Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Mniejszy: [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/3360/20101016137.jpg[/IMG] [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/6533/20101016160.jpg[/IMG] [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/3417/20101016162.jpg[/IMG]
  2. Dwaj bracia, chłopcy. Większy i mniejszy. Obydwa słodziaki, takie jakby trochę wyżłowate. Urocze klapnięte uszyska, czarne jak węgiel z białymi akcentami. Boskie normalnie, rozkoszne, że człowiek się rozkleja natychmiast. Troszkę nieśmiałe, ale tulące się już po chwili. Większy: [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/1974/20101016126.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/3895/20101016129.jpg[/IMG] [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/781/20101016132.jpg[/IMG] [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/3309/20101016154.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/819/20101016165.jpg[/IMG] [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/4904/20101016167.jpg[/IMG]
  3. A więc efekt sobotniej wizyty w schronisku, jeśli chodzi o tych najmłodszych: zabrałyśmy kolejne 4 szczeniory, małe bardzo, w wieku poniżej 8 tygodni. Dwa w gorszym stanie, dwa w lepszym. Trafiły do lecznicy, dwa - te lepsze - na pewno jutro do zabrania. Jednym zajmie się Aura :loveu:, drugi też ma wstępnie DT. A pozostałe dwa? :shake: W schronisku natomiast zostały takie cudeńka: Dziewczynka, przestraszona, ma ok. 3 miesiące. Będzie średnim psiakiem. Rude cudo: [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/4516/20101016120.jpg[/IMG] [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/1926/20101016121.jpg[/IMG] [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/5075/20101016147.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/2545/20101016148.jpg[/IMG]
  4. Dycha ma problem z netem. Ale zdjęcia powinny być lada dzień. Kleks został przechrzczony na Kulfona (Kulfon, Kulfon, co z ciebie wyrośnie) i wkupił się w łaskie męża Dychy. Do tego stopnia, że gra z nim w brydża. :lol: Wczoraj byłyśmy w schronisku. Efekt? Możecie zgadnąć. Zdjęcia, jak tylko mi się uda, bo walczę z netem komórkowym, a zasięgu tu gdzie teraz jestem brak
  5. Wandziu, Twoja imienniczka w piątek przybiegła do mnie merdając nieśmiało ogonkiem. Poznała ciotkę od ciastek :lol:. Gdybym tylko mogła zapewnić jej minimum opieki, wzięłabym ją na tymczas. Ale u mnie zdziczeje jeszcze bardziej, jeśli wcześmniej nie zostanie zjedzona :-( Czy jest dla niej jakaś szansa na domowy tymczas? Może być płatny, wszystko jedno, byle tylko spokój, cierpliwy człowiek i pies.:modla:
  6. Mogą być dwa telefony: Magda 500 056 562 i Elżbieta 889 174 935. Dzięki!
  7. W domu, wewnątrz. Ale dużo psów, dużo hałasu. To jednak nie to samo, co dom :-( Dla niej idealny byłby domowy tymczas z innym psem. Znormalniałaby szybciutko.
  8. Tu już odważniejsza, daje się głaskać: [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/8453/wandzia013.jpg[/IMG] [IMG]http://img186.imageshack.us/img186/9947/wandzia024.jpg[/IMG] Będą z niej ludzie, prawda? Powiedzcie, że tak... Tamta behawiorystka stwierdziła, że Wandzia nigdy w życiu nie będzie mogła normalnie funkcjonować z ludźmi, że zawsze będzie dzika :-(
  9. A wracając do psów. Jest pod naszą opieką straszliwa bieda. Spędziła w schronisku dwa lata. Trafiła tam, gdy była szczeniakiem, miała zaledwie pół roku. I kolejne dwa lata spędziła w tzw. śmierdzielu. Ciasnym, betonowym bokisie. Nigdy stamtąd nie wychodziła. Nigdy nie widziała świata na zewnątrz. Zmieniały się tylko psy, które jej towarzyszyły. Niektóre z nich odchodziły za tm, inne (te rzadziej) do nowych domów. A ona siedziała. Czekała? W zasadzie chyba nie, bo nie wiedziała, że na coś można czekać. Wypatrzyła ją na stronie schroniska pewna pani, która na stale mieszka w Norwegii. Stwierdziła: ta albo żadna inna. Nie przerażał jej fakt, ze suka może być przestraszona, niezsocjalizowana. Zabraliśmy "na chwilę" do Warszawy, suka została zaszczepiona, paszport itp. Okres 3-miesięcznej kwarantanny przed wyjazdem do Norwegii odbyć miała w domu, u mamy osoby, która adoptowała suczkę. Nie było łatwo, ale cała rodzina starała się. Jednak nie dali rady, poddali się i suka - zamiast wrócić do schroniska w Ostrowi albo trafić do schroniska w Gdańsku, wróciła do nas (Poniekąd szalę przeważył fakt, że poproszona o pomoc behawiorystka orzekła, że to przypadek beznadziejny.) Jest teraz w hotelu. Przez pierwsze dni wychodziła z transportera, w którym przyjechała, tylko w nocy. Dalej boi się wszystkiego. Ale gdy ją odwiedzam, podchodzi do mnie, daje się głaskać, je z ręki. Wygląda na to, że jeśli będzie miała umiejętną opiekę i zapewniony spokój, plus towarzystwo innego psa (bardzo naśladuje i ośmiela się w towarzystwie psa lub suki), szybko wyjdzie na prostą. Ale w hotelu to bardzo, bardzo trudne. Strasznie się o nią martwię. :-( :-( :-( Oto Wandzia [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/2176/wandzia025.jpg[/IMG] [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/4175/wandzia026.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/6401/wandzia004.jpg[/IMG]
  10. Nie, absolutnie nie widać, że nia ma paluchów. Biega jak wariat. Wszystko wskazuje na to, że palce stracił w wyniku fachowej operacji chirurgicznej. Z jakiego powodu? Nie wiadomo, może były odmrożone? Może ktoś o ratował już kiedyś? Nigdy się tego nie dowiemy. Gdyby one umiały mówić...
  11. A propos Facebooka, serdecznie zapraszamy wszystkich: [URL]http://www.facebook.com/PsyNiczyje[/URL] Mamy już 918 fanów (tak to się chyba nazywa), dla tysięcznej osoby niespodzianka :-) [I]PS Ida, przecież Ty sama chciałaś, żeby zabrać Ci FB i sama zrezygnowałaś ze współpracy z nami, więc skąd ten żal? ;-)[/I]
  12. [quote name='beka']Borysek miał problem bo bronił zarówno mnie jak i Golf i nie mogłyśmy go nikomu pokazać bo kłapał zębami. Był konsutkowany behawioralnie. Pani dr zasugerowała intensywne szkolenie psa, nauke posłuszeństwa i egzekwowanie tego. Jamor zgodził sie z nim popracować i od poniedziałku Borysek zamieszkał u mniego. Dzwoniłam dwa razy, dzwoniła Fela jest wszystko ok. Uczy sie panować nad emocjami i posłuszeństwa wobec opiekuna.[/QUOTE] Tak właśnie. Teraz Borys się nie nudzi, Jamor zadbał o rozrywki dla niego i cywilizuje go (bo to kłapanie Borysa to takie trochę nakręcanie z nudów było). Borys u Jamora: [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/267/d12d9cb89be6b9f2.jpg[/IMG] [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/6514/ea582c8f08617068.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/9538/5268a7846014d66f.jpg[/IMG] Jeszcze chwilę wstrzymujemy się z ogłaszaniem go, żeby się ustabilizował i żeby mu naprawdę mądrze dom znaleźć.
  13. [quote name='Kamila Proc']a Kapitanka gdzie trafila?[/QUOTE] Kapitanka trafiła do wspaniałego domu - zaprzyjaźnionych klientów naszych zaprzyjaźnionych lekarzy. Na razie, do czasu zdjęcia szwów i do momentu, aż Kapitanka dojdzie do siebie, ma do dyspozycji część domu i państwa. Za chwilę będzie miała cały dom, państwa, kolegę dobermana i ogród w okolicach Kampinosu. Będę się dzielić wieściami :-) Ale trafił się dziewczynie naprawdę super dom "z górnej półki"
  14. Dogo, my wszystkie niestety z Warszawy, albo jeszcze dalej od Ostrowi. Z Zambrowa psy trafiają do schroniska w Ostrowi, ale nie jest to dla nich najlepsze, co może się zdarzyć.
  15. [quote name='Maupa4'][URL="http://www.fotosik.pl/"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/490/6dfe0599c857e2c5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][/URL][/QUOTE] O matko, ile to już czasu minęło! A wydaje się, jakby dopiero co był w szpitalu na Tatarkiewicza. I za cholerę nie było wiadomo, co z nim dalej. Przerażony, łapał zębami, dygotał ze strachu. Ech, aż się wzruszyłam normalnie. Posiwiało się Daktylkowi troszkę.
  16. Niestety, chętnych na razie brak. Już się cieszyłyśmy, bo znajomi znajomych ją oglądali, już, już, i... się rozmyślili :-(
  17. Charakterek ma zdecydowanie słodziakowaty. Lubi śmietanę i szyneczkę. Nie szczeka. Stara się być grzeczny, bo wylądował chwilowo u Pana Boga za piecem. Mamy nadzieję, że tam zaostanie. Z dobrych wieści. Kapitanka po skomplikowanej operacji czuje się już dobrze. Tym lepiej, że od dziś we własnym domu, z pańciostwem w łóżku.
  18. Niesety, Ciotka, zdaje mi się, że to z ogłoszeń LadyBell. No sorry, takm wyszło. Następny raz Twój. A jesli chodzi o chuderlaczka Bambiego, schował się w piankowej budce i udaje, że go nie ma :-) Doktorstwo coś faktycznie nie chcą go oddać. Ale by bylo fajnie!
  19. Tak, on ma tak z 8 miesięcy. Co z nim? Zamiast w szpitalu, wylądował u doktorstwa w domu. Dostał swoje łóżeczko, kaftanik... Pani doktor mówi, że odbywa u nich domoterapię. A jak pytam, kiedy mam zabrać, udają, że nie słyszą pytania:niewiem:
  20. Nikt tu nawet nie zajrzy nawet :-( i nie zapyta jak Kapitanka po operacji.
  21. Koosiek, ja niestety nie kojarzę tej suczki. Poproszę Janusza w poniedziałek, żeby sprawdził, czy jest. Tak samo Pestka i jej dzieci, dowiem się w poniedziałek. Donoszę uprzejmie, że Milla ma od wczoraj superaśny domek :-))) W bardzo psio i kotolubnej rodzinie. Dziękujemy ciotkom za ogłoszenia:loveu:
  22. I Perełka. Ona już jest w swoim domku. Fajnym, polsko-szwedzkim [URL="http://img245.imageshack.us/i/perelkai.jpg/"][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/9095/perelkai.jpg[/IMG][/URL]
  23. Ciąg dalszy. Kapitanka. Wkrótce po zabraniu Kapitana :-( [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/3239/kapitanka1.jpg[/IMG] [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/4922/kapitanka2.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/7671/kapitanka3.jpg[/IMG] Jest teraz w szpitalu, po operacji
×
×
  • Create New...