Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. staffik to nie bullterrier :) masz bardzo małe pojęcie o staffikach widzę. [url]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/542974_380713768681892_652115600_n.jpg[/url] [url]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/64633_380714428681826_1293537396_n.jpg[/url] bardzo często gdy czesi zgłaszają psy na nasze wystay , robią wtopy dla nich niezrozumiałe ... zgłaszają staffiki swoje do klasy użytkowej , a u nas takiej niet.
  2. [quote name='a_niusia']nie, vectro:))) w jaki sposob staffik poluje? tzn jaka jest jego funkcja na tym polowaniu?[/QUOTE] Rozalka dźwiga kaczki z wody i przynosi :grins: niestety ku zdziwieniu konkurencji , robi to szybciej niż rasy do tego wynalezione. W czechach staffiki polują regularnie , mają tam normalne próby polowe jak wyżły i inne badziewia. Tylko PL jest oporna i nie chce staffika dopuścić by miały klasę użytkową. Jest taka rasa psa , z którą polują bardzo chętnie myśliwi - nazywa się patterdale terrier , krzyżówka jaga i staffika. Jest to rasa wynaleziona 150 lat temu :)
  3. gdybym miała wybór - jagterrier czy maliniak , to już wybrałabym to elektryczne gówno podpalane :evil_lol: raz widziałam jak moje psy szły na zwierza , jak to kurna te puste mózgi instynktownie , taktycznie podzieliły się rolami by dopaść ofiarę ... i serio kot chyba nazywał się złoty ;) bo dzieliło go niewiele , od spotkania z aniołkami. ale od czego jest hasło - a ja mam piłkę ? :evil_lol: kot powinien wysłać podziękowania firmie Hilton , że wynalazła speed piłki ;)
  4. anusia , foksik chodzi łapka za łapką i co 4 kroczki przycupuje dupką by złapać oddech ;) rola foksa nie byla by gonić przed wyżłami :) one szły dopiero jak foks wywalił mięso z kryjówki :diabloti: foks nie to nie był aporter , tylko killer a polowanie foksy kontra inna rasa , to była współpraca , a nie pościg i każdy miał swoje zadanie , zgodnie z użytkowością i zajadłością. więc trochę wyprzedziłaś temat ;) znam kilka osób które szkolą foksy i jagi do polowań .. miałam przyjemność popaczać i nie tam do zabawy na punkty , tylko do prawdziwej zabawy z wrogami bezag :evil_lol: mojego Rekina mama poluje :grins: nie jest wyżłem ani foksem ani seterem ;) a jak wyżeł próbował jej zrobić BUU , to stracił pół twarzy ....
  5. a ja dzis to się chyba napije :diabloti:
  6. Pisałam kiedy , kilka postów temu :diabloti:
  7. anusia , ale foksy polowały właśnie z innymi rasami. foks szedł przodem i wypłaszał zwierza ... po to był , pies który nie cofnie się przed niczym. reszta psów , zbierała co wytropił ;) gdyby wpuścił do lasu sforę foksów ... tak jak puszczało się stado gończuchów , to by wybiły wsio co tam żyje ;) Evel , w książkach zasadniczo opisy są o wszystkich rasach takie same - słitaśna rasa kochająca dzieci
  8. [quote name='dog193']Przy nich, foksy to anioły :evil_lol: Poznałam kilka... NIGDY W ŻYCIU :diabloti: To są psy dla myśliwych i tylko tam. Tak w ogóle evel - sorki za OT, jak zwykle w twojej galerii :oops: :eviltong:[/QUOTE] kiedyś myślałam nad Jagiem , ale kurde , poznałam kilka i ten rodzaj entuzjazmu mnie przerósł :evil_lol: do bloku pełnego jazgotów masakra ... kocham jagi oglądać na ringu wystawowym , szczególnie te prosto z lasu po polowaniu przywleczone - to jest tam miłość. i krzyki sędziów - proszę zachować kilometrowe odległości.
  9. [quote name='dog193']Ja też znam kilka terierów, które za lecącą piłką nawet nie spojrzą, ale to nie świadczy o niczym ;) Uważam jedynie, że zajaranie mojego psa na zabawkę nie ma nic wspólnego z wychowaniem i tyle. Powiem więcej - kupiłam sobie foksa, bo foksy się jarają na zabawki. To był mój cel, żeby mieć takiego psa. I dlatego kupiłam foksa, a nie setera :)[/QUOTE] zaraz dostaniesz wykład , że wszystkie psy lubią zabawki. tu się zgodzę , tylko każda rasa lubi je inaczej :evil_lol: wychowanie , a zamiłowanie psa do zabawek , to inna bajka. chyba że ktoś uczy psa , co to jest zabawka ;) pies się rodzi , otwiera oczy , siada na dupę i zaczyna się bawić z rodzeństwem ;) zabawa jest wpisana w życiorys psa. dziko żyjące psy też się bawią ... my siadamy do flaszki i ogórka , psy biorą patyk lub się podgryzają. Nasza rola polega , by sie w tą psią społeczność wkręcić. Bo to my wkręcamy się w naturalne instynkty psie .... mało który pies siada do kielicha i zagryza ogórem ;)
  10. owczar to jak boomer ball , a retler jak speed ;) o teraz sedno :) z tym co już nam wygodne jest i to dali nam też w pakiecie twórcy ras :) bo cechy użytkowe są istotne , ale selekcjonowano psy - użytkowe i przy tym wygodne. Jeśli miała być rasa - na dziko , z fiksacjami , która prędzej zginie niż puści i absolutnie wysoki próg wyciszenia nie przeszkadzał. To mamy takie rasy do dziś. Jest nią właśnie foksterier , jagterrier ... dlatego dolano buldoga do terriera , by pies walczący z taką samą szybkością się włączał i wyłączał. tylko z krzyżówkami ras skrajnie różnych jest tak , że geny lawirują - stąd mamy mega pobudliwe psy , ciężko wyciszające się , bardzo trudno pobudliwe i mega trudno wyciszające się i idealnie balansujące. I nigdy w życiu , proces hodowlany nie zbalansuje tego w 100% tu nie idzie o licytacje , bo to bzdura klepać jak przekupki na targu ;) tylko dyskusja na temat zachowań ras psów. jest taki tu temat - jaką rasę mam wybrać ;) i często tam osoby piszą o wyborze ras kilku - totalnie skrajnie innych popędliwie. i jak ktoś by pisał że marzy o seterze albo foksterierze ... to bym się zastanawiała - czy ten ludź wie co chce od życia ;)
  11. [quote name='dog193']Ale ino na tą jedną zabawkę? Jedną jedyną? Bez której świat przestaje być kolorowy? :evil_lol:[/QUOTE] a zobacz , co się dzieje z ludźmi jak zgaśnie dogomania - a przecież jest tyle stron pięknych w necie , czemu o tamte nie walczą tylko o dogo ? :evil_lol: przeglądamy inne strony nie ? Terrier to entuzjasta , jak coś pokocha jak swoje ;) to będzie się w tym pławił. Stąd tyle agresywnych terrierów niestety. Więc lepiej niech się fiksuje na funny niż na ratlerki ;) poziom ekscytacji jest taki sam , czy gania za piłką , czy zjada innemu psu głowę. Problemy w kontaktach z innymi psami u TTB , nie biorą się z ich użytkowości do jakiej zostały wyhodowane. Wynikają zupełnie z czego innego i w 90% nie zaczyna nigdy TTB. To już jest inna bajka. TTB nie ma w genach walki z psami :) ma natomiast to co powoduje , że się fiksuje. Nie ważne co dostanie do zabawy i co pokocha. Czy będzie to piesek , piłka , kijek ... z taką samą mocą będzie się bawił w zabijanie. Gdyby miały genetyczną niechęć do swojego gatunku , nie dało by się ich trzymać w stadach. Ale to warto przeanalizować genezę psich walk , w czasach gdy ten "sport" wchodził na rynek. A że dość szybko można sprawić , by TTB się prał z psami , to właśnie cecha którą wykorzystują idioci do kotłowanin za kasę. Dlatego moje psy mają jobla na piłki , to właśnie ta cecha to sprawia - tą fiksacje , to coś co wyselekcjonowano , by pies był niezniszczalnym gladiatorem. Że prędzej się zesra , zginie niż puści.
  12. [quote name='dog193']Ja uwielbiam mojego psa, wszystkie jego zajarania i fiksacje też :) Tylko po prostu się zastanawiam, czy to jest do końca zdrowe i normalne, nawet jak na foksa :evil_lol:[/QUOTE] na Twoim miejscu , martwiła bym się , gdyby się nie fiksował. Ja miałam w swoim życiu 3 foksy i wsie były popierdzielone jak lato z radiem. zawsze mnie kręcił ten stopień niskiej pobudliwości u tej rasy. Wiecznie bystre oczka. Ale kurde - ja też mam ADHD. Ciężko by było mieć psa , spokojniejszego od siebie :diabloti:
  13. [quote name='Rinuś']tak samemu to już alkoholizm :diabloti:[/QUOTE] bierze się lustro i problem alkoholizmu znika :diabloti:
  14. ale terriery też się różnią między sobą .. w kwestiach stopniowania zajadłości , nieustępliwości. Już pomijamy osobliwość danego egzemplarza , bo w każdej rasie zdarzają się indywidualiści. Ja nie mam pojęcia jakie mają być swetery , bo wielbię terriery. I to takie które w procesie hodowlanym X lat temu , selekcjonowane użytkowo - miały być fiksowalne. Foks też miał wywalić lisa/dzika , dopaść , zagryźć i nie puścić póki nie powie mu się dość , drugi wariant by zaprzestał działania ... to śmierć. A taki pies walczący ? jakby miał wygrywać w ringu , gdyby nie wkręcał się całym sobą , w to co robi. Kula w łeb by była. Po to wymyślono tyle ras psów , by każda była inna. Terriery są debilami i trzeba to uszanować :evil_lol: a jak ktoś nie umie znieść tego typu entuzjastów , powinien wybierać insze rasy. Ew terriery które hodowała szlachta. Bo to zupełnie inne psy , inne cele życiowe. wiejski plebs , cenił ostre rozrywki i psy o powyginanych psychikach.
  15. [quote name='a_niusia']n to zly temat!! nie akceptuje go, bo nie ma szans sie rozwinac!!![/QUOTE] oj tam oj tam , za mało się starasz :evil_lol:
  16. No chciałaś się kłócić :lol!:
  17. mi bardzo odpowiada , że moje psy są wyłączone na świat zewnętrzny. Szczególnie że mam rasy psów , których ludzie nie lubią i się boją jak ognia. Staffik jest rasą fiksującą się ;) przerypane jak cieszy się do każdego żywego napotkanego.
  18. anusiu , ale żeby cię uszczypać w dupę , to przypomnę , że kilka postów wcześniej pisałaś zupełnie co innego :evil_lol:
  19. [quote name='Rinuś']a bynio to współwłaściciel Marioli tak? tzn ona była u niego na warunku hodowlanym ?[/QUOTE] Nie , bynio to właściciel Rekina siostry. Do współwłaściciela Marioli , nie mam żadnych zastrzeżeń. Co by było jasne.
  20. ale pies chyba ma prawo , lubić jedne zabawy od innych bardziej co ? przynajmniej ja tak uważam. I to nie znaczy , że nie sprawia mu frajdy latanie za liściem .... ale piłeczkę kocha najbardziej. Tak jak w domu , psy mają swoje ulubione miejsca do wylegiwania się , ale leża również w innych miejscach. Niemniej to miejsce ukochane jest naj naj. Coś w tym złego i dziwnego ? Fakt są psy które nie umieją się bawić , bo tego nie zaznały ... w ostatnim tygodniu to przerobiłam. I serio dla mnie szok , że staffik na widok piłki nie umierał z radości ;) I trzeba było edukować i przypominać ;) Zafiksowany na zabawę pies jest wygodny ;) bo nie szuka wrażeń na własną łapę. A niestety to co lata po mieście ... 90% psów , traktuje spacer z panem , jako zwiać i się w końcu z kimś pobawić.
  21. [quote name='Alicja']:glaszcze: a Ulka ??[/QUOTE] w piątek , albo następny tydzień. Praca to tak ludziom życie komplikuje :shake: :diabloti:
  22. [quote name='a_niusia'] kto chce sie jeszcze poklocic?:))))))))))[/QUOTE] ja ja ja ja ja ja ja :diabloti: mam zajebisty humor , mogę się kłócić do rana :evil_lol: adrenalina ze mnie schodzi , a nie mogę zasnąć ... kurde , ale moje psy nie bardzo lubią patyki aportować , to już od wielkiego dzwona , jak wiedzą że nie ma piłki. fakt też wolę rzucać piłkę niż patyki .... ciężko by mi było rzucać wykałaczkami o długości 3 metrów :evil_lol:
  23. To w sytuacji że pies leci nieproszony , za obcą piłką - nie mam :) W drugą stronę często bywa - w mieście :diabloti: rzucam coś moim psom i zlatuje się stado tiutanych psieseczków. Ze znajomymi psy się bawią , czemu nie ? ludziom to sprawia frajdę ... u Rafała każdy klient który czeka na diagnozę auta , ma zadanie grać z psami w piłkę :evil_lol: U mnie w domu goście też się wykazują ;) Warunek jeden - ja nie mogę mieć w rękach nic ... bo w obcych rękach , najukochańsza piłka jest bez sensu , kiedy ja mam chociażby zapalniczkę. Zupełnie obce nam osoby psy ignorują , to jest wygodne dla wszystkich. Bo nie każdy lubi psy. Ja osobiście też nie lubię, jak kundel bez zaproszenia próbuje się ze mną zaznajamiać ;)
  24. niech mnie podadzą do sądu - tylko na to czekam :diabloti: ze dwa lata nie byłam w sądzie :roll: chociaż nie , rok temu byłam jako świadek :evil_lol: może niech ze zbyniem się zjednoczą , pobawimy się grupowo :loveu: Ja serio lubię sądy ... szczególnie jak proces jest o kasę :diabloti: i tak jedną komórkę w mózgu mieli więcej niż bynio ... bo straszyli sądem , a nie obsmarowaniem na fejsie :evil_lol: Czuje jakoś intuicyjnie, że bynio zabłyśnie ... miałam prorocze sny :cool3:
  25. Licytacja ciężka , bo może warto zdefiniować "obca osoba" obca osoba - taka wyrwana z tłumu , która po prostu idzie z piłką w ręku , nasz pies zrywa 10 cm obroże i pędzi się pobawić. Czy obca osoba , z którą mamy relacje ;) dostaje piłkę w łapę i pies się bawi. By rozmawiać o czymś , to trzeba precyzować. Moje psy się pobawią z ludźmi którzy do mnie przybywają i chcą się bawić - muszą jakoś praktykę zdobywać ;) za obcą panią , która idzie po Marszałkowskiej , na pewno by nie pobiegły. Kasował posty ? a gdzie :diabloti: a to jest zabronione i ban jest za to.
×
×
  • Create New...