Jump to content
Dogomania

Mazowszanka13

Members
  • Posts

    19428
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Mazowszanka13

  1. Musi, od tego zależy jego przyszłość.
  2. Teraz dotarło do mnie, dlaczego tak naprawdę Lilek przyjechał do nas przymulony. Normalnie nie dałoby go rady wsadzić do samochodu !!! Zwątpiłam po raz drugi :(
  3. I kolejny problem do przerobienia. Lilek boi się małych zamkniętych pomieszczeń. Gdy było ciepło drzwi na dwór były cały czas otwarte. Wystarczyło otworzyć drzwi kuchenne do sionki ( i nie stać w nich), a Lilek sam wychodził na zewnątrz. Teraz jest zimno, więc je zamykamy. Dzisiaj wieczorem stał już w drzwiach, kiedy zorientował się, że następne są zamknięte, wpadł w panikę i natychmiast wycofał się. I to od razu do pokoju na posłanko. Już widzę te klatki schodowe w bloku z przedsionkami i śluzami, a wśród nich Lilka. Zwątpiłam:(
  4. Mała ma umaszczenie wyżła. Podobne jak radysiaki agat21 i rozi (nie pamiętam imion). Tamte szybko, i szczęśliwie, znalazły domy.
  5. Nie dziwię się Waszej decyzji. Ja też czuję się często zmęczona. Szkoda tylko, że nie przybywa nowych domów tymczasowych. Stara gwardia zaniecha aktywności, a młodych nie widać.
  6. Jaka szkoda :( Tyle psów uratowaliście.
  7. Oj, trudno. Ale na tę chwilę nie widzę go w mieście. Tak, to bardzo ważne. Jeszcze kot i małe dzieci by się przydały (o, nie !).
  8. Wyróżniłam ogłoszenie na Olx, promowanie do 25 września. Mamy kolejne postępy: Lilek sam podchodzi do pogłaskania nie czekając na Małą, daje się podrapać pod brodą i za uszami, można też dotknąć obroży i szelek.Ale... na widok Małej na smyczy linkowej zwiał do domu. Już normalnie przechodzi przez drzwi, można w nich stać. Na zewnątrz wypuszcza się coraz dalej, ale cały czas jest ostrożny i wraca pędem pierwszy do domu. A potem razem z Luką siedzą w ogrodzie i patrząc na furtkę wyczekują Małej, która w tym czasie kopie doły na łące sąsiada i łapie myszy. No i szczeka donośnie jak chce jeść czy wejść do domu. A raz nawet podrapał zwyczajem moich psów w drzwi, aby mu otworzyć. Latem drzwi są otwarte cały czas, ale teraz jest na to za zimno.
  9. To tego się trzymajmy :)
  10. A ja wierzę w wersje eksportową, bo bez tego ani rusz. Dzięki za wsparcie :)
  11. Wiesz jak jest Gosiu:(
  12. Dzięki za radę:) Uwzględnię. Na weekend wyróżnię.
  13. Uff ! To o jednego mniej :) Przynajmniej na chwilę.
  14. Dałam Lilka na Olx. https://www.olx.pl/oferta/lilek-maly-rudy-piesek-o-sylwetce-jamnika-CID103-IDGrX8n.html I na fb:https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2691028801146
  15. Rzeczywiście u Was jesienny urodzaj na bezpańskie stworzenia:( Myślę, że Aria wróci do kojca, to przecież jej azyl i miska. Z dzikim Lilkiem też miałam podobne obawy (otwarta brama, samochód). Jak się okazało zupełnie niepotrzebnie.
  16. Lilek, mały piesek o sylwetce jamnika Lilek wraz z siostrą został wyrzucony w worku na kartofle na opuszczoną posesję.Rodzeństwo było dzikie, bojące się człowieka. Nie wiemy czy psy były bite czy po prostu nie miały kontaktu z ludźmi. Siostra znalazła wspaniały dom stały, który świadomy jej lęków zdecydował się z nią popracować. Lilek bardziej dziki i strachliwy przebywa w domu tymczasowym pod Warszawą. Niestety, pobyt w domu tymczasowym jest ograniczony czasowo. Szukamy dla Lilka domu stałego pełnego ciepła, miłosci i cierpliwości, który poświęci mu serce i czas na pozbycie się lęków i przywróci wiarę w człowieka. Lilek w domu tymczasowym,dzięki obecności innych psów, zrobił duże postępy. Reaguje na imię, na zewnątrz wychodzi ostrożnie,trzyma się domu, daje się pogłaskać, merda ogonkiem na widok człowieka. Jedynie widok smyczy i próba jej przypięcia budzą w nim panikę. I nad tym nowy dom musiałby popracować. Dlatego wskazany jest dom z ogrodem, gdzie, przynajmniej przez jakiś czas, przypinanie smyczy nie będzie codzienną koniecznością.Obecność innych psów jest mile widziana. Nie znamy jego stosunku do małych dzieci. Lilek jest zaczipowany,zaszczepiony i wykastrowany, ma około 4-5 lat, waży około 10 kg.
  17. Wyjechaliśmy z mężem na przedłużony weekend do Bydgoszczy (polecam !). Lilek został z synem, którego wcześniej nie widział. Nie panikował na widok dużego, obcego faceta. Dawał się nawet pogłaskać. Na spacerze jest coraz bardziej śmiały, ale wraca sam przed innymi psami. I jak każdy nasz tymczas pędzi na śniadanie pierwszy. Poniżej podaję roboczy szkic ogłoszenia. Proszę o sugestie i podpowiedzi.
  18. Tylko ONki nie poznał, bo nie wyszła przy nim do miski.
  19. Już pracuję nad ogłoszeniami. Na dniach ogłoszę.
  20. Pocieszyła mnie mało wymagajacą Panią, 15 miesiącami już nie, bo tylu nie mam.
  21. Będą , ale kiedy ? Nadal jest nieufny do ludzi ,mimo pokazywania brzuszka (nie zawsze), merdania ogonkiem na nasz widok czy towarzyszenia nam w ogrodzie. Ucieka nam sprzed nóg, czasami ucieka z posłanka na próbę podejścia. Na zewnątrz wychodzi ostrożnie, przy nas boi się ,ale jak znikamy z pola widzenia, to jest bardziej śmiały.
  22. Kolejny krok do przodu. Wczoraj pokazał brzuszek do głaskania podnosząc dwie łapki.
  23. U Lilka postęp. Daje się głaskać i masować na posłanku. Początkowo w pozycji bardziej czujnej. Teraz leży na boczku z łepkiem opartym na poduszce. Ale na zewnątrz nie daje sie dotknąć. Chyba, że sam podejdzie nadstawiając kuperek do głaskania. Głównie wtedy, kiedy inne psy przychodzą się poprzytulać.
  24. Na pewno będzie poprawa. Jedzenie czyni cuda. Z ONki widziałam tylko ogonek.
  25. On daje się głaskać, ale gorzej z łapaniem za obrożę i szelki. Dotykam obroży przy karmieniu, ale na razie to nie procentuje. Zdjęcie z wczoraj. Wetka źle założyła szelki, ten poprzeczny pasek powinien być pod spodem. https://images90.fotosik.pl/410/53dbbd2275a623c9gen.jpg A to mini smyczka, która mu dynda z przodu i przeszkadza chodzić. Plus taki, że nie próbuje jej przegryźć. https://images91.fotosik.pl/409/a7d4415b737ed896gen.jpg
×
×
  • Create New...