Zurdo, moja sunia też ma chore serce, choć nie kwalifikuje się na poważne leczenie. Pewnie to inaczej, po prostu szybko się męczy i muszę uważać. Zrezygnowałam z roweru, choć to uwielbiała.
Mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Może też ból od żebów, który miała od jakiegoś czasu, mógł obciążyć serduszko i nerwy, i jak przejdzie, to sunia się uspokoi i wyrówna, choć trochę.
Trzymam za nią kciuki bardzo mocno.