Aniu, pomoc jaką mogę zaoferować to dom tymczasowy, pełną miskę, ciepełko, ale nie na długo, na tydzień np. Mogłabym też isć do weta z nim. Ale jestem na razie bez kasy, więc oczekiwałabym pomocy finansowej z Waszej strony. Ale nie ma transportu.
:shake: :shake: :shake:
Mogłabyś go jakos dowieżć????