztwo:lol: Na smyczy chodzi pięknie przyklejona do mojej nogi... gdyby hugo lub zahir byli choć w 1/100 tak grzeczni ale to pierony na polku.. wlekące mnie za sobą i ujadające na psy...:roll: .
-
Trzykolorowa Kaja po operacji odeszła za TM [*]
AgaG replied to Agnieszka Co.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłyśmy u doktora Słowińskiego z Kają. Kochana Ola jak zawsze nieoceniona :loveu::loveu::loveu:płaci przecież i wozi i wszystko wszystko!!!! serce jak u niemłodej suni całkiem dobre. wyniki krwi jutro. Zebów nie trzeba rwać, ona musiała gryżć kraty i dlatego prawie nie ma czym gryźć (to, a nie jakiś problem w buzi, może być przyczyną, że nie chce jeść suchej karmy i jest karmiona puszkami). Ola zdecydowała się ją wziąć na tymczas pod warunkiem, że bardzo się jej pomoze w szukaniu domu. Kajunia super przyjęła jej zwierzaki i one ją też... ale .... pierwsze co zrobiła podniosła ogon i zawezwała pieska Goździczka. Byli w miłosnym złączeniu pół godziny a Ola umierała ze strachu i obdzwaniała wetów...na szczęsxcie sami sie rozłączyli. Podobno to wskazuje, ze musiała miec cieczkę, ale plamienia żadnego nie było, w hotelu pan Tomek tez niczego nie zauważył... termin sterylki weci Oli ustalili na sobotę, ale oczywiście wczęsniej oglądzeiny muszą być tego dziwego przypadku...:-o:-o:-o:-o. Sunia została tez dziś odrobaczona. Sunia zachowuje czystość, mieszka na pietrze domu Oli teraz by psy nie szalały z powodu jej cieczki? -
kotek bury z białym został wraz z dwoma innymi podrzucony do gabinetu wet. jeszcze przed wakacjami i siedzi i siedzi. jest wykastrowany dzięki Pati. ale byl chory i on ma ogromny dług oraz dwaj jego braciszkowie (jesli czegos nie mylę, bo to Kiwi zawoziła) one mają dom, ale dług gigantyczny. :-(:-( Mamy dramat z wydawaniem kiciusiów. u Ani. też chmara kotów :-(:-(:-(
-
podaję rozliczenie: było tak: 564 + 35 od Gosiapk= 599 dziś wydatki na psy krakowskie: po rabacie od pana Tomka (50 złotych nam podarował:loveu: :loveu::loveu:) zamiast 210 zaplaciłam 160 (zapłacony jest Dzeki i Bobik) pan Tomak martwi się o kota, ze tyle siedzi, będzie katastrofa finansowa tym bardziej że kot był chory u pan Tomak mówił że go leczyli... ech... 599-160 =439 do dotego doszło 75 z bazarku Weszki i 200 (100 na Pegaza od jotpeg przekazana przez Anię B oraz 100 od pani Kamyka również przekazane za posrednictwem Ani B) razem jest 439 + 75 + 200 = 714. długi mamy jednak w hotelu duże..bardzo duże...:-(
-
ja jeszcze to skonsultuję, no ale to starsza sunia, wiec gdyby nic się działo to na pewno nie będę zadnych zabiegów ryzykować...ma apatycik zreszta i dziś nic nie nasiusiała. jest taka grzeczna, że wszędzie ją biorę ze sobą. dziś na poczcie sobie siedziałyśmy (oczywiscie niegdy w życiu bym jej nie przywiazała przed pocztą!!! czy gdziekolwiek, włażę wszędzie z nią:loveu: a ona nic tylko patrzy i patrzy i liże i liże, a ja ja głaszczę i tulę i uwielbiam. Brązowa, Sofijka nie przepada za suchą karmą (ja karmię rojalem dla seniorów, ale oczywiście zawsze wyżebrzą kanapki , serek itd.. ) Sofcia suche zostawia a na ludzkie się rzuca z apatytem.. co ona jadła w schronie? Może jej zacząć gotować?
-
Własnie jagienka na moja prosbę przesłała mi stan długów hotelowych dwóch psów, które już opuściły: Dzeki 120, szczeniak Bobik 90. Ufff jutro będę w hotelu rano z Olą, bo będziemy wieźć kaję na badania (spędziła 9 lat w schronie, więc będzie co leczyć podejrzewam.... jeju jeju... to wpłacę...nasze długi hotelowez naszej kasy która oczywiscie jest na minusie, jak się wszystkie długi policzy...
-
Tak mało ma odwiedzin... biedak biedak
-
ważne, by się nie żegnać z nim wychodząc. poza tym zostawcie może dyktafon by sprawdzić ile trwa to wycie, czasem psiak protestuje 5 minut i idzie lulać..,może radyjko też mu zostawiać włączone? albo telewizorek? waZne by często wychodzić i wracac najpierw na parę minut i wracać wtedy, gdy jest cicho pod domem, a nie wycie z niego dochodzi. On musi się przekonać, że z wycia zadnen pożytek :loveu::loveu: kochany piesek bardzo Was kocha, był taki samotny i boi się po prostu. :loveu:
-
dziewczyny błagam wyliczcie mi ile za hotel jestesmy winni bo nie mam ani 5 minut na nic przez mój nabytek Sopocki:loveu::loveu: a ja jutro będe w hotelu to ureguluję ze skladek jego i Bobika. Może ktos sprawdzić ile za Bobika szczeniaka wyrzucoenego z samochodu z duzymi uszami jestesmy winni? proszę dasjcie ki tu albo na priwa info. bo wolę żeby ten dług nie wisiał nam
-
MA cudowny dom !!!!dzięki Kraków jamnikowata Tesia po 1, 5 roku w schronie
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
wiem wiem foty do kitu są... ech.postaram się ubłagac olę jak będziemy jechac do weta z kają... powinnyśmy zdążyć. Kurcze tesia chrapie strasznie i mama moja narzeka, że nie może spać, a jak ja chciała zamykac to wyje malutka sunia... kurcze trzeba kogos lekko głuchutkiego szukać :cool3::cool3::cool3: w ogóle mama na razie chce przystopowac z tymczasem ech.. -
Trzykolorowa Kaja po operacji odeszła za TM [*]
AgaG replied to Agnieszka Co.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jutro jedziemy z Olą do weta przebadać kajunię od łapek po glówkę... :lol: -
Byłam z Sofijką u mojej wetki. pazurki już przyciete, Waży sunia moja 18. 40. odrobaczę ją dziś. Guzki na sutkach są dwa , w tym jeden spory, ale moja wetka mówi, że ją jej doktor (znany w Krakowie Bakowski) uczył, by tego nie ruszać, jeśli sunia jest po sterylce. Zaćma jest faktycznie spora. :loveu:słuch będziemy badac jutro,a le z tym dość kiepsko.w środę jej zbadam krew. bardzo kochana sunia dała sobie wszystko obejrzeć. muszę jeszcze popytać o jakieś preparaty wzmacniajace stawy, bo jak wstaje to troszkę ciężko jej się podnieść, trzeba ją domineralizować itd. gdy już będe miała komeplet badań, które mogę tu zrobić (obok mnie) to pojedziemy do kliniki na ekg. :loveu::loveu: Sofija to ideał, właśnie leży mi pod nogami wpatrzona we mnie. Acha moja wetka mówi, że Sofija jest podobna do Kasanowy.. no może coś w tym jest bo rudości i czarny...
-
Kielce - 6-letnia Miki koczuje na wycieraczce-JUŻ W NOWYM DOMU!!!!
AgaG replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Coś okropnego. biedna sunia:-(:-( tylko że własnie dla takiej suni to tylko tymczas, hotel to może być za duży szok jednak, z drugiej strony tam jest niebezpiecznie. jak ktos wezwie schron... ch Ja niestety nie mam tymczasu żadnego:-(:-( błagałam panią Elę W. odmówiła, mama ma Tesię na tymczasie i też mi się buntuje...zawiadomię Magdę..to na pewno. jeszcze nie wiem, co z czwartkiem... najgorzej że w paźdzeirniku dwa "kundle" się nie ukażą przez jakieś polityczne sprawy...