Moje ukochane dziecko pojechało, nie zdążyłam się pożegnać (moja wina:oops:), trochę mi się serce ściska jak patrzę na pusty kojec - ale ludzieeeee, on naprawdę dostał szansę na swoje własne szczęście, tu trzeba skakać z radości, a nie martwić się, że miał na darmo ogłoszenia - przecież po to one są, żeby pies znalazł dom! Skutek został osiągnięty, więc w czym problem?;) Przecież ja też mu robiłam ogłoszenia i teraz bardzo się cieszę, że mogę je pousuwać :lol: