Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. [quote name='erka']Ostatnio udało sie nam znaleźć dom dla starszego psiaka, który też bardzo długo czekał. Oby i Guciowi dopisało szczęście:).[/QUOTE] Na razie cisza. Nikt nie dzwonił. Jak będę bardziej na chodzie i malutka choć na chwilę mnie z domu wypuści, to mu powieszę plakaty. Na dniach zrobię też przelew na jego hotel. W dalszym ciągu składamy się Ola K 100 i ja 200.
  2. wellington no więc moim zdaniem pomimo swojego chwilowego oby szaleństwa Pomponioo nie zatracił zdolności cieszenia się pysznościami. :) i masz rację uwielbia kuchnię :) a moja wetka to Skarb. :) wierzę, że wyciągnie Pompona z tego stanu kręcenia się w kółko.Wciąż też gadam z Olą K. która też ma psa z gigantycznymi problemami neurologicznymi, który stale jest na lekach przeciwpadacvzkowych. Tyle, że on ma czynne ataki padaczki, a potem dopiero objawy takie jak Pompon. Pompon przy mnie nie miał nigdy ataku padaczki
  3. handziu my po prostu kochamy psy a tej Pani, która go wzięła spod mostu przekaż, że go uwielbiam i staram się mu wynagrodzić ten koszmar, który przeszedł w życiu. :) Pomponio od dziś dostaje oprócz luminalu (15 mg) co osiem godzin, jeszcze amizepin 200 (po pół tabletki dwa razy dziennie). Jest spokojniejszy dziś wieczorem, łapy mu się trochę rozjeżdżają, więc mąż niósł go na spacerku i tylko na chwilę wystawił na trawkę. Apetyt natomiast ma świetny, bardzo mu smakuje namoczony hepatic rojala z dodatkami dla smaku. No i jak zwykle zajada się bułkami mlecznymi :)
  4. Wychodzą zmasakrowane jak rodzą naturalnie :evil_lol: a ja się uparłam na cesarkę :) poza tym moje wygimnastykowanie mi pomogło bardzo. Kasia dziękuję i zapraszam do Zuzi w odwiedziny
  5. w tej chwili ma zwiększoną dawkę luminalu i mam jeszcze iść po receptę na jakiś drugi lek. Dopóki pies nie cierpi w sensie bólu, ma apetyt, załatwia się, nikt z nas takiej decyzji nie podejmie. Pompon jest teraz trochę w swoim świecie, ale kochamy go i będziemy walczyć dalej. Moja weta jest cały czas pod telefonem, by monitorować, co się dzieje. Trzeba poczekać, aż organizm nasyci sę lekami przeciwpadaczkowymi, wtedy powinno być lepiej.
  6. PO luminalu na razie nie ma rekacji wyrażnej,mimo zwiększenia dawki. Pomopon jest tak pobudzony i tak się kreci w kółko, ze musiałam znów pdoać sedeolin, by choć na chwilę zasnął. :( teraz śpi, ale jest wykonczony
  7. [quote name='Gosiapk']Oby szybko i zdrowo rosła córeczka :) Pomidorcia oczywiście musiała się na swoim panu uwalić :) Dziękuję :) Pomidorcię muszę czasem do łóżka i ja brać na zmianę z Zuzią jak się domaga :) tyle że im inne ręczniki podkładam :) Pomidrocia i Pompon mieli w piątek badania krwi, a potem jeszcze z Karlitą szłam do wetki. bo u mnie był istny horor z ich zdrowiem. Pomidorka wymiotowała i miała biegunkę. Na szczęscie już wszystko dobrze, a badania krwi wyszły świetnie . hurra! Kalita ma zapalenie pęcherza i leczenie antybiotykowe, więc chodzimy częściej na si. najgorzej z Pomponem. Badania krwi nie wykazały na szczęście Cushinga co Gosia jeszcze raz chciała sprawdzić, wątroba co prawda jest bardzo kiepska, ale parametry - kilka razy podniesione - są lepsze niż po adopcji, więc podawane codziennie essentiale skutkuje. Krew całkiem niezła i nerki też, natomiast w ogóle nie minęło kręcenie się w kółko w lewą stronę. Nie pomogły też na to sterydy w zastrzykach, które moja wetka podawała mu codziednnie przez ostatnie dni. Pompon w niedzielę przez wiele godzin kręcił się w kółko, dysząc ze zmeczenia, nie dało się go zatrzymać. To był już któryś atak pobudzenia po moim powrocie ze szpitala. Ola K. , której bardzo dziękuję, przywiozła mi bardzo silne leki działające na układ nerwowy i w koncu zasnął. Ma apetyt (przeszliśmy na specjalistyczną karmę hepatic) do której dodadaję mu dla smaku odrobinę masła roślinnego i szynki z indyka. normalnie się załatwia i sika, ale pobudzenie pojawia się natychmiast po zaprzestaniu działania leku. Dziś idę z nim znowu do Gosi, już czeka na mnie recepta leku który będzie brał na uspokojenie. Kochany Pompon teraz śpi po leku:loveu:, nie wiem, czy to się cofnie, jeśli nie będę miała psa na prochach. i tak bywa. najważniejsze, że nic go nie boli. usg wątroby wykazało tylko jej powiększenie. nowotworu nie ma. Trzymajcie kciuki, by Pompon dobrze zareagował na lek i w koncu zaczął regenerować siły. przez to chodzenie schudł, choć wciąż mu daję jeść. na żądanie właściwie. :) ps. Karlita podczas badań została zdiagnozowana jako posiadajaca niedomykalność zastawki, ale tego się u psów nie leczy, w przyszłości może skutkować podobno kłopotami z oddychaniem.
  8. [quote name='Ada-jeje']Czy ktos z was pytal u zrodla o adopcje zwierzat w Mielcu? Prosze o kontakt osoby ktore cos wiecej wiedza na temat psow w schronisku w Mielcu. Ja wiem ze w Mielcu schronisko stracilo status schroniska w maju ub. roku. Czy to oznacza ze sa tam tylko psy ktore tam trafily przed zamknieciem schroniska?[/QUOTE] [B]Najpierw dziękuję wszystkim, którzy składali mi zyczenia i gratulacje z okazji narodzin córci. :loveu:[/B] a teraz co do Mileca.. Panujący tam skandal jest nie do opisania/ Przypomnę tym, którzy nie wiedzą, że w uibiegłym roku miałam niezły kłopot, gdy chciałam pomóc suni jamnisi, od paru lat w schronie. Gdy okazało się, że się nią interesuję i chcę zapewnić jej na początku hotel a może i tymczas u mnie, polecono mi (wolonariuszki współpracujące z DNH) inną sunię, bardzo do niej przekonując. Potem dowiedziałam się dlaczego - bo tamta zresztą bardzo łagodna już była przeznaczona do Niemiec.[B] Gdy postanowiłam pomóc tej polecanej przez schron - też weterance - zrozumiałam wkrótce, czemu ona do Niemiec nie została wywieziona. Otóż jest bardzo i nieprzewidywalnie ostra wobec innych suk.[/B] Miała takie zapędy agresywne, że nie mogłam dać jej tymczasu, bo moje psy by to przypalaciły pogryzieniem lub czymś gorszym. Oczywiście schron musiał o tym wiedzieć, No ale co tam problemy polskich chętnych na adopcję:angryy: (dodam, że byłam gotowa dać Smerfi dom, gdyby go nie znalazła przez dłuższy czas). Ważne by Niemcy nie mieli kłopotu.. bo jak się wydaje psy tam trafiają do zbiorowisk innych psów.. więc zagryzanie byłoby kłopotem. Smerfi na szczęście dla siebie ma już cudowny dom w Polsce. Dziś spotkałam ją na spacerze z panią i mówiła mi, że do psów jest ogromna agresja, że atakuje nawet wylewne i miłe sunie, które do niej podbiegają. Na szczęście jest jedynym psem w domu..i przede wszystkim ukochanym. [B]Uważam, ze ta historia świadczy o tym, jakie są priorytety Mielca..Na pewno nie taki, by psy trafiały do polskich domów..No chyba te najtrudniejsze niech tam idą, a miłe, łagodne wybiera się do wysyłek:angryy:[/B]
  9. dziękuję :) ale choć waga mi teraz szybko spada, to jeszcze zostało do zrzucenia co najmniej 6 kilo. :) a pieluchy sprawdzę. Myślę, że 20 to żużywają teraz Zuzia i Pompon, tylko, że on ma większe :) no a po sterydach, ile Pompon zużyje, aż się boję :) handziu pewnie, że możesaz wstawić :) w końcu jest się KIm pochwalić. Zuzia jest śliczna i słodka.
  10. :) wellington, czy sugerujesz, że najpiękniejszy na świecie puchaty jeszcze bardziej po kąpieli pies Pompon ma tyle tylko sterczących "kudełków" co ten tu oto Leguan. Wiem, że w porównaniu do Twojego białego cuda prawie szpica :), każdy pies jest prawie łysy, ale Pomponio, jeśli nawet ma maleńką łysinkę na karku, to dodaje mu ona uroku i świadczy, że jest stuprocentowym samcem :):evil_lol:
  11. dziękuję bardzo :) a wellington wysłałam inne zdjęcia:)Ty masz inne na mailu:evil_lol: a co Pompona, on nigdy nie będzie moim kłopotem:eviltong: sądzę, że postanowił zostać moim osobistym trenerem fitness i robi co może, bym miała dużo ruchu :) Pomidorcia też mu dziś pomogła, bo miała biegunkę, a Karlita obsikała dywan, tym samym ostatecznie postanowiwszy, że Pańciowie nie mają prawa mieć żadnych dywanów w pokojach.. zdaniem psów są one w istocie trawnikiem, no a z filozofią psów trudno się dyskutuje. a tak poważnie: objawy Pomponowe (kręcenie się wciąż w lewo) wskazują zdaniem profesora farmacji, który jest męzem kochanej Oli K (mojej koleżanki) na silny stan zapalny w mózgu, więc sterydy, które moja wetka postanowiła podać, powinny pomóc ps. Pomponio był wczoraj kąpany najpierw w wannie, a potem w leczniczej kąpieli krochmalowej przeciwswiadowej. Nie był zadowolony z tych zabiegów, ale dziś pięknie pachnie :)
  12. [quote name='Linda99']To jest cos strasznego.Nic dziwnego ze te menty handlarskie woza masami psy do Niemiec, przy takiej ilosci laboratoriow potrzebna jest ogromna ilosc psow do eksperymentow.[/QUOTE] [B]Lilek, Linda99, Alexa77 wellington i inni :) [/B]dziękuję za obecność na wątku i mozół uświadamiania, co naprawdę dzieje się z psami i kotami bezdomnymi w Niemczech. ja z powodów osobistych będę w najbliższym czasie tylko okazjonalnie. ale bardzo jestem Wam wdzięczna.
  13. Dziękuję Gosiapk oraz Foksia i Dzekuś i wszystkim z dogo, którzy mi tu czy mailowo gratulowali narodzin Zuzi. jak pisałam, chciałam uciec z dogo, no ale czuję się w obowiązku poinformować, co u Pomponia. Pomponio wymaga nowego, intensywnego leczenia i to od dziś. Wczoraj był całkowicie otumaniały, ale w sensie pobudzenia i krązenia w kółko w lewo. Robił to biegiem, np. wokół jednej nogi od krzesła, niezmiennie w lewo się kręcąc. Nie było wyjścia i by nie padł z wycieńczenia musiałam go na chwilę trzymać na smyczy. Jego zachowanie wygląda jak po ataku padaczkowym, jest czasem mniej kontaktowy i szczeka bez powodu, jednak padaczka nigdy nie została stwierdzona. Leki, które otrzymuje ostatnio, (w tym na uspokojenie) nie skutkują na opanowanie kręcenia się i pobudzenia. Dziś będzie go badać moja wetka. Telefonicznie mi już wyjaśniła, że w przypadku zmian neurologicznych i takich objawów musi otrzymywać sterydy i będzie jeszcze wiecej sikał. No ale akurat tu i tak jest rekordzistą:lol: 20 pieluch w tą czy w tamtą stronę nie czyni mi różnicy.. dziś musieliśmy na godzinę wyjść w z domu na ściąganie szwów i gdy wróciłam przedpokój tonął w biegunce Pompona.. :pMąż niósł Zuzię prawie nad głową robiąc slalom pomiędzy rozdeptaną kupą :hmmm na pewno nie będę miała kłopotów z powrotem do wagi przedciążowej :) raczej mam co robić. Trzymajcie kciuki za kurację Pompona. Moja wetka jest znakomita, na pewno coś wymyśli.
  14. Dziękuję za gratulacje. :) Masz rację co do córeczek :) ja bardzo chciałam, by była to dziewczynka i mąż też. No i zgodnie z oczekiwaniami :) już ją pokazuję, ale potem na dogo będę bardzo okazjonalnie. Wysłałam Ci handziu parę zdjęć, gdy po trzech dniach od cesarki uciekamy za szpitala z naszym Skarbem:) a potem stoimy przed domem, no i jest jeszcze fotka słodkiej Zuzi:loveu: w łóżeczku oraz fotka mojej zazdrosnej Pomidorci, która leczy się z zazdrości o nowego członka rodziny leżąc na brzuchu Pańcia :)
  15. Kochany Pomponio bardzo tęsknił za mną, gdy byłam w szpitalu i mąż do psów jeżdził kilka razy dziennie, a one biedactwa patrzyły pytająco, gdzie pańcia. Tylko wróciłam z córeczką i już musiałam wetkę do domu wzywać, by zająć się zaległościami psimi.:) ostatnio złapały kleszcze, poza tym Pomponio cierpi bardziej niż zwykle na świąd skóry i krążenie w kółko. Więc od dziś czekają go kąpiele w krochmalu, kuracja wapnem i hydroksyzyną. Mam nadzieje, że mój Ukochany Książę poczuje ulgę. Pieski ciekawie patrzą na maleńką Zuzię. Najbardziej zazdrosna jest Pomidorcia i nawet prosiłam wetkę o zbadanie, czy nie ma depresji. Ale mijają jej stopniowo fochy na pańcię i znów robi się słodka. Ale pod jednym względem wszystkie cztery psy zachowują się podobnie: choć kochają Pańcia, pędzą do domu szybko ze spaceru do mnie. Zwłaszcza Karlita nie chce mnie zostawić, pewno się boi, że znów jej zniknę na parę dni.
  16. w poniedziałek mam cesarkę, więc na razie nie będzie mnie na dogo:) proszę pamietajcie o moim Baloniku/Kajetanie/Guciu. To taki kochany, dobry pies.
  17. [quote name='Lilek'] A przy okazji, czy ktoś może mi przełożyć wypowiedź malgosmalgos na polski? Bo ja chciałabym rozumieć,co się do mnie pisze.[/QUOTE] Lilek, nie warto się zagłębiać w nonsensy wypisywane przez malgosmalgos. ta pani już nam pokazała, jakie jest jej myślenie i postawa. Szkoda się zniżać do poziomu mentalnego niektórych osób, już o poziomie moralnym nie wspominając. :lol: a ta nerwowść, która jeszcze potęguje kłopoty z wypowiadaniem się w miarę logicznym? hmm może płynie z jej obawy, że jak więcej osób przejrzy na oczy, to nie będą one (mam taką wielką nadzieję) szukały "ratunku" dla psów z Polski u tej pani. Przykład nieszczesnego Promyka dowodzi, jakiż to "ratunek".
  18. [quote name='Linda99'].Poza tym nikt minie nie przekona ze akurat w bylej DDR rozchwytywane sa chore, nierasowe i stare psy z polskich schronisk.Wiem tez ze ten prywatny tierheim herzsprung wozi psy z Rudy Slaskiej.Co robia z taka masa psow?[/QUOTE] ani mnie nie przekona. a co do Rudy śląskiej, to wiem, że proceder jest tam na wielką skalę. Pozbywaja się w ten sposób masy psów. To samo teraz Legnica np. z tego schronu zwykle niedzielami wywozą przy zamkniętej bramie, by nikt niczego nie widział
  19. [quote name='Lilek']Linda,nie ma takich słów ani takich argumentów. Osoby,które rzeczywiście naiwnie wierzyły,że te nieszczęsne zwierzaki jadą do raju, już chyba przestały w to wierzyć, bo jazgotowi kilku osób przeciwstawione zostały argumenty i materiały tak oczywiste,że chyba tylko głupiec mógłby jeszcze wierzyć. Natomiast w stosunku do handlar pogarda jest ciągle jeszcze zbyt ludzkim uczuciem. Takim typom nie przysługuje prawo do traktowania ich jak ludzi, a swołocz to zbyt łagodne określenie.[/QUOTE] dokładnie tak Lilek, mam nadzieję, że z tymi osobami, których na dogo nie brak jak widać, miłośnicy psów przestaną utrzymywać relacje i przede wszystkim powierzać im jakiekolwiek psy!
  20. Linda99 dziękuję za wszystkie informacje i obecność na wątku. transporty z Polski cały czas idą i to z wielu schronisk. Ja mam nadzieję, że wolontariusze, którzy w tym pomagają, w końcu odejdą od tego procederu i zrozumieją, na co narażają psy. Naprawdę lepsza jest bezdomność w Polsce niż to, co czeka te psy tam. TYLKO MY, KTÓRZY MYŚLIMY O RZECZYWISTYM DOBRU PSÓW, MOŻEMY PRÓBOWAĆ ZASTOPOWAĆ TRANSPORTY ODDOLNIE, BO NASZE PAŃSTWO NIE RUSZY PALCEM W TEJ SPRAWIE , CO JUŻ WIADOMO. na TVN, o którym ktoś wspominał, był nie liczyła. Z dotychczasowych kontaktów z nimi wiem, że to dla nich temat za mało medialny niestety.
  21. dziś prześlę 200 na jego hotel, 100 dokłada się Ola K. :) pies tak słodki, ale telefonów brak :(
  22. [quote name='wellington']Glupota ? Naiwnosc ? Latwowiernosc ? Nieznajomosc jezyka ? Doprawdy cytowane stwierdzenie brzmi raczej cynicznie, szczegolnie frazesy o szukaniu domkow w calej Europie i o ofiarnym dokladaniu w celu ratowania :angryy: W.w. link do fb pokazuje sunie Dasze : Ofiara wlasnie takich glupich osob, ktore AgaG cytowala. Identyfikator usuniety.... znalazłaś gdzieś informację z którego schroniska była?
  23. Szczytowa naiwność odnośnie sytuacji psów w schroniskach jest jak się okazuje dość powszechna i do niektórych w ogóle nie dociera, co może się kryć pod hasłem "pomocy obcokrajowców" dla psów bezdomnych. Wklejam wpis z FB pewnej pani mieszkającej w Hiszpanii jako dowód tejże naiwności. "Tu gdzie mieszkam sytuacja jest dużo lepsza niż w Polsce, ale ludzie są też okrutni, a psy traktowane gorzej niż odpady. Schronisk państwowych jest mało i w nich psy są po prostu usypiane po jakimś czasie, 2-3 tygodni. Schroniska prywatne natomiast to głównie inicjatywa obcokrajowców- Anglików, Holendrów, Skandynawów. I te prywatne są utrzymywane z datków ludzi, szuka się sponsorów. Psy nie są usypiane, tylko szuka się im domów w całej Europie. Właśnie dzisiaj zaprzyjaźnione schronisko wysłało bulla do Finlandii. O zarabianiu na psach nie ma więc mowy, wręcz sie dokłada, by tylko te psy ratować". jak widać zupełnie nie rozumie ona tego, że ci obcokrajowcy to wlaśnie handlarze targający te psy transportami przez pół Europy do miejsc, o których zwykle nic nie wiadomo. https://www.facebook.com/events/126985624103919/
  24. Widać, że księżniczka nabrała manier i jest bardzo bardzo zadowolona. Oby tylko nic głupiego nie wpadało jej do głowy na spacerach :)
  25. [quote name='Romi']Zapraszam do oglądania albumu Gucia :) [SIZE=4][I][B][URL="https://plus.google.com/photos/106680268194379670466/albums/5751382722422755313?banner=pwa"][COLOR=#ff8c00]Guciosław[/COLOR][/URL][/B][/I][/SIZE][/QUOTE] Dopiero teraz zauważyłam. Ależ słodziak z Gucia :) Dziękuję Romi
×
×
  • Create New...