-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Greven
-
Pan może pisać cokolwiek. Ja mogę np. napisać, że mój pitbull jest inteligentny i pewnie większość ludzi uwierzy, ale to niestety nieprawda. Wierzysz we wszystko, co ludzie Ci mówią? Ja nie podsumowuję "ludzi i psa", tylko wskazuję, że to może być konkretna osoba (rodzina) z konkretnym Maxiem. Przy czym wcale nie twierdzę, że tak właśnie jest. Dzielnicę możesz podać mi na PW, zweryfikuję to.
-
Dżana - starsza, cudowna amstaffka, JUŻ W NOWYM DOMU
Greven replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Najlepszego Dżanusiu! Miałaś niebywałe szczęście :multi: -
aluminum dla Pro Equo - dziewczyny, Wy też pomóżcie! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6468294#post6468294
-
Czy sprawdziliście jego stosunek do innych psów, do kotów? Jeśli może wychodzić na spacery, to chyba nie powinno być z tym problemu...
-
Naprawdę piękny pies. Jak tylko uda mi się zorganizować adopcje do Niemiec, będzie pierwszy w kolejności do najlepszego domu! Dziś dowiedziałam się, jak zachwycony jest nowy opiekun moim Rudym, też średnim i niepozornym pieskiem. Tyle, że Złoty jest piękniejszy. Ma duże szanse za granicą. Rozmawiajcie z Canis Gratia.
-
klacz z urwnym kopytem. czy konie mają boga? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6467406#post6467406
-
Czemu nie ma kolejki do TAKIEGO psa?? :-o Czemu ludzie nie licytują się o niego?! Piękny, po prostu piękny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
[quote name='takaradosna']pewnego dnia pani była z Olo na stacji i kupowała gazetę w kiosku... pies się zagapił i nie zauważył pańci schowanej za rogiem.... i co zrobił?? wskoczył do osobówki która przyjechała!!![/quote] Czy ta pani słyszała o czymś takim, jak SMYCZ :roll: ludzie sami proszą się o nieszczęście Wracając do Maxa. Czy ten pies ma hodowlankę i jest kryjącym reproduktorem, że tak bardzo Wam szkoda jego jąder? Nie wiem, nie przeczytałam całego tematu, więc może jednak... Obawiam się, że wiem, kto jest właścicielem Maxa. Sąsiedzi mojej Mamy. Mieli identycznego psa. Puszczali samopas. Interweniowała SM. Później pies "zniknął". Sprzątnęli budę. Dzielnica odetchnęła. Już nie było ujadania nad ranem, wycia w ciągu dnia, szczekania gdy coś się ruszy za płotem i terroru, gdy Maxio był wypuszczany, żeby "sobie poużywał". Osobiście wzywałam SM. Jeśli to ten pies, to jestem niepocieszona, że nie został wykastrowany. A prawdopodobnie ten właśnie, bo Mama mówi, że u sąsiadów znów "coś" wyje, skomle, ujada. Nie można spać nad ranem, nie można wypić kawy na tarasie. Maxio wrócił do kochających państwa, hura...
-
[quote name='Wampirek007'] Fajnie że mamy tam tyle zwierząt: pawie, kaczki, ryby, żółwie, a w Wielkanoc nawet kury, koguty, małe kurczaki, i inne ptaki! [/quote] hm... a co się z nimi stało po wielkanocy? [quote name='Wampirek007']Przepraszam bardzo, czemu tylko rasowe?![/quote] Między innymi dlatego, że to kundle zapełniają schroniska, a nie rodowodowe psy, które trafiają tam sporadycznie. Byłaś Wampirku kiedyś w schronisku dla bezdomnych zwierząt? Tyle było wałkowania problemu na dogo, poszukaj w wątkach, poczytaj. Może coś zrozumiesz. Na ten temat i na temat "okrutnej" sterylizacji. Ja z wrodzonym sadyzmem sterylizuję i kastruję każdego psa, kota, kotkę i kocura, który do mnie trafia. Obecnie liczę zwierzęta w dziesiątkach. Do dopiero okrucieństwo na szeroką skalę, co? ;) [quote name='Wampirek007']Po za tym takiej wpadki nie zawsze da się uniknąć! Jak sunia mojej babci miała cieczkę, to wogóle dziadek z nią nie wychodził na spacery, a na noc była zamykana! I co?! Skończyło się na 9 szczeniakach!!![/quote] Sorry, zaszła przez zapylenie? :hmmmm: :hmmmm: :hmmmm: [quote name='Matinka']boze swiety mojej kolezanki brat ma hodowle ( ta chyba pseudo psy bez rodowodu) urodziło sie wiecej niz było w planie ( to rottweilery), to jej brat chciał wszystkie suki uśpić, lek nie zadziałał to co zrobił? Utopił je w stawie, jak złapie to zabije[/quote] Mnie jeden gościu - właściciel suki jak najbardziej papierowej i z hodowlanką - opowiadał, jakby to było najnormalniejsze na świecie, że gdy urodziła 10 sztuk, to wrzucił je do beczki z wodą (zimą) i czekał, które pierwsze wypłyną. Pięciu najszybciej wypływającym pozwolił żyć, resztę zostawił w beczce, żeby się potopiły. Co więcej, gość uważał, że zrobił bardzo dobrze, bo ta selekcja pozwoliła odchować najsilniejsze sztuki, a że reszta umierała w męczarniach... cóż, to tylko psy.
-
Warto go ostrożnie skonfrontować z psami - najpierw z suką, później z samcem. Jeśli był dobrze prowadzony i socjalizowany, to z agresją nie powinno być większych problemów. A to na pewno zwiększy jego szansę na adopcję. Jak by było tragicznie (nie wiem, u Was usypiają?), to dajcie znać, wstawię go na [URL="http://www.proequo.pl"]www.proequo.pl[/URL]
-
[quote name='Martens']Już to pisałam, ale chyba trzeba powtórzyć.. Przeciętny pies posiada inteligencję porównywalną do inteligencji 3-letniego dziecka. Która matka przy zdrowych zmysłach zostawi 3-latka samego przed sklepem??[/quote] Z tym, że większość 3-letnich dzieci nie przypomina z wyglądu pitbulla, ani rottweilera.
-
Złoty Zeus [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76061[/URL] mastiff - już w domu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76016[/URL] Sonia i 4 maluchy [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=73999[/URL] ... uzupełniajcie dziewczyny, uzupełniajcie ;)
-
Dziewczyny, mówiłam i powtarzam - jeśli pies wygląda na rasowego, to trzeba cisnąć, żeby sprawdzili tatuaż. Zresztą macie możliwość je wyprowadzać, więc same sprawdzajcie. To samo z czipami - niektórzy weterynarze (nie wiem, czy ci w schronisku również) ograniczają się do przejechania czytnikiem karku, a przecież czip może być ulokowany z boku szyi, lub przemieścić się do tyłu, ba! do łapy! (jak u mojej Axy). Świetnie, że mastiff już wrócił do domu :thumbs:
-
Wampirek, zaśmiecasz jeden z bardziej przejrzystych wątków. Postaraj się pisać na temat i edytować posty.
-
Pamiętacie pitbulke Kami z Pabianic? JUz w nowym fajnym domku!
Greven replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
"Tato, kup mi" :diabloti: Kami, ty to masz teraz życie! -
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='katarzyna kuczewska']to piekny przyjazny pies ktory potzrebuje domu - najlepiej z ogrodem[/quote] Chyba ogrodu z domem :evil_lol: Tak, jak Kasia napisała, w zeszłym tygodniu został wykastrowany. Niestety następnego dnia rana dość mocno krwawiła i trzeba było znów jechać do weterynarza, a teraz zaczęło się paprać, Kremowy schudł i dostaje antybiotyk. Okres letni, gdy są muchy, to nienajlepsza pora na kastrację... Zdjęć nie ma, bo ja praktycznie nie mam dostępu do internetu i mogę liczyć tylko na to, że zrobi i wstawi ktoś z odwiedzających mnie. Ogłoszenia ma Kremowy w prasie lokalnej i wywieszone u weterynarzy, ale niestety duży pies nie-szczeniak nie budzi zbytniego zainteresowania. Owszem, czasem ktoś dzwoni, ale gdy mówię, że pies absolutnie nie nadaje się do obejścia z drobiem (szybko by się z nimi rozprawił), że odradzam dom z dorosłym samcem oraz dom z małym dzieckiem, ponieważ Kremowy jest duży, silny i żywiołowy, więc w radosnym podnieceniu może dzieciaka uszkodzić (w ogóle co to za pomysł - pies jako niańka...)... ... gdy to wszystko powiem, a jestem zawsze szczera, to ludzie rezygnują. -
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
no pewnie, że hoho! :evil_lol: -
Co się stało?! Fundacja PRO EQUO i zagłodzone zwierzęta
Greven replied to Greven's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Obecny stan psów: 14 sztuk :shake: -
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Pięknie dziękujemy za bazarek i za promocję Kremowego na forach :kciuki: :kciuki: :kciuki: Wygląd to on ma imponujący, więc spełnia jedno z kryteriów ;) ale naprawdę nie umiem powiedzieć, jak zachowa się w mieszkaniu. Po solidnym wybieganiu, zaopatrzony w jakąś zabawkę, nie powinien niszczyć, ale nie gwarantuję, że czegoś nie zbroi, gdy zostawisz go samego. Dotyczy to w zasadzie większości psów ;) jednak trzeba pamiętać, że on nigdy nie mieszkał w domu - tylko komórka, a teraz kojcołańcuch u mnie. Na początku trzeba by mu poświęcić bardzo dużo uwagi i przeszkolić go w tym, co wolno, a czego nie wolno. Prawdopodobnie na początku próbowałby znaczyć moczem, ale z doświadczenia wiem, że tego akurat dość łatwo psa oduczyć. Przemyśl to i gdybyś miała jakieś pytania, lub dobrą wiadomość dla mnie ;) to dzwoń, albo pisz 502 309 385 (dostęp do netu mam sporadycznie).