Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. tak wsztrsymajmy się z allegro do piątku, ale może zrób jak możesz pieskom u Oli? Skipowi i suni Dusi z lasu
  2. sunia śpi z Olą w łóżku... hmmm Ola jest swięta kobieta.. ma tyle psówi nie miała na razie sumienia zawieźć jej do hotelu. W czwartek po prostu musi jakiś z jej ratowanych psów iść do Kundla"
  3. Bruno wróci na tymczas za dwa dni, dla ewy było było wazne by dostać te dwa dni aby podleczyć u wetów rany Huberta z tymczasu, bo te rany ropieją..no i może uda się po Kundlu" ?
  4. będą wkrótce foty szczęśliwego Kasnowy. Dziś odwiedziłam go. Poniewaz jego Pani po mnie podjechała, mogłam obserwować jak radośnie ją witał i jak ją uwielbia!! to nie ten sam pies. jest ufny, radosny, biega szybciutko i tuli się tuli, wchodzi na kolana, cały czas drpeta za panią, nawet do łazienki, co ja mówię drepta: goni ten staruszek. poznal mnie z czego byłam bardzo dumna. Pani niesamowicie o niego dba. Biedak nie może tylko przytyć choc udało się 60 deko go podtuczyć, ma jednak problemy z biegunkjami, a za renalem nie przepada, choć tylko po tym kupka jest odpowiednia. Kocha panią a ona jego. Zgadza się z jej uratowaną kicią. No poprawiłam sobie humor patrząc na psie szczęscie. sikał w domku tylko przez tydzień :p a wet mówi, że niektóre ślady na pysiu są od poparzeń.
  5. kto pomoże Pati jutro z transportem?
  6. EWA MI NAPISAŁA, ŻE HUBERT SIĘ ZAŁAMIE HOTELEM... ON JEST W NIĄ WPATRZONY, PRZYLEPIONY DO NIEJ, GDY JA TRACI Z OCZU BIEGNIE NA OŚLEP PRZEWRACAJĄC KRZESŁA...jest tez ciekwaski, umie włazić na tapczan i wszędzie zagląda. Do królika merda wesoło, a koty lubi...
  7. [quote name='agat21']O kurza! :angryy: Mogę tylko wspomóc finansowo. Leczenie i odkarmianie tej biduli na pewno jest kosztowne. Czy wpłacać na AFN z dopiskiem psy Kraków?[/quote] JEŚLI MOŻESZ TO PROSIMY. POTWIERDZENIE WPISUJĘ W WATKU PSA I NA WATKU KTÓRY MAM W PODPISIE.
  8. ma na imię Dusia. Juz przytyła 1. 5 kilo dzięki dokarmianiu Oli. Poszło juz sporo kasy oli na odpchlanie (pełno pcheł było w ranach na szyji), surowicę, kroplówki. ja niestety na razie przekazałam Oli tylko 50 złotych, które dostaliśmy od pana Tomka (gdy płacony był hotel ostatnio 800 - pan Tomek się zlitował i dał nam 50) Prosimy o pomoc finansową. ola w tej chwili ma swoich 6 psów i dwa w trakcie ratowania (Dusię i Skipa). ja mam na głowie: Huberta, Bruna który wraca, Eltona, Cygaro i Korę...i zaczyna być tragicznie...
  9. [quote name='wtatara']to nieprawdopodobne, śledzę wątek tego pieska od dawna. Bardzo sie cieszyłam że znalazł domek, dzisiaj jak przeczytałam tytuł watku nie mogłam uwierzyc:placz:[/quote] ja też nie mogę uwierzyć... przeciez tyle rozmów przed adopcją..ludzie wiedzieli wszystko o psie...o tym, że może sikać też i ze to minie po paru dniach aklimatyzacji
  10. Nie wiem, jakie wasze zdanie, ale ja uważam, że trzeba zrobić sterylkę aborcyjną a na razie wziąć ja do hotelu. nie wiem skąd weźmiemy kasę ale innego pomysłu nie mam...
  11. posłałam władsnie foty do Fizi. prosze o pomoc w ogłoszeniach, mam 8 bezdomnych psów po dswoja piecza w hotelach lub na tymczasach plus swoje pieski staruszki 4 dla których tez musze znaleźc czas i padam :placz::placz:
  12. wysłałam zdjecia z tymczasu gdzie jeszcze cały czas jest do fizi. On jest tam taki szczęliwy... jeju nie chcę by szedł do hotelu.. Ewa tez płacze... ale Bruna niwidomego za dwa dni nam przywożą... katastrofa.
  13. no w końcu napisałam - w piatek ma być w dzienniku, jak opukać się nie uda. to musze zmienić tekst i ruszyć z plkatami, ale może gdzieś coś z tego tekstu da się wykorzystać w ogłoszeniach w necie. [LEFT][COLOR=red]Elton - rudy bardzo łagodny poczciwina nie ma nic, nawet własnego ogona. [/COLOR]Utracił dom 3 lata temu w wyniku emigracji właścicieli. Trafił do schroniska na rok, potem został adoptowany na jeden dzień. Nowym właścicielom rano się podobał, ale wieczorem uznali, że jednak wolą małego szczeniaczka i przyprowadzili Eltona z powrotem. Pies, gdy zobaczył, gdzie wraca, zapierał się łapami, wył. Usiłował wyrwać się i pobiec za człowiekiem, którego już zdążył pokochać. W niedługo później psy z boksu Eltona odgryzły mu ogon.Ale to nie był koniec dramatycznych przeżyć tego nieszcześnika. We wrześniu ubiegłego roku wydawało się, że Eltuś opuszcza schronisko już na zawsze. Jednak ciężka choroba jego pani znów odebrała mu dom. Ponowny powrót do schroniska spowodował ogromne załamanie u tego psa. "Elton zaszył się w najciemniejszym kącie, gdzie nikt go nie widzi. Ożywia się, ale poza boksem, na spacerze. Robi wtedy zabawne miny, strzyże jednym uszkiem, bo drugie ma klapnięte, wesoło podskakuje, podając wielkie łapy, tuli się. Jeśli telefon znów będzie milczał, nie uda mi się uratować Eltona, a on naprawdę zasługuje na wspaniały dom, bo to dobry, zapatrzony w człowieka, wierny pies, który nigdy nie zawiedzie" - mówi wolontariuszka szukająca domów dla skrzywdzonych zwierząt. [/LEFT]
  14. wczoraj dzwoniła do mnie pani Liska (Kasanowy) zapraszając w odwiedziny. :loveu::loveu:dziś wieczorem tam jadę i zrobie fotki!! mówiła, że się bardzo tuli, pieszczoszek się zrobił . Troszke było problemów jelitowych, bo ma tendencje do biegunek.. ale ogólnie zdrówko dobrze funkcjonuje. Bardzo się cieszę, że takie dobre wieści przynajmniej od niego... bo tak w ogóle to u nas w Krakowie bid mnóstwo, zwroty ostatnio dwa i w ogóle tragedia.
  15. będzie o nim w programie "Kundel bury" w ten czwartek. Może to zwiekszy szansę... ja naprawdę jestem zaskoczona. Ludzie ratowali koty, kochali swego psa. Ja nie kryłam niczego o stanie psa. mówiłam, że może sikać przez pierwszwe dni, że wyprowadzanie tylko na smyczy... płakać się chce. dobrze, że ewa go przyjmie z powrotem na tymczas...ale Huberta żal..
  16. wciąż w aparacie. może jutro ja padam... a tu mi bruna zwracają, który był u ewy - (Bruna -niewidomego psa topionego w Kielcch) ,co oznacza żle dla Huberta:-(:-( czyli hotel prawdopodobnie...bardzo mnie to martwi. Teraz leczymy wysięk z oka Huberta (misiaczka) i ropiejące ranki. ewa wypatrzyła, że ta przy wąsach się otwiera i na łapie. Dziś Hubert był u weta i miał też czyszczone uszy. ..przemywamy rany poza tym. Hubert lubi koty!! jest ciekawski,poznał co to znaczy kanapa..:lol:. tym bardziej się martwię gdyby musiał iść do hotelu..ale może po programie "Kundel" brunio znajdzie dom? i wtedy hubert będzia miał tymczas? oby w końcu się zaczęło cos układać, bo mam 8 bezdomnych psów do wydania i ledwo zyję.
  17. proszę podrzućcie mi na pw albo tu link do wątku Liska, bo jutro jadę do niego w odwiedziny:p. mam zaproszenie jego kochanej pani. porobie foty. To taka osłoda po fatalnej wiadomości dzisiejszego dnia, że mi zwracają innego psa - niwidomego bruna z Kielc..
  18. Za wcześnie się cieszyłam..Zwracają mi bruna:placz::placz:lista zarzutów; "POSIKUJE, KOTY GO GONIĄ,NAPADAJĄ, JEST NADPOBUDLIWY (MOLESTOWANIE NOGI), OBIJA SIE PO DOMU, warczy, nie polubił suki syna ktry był w odwiedziny, to za dużo stresów " biedny pies,, Nie pomogła rozmow, tłumczenie, propozycja kastracji... decyzja zapadła. ja nie rozumiem ludzi,, mam dość. Bruno wróci na tymczas do Ewy, a Hubert który chodzi za nią krok w krok chyba się załamie... katastrofa. najgorsze jest to, ze tymczas u mojej mamy tez zajęty (Kora z krzyczek) a w gabinecie małgosi nie ma jak przechować, bo oba psy (Bruno i Hubert) nie lubią psów. W kundlu powienien być film o brunie, może to pomoże...jestem załamana. ten dom wydawał się super... mam w tym momencie 8 psów bezdomnych do wydania...
  19. [quote name='Jagienka']jeden, może dwa... jedna Pani z 5-letnim wnuczkiem, miała skonsultowac z rodziną.. i druga Pani, ta, która straciła psa... obie miały oddzwonić... nie oddzwoniła żadna, ale może trzeba sprowokowac... Jagienko moim zdaniem zadzwoń do osób, które nie oddzwoniły, spowoduj by go poznały.... Dom, gdzie poszedł niewidomy Brunio tez nie odzwonił z powodu żałoby po poprzednim psie. i ja do nich dzwoniłam za jakiś czas. Warto może spróbować..
  20. trzeba pomyśleć o sterylce Koruni. juz dzwoniłam do Kiwi w tej sprawie, żeby umówić weta..
  21. sunia była dziś z olą u weta, dostała leki, kroplówki itd.. jest intensywnie leczona,. Jutro foty wyślę bo wciąz są w aparacie. To jak się okazuje młoda sunia około 2 letnia. Ola trzyma ją w domu i odkarmia we właściwy sposób by jej nie zaszkodzić, bo ona na niesamowity apetyt a trzeba ostroznie. Ola ratuje ja u sibie w domu choc ma swoich 6 psów i koty. Ale odkrarmionego Skipa któregośmy złapały po koczowaniu przy ulicy trzeba dać do hotelu.
  22. hubertuś (teraz Misiaczek :razz::p) już jest w tymczasie w sąsiednim bloku od mojego. Utył i pieknie pachnie, jest słodki. Tylko z oczka się sączy i wybieramy się z tym do weta. Pięknie się zaokraglił. Moja bratowa super dbała o niego :loveu::loveu: Przewiozłyśmy go dziś z Ewą, u której właśnie zamieszkał.To parter, więc ma wygodnie z łażeniem po schodach. uwielbia piszczoty, jest całkiem żwawy..:multi::multi:zrobiłam foty z nowego tymczasu to będa jutro. jego smycz i obrożę (ja używam tylko szelek bo mam obsesję słuszną że pies mógłby się wysmyknąć:p) przekażę przy najbliżesz okazji Hund.. bo Misiaczek już ma swoje. Ewa kupiła mu super karmę dla psów starszych i będzie mu też gotować. sądząc po tym, jak rewelacyjnie dbała o niewidomego Ponka będzie miał naprawdę super.. Ja jak trochę się wyśpię pomyslę o plakatach dla niego.. Misiaczek się patrzy z Miłością, człapie za człowiekiem...ma apetyt i jest PIĘKNY bardzo dziękuję Ewie i Gosi:loveu:
  23. Fizia dzięki za ogłoszenia. Ola mówi, że chyba jednak nie jest taki stary... :razz:może nie piszmy o wieku, ale dodajmy że pięknie zachowuje czystość
  24. Skpiuś odkarmiony i coraz bardziej spragniony człowieka. Ola ratuje teraz sukę z lasu odkarmioną i nie może dłużej trzymać Skipa. z garażu powędruje wkrótce do hotelu... no niestety Ola ma jednak juz po prostu stado..:placz::placz:
  25. dziękuję Kam za wpłatę 20 zł.:loveu::loveu::loveu: na Brunia,podaję tez w wątku zbiorczym ogolnym stan kasy zbiorczej
×
×
  • Create New...