Sonia drepta sobie po swoim kojcu i po Azylu i stara się cieszyć tym co ma... Dostała nowego kumpla - staruszka Pepe, który bardzo na nią warczy, kiedy dostaje swoją miskę:roll: To nie to co Karolek...:-(
Okruszku mój najmilszy, jakie Ty masz niesamowite szczęście!:multi: Teraz już będzie tylko dobrze!:loveu::loveu::loveu:
[SIZE=1]Jak sobie przypomnę tę kupkę nieszczęścia, którą był Pusiek, kiedy go znalazłam... No siem teraz wzruszyłam:oops:[/SIZE]