-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AgaG
-
Kochana Rózia nie żyje. Odeszła po ciężkiej chorobie, była uwielbiana przez swoją rodzinę. Płaczą po niej, bo mówili do niej "córeczka". Takie domy, jak ten są wyjątkowe. Rózia była bardzo szczęśliwa, a jej państwo cały czas w kontakcie z Olą K. z którą zawoziłyśmy Różię do do domu
-
zachary ja mam nadzieję, że skoro Pomponio już dwa lata dał radę trwać przy swoich pańciach, to jest naprawdę silny. A co do porzuconych psów, to myślę, że niektórzy ludzie są po prostu beznadziejni:( Mój ostatni nabytek z krakowskiego schronu - Karlita bez oczka została porzucona przez właścicieli. Najpierw sądziłam, że może oddali ją z powodu uszkodzonego oka, które w schronisku osunięto, ale dziś sądzę, że mogli ją oddać dlatego, ze niestety często jej się zdarza nasikać w domu. Jest wtedy taka przerażona, jakby sądziła, że ją za karę wyrzucę. Na początku pod łóżko wchodziła ze strachu. Sądzę, że nieraz była bita :( a to taki wierny, kochany pies.
-
Zwykle ściągam mu pieluchę dopiero pod śmietnikiem, by nie narobił czegoś na podjazd pod blokiem, ale tym razem przed spacerem pielucha była tak pełna, że musiałam ją zdjąć, by nie paść od tych aromatów :) Sądziłam, że Pompon chwilę wytrzyma na rękach bez świeżej pieluchy, no ale się mu nie udało :) Sąsiadami się w ogóle nie przejmuję. Denerwuję się tylko, że jak jakiś inny (nie mój) pies nasika na klatce, to znajduję karteczki "proszę posprzątać po swoich psach). Nikomu nawet nie przyjdzie do głowy, że to inny pies mógł nabrudzić. wścieka mnie poza tym, że niektórzy z nich uważają, że "pies się męczy" i powinnam go uśpić. Hmm tak się zastanawiam, czy Pompon - skoro chodzi w pieluchach - będzie mógł się plażować w Sopocie? Bo chyba zakaz wstępu psów na plażę podyktowany jest tym, że brudzą ? :)
-
Pomponik bez zmian :) no może częściej mu się zdarza nasikać na nas jak go znosimy ze schodów :roll: Wczoraj zdjęłam pieluchę przed spacerem i niestety mąż całą klatkę musiał myć i schody. Ale choć Pompon tak nieobecny niby,m to na kurczaka zawsze przyjdzie, no i kocha jeść bułki mleczne, bo są mięciutkie, a on nie ma czym gryźć. Dziś lub jutro wielka kąpiel się szykuje :lol:
-
Pomponio pozdrawia swoich wielbicieli. Ostatnio na noc izoluję go w kuchni, zastawiając wejście szafką na buty, bo Pomponio tak bardzo denerwuje resztę psów, nie dając im spać, że sytuacja robi się zbyt nerwowa. Rozbija się niestety po kuchni wiele godzin, ale potem trafia do pontonika, który mu tam przenoszę. Pompi jest śliczny na wiosnę, troszkę mu się futerko poprawiło, może dlatego, że używamy lepszych pieluch dla niego. (dobraliśmy najmiększe) Jak skończę remont, co pewnie potrwa, to obiecuję, że zrobimy Pomponiowi sesję zdjęciową na trawce i na rączkach u pańci :)
-
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Romi bardzo dziękuję za wstawienie zdjęć . Śliczny mój Balonik/Gucio i widać że bardzo szczęśliwy. Hmm gdyby nie cztery psiaki w domu, same dziadeczki, no i maleńkie dziecko pewnie Gucio już byłby mój. A tak niestety czeka na dom. Dobrze przynajmniej że czeka w tak wspaniałych warunkach, a Pani Bożenka go rozpieszcza. Jak sobie pomyślę, co by go czekało,gdybym go nie wzięła z tego lasu dwa lata temu.. no ale dwa lata czekania w hotelu to mnóstwo czasu. Dobrze że Ola K. cały czas się dokłada do jego hotelu (100 miesięcznie). W tym tygodniu przekażę swoją część składki miesięcznej czyli 200. Gdyby ktoś chciał jeszcze wspomóc psiaka, byłabym wdzięczna. Bazarek nasz niestety nie wypalił :( choć Kasia K. tak ładnie go przygotowała. -
Handziu dzięki za dobre słowo :). Pewnie jeszcze schudnę, bo właśnie remontują sypialnię, Zuzia ma już swój pokoik w dawnym pokoju komputerowym. handziu może nie padnę do tego czasu, jak Zuzia podrośnie :) ale i tak długo nie będzie mogła pomagać przy psach. Wszystkie mają za sobą takie przejścia, że na spacerach trzeba bardzo uważać. Ostatnio mąż Pomidorcię zgubił na chwilę. Wychodził z trzema naraz i nie zauważył, że nie ma szelek tylko obróżkę, z której potrafi głowę wyjąć , no i wyjęła.. :( Szybko ją zauważył, ale pieronica przed nim uciekała, więc jak mi później z dumą opowiadał rzucił się na nią, by ją schwytać.:) a u Pomponia bez zmian: na zmianę albo śpi i chrapie albo się kręci w lewo. Dobrze, że jest tak ciepło, wszystko otwieram, bo Pomponio nie pachnie fiołkami jako pieluchowiec.
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
AgaG replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='moana']Ja zaglądam do Zahirka i reszty ferajny! Śliczna mała Dogomaniaczka! Gratuluję!:)[/QUOTE] Dziękuję :) Zuzia już bardzo lubi psy, chętnie obserwuje, jak się kręcą po domu. Ale urwanie głowy jest, z czwórką starych psów i malutkim dzieckiem :) dobrze, że żadnemu z nich nie przychodzi do głowy nawet na nią zawarczeć. -
[quote name='Gosiapk']Aga jak sobie radzicie?[/QUOTE] Łatwo nie jest, bo Pomponio często robi także kupkę do pieluchy i wymaga licznych kąpieli, poza tym całe noce grasuje po domu kręcąc się i denerwuje tym resztę psów. Apetyt ma wilczy po takim szaleństwie. No i jak pisałam na wątku Zahira, jeszcze z Karlitą mamy problem, bo uszkodziła sobie mechanicznie jedyne oko, więc kropimy,dajemy żel i latamy do wetki. Zuzia raczkuje między psami i trzeba jej pilnować. Na szczęście psy są mądre, chodzą za mną jak cień a Zuzię traktują jako jeszcze jednego psiaka, którym nie warto się interesować:) Jednak oka spuścić nie można z takiej gromady do opieki, więc sypiamy bardzo mało a Pomidorcia z nami :) Zrobiła się z niej pieszczocha nieprawdopodobna. Gdy się ją bierze do łóżka, zastyga w bezruchu z głową na moim ramieniu i tak śpi aż nie wstanę. natomiast gdy zdarza mi się usiąść na sekundę, natychmiast wdrapuje się na moje kolana. Już się martwię, jak my dotrzemy pociągiem taką gromadą i z bagażami do Sopotu w lecie, teraz cztery ręce to mało, z 10 rąk by się przydało. Ale dajemy radę :) Hmm już się nie muszę martwić figurą pociążową, bo jestem szczuplejsza niż przed ciążą :)
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
AgaG replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Zahirek chyba trochę zapomniany przez dogomaniaków :) a to taki kochany pies! sama łagodność. A Karlita na pierwszym planie ma biedna problem ze swoim jedynym oczkiem. Ma mechaniczne uszkodzenie, oko boli i łzawi. Byliśmy u wetki i po lekach jest już lepiej. -
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gosiapk'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/214388-Balonik-złapany!-pogryziony-przeganiany-nieszczęsny-i-samotny-na-wiejskiej-drodze"][IMG]http://i1229.photobucket.com/albums/ee464/kasandra241298/balonik.png[/IMG] [/URL] <- podlinkowany[/QUOTE] Bardzo dziękuję. :) Kasia obiecała zrobić bazarek dla psiaka. a poza tym wszystko po staremu czyli niestety brak telefonów :( -
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Nie działa link do banerku Balonika/Gucia, który mam w podpisie. Umie ktoś coś z tym zrobić? albo może ktoś zrobi nowy banerek? bardzo proszę :lol: -
No niestety, czasy, gdy ogłoszenie w dzienniku dawało prawie zawsze dom, a często i kilka domów,bo i inne psiaki przy okazji udaławało się wydać, należy do przeszłości. Prasa codzienna ma coraz mniej czytelników i w ogóle upada. :( będzie coraz trudniej tą metodą znaleźć domy :( ja wierzę trochę bardziej w plakaty. bo tak wydałam parę miesięcy temu sunię praktycznie bez szans na dom. Może ktoś ma możliwość zrobić Misiowi plakaty?
-
Na tych filmikach kręci się tuż przed zaśnięciem. Często kręci się szybko niestety i wtedy uderza głową o ściany czy meble. :( Natomiast całkowity koszmar z tempem kręcenia się był po lekach antypadaczkowych (wówczas po prostu pędził) i dlatego zdecydowałam, że nic mu nie podaję już. Wiem, że Pomponio nie jest młody i nawet nie chcę myśleć o przyszłości pod tym kątem. Ale wierzę, że jest jeszcze silny i będzie z nami długo. :loveu:
-
wysłałam do handzi parę zdjęć oraz filmiki obrazujące stan Pomponia. Dość trudno zrobić mu ładne zdjęcia bo albo się kręci w kółko albo zmęczony śpi. Teraz jest na kuracji antybiotykowej ze względu na problemy skórne na szyi. Na szczęście ma apetyt i czasem wytrzyma z kupką do spacerków. Jeszcze mu nie kupiłam "przenioski" wakacyjnej, bo takie mam urwanie głowy. Oby Pompon odżył nad morzem :)
-
Tamaro, dopiero dziś przeczytałam wiadomość od Ciebie. Nie pomogę z hotelem, bo już prawie dwa lata mam w hotelu Balonika/ Gucia, ale będę pytać kogo się da, choć teraz dramat z adopcjami zupełny :(
-
ABSOLUTNIE NIE TRAĆCIE CZASU NA SPRAWDZANIE DOMU PANA Z OS. SZKLANE DOMY W kRAKOWIE NOWEJ HUCIE (POCZATEK NUMERU JEGO TEL. TO 519.. gdyby ktoś taki do Was dzwonil, podam więcej informacji na pw.
-
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
No niestety ten dom kompletnie odpada :( pan po pierwsze nigdy nie miał psa, a Balonik wymaga doswiadczonego opiekuna, są też inne przyczyny, o których mogę poinformować na pw. niestety poważne. Wydam psa tylko w odpowiedzialne ręce,inne odpadają. -
[quote name='handzia']Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku, zawsze zaglądam tu z bijącym sercem, gdy widzę jakiś wpis...Pozdrawiamy Pomponika i całą rodzinkę :)[/QUOTE] Pomponio też pozdrawia. Mam już program do zdjęć, więc w najbliższych dniach zrobię mojemu Ulubieńcowi sesję zdjęciową. Chcemy z mężem część zdjęć zrobić na polu, bo Pomponio teraz może na dłużej wychodzić, skończyły się mrozy, więc łysinka tak bardzo mu nie doskwiera. Na piątek zamówiłam kontenerek dla niego, w którym będę go musiała wnieść do sleepingu, gdy będziemy jechać nad morze. Jeszcze parę miesięcy zostało, ale prowadzę ożywioną wymianę zdań z intercity co do możliwości wzięcia czterach psów do przedziału. Przepisy sa takie, że tylko dwa psy na smyczach mogą mieć pod opieką dwie osoby dorosłe, pozostałe psy muszą mieć tranporterki :) Całe szczęście, że Pomponio i Pomidorcia są małe, bo czterech psów na smyczach nie wpuszczono by do przedziału :)
-
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Miałam pierwszy telefon. Dom w Krakowie, tzn mieszkanie. :) na jutro ustaliliśmy wizytę przedadopcyjną i okaże się, czy Balonik Gucio może tam zostać wydany. To musi być dom idealny i bardzo odpowiedzialny, bo pies ma za sobą ciężkie przejścia i trzeba go jak oka w głowie chronić przede wszystkim przed ucieczką, a w hotelu czuje się bardzo dobrze i ma wspaniałą opiekę. Z drugiej strony czekanie na chętnych z ogrodem może trwać wieki, już bardzo długo Gucio czeka w hotelu, więc trzeba sprawdzić możliwość wydania go do mieszkania. Ola K, która go odwiedza, uważa, że on nie najgorzej chodzi na smyczy i się na niej nie wyrywa. Bardzo proszę wszystkich, którzy pamiętają o Baloniku, o trzymanie kciuków. Dla Kasi K wielkie podziękowania za ogłoszenia. To dzięki jej ogłoszeniom ktoś zadzwonił :) -
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Kasia wielkie dzięki i super, że dodałaś o informacje na temat jego idealnego charakteru. :) -
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='KasiaKia']Odwiedzam Balonika, bo się chłopak zasiedział... Zrobiłam niewielki przelew, aby go choć w ten sposób wspomóc, bo to już naprawdę sporo czasu minęło odkąd szuka domu :( Wykupiłam mu pakiet ogłoszeń, na dniach powinny być gotowe.[/QUOTE] KasiaKia dziękuję Ci bardzo za pomoc dla niego:loveu:, My cały czas z Olą się składamy na hotel. a biorąc pod uwagę, ile mamy swoich psów łatwo nie jest :( Dziś zrobiłam przelew na hotel, więc od razu Twoje pieniądze poszły. wellington, no ja się też nadziwić nie mogę jak niektórzy szybko domy znajdują dla psów. Balonik ma dzięki Kasi mnóstwo ogłoszeń i cisza kompletna panuje :( -
Nie wiem kiedy zrobię nowe zdjęcia Pompona, bo jeden z komputerów mi padł, a tam miałam prosty program do przegrywania zdjęć. Muszę nowy zainstalować. Pomponik na szczęście czuje się całkiem nieźle i jest jak zawsze słodki bardzo. sluży mu bardzo specjalistyczna karma, którą zalewam rosołkiem warzywno-wołowym, a potem daję do tego pokrojoną parówkę drobiową, bo inaczej by wybrzydzał :)
-
Bardzo mi przykro, że Pączuś odszedł :( ale cieszę się, że państwo zdecydowali się pomóc następnemu psiemu nieszczęściu. Zenuś ma wspaniały charakter, na pewno pokocha Zuzię. Może teraz gdy go uszko boli, jest bardziej nerwowy. Oby wszystko dobvrze się ułożyło. Serdecznie pozdrawiam wraz z moimi czterema psami :)