Jump to content
Dogomania

zasadzkas

Members
  • Posts

    2371
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zasadzkas

  1. Jak ładnie wygląda, zadbana, spokojna. :p
  2. Kochani! Na suczkę wpłynęło 210 zł :crazyeye: Chcę przekazać te pieniądze na jakąś bidę w potrzebie. Proszę o pomoc w znalezieniu takiej, bo ostatnio krótko bywam przed komputerem.
  3. Bianko, załóżcie jak najszybciej. Chcę przekazać pieniądze, które zostały uzbierane na operację mojej poturbowanej znajdki i w tym celu potrzebuję zapytać darczyńców, czy nie mają nic przeciwko. Chcę dać ze 2 dni ludziom na poczytanie, a potem przeleję, jeśli każdy się zgodzi.Tu jest zbyt wiele, za długo a też dzieje pieska toczą się w dwóch wątkach jednocześnie. Na Myszkę wpłynęło 210 zł ;)
  4. Bianko, czy ten mały ślepaczek ma już swój wątek, czy jeszcze nie?
  5. Gratuluję decyzji. Długiego wspólnego życia ;)
  6. Jak miło psinę zobaczyć w dobrych warunkach :loveu:
  7. Bianka, to tak jak moja suka. Własnoręcznie znalezione koty niańczyła, ale cudzesy to goni, że hej. Taki urok. No, i chyba świetna zabawa :evil_lol:
  8. Jestem z nowinami: Otóż dzwoniłam do lecznicy, żeby potwierdzić operację, a pani doktor powiedziała, że chce ją wziąć dla siebie, że straciła psa niedawno, a sunia jest cudowna i podbiła jej serce. No, i że swoją sunię to będzie leczyć i operować sama, że chce mi zwrócić za rtg. W szoku jestem nadal. Dla psiny to super, będzie miała szansę na zdrowie i dobre życie. Mówiła, że spróbują jej nastawić tą nogę w narkozie, że jeszcze będą ją sprawdzać, czy jest sens kroić. Wczoraj mi to tłumaczyła, że jak ją uśpią do operacji, to sprawdzą to nastawienie, choć czasem potem się wybijają takie rzeczy. Więcej Wam nie powiem, nie jestem wetem. Jak wróci mąż z pracy, sprawdzimy, ile uskładało się na operację. Podejrzewam, że będzie te 200zł. Mam taki pomysł, żeby znaleźć psinę w podobnej sytuacji, albo nawet poczekać, czy co, bo takie nagłe wypadki chodzą po psach i wtedy pieniądze od razu są bardzo potrzebne. Choć dogomania i szczury zebraliśmy te pieniądze w jeden wieczór. W takich momentach widać, że warto, że można i nie jest się samemu z tymi psiakami, pokrakami, itp. Powiedzcie, co Wy na to? Jeśli ktoś z osób wpłacających chciałby gdzie indziej przesłać, niech napiszę cel, wątek, itp.
  9. Anulko, dziękuję, z takich kawałków składa się całość i to znacznie szybciej, niż całość, bo to się rzadziej zdarza. Mam już obiecane składkowe na połowę operacji, jutro potwierdzam, żeby robili. Potem pomartwię się o resztę ;)
  10. Anula, dziękuję bardzo, napiszę jutro, jak już będzie po operacji. Aura, ona ma na szyjce mocno wytartą sierść, albo gruba obroża, albo łańcuch za ciężki. Nie sądzę, że pokonała taką uprząż, raczej ktoś się pozbył problemu na okoliczność cieczki i odwiedzających piesków. Taka okolica, niestety. Sunia może być w ciąży, ale tym będziemy się martwić później, teraz byłoby to za dużo. Mamy czas.
  11. Dziękuję bardzo. Ona jest naprawdę malutką psinką, nie wiele miejsca zajmie, choć 3 tygodnie trzeba się nie bardziej zaopiekować.
  12. Przepraszam Bianko za zaśmiecanie wątku, ale tak dużo tu gości, a ja szukam pomocy: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106158[/url]
  13. Znalazłam dziś psa, właściwie sunię. Malutka taka, z cieczką w zestawie i złamaną łapą, prawdopodobnie potrącona przez auto. Pod naszym domem znalazłam, nie mogłam udawać, że nie widzę, choć trudno było ją zauważyć wśród stada psów, w większości dużych. Malutka, bura psina, oparta o siatkę, z podkurczoną łapką. To zwróciło moją uwagę, coś nie tak w jej pozycji. Niestety, znajdka ma złamanie z przemieszczeniem, jutro będzie drutowana. Operacja z rana, koszt 200 zł, których nie mam. Mam noc na znalezienie pieniędzy (chyba powinnam po mieście chodzić, ponoć czasem na ulicy leżą). Potem 3 tygodnie rekonwalescencji. Jestem w ciąży i mimo, że to pierwszy trymestr, mnie samej teraz bardzo trudno chodzić na spacery z własną sunią, męczę się szybko, a oddzielnie to już sobie nie wyobrażam wcale (nie nadają się na wspólne). No, ale jak tu oddać taką małą wyderkę do schroniska, na zmarnowanie, nie mają tam rtg, na operację kasy też nie mają a schroniskowa wet nie robi takich operacji. [IMG]http://img182.imageshack.us/img182/4462/dsc00470qt1.jpg[/IMG] P.S. Chora jest łapka tylna Ma 8-10 miesięcy, ledwo dorosła, jeszcze jeden kieł mleczny się ostał, a waży 4,6 kg. No, kot, nie pies. Jedno uszko ma oklapłe, drugie złamane. Malizna taka, grzeczna, cichutka, wystraszona bardzo. Kto chce wyderkę? Zawiozę, byle nie na koniec Polski. Pomóżcie jak tylko możecie.
  14. Gosia, ale jak to była cały czas z córcią? Jeszcze do szkoły córa nie chodziła? Ja też miałam szczura samego, jak byłam nastolatką dawno temu i nie wiedziałam tyle o szczurach. Teraz mam kilka i widzę różnicę. Każdy z nich ma inaczej do ludzi, to sprawa wychowania ale i genów. Mam nadzieję, że zdecydujecie się na 2. Naprawdę, mogą być blisko, nawet jak mają siebie. U mnie najbardziej przytulaśna jest Lusia, choć zawsze była z innymi, w tym z siostrzyczką z jednego miotu, która również z nami mieszka. I o ile Rixa lubi łazić, zwiedzać, wścibiać nosa, to Luśka woli położyć się na ramieniu i zasnąć. Jednak towarzystwo tego samego gatunku jest niezastąpione dla zwierzaka. No, i wtedy, na 100% nigdy nie jest sam.
  15. Różnica tkwi w tym, że dając jej tego szczura popieramy tą decyzję a tak nie jest. Cóż, w zoologicznym nie jeden nieodpowiedzialny dzieciak kupi zwierzę. Na to nie mamy wpływu, ale mamy na zwierzaki, którymi się opiekujemy i jesteśmy za nie odpowiedzialni. A czy Ty przypadkiem nie masz świnek morskich? Dziwię się, że nie rozumiesz, co to znaczy stadność danego zwierzęcia i sama nie tłumaczysz koleżance, o co chodzi a nie tak radośnie tutaj oznajmiasz to i owo.
  16. Wreszcie Hassan się doczekał. Teraz czas na Amira. Oby i jemu się poszczęściło.
  17. Po pierwsze primo: ta suka jest prześliczna, jako jedna z nielicznych w sytuacji utraty zębów :evil_lol: Po drugie primo: moja suka, dobermanka ma taką samą minę, nieco mniej owłosioną, pt. pobaw się ze mną. Poszczekuje wtedy wykrzywiając łeb i zezując? "Podwójne życie Weroniki" w wersji psiej :roll:
  18. Nigdzie nie dostaniesz jednego szczura od kogokolwiek, kto ma i lubi te zwierzątka. Z powodu o którym powyżej pisała Szczurosława. Jeśli ktoś ma gdzieś prawdziwe potrzeby tego zwierzęcia, niech sobie sprawi maskotkę. Sorry, szczur to zwierzę [U]stadne[/U]
  19. [quote name='BIANKA1']- znaczy , takiego na łańcuchu ? pani radośnie - tak , takiego do pilnowania ogrodzenia - to dziękuję , odparłam i wyłączyłam telefon :mad:[/quote] Ja bym panią radośnie do tej budy przyczepiła, żeby sobie radośnie ogrodzenia popilnowała :mad:
  20. Ok. 6 marca
  21. Oczywiście. Spokojnie. Ja się śpieszyłam, ze względu na Lucka, ale jak możesz sobie potrzebujesz/-cie czasu, to pewnie. Ściskam serdecznie.
  22. Weź jakiegoś dla Stefka. Pamiętam, jak Harry umarł, Lucek ledwo przeżył tą śmierć towarzysza. Jest tyle białasków z labo w stolicy. Sama Ci mogę zawieźć jednego, jak będziesz chciała.
  23. Czasem zdarzają się dobre zakończenia, a czasem takie hollywoodzkie happy endy, że hej. Oby więcej ;)
  24. Pewnie był chory, ale nie było to widoczne. Współczuję bardzo. Dla Maniusia [']
  25. Nie, no, właśnie od tej zamówionej. Źle się wyraziłam tylko ;)
×
×
  • Create New...