Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. a co jest Frani ?????? :kciuki: Polna , fota super
  2. zimnokrwiste są świetne !!!! i mają fajowe charaktery .... kiedyś jeździłam na takim Miśku :) na oklep , bo wszelkie siodła były dla niego za małe :diabloti: ale cudo stworzenie , delikatne , ostrożne .. ja byłam gówniara miałam 12 lat i się dopiero uczyłam jeździć . no i Misiek mi pomagał ;) Nie to co wredny arab , który robił wszystko by się mnie pozbyć :evilbat:
  3. a na animal planet , w policji dla zwierząt , mówili , że kobyła nieraz i dwa lata karmi młodego ..... Zdjęcie specjalnie dobrałam takie zmutowane :diabloti: bo ten kuń to takie shire , jak Klamka staffik :evilbat: ;)
  4. Teraz moje świnki nie niszczą :evilbat: czasem coś niechcący tylko im w ząbki wpadnie i zrobi trachhhhh , ale z premedytacją NIC a NIC :) No poza systematycznie znikającymi kablami USB i słuchawkami .. ale to zawsze mój błąd jak zapomnę schować.Kocyki , pościel , ścierki , ręczniki - bo tym niechcący zaczynają zabawę w przeciąganie. Ja już nie pamiętam wszystkich dokonań Lali , bo to jakieś 4 lata już minęły , a było tego naprawdę dużo - przez kilka miesięcy COŚ znikało ;) Muszę poszukać zeszyt z zapisami o jej działalności "Lala sama w domu / ogródku / samochodzie " było tego wiele , wile stron :diabloti: o ile go nie zażarła , to gdzieś jest. Lalka nauczyła mnie trzech rzeczy - cierpliwości - wyrozumiałości - nie przywiązywania sie do rzeczy Pozostałe psy , w porównaniu z Lalką NIC nie zniszczyły .... Ona jedyna dała mi popalić ;) Ale przynajmniej jest co powspominać :D Z ostatnich strat , to drzwi między kuchnią i pokojem .. ale nie zjadły tylko przeszły przez zamknięte ... to drugie drzwi które tak załatwiły.Teraz mam plan , zainstalować METALOWE :diabloti:
  5. Charly , [url=http://www.perro.com.pl/sklep_zoologiczny_Zabawki_dla_psa-1_18.htm?sess_id=08246460decf95bda3619022eacb8d48&gclid=CJmAwdnotZMCFQsIuwodXCbFZA]tu masz zabawki dla znudzonego ;)[/url] Wpadam do Was regularnie , czytam i podziwiam losy Filipa szczęściarza :)
  6. a wiesz , z tą pomysłowością to jest tak , że jeśli ja czegoś najpierw nie wymyślę , to moje świnki na pewno wpadną na lepszy genialny pomysł :diabloti: a to oznacza spore straty :evilbat: co do zabaw i wymyślania , trzeba obserwować co pies lubi najbardziej , co go kręci. Jesli Filip lubi żarcie .. to można mu dużo wymyślać zabaw , np kup konga i napchaj żarciem , do tego nie potrzeba oczu tylko pomysłowości ;) pudełko , butelka .. co kolwiek nad czym będzie musiał się mózgiem napracować by TO zdobyć .. coś piszczącego nad czym będzie się mógł poznęcać moje świnki kochają się bawić , nakręcają się jak śrubki , zabawa w szukanie je nudzi , bo są niejadki , ale już taki wąż ogrodowy i woda , to zabawa po pachy .. w zabić wstrętną wodę :evilbat: Ja nie kupuje zabawek w sklepach zoologicznych ... tylko u wulkanizatora i w ogrodniczym .... Niebawem zaczniemy sezon podlewania podwórek zraszaczami .. tyle ile godzin woda się leje tyle godzin one walczą z nią.A jak jest zimno , to wystarczy powietrze z kompresora :) Właśnie padły na ryjki , wróciliśmy ze spaceru :)
  7. aaa oprócz Lalki demolki mieszkaniowej i Lalki demolki warsztatowej , była jeszcze Lalka ogrodnik ... I tak , wynajmowany dom , właścicielka domu miłośnik zieleni , ogród zadbany , drzewa krzewy , kwiaty - istny raj Na początek wycięła 6 bzów , takie ok 2 metrowej wysokości :diabloti: naj obcięła nad ziemią , potem reszte wyrwała z korzeniami .... systematycznie znikały krzaczki , kwiatki na koniec zniknęła trawa i zamiast ogrodu była pustynie - to wynajmowany DOM !! Jeszcze była Lalka listonosz :diabloti: była mała skrzynka na listy , więc co większe przesyłki wkładali w ogrodzenie .. Lalka wszystko mieliła na centymetrowe kawałeczki :mad: raz wsadzili dwie książki telefoniczne :mdleje: nie zapomnę ile się nasprzątałam. Mogę wspomnieć , że była Lalka kucharz , Lalka firma remontowo- budowlana , Lalka farmaceuta , Lalka elektryk , Lalka informatyk , serwis AGD i RTV , Lalka hydraulik i duża ilość wcieleń lalki ... z każdym dniem nowe i bardziej wyrafinowane ... Lalka urząd skarbowy , wyprowadził mnie z równowagi , bo dokumenty nie stały nisko ani na wierzchu , tylko na 2 metrowej szafie .. na którą wlazła .. wielki błąd był kupić meble segmentowe różnej wysokości Szczerze , to to jest straszne , u mnie było ;) jak wracałam do domu i obstawiałam , co dziś i ile straciłam :diabloti: Raz wchodzę niby cisza i na pierwszy rzut oka czysto , ale psa nie widzę , więc wiem , że COŚ się stało .. wchodzę do pokoju , na łóżku leży piesek , mały piesek bo piesek miał kilka miesięcy :evilbat: no niby piękny widok prawda ? piesek w pościeli. Tylko oprócz pieska na łóżku było - rozszarpany worek z zaprawą cementową - kilka doniczek zmielonych , kwiatki pocentymetrowane i pełno mokrej ziemi - do tego na tym że łóżku , przywleczony wielki wór gruzu ... mój TZ z kolegą ten wór z gruzem ledwo wynieśli z domu ... tego było ze 300kg .. jak ona to zatachała :niewiem: a że miałam takie ogromne łóżko 2x2metry , to i dużo się zmieściło.No i miałam w domu wtedy remont łazienki :diabloti: oprócz zapraw , klejów , farb rozlanych , zeżarła wiertarkę , szlifierkę i wszystko inne co się dało zeżreć.A to nie były moje sprzęty tylko pana który remontował .. żebym mu nie mówiła by zabierał :D bo może stracić .. pan był pewien , że walizeczki ze sprzętem są nie do ruszenia :diabloti: i jaki był zdziwiony , że jednak się pomylił. Więc dziękujcie psom , że jedzą Wam tylko np buty :evil_lol: :evil_lol: bo u mnie buty były niejadalne :evilbat: ale za to szafka na buty była palce lizać :mad:
  8. jest ich 7 :)
  9. [quote name='Charly']Vectra jesli mozna to ja zapytam ( za pozwoleniem szajki Oktawii oczywiscie, bo to ich wątek) jak meczysz swojego terrierka w przeciagu 2 godzin ze powłoczy nogami. zaznaczam ze rzucanie czymkolwiek (pileczka, latajacym talerzem itd odpada, bo pies nie widzi szybkich przedmiotow- jest troszke podslepawy:roll:)[/quote] No właśnie tak jak napisałaś .. piłeczka , piłeczka , frisbee i niezawodna wisząca opona :diabloti: a jak mnie już ręce bolą od rzucania , to daje świniakom coś czym mogą się przeciągać :cool3: A najlepiej wszystko po trochu.Plus gonitwy i zabawa w polowanie.Jednemu daje w paszcze SKARB który chcą wszyscy i ucieka .. reszta go goni :evil_lol: Najlepsza do uciekania jest Klementyna , bo najszybciej biega i pięknie się wczuwa w role uciekającego. Jesli Twój piesio kiepsko widzi , to możesz go pomęczyć np w zabawy w szukaj czegoś.Może być coś do żarcia ;) podstawiasz pod nos , żeby sie obślinił ;) i rzucasz najpierw blisko i uczysz - szukaj - pomagasz naturalnie kilka razy , podprowadzając psa delikatnie , ale tak by mimo wszystko sam znalazł.To samo może być z piłką.Kiepsko widzący pies , ma jeszcze przecież doskonały słuch i węch.Możesz rzucać nie małą piłeczkę , tylko dużą taką plażową czy cuś w tym stylu.
  10. No , pomysłowe psy to przekleństwo. Otwieranie wszystkiego też , łażenie po wszystkim również.
  11. Zosiu , Lalka komendę siad robi , nawet udało się ją przekonać , że wykonywanie poleceń jest zabawne .. bo z tym był problem , ona ma tendencje do zamykania się w sobie , uczenie jej czegoś było nie lada wyczynem i mnóstwem pomysłów.Teraz z uśmiechem na paszczy siada , łapę daje etc ... kiedyś tam , mimo delikatności , smakołyków , zabawek .. na każde polecenie - zastygała w bezruchu (ogon pod brzuchem , uszy po sobie , mina skazańca) Zamykała się w swoim nieszczęściu i bodźce zewnętrzne nie docierały.Obecnie w każdej sytuacji usiądzie , nawet jeśli jest to coś stresującego , wystarczy siad , pogłaskanie , a jak mam coś dobrego ... No i jak pojawiają sie gazy , ona nie reaguje na nic , nie zje , nie napije się NIC ... usiąść usiądzie jak jej powiem , ale to co się dzieje z jej ciałem , oczami i w jej głowie .. to dla niej jest horror.Najchętniej zakopała by sie w jakimś dole ;) Trudno nad tym pracować ;) bo ona ma żołądek ze stali i mało kiedy pruka ... Co do deszczu , obie moje suczki domowe , mają z tym problem , Klementyna też nie chce wychodzić.Jednak Klamka nie jest uparta i jak ją wystawie na podwórko , to siku zrobi , po czym na pazurkach biegiem do domu.Lalka się zacina , zawiesza ... kamienieje , stawia opór ... zachowuje sie jak by deszcz ją bił. I główny problem w niej , to taki , że nauczyła się być upartą - zastyga jak beton i ni jak ją ruszyć.Oczywiście nigdy nie warczy ani nie gryzie .. Jak czegoś nie chce , to zachowuje się jak worek cementu .. podniesiona na ręce się przelewa. A co do petard i burzy , to rehabilitacją dla Lalki był staffik Franio , który z kolei niczego się nie boi , jego w drugą strone ;) trzeba pilnować , bo jego ciekawość jest tak silna , że instynkty samozachowawcze zatraca ;) Jak jest burza , strzelają fajerwerkami , Franio siedzi na oknie i ogląda .. Lalka się kamuflowała pod łóżkiem ... I ja z Franiem sobie siedzieliśmy i podziwialiśmy błyski i kolorowe petardy ... po jakimś czasie Lalka zaczęła wynurzać sie z nory i najpierw czołgając się przydreptywała do mnie na kolana na parę sekund i tak coraz dłużej i dłużej .... Dodam , że lalka traktuje Frania jak dziecko , jest w stosunku do niego bardzo opiekuńcza i zawsze go dogląda , broni , chroni , myje , oddaje wszystko.I może doszła do wniosku ;) że skoro kurdupelek się nie boi , to i jej nic nie grozi.Ja natomiast ją chwaliłam , głaskałam , całowałam - za każde obejrzenie potwora w oknie. Dobrze , że już się nie boi wystrzałów , bo w okolicy mam dwa domy weselne i co sobota są pokazy sztucznych ogni :diabloti: OGólnie Franio , który jest bardzo pewnym siebie psem , nauczył wiele Lalkę .. nauczył ją jak być terrierem typu bull :) Mogę powiedzieć , że przy nim i przy Klementynie , Lalka zaczęła psie życie od nowa ..Lala , to był stateczny , grzeczny , posłuszny wiecznie śpiący piesek , ale teraz już nie śpi tyle tylko szaleje z młodzieżą , młodzież dba by Lala nie miała okazji zasnąć.I plusem na pewno jest to , że ona nigdy nie była typem histeryka , mimo swoich fobii i lęków nie uciekała przed siebie w popłochu , nie próbowała gryźć , warczeć.Ot tylko zamieniała sie w głaz :D Ostatnie dwie jej fobie , to jak pisałam deszcz i bąki ,ale bąki głośne .. na tajniaki nie zwraca uwagi ;)
  12. Każdy z moich psów , u "normalnych" ludzi , wylądował by w schronisku / lesie etc No Klementyna była w schronisku , ktoś nie wytrzymał ... ona nie niszczy wcale jest czyściutka nawet o spacer na siku nie prosi (trzeba sie domyśleć) , ale jest za to BARDZO energiczna i trudno ją wyciszyć ;) ale ciocia Vectra , naumiała sie z pieska spuszczać energię :diabloti: i niekiedy musi Klementynkę nieść na ręcach , bo piesek nie ma siły łapami powłóczyć :D ale niewymęczona jest upierdliwa. No ,ale to terriery które potrzebują rozrywek :) nie da się takiego pieska posadzić na kanapie by tylko ładnie/groźnie wyglądał.wymagają podstawowej nauki , życia w rodzinie ... jednak bardziej potrzebują , ruchu , zabawy i to siłowej , rozrywek których człowiek musi dostarczać .. jak nie dostarczy , same sobie znajdą :evilbat: i wtedy śmiesznie nie jest ... bo pomysły mają bardzo wyrafinowane. I jesli ktoś bierze bullowatego , bo ładnie wygląda i nie bierze pod uwagę jakie są konsekwencje posiadania znudzonego bullowatego , to wymięknie.Im na prawdę niewiele do szczęścia potrzeba , moim wystarcza 2 godziny tortur fizycznych , potem jak są za mało wymęczone , upodlą się nawzajem i padają jak kawki .... Ja od ok 18-19 nie mam psów w domu , śpią nieprzytomne.I śpią do 12 w południe , razem ze mną :) Jak nieraz wychodzę wcześniej z domu , to nawet oka żadne nie otworzy.O 12 zaczynają życie ... i to intensywne życie PS Franio ok kilku dni nie naszczał ani razu w domu :multi: posłuchał !!! zapowiedziałam mu , że jeszcze raz naleje na szafkę , łóżko - to wujo weterynarz wydmuszki z jajek zrobi :diabloti: i skończy się kogucikowanie mi w domu !!!
  13. A jak ktoś chce pittbulla , to wystarczy , że opowiem ile mi Lalka zjadła przedmiotów i szacunkowy koszt strat podam .. od razu zmieniają decyzje i nie chcą :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: i zupełnie nie wiem czemu nie chcą :niewiem: przecież posiadanie psa , to nie tylko przyjemność :evilbat: ;) a jak sie kocha , to się i wybacza ;)
  14. [quote name='brazowa1']a co mowisz tym,co "suka musi miec chociaz raz w zyciu szczeniaki"?[/quote] To zależy od rozmówcy , na pewno nie trafia , do fanów mitów , bajka o przepełnieniach w schroniskach i nieszczęściu tych psów .. bo wg nich ich to nie dotyczy , ich szczeniaki znajdują najlepsze domy !!! ale :cool3: Raz zapytałam takiego jednego uszczęśliwiacza swojej suczki , który twoerdził , że każda suczka MUSI się spełnić w roli matki ... Jak on by się czuł , gdyby oddali mu jego dzieci :diabloti: :diabloti: :diabloti: Czy wolał by je spłodzić , bo to fajnie przecież i żeby mu je zabrali Czy wolał by oszczędzić sobie bólu po stracie dzieci , nie robiąc ich.... stwierdził , że mam rację :multi: że lepiej czegoś nie mieć niż coś stracić :p a jak zrobił nie wiem , to był przygodny rozmówca :evil_lol:
  15. Obecnie moje psy , niszczą niewiele , ot tam zjedzą pilota , myszkę , słuchawki ,porwą pościel , podrą kocyk .. Trawy nie mam , mam dużo dziur :diabloti: Moja pitka , za młodu zrobiła mi zniszczeń , licząc delikatnie na kilkanaście tysięcy złotych. Zjadła dwa mieszkania i przerobiła trzy samochody. Dużo by wymieniać co konkretnie :evilbat: - wyrwany kabel prądowy ze ściany , telefoniczny też ... kable zawsze są pocięte w centymetrowe kawałki - cud że ją nie zabiło - powyrywane płytki pcv - pocentymetrowane linoleum - zjedzone video - kilkanaście telefonów - kilkanaście myszek i klawiatur - kilka kilometrów kabli wszelkich - porysowany doszczętnie nowy samochód , ganiała sie z kotkiem - porysowane dwa samochody nie moje , też bawiła sie z kotkiem - zjadła kilkanaście kwiatków w tym korzeń mimozy ... jak ktoś zna ten kwiatek , wie jaki to smród - zjadła mi dokumenty firmowe , z kilku lat - faktury , dowody wpłat za zus , podatek , wpis do ewidecji itd .... - rozwaliła po całym mieszkaniu , kilka worków zaprawy cementowej - hitem było w boże narodzenie , rozwalony worek z fugą do glazury .. ot tak 5kg fruwającego i przyklejonego wszędzie zielonego proszku - pies też był zielony .. - kosmetyki , środki czystości , mopy ,szczotki , szufelki - drobiazg - krzesła , stół - przebaczyłam - zjedzona tapicerka w samochodzie - mój błąd , nie zostawia się psa na 10 minut w samochodzie. - zjedzone firanki , zasłonki ... karnisze dwa - nadgryzienie zgrzewki oranżady .... piękną miałam fontannę , tylko woda leciała czerwona - rozszarpana bańka z olejem ... nie życzę nikomu sprzątać oleju - rozszarpane posłanie , wypełnione kuleczkami styropianem --- żaden odkurzacz tego nie chciał zebrać ... ale śnieg w lipcu do tego w salonie - niesamowity widok - zjedzone kilka banknotów , wyszło że 50 i 100 były - nówka komórka , dopiero odebana ze sklepu , nawet nie była odpakowana - modem , router .... i tak nie mam już Neostrady - rozwalone produkty spożywcze w kuchni , mąki , cukry , sól , ryże , makarony - mam zwyczaj kupować zgrzewakami ... akurat było po zakupach .... góra proszku ,a na czubku kupa psia - lekarstwa , wszelkie i wiele wiele innych rzeczy straciłam , bo Lala miała dość finezyjne pomysły , kapci nie jadła , TV , videa , DVD , komputery , kable , kontakty ... etc ukróciłam proceder kupując klatkę .. pierwsza klatka , została przerobiona na rzeźbę nowoczesną , pólka metalowa wygięta w chińskie osiem Druga klatka , zamykana na kłódki , nauczyła Lalkę nie zjadania mi życia.Klatka była zamykana na kłódki , bo Lalka nauczyła się otwierać zamki klatkowe :evilbat: Obecnie , to co najwyzej zjedzą pilota , jakiś kabel , słuchawki lub wyważą drzwi - drobiazgi ;) Raz jedyny raz , popłakałam się ze złości i miałam ochotę ukatrupić psa RAZ Jak w noc poprzedzający dzień w którym miałam podpisać bardzo ważną umowę , kundel zeżarł mi dowód osobisty.Umowa to był powazny , pierwszy w moim życiu kredyt , o który walczyłam ponad miesiąc.To były inne czasy , tak łatwo w bankach nie było.I jak już miałam go w garści , straciłam dowód i możliwość ... Pomijam fakt , że razem z dowodem straciłam prawo jazdy i dowód rejestracyjny samochodu :evilbat:
  16. drogie moje , jeśli potrzebujecie kogoś uświadomić , skierujcie do mnie :diabloti: Ja bardzo lubię pogadanki o psach , szczególnie z miłośnikami mitów wszelkich. Wchłaniają wiedzę jak gąbka :evilbat: Grunt to mieć poważną minę i przekonujący ton głosu :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  17. A łańcuch i palik nie wystarczy ? przecież ciepło jest :diabloti: ew mam taki namiot ogrodowy :evilbat: Mam taki kawałeczek ziemi troszkę dalej od domu , samotna ta ziemia , to bullwinki jej dotrzymają towarzystwa :D Ew , taki mój daleki sąsiad , hoduje świnie , prosiakami handluje - nie zabija !!! To mu podrzucimy , nie zauważy różnicy :evil_lol: :evil_lol: prosiak taki czy taki ... Doddy , trzymam kciuki za powodzenie akcji :kciuki: jestem ciekawa , jak te bullwinki ... czy bardzo pokiereszowane przez los :(
  18. [quote name='doddy']Te ciastka miały być dla mnie...[/quote] aaaaaaaa , to było tak od razu :loveu: :loveu: sama upiekę , ROGALIKI , pycha :cool3: :cool3: :loveu: Alicji , mamuśki mojej przepis , wszyscy za nimi szaleją :loveu: :loveu: PS to jest najprawdziwsza prawda :lol: Kawki też ci zrobię , ew herbatki :loveu: Tylko aby nie ubieraj się zbyt elegancko , bo moje świnki , że tak powiem , witają gości z całego serca :evil_lol: :evil_lol: od góry do dołu witają człowieka :roll: Moja matka , jak mnie odwiedziła , to się ubrała w jedwabne rajstopki :evil_lol: a że było zimno ,a ja nie posiadam rajstopków :oops: to wracała w TZ dresach , bo moje , że tak powiem , trochę za kuse :evil_lol: Ale , żebym nie mówiła by ubrała się do mnie jak człowiek , no i się ubrała :mdleje: w rajstopki jedwabne :shake: :evil_lol:
  19. Ciastka i co jeszcze ? jasne , ciastka ...... chleba dostaną suchego , prawie jak herbatniki :evil_lol: :evil_lol: Jutro po wsi , rozgłoszę , że zbieram suchy chleb , że niby dla koni :evilbat: Będą ciastka .... cała masa , różne rodzaje .... Tylko Ty mi tam sprawdź czy one aby dużo rodzą , bo darmozjada pod swój dach nie wezmę .... jak chce żreć , musi dużo rodzić Ooooooo Będą miały suki prowizje od sprzedanego szczeniaka , od razu wezmą się do roboty :evil_lol::evil_lol: Mogą być wściekle agresywne , to ludzi chwyta za serca :evilbat: szczeniaczki po rodowodowych , ostrych rodzicach .. te będą po 1200 , za opcje się płaci :diabloti: Już mam plan !!!!! interes życia zrobię :multi:
  20. [quote name='doddy']Kochana - samiec jest. Sa 4 suki i 1 samiec - z rodowodem nawet! Wiec możesz wiecej zarobić bo to "rasowe".[/quote] o matko i córko , tyle szczęścia na raz :loveu: :loveu: :loveu: ale zaraz , 4 suki , to mi dochód spada :razz: :razz: 5 ma być :diabloti: bo mi na wakacje zbraknie :eviltong: :evil_lol:
  21. [quote name='doddy']Dobra, to w sobotę późną nocą jestem. Podaj adres bym nie błądziła to se w gps wpiszem.[/quote] Warszawska 369 [SIZE=7][COLOR=Red][B]A [/B][/COLOR][/SIZE]podkreślam to A , bo mój sąsiad , którego widziałam dwa razy przez dwa lata , ma chyba może , dość moich gości którzy namiętnie najpierw do niego zaglądają :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: bo on nie ma A i mu psa stresują :evilbat: moskiewskiego stróża :cool3: biedny mały piesek musi szczekać :shake: a mi szklanki spadają z szafki :evil_lol: No i teraz robię matematykę ... ale Doddy , samca mi skołuj !!!! sprawdzonego gwałciciela ... 5 suk , 2 razy w roku młode , każda suka niech no po 5 szczeniąt urodzi na raz , czyli 50 małych w roku :multi: razy 800 zł za sztukę ... daje 40tysięcy , odliczjąc koszty utrzymania matek + młodych , a niech im z 5 tysięcy , moje serce jest dobrotliwe :loveu: 35 tysięcy na czysto :multi: :multi: i po co pracować :cool3: wystarczy chodoffffaaaaćććć :loveu: :loveu: I po co ja te małpy wysterylizowałam :flaming: Dziś na allegro znalazłam staffiki , białe po 1000 zł za sztukę ... wszystko niby pięknie ,ale bez papierów :angryy: za tysiaka teraz można kupić oryginał :cool3: ale napisałam maila z zapytaniem po kim to , bo parka z papierem , otrzymałam odpowiedź :cool3: [QUOTE]witam , niestety szczeniaki nie mają metryczek (suczki nie wystawiałam a, mój pies był wystawiany 2 razy z oceną doskonałą) pieski 20-steg będą miały 7 tygodni rosną b szybko i łobuzują; o: Sirius Hagrid maść czarna pręgowana z białymi znaczeniami. Rodzice psa to o: młchpl Don Sirius King Mat-Staff maść czarna; m: Snowyowl Sirius Komisarz maść biała m: Sirius Kamila maść biała w pręgowane łaty. Rodzice suczki to o: Sanczo Komisarz biały w rude łaty; m: Sirius Cesaria Evora czarna pręgowana z białymi znaczeniami[/QUOTE] takie cacuszka zmarnować :shake:
  22. [quote name='dog_master']Tak, nie ten dzial - sa TTB. Przenosze.[/quote] Dziękuje :diabloti: No może faktycznie wątek o TTB ,ale TU , ci co przebywają , to wiedzą TO :cool3: Ja to bym dała na WOP :evil_lol: dla tych "miłośników" psów co wypisują herezje :shake: I jak czytam TYCH "miłośników" to mi kartofle w piwnicy kiełkują :evilbat: PS nie mam piwnicy :eviltong: :eviltong:
  23. [quote name='doddy']W jakim kolorze przywiązać kokardki na prezenty?[/QUOTE] Takie głupie pytania zadajesz .. oczywiście [COLOR=Magenta][B]RÓŻOWE [/B][/COLOR]
  24. Wasiu , to jest shire [IMG]http://www.brookview.karoo.net/Sellafield_Zoo/Shire_horses/Racing_muscular_shire_horse.jpg[/IMG] wpisujesz w googlach shire , i masz wsio na ten temat :diabloti:
  25. Byłam tu , widziałam psa który pięknie pozuje :diabloti: Buziaczki w czarny łebek i mokry nosek :buzi:
×
×
  • Create New...