Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. podaję rozliczenie: było: jest: przekazałam na ręce Oli by dała jutro panu Tomkowi 800 w tym: 265 to dług beniego (psa rudego znalezionego przez Black_sheep, 345 Elton od pierwszego dnia pobytu do końca stycznia, 195 - Babelek od 15 stycznia do 27 stycznia kiedy być moze opuści hotel. 5 złotych wisimy + 30 za dwa dni wilczka Nero, poza tym jutro trafia do hotelu suka przywiązna w lesie. brakujące 26 zaplaciłam z funduszy na Korę z Krzyczek. prawda jest taka, ze gdyby nie wpłata Han&Dom nie miałabym za co opłacić hotelu....u mnie ale może jest cokolwiek na AFN więc fundusz Kory wróci. Han&Dom wpłacił na Korę teraz 300, nie mówiac o wczęsniejszej wpłacie na sterylkę (tu wszystko jest na jej wątku) tak więc gdyby nie te wplaty długi by rosły....:placz::placz::placz::placz: Z ostatniej wpłaty 300 - 26 = 274 ale to naprawdę musi zostac na jej sterylkę... jest: 274 + 365 zwrot z AFN + 20 od Kam dla Brunka razem 659 czeka nas sterylka Kory, wizyta u wetów z Cygaro, który spadł ze schrodów, jeden z psów ratowanych w domu Oli musi iść do hotelu (chyba Skip)
  2. oLA podjechała wiec zrobiłam foty, Będą wieczorem. sunia jest średnich rozmiarów, ruda liskowata. To szkielet, czego zdjecia nie oddają dobrze. Na weekend Ola wexmie ją do siebie (jako 8 psa!) bo musi dostawać kroplówki i nie nadaje się do hotelu jeszcze.. słania się na nogach.
  3. Gdy jeżdziłyśmy we wtorek z Olą po wetach z Hubertem i Brunkiem dostałyśmy wiadomość o suczce znalezionek w lesie - przywiązanej do drzewa w okolicach Węgrz jest zagłodzona totalnie to szkielet nawet na pysku same kości i nic więcej. Szyja to jedna rana.. ola ma ją własnie w samochodzie. Jedzie do weta, a potem do hotelu. Nie mamy gdzie ją dać, bo u oli w garażu staruszek Skip złapany przez nas już ze dwa tugodnie temu (wyrzucony pies) a na tymczas gdzie był brunio idzie Hubert z lazienki bratowej... HELP!!!!! V[IMG]http://img155.imageshack.us/img155/3766/las1yz2.jpg[/IMG]
  4. Brunio pomógł też następnemu psu... Hubertowi Ewa która mi tak pomogła pprzetrzymując go u siebie teraz weźmie na tymczas Huberta, który jest do soboty u mojej bratowej - zagłodzony pies z zywieckiego schronu, dziaduś.
  5. Bratowa dzwoniła, że Hubertuś Misiaczek jest bardzo grzeczny i taki staruszek poczciwina. karmi go trzy razy dziennie i oprócz tego stoi mu zawsze suche jedzonko. Przemywa rany i pozwala to sobie psisko wszystko robić. Na początku bał się wycierania łap, teraz już pozwala. Chodzi na spacery z Dzidką - suką bratowej i na polu się zgadzają, ona jest o niego zazdrosna tylko w domu. i NAJWAZNIEJSZE MOJA KOLAŻANKA EWA U KTÓREJ BYŁ NA TYMCZASIE NIEWIDOMY PONEK ZBGODZIŁA SIĘ OD SOBOTY MIEĆ HUBERTA U SIEBIE W MIESZKANIU. tO OBOK MNIE, BEDZIMY MIEĆ BLISKO DO WETKI NASZEJ. hubert na razie czuje się dobrze, jest tylko słaby i ma wyciek z oka. jadę po niego z koleżanką o 22 w sobotę. :loveu::loveu:
  6. [quote name='Tweety']Aguś, mam osobę, która chce Wam, w miarę wolnego czasu i możliwości, pomóc w transporcie zwierzaków w rożne strony.[/quote] to super!!! będzie potrzebny tranport w tym tygodniu nie raz... Cygaro poslizgnął się na schodach, dzwoniła Pani z dt, że ma psiak ma klopoty z chodzeniem, że trzeba zrobić rtg. Poza tym trafia jutro do hotelu sunia z lasu. była przywiązana w Węgrzcach w lesie, ma wielką rane na szyji, Będę umawiac termin, no i do Kundla tez jest to bardzo potrzebne - praktycznie co czwartek są klopoty z tym transportem
  7. Moja Kochana Zosieńka była na kontroli u weta. pazurki miała obcinane i gruczoł okołoodbytowy czyszczony bo zauwazyłam przy czesaniu, że ją coś tam ją boli w okolicy tylnej... Była grzeczna i potem wyprosiła nagródkę w gabinecie..Strzegę tego Skarba Mojego. Ma piękne mięciutkie futerko teraz i jest wciąż tak samo namolna na pieszczoty, co jest urocze. formę ma znakomitą... i jest nadal LIzakiem nad Lizakami... :loveu::loveu::loveu: jak zwykle spi na moich nogach gdy piszę na komuterze to zawsze tak robi...:loveu::loveu:
  8. Skip czeka na dom... Ola kupiła szelki dla mojej Kropki, bo szelki Kropki dostał Skip.. tak więc dla niego akurat nie pieniadze są teraz potrzebne... ale dom. Olę uwielbia, gdy wchodzi do garażu popiskuke z radości i tuli się...
  9. hi hi hi... fajnie napisane... ale bądź bądź inicjatorem takich akcji bo sunia jest przekochana, przesłodka... Mama dzwoniła, że gdy wróciła wieczorem było siku na dywanie, ale jedno tylko...:p z kazdym dniem powinno lepiej być...
  10. [quote name='Han&Dom']Aguś:loveu:, nie przejmuj się jakoś to będzie:roll:... Zawsze jakoś jest... Gdyby tylko AniaB:loveu: miała więcej czasu:roll:... wysłałem do Ani kilkanaście obrazków na listkach i dwa małe oleje na płycie trochę większe... jakby to się udało sprzedać, to wpadłoby trochę grosza:roll:, jest też ciągle jeden olej na blejtramie... drugi czeka u mnie w domu... Może więcej bazarków, żeby połatać budżet:roll:... Tak!!! Tak!!u mnie jest 19 pieknych kalendarzy "Kundel bury" tylko AniaB musiałaby po nie przyjechać..:eviltong:
  11. Han&Dom wpłacił na mnoje konto 300 na Korunię:p, Na razie Korunia pozyczyła 26 złotych swoim "braciszkom" w hotelu, które jutro będą miały popłacone długi w pewnej części..
  12. Podaję rzoliczenie: było: poszło 60 na biochemię Ponka Bruna, 21 na lek do przemywań (zapł. w klinice na Piłsudskiego za to i za to, ) , 70 za diagnostykę oczu w arce. razem 151. 895-151= 774 a jest: przekazałam na ręce Oli by dała jutro panu Tomkowi 800 w tym: 265 to dług beniego (psa rudego znalezionego przez Black_sheep, 345 Elton od pierwszego dnia pobytu do końca stycznia, 195 - Babelek od 15 stycznia do 27 stycznia kiedy być moze opuści hotel. 5 złotych wisimy + 30 za dwa dni wilczka Nero, poza tym jutro trafia do hotelu suka przywiązna w lesie. brakujące 26 zaplaciłam z funduszy na Korę z Krzyczek. prawda jest taka, ze gdyby nie wpłata Han&Dom nie miałabym za co opłacić hotelu....u mnie ale może jest cokolwiek na AFN więc fundusz Kory wróci. Han&Dom wpłacił na Korę teraz 300, nie mówiac o wczęsniejszej wpłacie na sterylkę (tu wszystko jest na jej wątku) tak więc gdyby nie te wplaty długi by rosły....:placz::placz::placz::placz: Z ostatniej wpłaty 300 - 26 = 274 ale to naprawdę musi zostac na jej sterylkę...
  13. przekazałam Oli pieniądze na hotel ze składek na psy krakowskie, bo Ola będzie jutro w hotelu. Bąbel ma zapłacone od 15 I (bo do tego terminu był płacony) do niedzieli 27 I włącznie, bo przed tym terminem chyba się w domu nie znajdzie.
  14. Huberciek wykapany, ale jeszcze nie pachnie idealnie.:cool3: jest natomiast idelanie grzeczny i zachowuje czystość. je i śpi :evil_lol:
  15. Hubert jest na tymczasie w Krakowie - w domu mojej bratowej do niedzieli, jesli w niedzielę gdy bratowa wyjeżdza na ferie) nie uda mi sie załatwić by poszedł do tymczasu (mieszkania obok mnie) gdzie był do dziś wyadoptowany własnie Bruno, to Hubert zamieszka w ogrzewanym boksie wenątrz budynku hotelowego w Wleliczce. Ewa która miała u siebie Brunia pojedzie poznać Huberta, jesli nie będzie się go bała, bo ona trochę boai się duzych psów, to jest nadzieja, że go przetrzyma. To byłoby najlepsze, bo dostep do psa mam wtedy bardzo wygodny, a trzba teraz czuwac nad jego rekonwalescencją.
  16. kto o tym jeszcze nie wie, a myślę że na dogo dośc moje stanowisko jest pod tym wzgledem znane: to chcę podkreslić: PSY ZA KTÓRE BIORĘ ODPOWIEDZIALNOŚĆ NIGDY NIE TRAFIAJĄ DO ŻADNYCH FUNDACJI ZAGRANICĘ, PONIEWAŻ NIE MAM WTEDY MOZLIWOŚCI KONTROLOWAĆ LOSU TYCH PSÓW , WIĘC JEST TO WYKLUCZONE BY HUBERT GDZIEKOLWIEK JECHAŁ. WYDAŁAM PSA ZAGRANICE RAZ - DOROTHY z dogo, która sama po niego przyjechała. Nie znajac osoby która pragnie adoptowac psa i nia majac mozliwości osobiście zawieźć go do nowego domu, po prostu psa nie wydam, bo bym po nocach nie spała.
  17. jest coraz lepiej. teraz ja z nią byłam, bo mama miała zajęta popołudnie i dwa razy siku zrobiła na polu... uff.. tylko trzeba troche dłużej z nią pochodzić, a w ogóle to jest słodka, na dwóch łapkach prosi o pieszczoty..
  18. [COLOR=red]Ma bajkowy dom pod Krakowem.:multi::multi::multi::multi::multi::multi: państwo przeprowadzili się zKrakowa tu. To KONTAKT PO OGŁOSZENIU MIODUNKI, KTÓRY PRZECHOWYWAŁAM, BO PAŃSTYWO BYLI W ŻAŁOBIE PO STRACIE SWOJEGO STARSZEGO PSA..[/COLOR][COLOR=black]zadzwoniłam do nich i udało się[/COLOR][COLOR=black]Państwo bardzo mili i cały czas w domu. mają dwa odratowane koty które przyszły do nich ze wsi okolicznej całe w strupach, ranach, z robakami itd. Wielokrtonie ratowali rozne psy. Pokazywali nam zdjęcia. Na Brunia czekało łóżeczko. Ja mu przywiozłam z tymczasu jego poszewkę, zaby czuł zapach i latwiej odnalazł drogę. Zawiozłyśmy płyn do przemywan też, książeczkę itd. Za dwa tygodnie państwo pójdą z nim na szczepiena, mają swojego weta. brunio był zadowolony, bardzo chetnie siedział na kolanach najpierw u Pani potem u pana a jak wstawali to za nimi szedł. ogród gdzie bedzie wyprowadzany na smyczy na razie tylko jest bardzo szczelnie ogrodzony i piękny. Brunio będzie szczęśliwy tu!! mamy zaproszenie na odiwedziny kiedy tylkoz zechcemy. robiłam duzo fot, ale dopiero wieczorem komus wyślę, bo musze leciec do m mojej mamy, bo na tyumczasie jest Kora z krzyczek, którą uczymy czystości.. [/COLOR]
  19. [quote name='monita']Dziewczyny ile płacicie za dobę w hotelu ?? Nie orientujecie się, czy są miejsca ( potrzebny jest hotel dla psa ) ??[/quote] za bezdomnego 15 za dobę. Zadzwoń do hotelu 601 518 895:lol:
  20. wyjeżdzamy z nim dziś o 14. wrócimy póxnym popłudniem, bo jeszcze musze jechac do hotelu zapłacić za inne psy. Kciuki potrzbne bardzo . biorę aparat..:razz:
  21. ewa mi dziś napisała: " Wczoraj wysmarowałam kolejny raz rane na jego grzbiecie i pięknie sie goi, już schodzą strupkii jest miękka skóra. Zjadł moją szynkęi swojego kawał kurczka i wypija kotom wodę":p
  22. [quote name='Patia']oj te nasze zwierzaki :loveu: Ogłaszamy już czy czekamy aż się nauczy ?[/quote] może ogłaszajmy...:razz:
  23. mama smsowała, że pierwszy raz kora zrobiła siku na polku !! hurra!! może się nauczy
×
×
  • Create New...