Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Tak, Siena vel Leda - biała suczka - szuka bardzo pilnie domu. (*nikogo w błąd nie wprowadzałam, liczyłam się z taką sytuacją)
  2. Cała rodzina została już zabrana. Niestety, na dwie raty - ilościowo i wielkościowo sprawa nas przerosła. Suka z czworgiem maluchów przyjechała w piątek, wczoraj pozostałe dzieciaki. Wszystkie będą w płatnym DT w Teresinie. Prosimy o wsparcie finansowe, bo nie damy rady utrzymać takiej gromady. Zdjęcia jak oprzytomnieję
  3. Lekarz został wezwany przez gminę.
  4. Wszystkie podane schroniska przepytane, odmówiły z powodu braku miejsc. Gmina Jedwabno skierowała zapytania ze swej strony także, niestety - odmowa. Był dziś u psiaków lekarz, są zaszczepione. Niestety, tak jak pisała Ludwa - maluchów jest aż 9 :-(
  5. Sprawa jest bardzo pilna, ta suka naprawdę jest wycieńczona, zagłodzona i zapewne niedługo padnie. Do tego 5 szczeniaków. A tu cisza. :-(
  6. Zajrzyjcie proszę: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10551369#post10551369[/url]
  7. Mail dotarł także do nas ("Niczyich") - zresztą kilka razy, bo ludzie wstrząśnięci przesyłali go dalej innym. Kontaktowałam się z jej autorką. Chociaż nie jesteśmy z okolic i nikogo tam nie znamy, uważam, że trzeba coś zrobić. Nie możemy suki tam zostawić, ona narpawdę nie ma szans na przeżycie, jest w potwornym stanie. Nikt z mieszkańców (maleńka wioska) nie ma zamiaru jej pomóc, jest przeganiana kamieniami. A mimo to ufna. Żywi się... zdechłymi, wyschniętymi żabami, bo nawet resztek ludzie jej żałują. Zdjęcia podobno nie oddają tego, w jakim stanie jest suka. :-( [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/4686/p1010604ht0.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img77.imageshack.us/img77/4850/p1010607qx4.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] Jesteśmy wszyscyscy z Warszawy i nikogo nie znamy w okolicach Łomży. Możemy po sukę pojechać (trzeba to zrobić jak najszybciej, zanim maluchy rozejdą się po całej wsi; mają co najmniej miesiąc - bawią się już, matka je karmi). Ale niestety nie mamy jej gdzie umieścić :-(
  8. Niestety, u mnie też wizytówki wszystkie poszły :-( Ale myślę, że na ślubie można rozdawać zamiast wiytówek kartki - cegiełki. Zostało ich podobn o dużo po dniach SGGW. Na kwestę oodczas Ursynaliów udało się wykombinować 10 słoików/puszek kwestarskich. No i też nie wiem, gdzie są. Czy nie u Beam6?
  9. Sprawą OPP zajmie się pewnie nowy zarząd. Rubens jest w schronisku nadal, niestety. Założymy, mu wątek, bo jeszcze nie ma :oops:
  10. Czy wiadomo co z transportem?
  11. Tak, w Teresinie jest miejsce (osobny kojec), może być jedynie kłopot z budą. Coś trzeba wymyślić...
  12. Yorija, tak, są obydwa razem - Kapitan i Kapitanka. Bywam w schronisku (ostatnimi czasy dość często), mają się nie najgorzej. Oto lipcowa Kapitanka:
  13. Tak, kapitanka nadal jest w schronisku. Zdjęcia są na stronie schroniskowej, a jak mi podasz maila, podeślę Ci więcej.
  14. Ponawiam pytanie o wyjazd do schroniska, całkiem poważnie. Kto jutro rano może pojechać? Jest osoba chętna na adopcję suczki, jest też szansa dla dwóch innych. Ja mam awaryjną sytuację domową. A więc: kto mógłby?
  15. Tak zupełnie nie a propos ;) Kto może wybrać się jutro do schroniska?
  16. :-(:-(:-( Niestety, mimo że wszystko zapowiadało się ok., Andzia wróciła. Ludzie przywieźli ją bez uprzedzenia do hotelu do p. Grażynki i oświadczyli, że oddają. Powód? No cóż... Przypomnieli sobie, że w sierpniu spodziewają się dziecka, poza tym Andzia warknęła na ich jamniczkę przy misce, powodów można wymyślać wiele. Dość, że suka została zwrócona. Jak rzecz. Do tego ma cieczkę. Nie mogła zostać u Grażynki po pierwsze z powodu totalnego braku miejsca - a ona kruszynką nie jest, a po drugie z powodu cieczki - wszystkie psy dostają szału. W tej chwili musiałą zamieszkać w budzie w kojcu, ale to nie są warunki dla niej :-( Operacja oczywiście przełożona. Wielka prośba o pomoc w ogłoszeniach Andzi. Ona jest naprawdę wspaniała.
  17. [quote name='jayo']1. Mamy (my czyli aktualnie esperanza, AleksandraB, ja) pod opieka szczeniaki z parwo, leczenie bedzie kosztowne, kojec platny, szczeniaki pochodza spod Ostrowi [/quote] Skąd są szczeniaki? Pytałam o to Justynę, ale zignorowała moje pytanie. [SIZE=1](przepływw informacji) [/SIZE] [quote name='jayo'] 2. Joaa zadzwonila z prosba o pomoc (Ona udziela nam jej bez wahania, jesli chodzi o porady behawiorystyczne, np. w przupadku Mopci, tosi i innych ostrowskich psow) - znalazla blakajaca sie suke pod Rotunda w Warszawie - zawiozlam do platnego kojca, do domu, nie mamy jak przyjac, wydzwanialysmy wszedzie[/quote] Czyli co mamy zrobić? Znaleźć miejsce? [quote name='jayo']3. zaprzegowcy od karmy przywiezli nam znajde spod `plonska z trasy - tez wzielismy do kojca, nie ma jeszcze watku bo liczylam, ze znajdzie sie wlasciciel[/quote] A kto to są zaprzęgowcy od karmy?? [SIZE=1](przepływw informacji) [/SIZE] [quote name='jayo'] 4. `Pirat bez oka, siedzie w kojcu od kilku miesiecy [quote name='jayo'] Czy mozemy przyjac te psy pod opieke jako Stowarzyszenie i placic choc za karme i leczenie na fakture?[/quote] Owszem, ale poproszę o informację, jakiego rzędu są to koszty (tygodniowo, miesięcznie). Informacje o stanie konta na bieżąco ma esperanza, ona również wie doskonale, jakie są bieżące koszty i przychody. I jeszcze dwie bardzo istotna sprawy. 1. Od kilku miesięcy bezskutecznie proszę esperanzę o wpłacenie pieniędzy zebranych podczas imprez na konto stowarzyszenia.[B] Nie może być tak, że pieniądze stowarzyszenia są w prywatnej kieszeni i nawet nie wiadomo, ile ich jest! [/B]Justyna, tak jak słusznie zauważyłaś, nie tylko Ty zbierałaś te pieniądze, więc je wpłać na konto, bardzo proszę. 2. Również od długiego czasu proszę o przekazanie zobowiązań adopcyjnych do siedziby stowarzyszenia. To są ważne dokumenty, a nie prywatne papierki! W większości przypadków podpisywałam w schronisku odbiór psów, jestem więc za nie odpowiedzialna. Tymczasem przekazanie zobowiązania adopcyjnego traktuje się jak jakąś wielką łaskę. [SIZE=1]Nasuwa się pytanie: czy ci, co odmawiają przekazania zobowiązań w ogóle ich nie podpisują. [/SIZE] [SIZE=1]I post scriptum: ciekawe, że zarzucają mi brak przepływu informacji osoby, do których w tych i innych sprawach dobijam się bezskutecznie, dzwoniąc, wysyłając maile, dziesiątki smsów. Ludzie, to jakaś paranoja. Prezes się nie podoba i prezes chce ustąpić, ale nikogo na jego miejsce! A czepiających się mnóstwo. Jeśli chcecie tak dalej działać, powodzenia. Amen [/SIZE]
  18. Również uważam, że to forum i ten wątek nie służy do naszych prywatnych przepychanek i wylewania żalów. Zwołam walne - jak najbardziej. Zamierzałam zrobić to po okresie urlopowym, żeby jak najwięcej osób miało szansę w nim uczestniczyć. Jednak w takiej sytuacji nie ma sensu zwlekanie. Ja oczywiście nie zmieniam decyzji, zamierzam definitywnie zrezygnować, bo chcę pomagać zwierzętom (co cały czas staram się robić), a nie drzeć koty i uczestniczyć w kłótniach i przepychankach takich jak ta właśnie. Przy okazji jednak przypomnę, że poprzednie walne nie przyniosło efektu, czyli wyboru nowych władz stowarzyszenia, bo: a. [B]nie udało się znaleźć chętnych na kandydowanie do zarządu i zastąpienie mnie w funkcji prezesa [/B]b. przed końcem spotkania kilku członków obraziło się i wyszło z sali Czy teraz będzie inaczej? ([SIZE=1]zgodnie ze statutem [FONT=Verdana]Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków zwołuje w uzasadnionych przypadkach [/FONT][FONT=Verdana]Zarząd, [/FONT][FONT=Verdana]Komisja Rewizyjna, [/FONT][/SIZE][FONT=Verdana][SIZE=2][SIZE=1]Zarząd na wniosek 10 członków Stowarzyszenia - a więc Justyna, Aneta i Joanna mogą walne zwołać. Tylko po co, sokoro mogę to zrobić ja? Jak zwykle...) [/SIZE][/SIZE][/FONT]
  19. Jest mi niezmiernie przykro z powodu tej dyskusji, a zwłaszcza jej tonu nadanego przez Ewusek. Wywoływana nieustająco do tablicy, muszę jednak odpowiedzieć. Zgodnie ze statutem stowarzyszenia oraz prawem o stowarzyszeniach, ustępujący zarząd sporządza bilans zamknięcia, więc nie ma żadnnych niejasności.
  20. Ano właśnie - zarządzanie takim przedsięwzięciem jak stowarzyszenie nie jest łatwe - właśnie mamy próbkę. Bardzo łatwo jest krytykować, krzyczeć i żądać od jednej osoby, która podjęła się kiedyś odpowiedzialności. na krytyce najłatwiej się wylansować. Ciekawe tylko, dlaczego osoby, które krytykują i oskarżają o manipulację, nie chciały mnie zastąpić? Przecież ja się nie upieram prz tym, żeby ten wózek ciągnąć, wręcz p[rzeciwnie, z radością przekażę funkcję i przyklasnę nowemu zarządowi. Jest tylko jedno ale: brak kandydatów. Ewusek, ostatnie walne nie zostało zerwane - nie udało się osiągnąc celu, czyli wyłonić nowego zarządu z powodu braku kandydatów. Jedyna kandydatura, i to złożona zaocznie, była Twoja. Niestety, to trochę mało. Esperanza zapytana o kandydowanie stanowczo odmówiła, odmówiła również Beam6. Jayo zechciała tylko kandydować do komisji rewizyjnej (do kontroli, a nie do roboty). Zgodnie ze statutem walne może zwołać także komisja rewizyjna, Justyna Długoborska jest jej przewodniczącą.
  21. Jeszcze raz informuję: szczegółowe rozliczenie wydatków, a także bilans i rachunek wyników dostępne są na stronie stowarzyszenia.
  22. Nie chcę nakręcać tej dysklusji, powiem tylko, że sprawozdania finansowe są zamieszczone na stronie stowarzyszenia, trzeba tam tylko zajrzeć. Dostęp do konta mają poza mną jeszcze 3 osoby (w tym esperanza). Ewusek, nie zamierzam z Tobą dyskutować, ma tylko prośbę: nie wyrażaj sądów o osobie, o której działalności nic nie wiesz. Co ty wiesz o tym, co robi Ida? Nie oceniaj jej.
  23. [quote name='jayo']Fela, Ty sobie z nas jaja robisz? [/quote] Z nikogo jaj sobie nie robię, nie chcę również pozbywać się nikogo ze stowarzyszenia. Jeżeli komuś się stowarzyszenie nie podoba, nie musi w nim uczestniczyć, może też je sam zmienić - na przykład wchodząc do zarządu. Tylko że podczas ostatniego spotkania zarządu nikt - z całym szcunkiem także Ty jayo - nie chciał zająć się prowadzeniem stowarzyszenia. nikt nie chciał mnie zastąpić! Łatwo jest krytykować i czepiać się - ale kiedy trzeba wziąć na siebie odpowiedzialność, nie ma nikogo. Przepraszam za offa, sądzę jednak, że to wyjaśnenie należy się osobom, które czytają ten wątek.
×
×
  • Create New...