-
Posts
19428 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mazowszanka13
-
Czy ktoś zechce Dorkę - kłębek strachu mieszkający w polu ?
Mazowszanka13 replied to Mortes's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewab']Mortes siedzi w leśnej głuszy z psiakami. Nie ma neta. W sobotę przyjeżdża na chwilę i zabiera Dorkę na wakacje do końca sierpnia. Może do tego czasu uda znaleźć się dom dla dziewczyny.[/QUOTE] A no to dobrze, bo już zaczynałam się martwić :) -
[quote name='malagos']Jejku, jakie duze! Żeby mod się nie czepnał.......[/QUOTE] A jakie są wymiary maksymalne ? Ja nie chciałam takiego dużego zdjęcia, tylko 800x600 ( monitor 15 calowy). Podczas pobytu w Warszawie, korzystając z porządnego internetu przefiltrowałam przez ImageShack na bazarek sporo zdjęć. Rozmiar jak wyżej. I teraz nie wiem jak mam je wklejać. Ratunku !!!!
-
Odnośnie rozliczeń to nieśmiało chciałam zauważyć, że te 10 zł to jest deklaracja stała. Przed chwilą przelałam za lipiec :)
-
Zdjęć ostatnio nie mogę wstawić to wstawię filmik jak bawi się z Luką. Po tygodniu przerwy chyba stęskniły się za sobą i bawią się bez przerwy. A w przerwie Fiona próbuje zwiać :shake: Zwróćcie uwagę jaka Fiona jest gumiasta i jak świecące ma futerko. Lubię chwytać ją za tą apetyczną skórkę. [URL]http://youtu.be/tVNLB9U1Ekw[/URL]
-
Czy ktoś zechce Dorkę - kłębek strachu mieszkający w polu ?
Mazowszanka13 replied to Mortes's topic in Już w nowym domu
Doszły mnie słuchy, że Mortes odwiedziła słodkokwaśną. Czyżby.......? -
Dla mnie w tym mieszkaniu na zewnatrz najgorsze nie jest zimno, bo budę można zabezpieczyć. Tylko to, że pies prawie cały czas jest sam, pozbawiony towarzystwa ludzi.A tego przecież potrzebuje najbardziej. Szczególnie zimą czy jesienią kiedy nikomu nie chce się do psa wychodzić. A w spacery ludzi, którzy mają ogród nie bardzo wierzę.
-
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
Mazowszanka13 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiedziałam, że on taki wielki :) Banerków robić nie umiem, też muszę prosić innych :shake: -
Prawie PINCZEREK w schronisku, młodziutki !!! MA DOM!
Mazowszanka13 replied to enia's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę :multi::multi: Masz szczęśliwą rękę Atomówko :) -
Gusiaczku, dzięki za słowa otuchy :) Po Warszawie jest niewybiegana, dlatego żal mi ją bez przerwy wiązać. W Warszawie był taki kłopot, że puszczana ze smyczy, w przypływie głupawki zataczała wielkie kręgi. Jeżeli obok wielkiego trawnika była jezdnia to o nią też zahaczała. Luka też tak miała jak była młodsza i niewyżyta sportowo. Dlatego puszczałam ją tylko w miejscach odległych od jezdni. Raz zwiała mi w małą uliczkę, bo pewnie była ciekawa co tam jest. Ale do końca nie była pewna, bo na moje zawołanie natychmiast wróciła. Podobnie było przy otwieraniu drzwi, natychmiast wyskakiwała na klatkę. Na szczęście bez przekonania, to znaczy z łatwością dała się odwołać. Poza tym Fiona w mieście jest bezproblemowa, nic nie zjadła, nie nabrudziła. Rano grzecznie czekała, aż z nia wyjdę. Nie poganiała. Podchodziła do wszystkich mijanych ludzi, psów i kotów, aby się przywitać. Wszyscy byli nią zachwyceni. I co ? I doopa ! Porozklejałam parę plakatów, obdzieliłam znajomych. Jeden zostawiłam w psiolubnym ( co nie jest takie oczywiste) gabinecie weterynaryjnym, powiedzieli, że rozeslą wici. Pożyjemy, zobaczymy. Już nic mądrzejszego nie wymyślę.
-
Telefon JESZCZE nie dzwonił, dajmy się ludziom wyspać. Fiona nadaje się również na psa pasterskiego. Dzisiaj rano krowy podeszły pod sam płot, aby poskubać liści z drzew. Fiona przeskoczyła płot, pogoniła je dalej na łąki i grzecznie wróciła na moje rozpaczliwe wołanie. Po kawie robimy nowe barykady, bo na szczęście przeskakuje tylko w jednym miejscu, choć inne są wysokościowo podobne. Nie powiem, przeżyłam widmo grozy.Bo moje psy ganiałyby te krowy bez sensu we wszystkich kierunkach, aż by się rozpierzchły.
-
Ale komedia z tymi psami. Luka nakrzyczała na Fionę ( gdzie ty byłaś pewnie mówia), a Fiona czołgała się do niej na brzuchu jakby przepraszała. Po tym powitaniu bawiły się przez cały dzień. Wyraźnie tęskniły za sobą. Pan Dionizy jak zwykle z dystansem. Chyba pogodził się z tym, że poszedł w odstawkę. Fiona nie uciekała. Zapomniała, że można to zrobić czy doceniła ten raj na ziemi ?