Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. [quote name='BBeta']Gwiazdor z takimi naleśnikami? :shake: Skopiowałabyś mu te uszy... :diabloti:[/QUOTE] moderator podżegający do łamania ustawy , a feee :diabloti: bana mu :diabloti:
  2. [quote name='Katerinas']linek? ale do czego? :-o do przywiązania dziecka? czy psa?[/QUOTE] by ew targnąć się na suchej gałęzi , w chwilach przechodzenia procedury adopcyjnej :evil_lol:
  3. [quote name='Katerinas']bowskie :lol: Zatem ciekawam jakie są teraz pełne wymagania do adopcji psa. I czy mnie my wydano psa? ;) hehehe... już wiem, że nie. Mam dziecko![/QUOTE] to zadam Ci to kluczowe pytanie. Ile masz w domu linek , jakiej długości i jakiej wytrzymałości ?
  4. [quote name='Rinuś'][I][B]mogę u Ciebie zamieszkać? będziesz mi gotować i będę gruba :evil_lol:[/B][/I][/QUOTE] [quote name='asiak_kasia']jak Marysia :loveu:[/QUOTE] to by nie musiała lata po siłowniach :evil_lol: gdyby chciała żyć jak Marysia :eviltong:
  5. Ja myślę , że to kot po prostu zaznaczył w ankiecie , jaki chce domek.Życzy sobie taki bez firanek. Bo to sam kurz , zarazki , roztocza i inne badziewie. I się z kotem zgadzam !!! bo też nie cierpię firanek :loveu: PS ja bym dorzuciła w wymaganiach adopcyjnych , by w domach nie było : - wanny , bo kot się może utopić - żyrandola , bo bawiąc się na nim , może spać razem z nim - kuchenek , nie trudno o poparzenia - wysokich mebli , duże ryzyko że skacząc po nich , zabraknie szczęści i nieszczęście gotowe
  6. Dzień dobry koleżanki fotoblożanki :loveu: na żywo witam z zaśnieżonego lasu , z domu bez krat i firanek :loveu: bo my tu o tych kratach , a pani której nie dano kota miała FIRANKI , nie miała krat.:evil_lol: I tak właśnie się zastanawiam , co mają w sobie złego firanki ? że nie wydaje się kota do domu z firankami ? :diabloti:
  7. Z psami , to też bez fantazji :diabloti:
  8. Nie chce już kotów :shake: nasze charaktery się zbyt mocno kłócą. Królowa może być jedna :diabloti:
  9. Iwan poszedł przez moskitierę , bo taka była nie anty niemu , a anty komarowi :evilbat: Bo szedł obcy piesek , a on nienawidził obcych piesków. Zawsze miałam świadomość , o czym pisałam wiele razy. Że tego kota kiedy samochód trzepnie ... bo taka była ulica. Ale on nie chciał słuchać o niewychodzeniu z domu , a gmina o zamknięciu drogi wojewódzkiej :( Nawet jak były okna pozamykane , to zwiewał drzwiami takim pędem , że nie sposób było go zatrzymać. Takie stworzenie niestety z niego było - żył 7 lat :grins: ale chyba wolał przeżyć te 7 lat tak jak kochał, niż 50 zamknięty w 4 ścianach :) Kilka dni musiał być więziony w domu , siedział w kennel klatce jeśli była potrzeba wychodzenia z domu. Żeby nie zwiał. Po walkach z kotami miał łapę zakażoną i musiał dostać antybiotyk. I tak w końcu zwiał , pogryzł mnie i podrapał - nie było go z tydzień. Jak wrócił , oczywiście NIGDY po takich wycieczkach nie wracał z pustą ręką. W ramach dzień dobry jestem , dostaliśmy świeżo upolowanego bażanta. Jeszcze ciepłe było ptaszysko :diabloti:
  10. Ja też nie widzę różnicy , między trzymaniem dziecka pod kloszem i kota za siatkami na 10 piętrze w bloku. Normalni ludzi , myślący , obserwujący - mają normalne , zdrowe dzieci i koty z oknami bez krat. A fanatyzm polega właśnie na tym , o czym piszą koleżanki fotoblożanki. Bo widzisz , kobieta nie dostała kotów do adopcji , bo NIE MA krat w oknach (siatek czy innych). A mogła dostać spokojnie te koty , z podpowiedzią , że to takie i takie koty ew gdyby za bardzo kręciły się wokół okien , to proszę jakieś siateczki zamontować. I tak należy traktować "klienta" . A nie mu mówić z marszu "paszoł won w buraki" bo nie mieszka w świecie za kratami. Podobnie jak w tym wątku z niebieskiego forum. Zamiast zapytać , jak sunie się ma , jak słucha etc .. to jebuuut bo ucieknie i sprzedadzą ją do domu publicznego w Mozambiku. Z ludźmi się rozmawia , można zasugerować , podpowiedzieć , przedyskutować, a NIE nakazywać i rządzić. Rządzić , to sobie można u siebie w gaciach :grins: To się nazywa SZTUKA DYPLOMACJI , jeśli się robi coś dla dobra kogoś. Tysiące razy nie wydano psa do domu , bo nie było zlotego papieru toaletowego i już. Nie zapytano czy ten szary z makulatury papier jest fajny ;) tylko z góry założono że musi być złoty , jak nie będzie złoty bo MY tak chcemy. Psa nie wydamy. Normalnie jak paniusie za czasów PRLu. Czasy się zmieniły , na szczęscie ... tylko niektórym została ta niefajna zasada przerostu formy nad treścią.
  11. [quote name='Unbelievable']jest ;) i to nie wcale taki mało popularny, pozdrawiam młode mamusie i ich wychuchane dzieci[/QUOTE] to się nazywa BEZSTRESOWE wychowywanie :loveu:
  12. [quote name='motyleqq']no wiem, że zły człowiek ze mnie, ale on sam sobie ode mnie poszedł :placz: czy to mnie tłumaczy? :placz:[/QUOTE] i Ty tu tak na dogo spokojnie , a on tam sam po ciemku ? :( straszne :placz:
  13. [quote name='motyleqq']nie!! będę je kochać! :cool3:[/QUOTE] ale otyłość jest niezdrowa :roll:
  14. i nie zabrałaś go do domku :crazyeye: przecież na dworze mróz i śnieg :( i on tam sam , głodny ... a Ty nie dość że się najadłaś , to będziesz się rozmnażać :shake: :diabloti:
  15. [quote name='motyleqq']ee, ja myślałam o ustabilizowaniu hormonów, a nie ich jeszcze większym rozbuchaniu... :evil_lol: ale spoko, ja urodzę dużo dużo dzieci :loveu: zapełnię nasz piękny kraj :loveu::diabloti:[/QUOTE] wszystkie domy dziecka ? :evil_lol:
  16. [quote name='motyleqq']ej, może powinnam się wysterylizować? :evil_lol:[/QUOTE] rozmnożyć się !!! bo mamy niż demograficzny :diabloti:
  17. Jak zarobie by było mnie stać na opłaty , życie i ponowny start. To urlop mam kiedy chce :evil_lol:
  18. [quote name='motyleqq']ale ja nie jestem głodna, TŻ mnie nakarmił :cool3: ja jestem zła z natury, non stop :evil_lol:[/QUOTE] hormony :diabloti:
  19. [quote name='motyleqq']:roll: no spoko, koniec rozmowy, bo już nie ma o czym ;)[/QUOTE] to szoruj do kuchni , bo polak głodny , polak zły :diabloti:
  20. [quote name='motyleqq']powtórzę: nie rozumiem, po co równać w dół. jest mnóstwo psów żyjących na łańcuchach. nie ma fanatyzmu w dbaniu o bezpieczeństwo.[/QUOTE] mają łańcuch by nie uciekł - czyste bezpieczeństwo :diabloti:
  21. dobrze że jestem już najedzona , bo Wy tu tak o żarciu. To ja Wam powiem jak wygląda płaca z mojej perspektywy. Za urlop nikt mi nie zwraca , mało to muszę i tak zapłacić ZUS - pełną składkę :diabloti: Czynsze , podatki i takie tam. Do 30 dni chorobowego , nie dostanę ani grosza z ZUSu , dopiero zasiłek należy się powyżej 30 dni. Więc nie narzekajcie :eviltong:
  22. I jak okres ? wrócił ? :diabloti:
  23. ale Ty chyba nie bardzo kumasz , o czym my tu klepiemy. Poczytaj dogłębnie , na jaki temat jest ta dyskusja FANATYZMU. Wiesz , znam mnóstwo kotów żyjących w bloku bez siatek w oknach i soprajs , nie skaczą :evil_lol: To pogadajmy teraz o kolczatkach , to też fajny temat :loveu:
  24. mój "maciuś" jest już szczęśliwy i pełny :loveu: teraz papierosek i można kontynuować wieczór ...
  25. Twoje koty Motylku TAK , mojego kota nie dało się zamknąć nigdzie. Bo darł ryj :diabloti: I znam koty które mimo iż mogą wychodzić , nie wychodzą - nie ma wolier i siatek w oknach. Są koty giganty. Tu nietrafne porównanie co do mądrości i zdrowotności. Raczej porównaj psa urodzonego w domu przy suce i psa urodzonego w norze i lesie :grins: a jak to przemyślisz , to wrócimy do porównań.
×
×
  • Create New...