Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. chyba ze 3 minuty szukałam lustra na tej focie :evil_lol: [url]http://lh6.ggpht.com/_MXkMDrRnqFY/TCIpTDRrfRI/AAAAAAAAEnw/ONlaF9MEpiE/DSC_0168.JPG[/url]
  2. [quote name='Unbelievable']a tableteczkę rozpaprać i na takim kawałeczku bułeczki z pasztetem razem rozsmarować? wiem, że nie powinno się niektórych leków rozdrabniać, ale może... ;)[/QUOTE] Nie da się :diabloti: wszelkie nie przymusowe metody nie działają ... tylko aplikacja prosto do żołądka :diabloti: co nie gwarantuje sukcesu , bo potrafi wyrzygać :shake:
  3. [quote name='Asiaczek']To moje osiołki sa OK do tabletek, coś na wzór Emilowy...:) Znowu nie odpowiadasz na moje pytania, eh. co ja z Tobą mam... Ja wiem, że zadaję niewygodne pytania, no, ale Ty jesteś odważna i mądra, więc możesz odpowiedzieć tak w miarę konkretniej.... pzdr.[/QUOTE] nie mam czasu , aż wstyd mi normalnie ... ale tak mi dni uciekają że szok ... [quote name='Talia']Widzę, że masz wesoło i atrakcji nie brakuje ;) Myślałam, że w taką wielką paszczę to się łatwo aplikuje tableteczke. Mojej wystarczy zrobić maślaną lub z serka topionego kulkę z niespodzianką. :evil_lol:[/QUOTE] kulki nie zje , bo wie że może być w środku trucizna :diabloti: on zanim cokolwiek zje z ręki , musi to obejrzeć , obwąchać , trzeba mu rozpołowić , pokazać , najlepiej ugryźć by zobaczył , że żadna podejrzana substancja , nie czai się w środku ... a jeśli już nawet , zaufa :diabloti: i złapie któryś kęs .. z zaaplikowanym lekiem ... to i tak go wypluje , co skutkuje tym , że nie zje kilka dni nic z ręki ... jak szczur :evil_lol: Dziś mnie omija szerokim łukiem , jak tylko mam coś w ręku - bo wczoraj mu wpuściłam kropelki do oczu .. pomijam , że 40 minut , musiałam na kolanach błagać by do mnie przyszedł na te kropelki .. ale mój błąd .. bo naj wpuszczałam krople suką .. więc gnojek wiedział co go czeka .. ale to też ma dobre strony , takie zabiegi ... bo mam go z głowy przy moim posiłku ... tak jest obdęty , że nie sępi , tylko patrzy z pod oka , czy nie czaje się by mu coś zaaplikować .. On uwielbia pasztet , tu myślałam że jest furtka do lekarstw .. ale nic z tego .. pasztet owszem połyka z apetytem , pod warunkiem , że jest rozsmarowany np na bułeczce z masłem , lub ew na palcu - żadnych kulek pasztetowych , nie ruszy :cooldevi:
  4. [quote name='olekg89']Dlatego właśnie nie chciałem brać psa bezpośrednio od żadnej dogociotki :) Żeby potem nie wysłuchiwać ,że piesek zamiast leżeć na kanapie ,gania kilometry za rowerem ,pływa i skacze.I nie ma robionego badania krwi co pół roku. I wziąłem sobie psa niby przez dogo ,ale poza dogo z NORMALNEGO DT.Gdzie właśnie to ,że coś robie z psami było wyżej punktowane niż dom z ogrodem i nic nie robienie:)[/QUOTE] AMEN :diabloti: temu Klamka szła pod stołem :evil_lol:
  5. ojej , będziesz tak pieska męczył ? :( przecież pieska to tylko trzeba kochać , tulkać , miziać i całować , a nie męczyć zabawami :diabloti:
  6. a może to serio dziecko , Czarka i Kai ? tylko tak świrujesz , że adoptowane ? ale spoko , Lalka też jest ojcem wszystkich moich staffików ;] bo Lalka to świetny samiec :evil_lol:
  7. [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]Ajda to lesbijka i dlatego Franio jej nie lubi ;) jest homofobem :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Franio nie lubi nic zza wschodniej granicy :diabloti: i on nie lubi tabletek ... więc jak odbiore te piguły od weta .... to będzie bal na sto par .. zaaplikować mu lekarstwo ..... taki lata w sieci , sposób - jak dać kotkowi tabletkę .. tak mniej więcej to wygląda z Franiem .... nie co z Emilem :multi: się mówi - zobacz jaki cukiere .... czek , w miejscu kropek , ślad po tabletce znika :diabloti:
  8. Ajda ma raz na rok cieczkę , ale wtedy bez kija nie podchodź :diabloti: tylko Lalka jest wybraną , przez Ajdę i tylko z Lalką chce mieć dzieci ... Franek jej nienawidzi , nieustająco i wciąż i w cieczce też ;]
  9. aaaa na tej focie, co zacytowałaś - to jest rodzinny foch przedspacerowy :diabloti: po słowach , że wyleziemy , jak dopije kawe ... to tak leżą na waruj , w mordami w łapkach i nie słychać na fotach - wzdychają ... jęczą , popiskują , drżą ... potem następuje , komisyjne sprawdzanie zawartości mojego kubka - czy aby już dopiłam ... ile już kubków straciło życie :evil_lol: TA cieczka , o ile proszki nie zadziałają , będzie z największym przytupem :cooldevi: BO : Stefa jak jej przystojny i mądry tato - nienawidzi klatki Z Marysią i Emilem , jest o tyle łatwiej , że nie protestują zamknięte ... Stefa drze ryja w klatce , na całą gminę .. tak jak tatuś. I to nie jest skomlenie czy piszczenie - tylko darcie ryja , że uszy więdną , ściany drżą .. odgłosy jak by kosmici napadli na planetę ziemię .... plus walenie w klatkę i nachalne próby wydostawania się z niej ...
  10. Plan był dziś taki - Emila jedzie na RTG , dostaje środki usypiające i śpi do środy rana :multi: plan legł w gruzach , bo zanim przedyskutowałam wszelkie kwestie z lekarzami , to Emila była jak nowa :evilbat: co zdjęcie , trzeba było ją dosypiać - dostała dawkę jak na słonia .... mimo to i tak po kilku minutach się wybudzała .... a doktorzy narzekali na Frania i Marysię - że nie można ich uśpić - teraz mieli rundę nr 3 HA całe szczęście Wasiu , że cieczkują stadnie .... bo będzie - raz dwa i po bólu ;) pierwsza cieczka, jest na szczęście mało pachnąca :diabloti:
  11. Kaszanka z biedronki ;) a z nowości :diabloti: Temu Emilu , zrobili my dziś RTG wszystkiego co się dało ... bo temu Emilu się łapka kulała ... wiec biodra wzorowe , wszelkie stawy wzorowe , tchawica wzorowa .. a okulała , bo ma paluszek pęknięty , u tylnej nóżki :cooldevi: no i ma 3 tygodnie nie biegać :mdleje: ogólnie samo zrobienie zdjęć , graniczyło z cudem , bo Emilu jest odporny na środki ogłupiające , uspokajające , usypiające :evil_lol: ale żeby moje życie było bardziej urozmaicone to dziś Stefa , stała się kobietą HA .... ale będąc u weta , przedyskutowałam wszelkie metody nieinwazyjne .. i zaczniemy na Franiu testować , środki obniżające popęd :) są nieszkodliwe , dla zdrowia i nie mają skutków ubocznych ... bo to nie są środki hormonalne - jedynie mogą nie zadziałać :diabloti:jeśli okażą się nieskuteczne , to we wrześniu , Franciszek otrzyma implant - zwany kastracją chemiczną , która również nie niesie za sobą skutków ubocznych - jedynie może być mały obrzęk ... Jest jeszcze trzeci środek , ale on już jest mało bezpieczny dla zdrowia , więc go odpuszczamy ... to tyle ze wsi schronisko zielonki wieś
  12. Lolka , ale hodowanie psów , to jak pieczenie ciasta - mimo świetnego przepisu , zawsze wychodzi ? czy sama będąc w ciąży , przewidziałaś jakie będą Twoje dzieci ? wg mnie z nim jest wsio ok , to takie psy - silne psychicznie ... ale fakt czasem są rottki ciepłe kluchy , ale to zły odnośnik do rasy , charakteru i hodowli ... nie ma dwóch identycznych psów .... porównaj swoje , czy są takie same
  13. [QUOTE]Jak to mozliwe? Bledy w hodowli?[/QUOTE] a co ma hodowla do wychowania psa ? :hmmmm: hodowca ma za zadanie , "wyprodukować" psa o jedynym w swoim rodzaju eksterierze , przypisanego rasie ... o cechach charakteru - rasy ... a nabywca psa danej rasy , musi mieć świadomość co bierze do domu :) socjalizacja , to nie wszystko ... i to nie wina hodowcy - nie ma tak prosto rottek , to nie pluszowy misio .... tylko silny , terytorialny zwierz , o bardzo mocnej psychice .... no i zdecydowanie pies jednego pana :) dla pewnych siebie , zdecydowanych , silnych psychicznie , odpornych osób :) Wychowanie psa , nie polega li tylko na wychodzeniu na spacerek , uczenia podawania łapki i puszczaniu do piesków .... szczególnie ras tzw trudniejszych :) to trzeba czuć .... no i przeczytać np historie rasy , do czego została stworzona To może takie głupie pytanie - jak wsiądziesz w bolid formuły I , nie będziesz umiała zapanować nad tym czymś ... przy prędkości 200 na godzinę - czyja wina ? producenta bolidu ? :evil_lol:
  14. [quote name='olekg89'] Niech to małe paskudne da mi pospać dłużej niż do 4.57 :( Codziennie 4.57 zaczyna sie orkiestra "musze siku musze musze i kupe musze już teraz zaraz szybciej".On ma chyba zegarek w dupie. [/QUOTE] Młody przygotowuje Cię synku do ojcostwa :diabloti: swoją drogą , zabiła bym ... jak by mnie tak budził ... moje psy szybko się nauczyły , że mnie się nie budzi :evilbat: a fakt , fajniej mieć 6 psów .. niż jedno różowe coś ;)
  15. [quote name='malawaszka']ja to bym chciała, żeby takie małe bąble tutaj szalały na dole z nami :loveu: takie skrzaty smigające :lol: ale niestety za głupie psy mam :lol: no i jak to powiedziałam J to popatrzył na mnie dość dziwnie i ze wzroku wyczytałam, że nie ma mowy :lol: ale chodzi do nich zaglądać na górę :turn-l:[/QUOTE] zamknij psy na górze , wypuść kotki na salony :diabloti: mój TZ ... zmienił melodię , teraz opowiada wsiem , jak to dobrze , że ON Stefy nie pozwolił oddać .. bo ona jest taka mądra !! i ładna !! i to on zostawił .. bo ja to chciałam oddać !! takiego ładnego i mądrego psa HA :evilbat: i tak go dziś zabije :cooldevi:
  16. przybij piątkę :evil_lol: [url]http://lh4.ggpht.com/_MXkMDrRnqFY/TB-FrHs4D3I/AAAAAAAAEjc/-b-7ZZN19XY/s576/DSC_0187.JPG[/url] kapitalne są :)
  17. klony :diabloti: [URL=http://img819.imageshack.us/i/zdjecie0051.jpg/][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/1909/zdjecie0051.jpg[/IMG][/URL] od najstarszego do najmłodszego ;) kaszankowego potwora [URL=http://img294.imageshack.us/i/zdjecie0062.jpg/][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/7287/zdjecie0062.jpg[/IMG][/URL]
  18. hahaha , od małego miłość to tłumów ma po cioci :evil_lol: mina Tadzika bezcenna :) [url]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/1-8.jpg[/url]
  19. [quote name='Alicja'][COLOR=Navy][B]a mi się zamarzył krupniok( po waszemu :diabloti: kaszanka )z grilla :evil_lol:[/B][/COLOR][/QUOTE] to chodź , mam pyszną :)
  20. [quote name='Justa']A jak będzie miała to ją pokryjesz Paniczem :loveu: :diabloti:[/QUOTE] oczywiście , już na pierwszą cieczkę , napiszę do ZK o warunkowe krycie :diabloti: [quote name='Asiaczek']O, żyjesz i na dodatek masz w planach urodziny Mamusi. Faaaaaajnie..... Pzdr.[/QUOTE] imieniny ;) [quote name='Unbelievable']wyobrażasz sobie te klony? :evil_lol:[/QUOTE] weźmie cały miot :diabloti: [quote name='malawaszka']ni chu chu nie potrafię dojść o co z tymi żydami chodzi :niewiem: no a tak poza tym to nudą wieje droga pani nuuudąąąąą może Ci ze wa małe kotki przysłać????? :evil_lol: trzymam :kciuki: za Emila, coby na RTG nic nie było...[/QUOTE] czepiasz się jak zwykle :evilbat: Emila gania jak wściekła i jak wściekła jest żądna sexu :( zabije rudego zboka i kaszankowego debila
  21. Milczę , bo nie mam nic ciekawego do powiedzenia :diabloti: Odpady żyją , mają się świetnie ... skończyło się sex party .. uffff jeszcze wczoraj wieczorem panicz adorował królewnę i zboczka , ale od rana jest spokój , spokój , spokój :multi: moje życie wraca do normy :) Jak chyba wspominałam , z Marysią to było ok , bo jak panicz za mocno ją kochał , to mu robiła wrrrr , a jak zakłócał jej spacer , to mu pare razy zrobiła "kung fu king karate mistrz" i jej odpuszczał .. no z rudą , tak słodko nie było .. bo ruda przeciwnie .... ona zachęcała , odstawiała ogonek , pchała sie pod panicza i mówiła cała sobą "bierz , gryz i demoluj - jestem twoja" Franciszek , po tygodniu miłości :) wygląda jak szczur zagłodzony .. może z 15 kg waży :evil_lol: Emila miała dwa wypadki , w między czasie .... a mówiłam , że kiedyś w oponę nie wceluje ? i przywali w ogrodzenie ? mówiłam i tak się stało ... Więc raz w lotach za piłką , wpadła na Stefana , poprawiła o Egona i szybowała w powietrzu jak prosiak na rożnie , z tym że w przyspieszonym tempie ... na drugi dzień , bez piłki ;) taki mają zwyczaj , że wylatują z furtki i pędzą na koniec podwórka , to jest jakieś 100m .... na końcu tam właśnie jest opona .. ruda w pędzie wyskakuje i chwyta się opony ... no i za oponą jest betonowe ogrodzenie ... jutro jedziemy na RTG :diabloti: bo trochę jakby w niemocy była .... Egon , no cóż - nowa zabawa w komornika ... polega na szukaniu ślimaków , wydłubywaniu ich z muszelek i wypluwaniu ... no hurtowo łapie owady , żaby ... Marysia , całą cieczkę , była grzeczna jak to ona , nie ma nawrotu choroby , żydach drapań , łysień ... bidulka musiała przez france spać w klatce ... no właśnie , fajnie było w te cieczkowe dni , pusto w łóżku , nikt się nie rozpychał :evil_lol: bo tylko Franio i Stefa z nami spały .. ale ten czas się skończył :( Marysia sypiała na własne życzenie w klatce .... ale do wczoraj ... bo uznała , że już nie jest atrakcyjna inaczej i wraca do łóżka do nas ... No a tak to nic nowego .... obrabiam poletko :evil_lol: dzieliłam towarzystwo . zaraz jadę głosować na prezydenta i potem na imieniny do mamy .... PS teraz to już we wrześniu , kastracja chemiczna dla panicza .... dwie doby z płaczącym , śpiewającym kretynem , który rozwala klatki , to ponad moje siły :evilbat: dodam że Stefa jeszcze cieczki nie miała :diabloti:
×
×
  • Create New...