Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. [quote name='Alicja']jeśli to dotyczy tej sprawy o której rozmawiałyśmy w maju , to sama poszłabym z kałachem na dziadowizne ...zresztą wiesz , ze ja w obronie mojej mamy to nie powstrzymałabym sie przed niczym[/QUOTE] to i trochę jeszcze ;) dzięki wsiem za dobre myśli i słowo :buzi:
  2. jako że świat jest niewielki , a krąg kynologiczny dość hermetyczny , to słyszałam dokładnie tą historie .. jak Pani AN na dwa dni przywiozła innej hodowczyni ileś tam psów , poustawiała w klatkach na podwórku i rzuciła worek karmy i tyle ją widziała .. psów było właśnie niespełna 30 sztuk , warunki atmosferyczne niekorzystne dla takich ras. Więc pani która została podstawiona w tej sytuacji , miała nielada problem. Ale widzę , że ta pani już zeznawała :) To tylko niektórym się wydaje , że nikt nic nie wie , ta sprawa jak się okazuje jest od dawna znana i szeptana i fajnie że ktoś się za to zabrał !!!
  3. BARDZO PRZEPRASZAM CIĘ ALICJO , ZA MÓJ PASKUDNY POST ... ale ja ostatnio na takim poziomie muszę rozmawiać , pewno to stąd i pewno gnębią mnie wyrzuty sumienia , że nie mam na nic innego czasu , tylko na użeraniem się z idiotami z mojej "rodziny" ale matki skrzywdzić nie dam jadę do pracy :placz:
  4. Nie mam tego przeklętego aparatu , bo nie mam czasu nad tym się skupić ... jestem jak wściekły szerszeń :diabloti: wsio mnie denerwuje wsio pobudza i wsio działa źle na mnie , nawet gry na FB mnie nie kręcą. Może bym mogła napisać co nie co , o co chodzi , tylko to trzeba by książkę nadrukować , bo pobieżnie wsio jest beznadziejnie beznadziejne :evil_lol: Ciężko rozmawia sie z betonami , co do nich nic nie trafia .... moja mama oberwała mocno rykoszetem i to niesłusznie i bardzo brutalnie i wiem że bardzo ją to dotknęło i wiem że poniekąd w moim imieniu , bo miało zaboleć mnie ... a chciała dobrze i działała słusznie. O ile mnie nie boli to co tam zaistniało , to boli mnie że niewinni muszą niesłusznie zbierać ... jezu to coś to bzdura i iluzja .. najprościej było by wziąć kałasza i pozamiatać ;) no ale to prawo w PL dziurawe , ale karne daje rade :diabloti: Gorzej że ja też nie bardzo wiem co i jak ugryźć , bo jak zacznę gryźć, to znów ktoś oberwie ... a moja mama będzie miała wyrzuty sumienia .... teraz tak trzeba zrobić , by winni ponieśli karę ;) ale żeby mama nie czuła się źle ... jeszcze muszę siostrę hamować , bo ona to taki trochę nieokrzesany bullterrier w bojach. Ale wojna to tak w mojej intencji tak czy siak :evil_lol: nie wiem co i jak robić , bo każdy obecny plan jest zły , a to mnie wkurza najbardziej ... bo ta bezsilność jest beznadziejna ... niezrobienie NIC , to nie w moim stylu. to tak bez postaci w rolach głównych i po krotce o tym przedsięwzięciu ... postacie i sytuacje , niewielu by stąd dały obraz o co kaman ;) a są tacy co zrobią bzdurny użytek , zupełnie nie w tym kierunku ... Nad wsiemi od psów i psami mam kontrolę , wszystko gra buczy i huczy ... jak ktoś się próbuje do mnie dodzwonić , to niestety ja mam gorące linie i cały czas zajęte ... albo mam takie ciśnienie , że nie jestem w stanie gadać racjonalnie i mogę komuś niechcący sprawić przykrość więc poproszę o wyrozumiałość , mam chwilowo klimakterium w życiu :grins:
  5. [quote name='Asiaczek']A ja sie wcinam i dzwonie, pisze o wieści co do moich psów. Przepraszam grzecznie za nachalstwo, ale o swoje sie upominam. Było obiecane, że będa wieści i fotki? Było.... pzdr.[/QUOTE] Umowa była że dadzą znać ;) a jak będzie już dobrze , to przyjadą i mi wynagrodzą ;) ehhhh , mam serio kołomłyj w życiu prywatnym i wyć mi się chce i takie tam. Chodzę jak odbezpieczony granat i to serio nie ma nic wspólnego ze światem psów ani nikogo ... rodzinne takie tam. I to mi przysłania wsio i cały czas .... i wkurza mnie , że jak każdemu komuś dzieje się coś , to jak trwoga to do boga , a ja jak zawsze jestem ze wsiem sama .... no ale takie życie ... więc jeszcze kilka chwil muszę być egoistką i myśleć o sobie , bo mnie pożrą jak okaże chwile słabości ... Ja dzwoniąc do Kasi jej nie pomogę , szczególnie że jestem mało miła w obyciu chwilowo , a umowa jak pisałam jest taka , że jak coś dają znać. Szlag mnie trafia , że w takich chwilach muszę znowu w innej materii toczyć boje i zmagać się również sama ze sobą , jak wspominałam - ja kocham mieć psie problemy i tylko o nie się troszczyć , bo robię to z ogromną przyjemnością. Teraz nie mam na nic czasu ani głowy , mam adrenaline okrutną i co widać , jestem bardzo mało sympatyczna w obyciu. Dobrze że jest mały biały w łatki , bo tu widzę sens innych mych działań i cieszę się , że tak fajnie się poskładało i każdy zadowolony będzie.... Sierpień był jest i będzie dla mnie chyba zawsze okrutny i taki mało kurna ciekawy ... dziś np mija niespełna pełnoletni czas kiedy uśpiłam swojego Foksika , pewno stąd ta opowieść o nim ... za trzy dni mam urodziny i to tak właśnie w tym sierpniu zawsze krwawo w moim życiu odkąd pamiętam ... Moim psom nic nie grozi ;) nikt nie zniknie nic się nie dzieje ... mam kryć Emile , ale nie wiem czy pokryje w związku ze wsiem ... wynika takich tam dużo i jestem w dramatycznych rozterkach i ostrych bojach i jest mi też chwilowo strasznie i źle ... a muszę rżnąć jak zawsze bohatera .. Znów jestem podłym gadem bez uczuć :diabloti: bez cienia serca i zrozumienia , nieludzki potwór bez uczuć i wyczucia .... zacznę chyba w końcu w to wierzyć .... ale to póki co jest przedwstęp , na razie wróg ocenia moje możliwości :evil_lol: walka to dopiero się zacznie , no ale wtedy to będzie lajt .. teraz wróg knuje i kombinuje , a tego nienawidzę ... bo się dzieje za plecami moimi ... ale jak mówię , nie dotyczy to absolutnie nikogo od psów .. bliża rodzina mnie bardziej kręci :cool3: a tak serio to już nie samą mnie to dotyczy , tylko krzywda spotkała moją mamę i to niewinnie .. a ja jakem lew , to tak nie dam mamy mi tam zasmucać , bo ja mogę , ale obcy NIE :diabloti:
  6. [url]http://i277.photobucket.com/albums/kk71/Martyna_018/trolololo/DSC_0091.jpg[/url] całkiem ciekawe , tylko bym obcięła kawałek lewej strony
  7. o widzisz jakie masz rozgrzeszenie ? prawie zbiorowe :diabloti:
  8. [quote name='Alicja']przepraszam że pytam :roll:[/QUOTE] proszę :diabloti:
  9. Chyba dobrze skoro nie dzwonią ;) sorry ,ale tak mało taktownie jest wpierdzielać się i naciskać .... jak sie coś wykrzesi dadzą znać , tak obiecali ;) Brak wiadomości , to dobre wiadomości.
  10. Wiem że mamy XXI wiek , ale mój aparat w telefonie nie żyje :diabloti:
  11. [quote name='Alicja'] no to krzinki pw karminowe z wiadomości :roflt:[/QUOTE] no i o to chodzi :diabloti: może znów dostanę sama coś na siebie :evil_lol:
  12. nie mam jak pokazać , bo nadal nie posiadam urządzenia które robi zdjęcia.:p
  13. O Andzie proszę się nie martwić , ma taki dom jak trzeba ;) gorzej się martwię gdzie jest Mariola , bo ponad tydzień i cisza ... nadal się nie znalazła i martwię się o Kasię , opiekunkę bulgotki Zuli i piratki Tosi , jak po wypadku się ma ... i oby co nie wylazło po czasie , bo różnie bywa ... Znów mam armagedon w życiu , ale to za skomplikowane rzeczy by pisać na forum :evil_lol: zawiłe i beznadziejne wręcz kretyńskie , ale dały popalić ;) kiedyś napiszę książkę , serio i będzie to hit sezonu i wcale nie o psach , bo nie o psy tu chodzi zupełnie :shake: Głupota ludzka , kłamstwo jest gorsze chyba niż alkoholizm :diabloti: no ale to tam będzie "poszły konie po betonie" i pozamiatane ... a w świecie moich psów :hmmmm: Rekin chce seksu , Emila jeszcze nie , Bogusław kocha Rekina , Franek się nie wcina .. serio ja doceniam rewelacje psychik moich TTB , że one temu bulgotowi nie urwały jeszcze łbów , bo mało że Bogusław kocha Rekina , to broni jej jak lew :mdleje: nawet na Franka poszedł , na szczęście Franio nie tyka byle gówna :diabloti: to samo tyczy się Klementyny i Lalki ... bo Terrierka jako jedyną , Bogusław szanuje. Zasadniczo , to Terrierek ma coś takiego w sobie , że ją największe agresory lubią ... i wiele razy już było tak , że jakiś pies który nienawidzi psów , Terrierka kocha ... na kilku wystawach i na wypadach poza dom - sprawdzone. Może doceniają niewielkiego formatu fightera :cool3: który mimo mega niepozornego wyglądu , umie skutecznie zębami ruszać. A czy nowego co , a pewno u mnie zawsze same nowości :diabloti: i może sobie tam któreś TWA ideologie już rysować .... bo mam nowego pieska :grins: jest biały i ma łatki i jest fajny i dziś do mnie przybył :grins: i mimo moich obaw o Bogusława , to HA zostali najlepszymi kumplami :eviltong: Franca to jak Franca , nowości omija , nie tyka , obejrzał i tyle ... dziewczynki wiadomo , przyjazne do każdego prawie ... ale biały w łatki jest tylko na kilka dni , niemniej na tym forum zaistnieje :evil_lol: dzięki temu , że biały w łatki jest , to ja odzyskałam wiarę w ludzi :) kurna mać , jednak to moje jazgotliwe usposobienie i walenie prosto w oczy , jest zbawienne :loveu: biały w łatki , nie jest suczkiem :diabloti: i jest w wieku gdzie samczykiem się stał ;) więc jestem z siebie dumna , że moje samczyki są kulturalne :) to pewno przez brak spacerów , ciasne klatki i brak szkolenia :evil_lol: Biały w łatki , przybył bo trzeba go do nowego domu przygotować społecznie ;) ale da radę !!! I bardzo się cieszę , że biały w łatki znalazł odpowiedni dla niego dom :) i cieszę się , że są tacy co zamiast wierzyć ślepo w forumy , wierzą w zdrowy rozsądek i doświadczenie innych. Strasznie się przy tym cieszę , że mam te problemy psie ;) bo bez nich to bym musiała chyba kogoś zamordować , a dzięki problemom psim nie mam na to ochoty , czasu i zapału :grins:
  14. [quote name='Alicja']:evil_lol: :evil_lol:[/QUOTE] z Bogusława charakterem , wsio się zgadza i z typowy bojowy i mały format :diabloti: No może odrobinę większy niż największe bulwy , ale nadal niewielki :diabloti:
  15. Nosz w mordę , wzorzec BF zaczyna się takimi słowami :diabloti: [SIZE=5][COLOR=#ff0000][B][FONT=Verdana]typowy pies bojowy małego formatu[/FONT][/B][/COLOR][/SIZE]
  16. [quote name='Martens']Coś jest na rzeczy, bo u mnie od lat to chyba najgorszy miesiąc w roku... Nic się nie klei :shake:[/QUOTE] nawet już nie chce mi się o sierpniu miesiącu pisać , dodam że urodzona jestem w sierpniu ;) ale nigdy nie jest to dla mnie miesiąc przyjazny :shake:
  17. sierpień jakby nie patrzeć , można powiedzieć , jest miesiącem pesymistycznym ... No ale niebawem nastąpi wrzesień i się optymistycznie zacznie ;)
  18. No i na każdą dobrą wiad , musi być taka co wywala z bucików :( w tym tygodniu miały być u mnie Tosia i Zula , zostać sobie na wakacje ... ale wczoraj jej właścicielka miała dosyć poważny wypadek samochodowy :( na szczęście nic strasznego się nie stało , ale wymaga stałej obserwacji :shake:
  19. Andzia nie będzie wystawiana , bo dom ma wywalone na te uroki szołów. Dom to dobrze nas wszystkich tu zna , bo podgląda od dawna i czyta :klacz: Ale fajnie poznać podglądaczy na żywo , bo fajni podglądacze ... :evil_lol:
  20. no i Andzia pojechała do nowego domu ..... ale będzie miała ekstra ;) zamieszka z dwoma amstaffami sentinelami i jorkiem :))) i to było chyba przeznaczenie , z rozmowy z jej nowymi opiekunami ;)
  21. rewelacyjny jest :loveu:
  22. [quote name='Medorowa']To jest chyba odwieczny problem u wszystkich "dziadków";):evil_lol:[/QUOTE] żebyś wiedziała ... jak jadę do mojej mamy , to wie że będę z psami , to tam na nich przyjęcie czeka ze szwedzkim stołem :evil_lol: Ostatnio robiłam mamie , zimny prysznic :diabloti: bo tylko brałam Frania i Terrierka .... a te dwie jednostki to ciężko syto ugościć , bo nie chcą żreć ... Franca to ma takie coś , że jak widzi naiwnego skarmiciela , który próbuje mu za wszelką cenę dogodzić ... wciąż czeka na nowy pomysł wyłechtania jego kubków smakowych i rezultat taki , że żadna przygotowana potrawa mu nie pasuje :evil_lol: Ostatnio mama go ukarała :cooldevi: czyli nic dla psów nie przygotowało , no bo i tak nie żrą :grins: no i męczyły ją wyrzuty sumienia , bo Franca przebiegła , patrzył na nią smutnymi oczami i się oblizywał i prowadził do kuchni .... :diabloti: matka się ulitowała , wyszperała z lodówki smakołyki i od nowa się zaczęło ... nic nie zjadł , ale miał fajną zabawę że babcia się stara :evil_lol: Terrierek go wiernie naśladuje , więc też nic do ryja nie weźmie , póki ojciec nie zje ;)
  23. ja i tak nigdy nie pojmę , co jest takiego strasznego w kolczatce .... że taka na to nagonka :evil_lol: ostatnio na fejsbuku były takie foty , kolczatka , potem pies w kolczatce , a kolejna fota to pies z dziurami dookoła szyi , że niby po kolczatce. Ja mam taki pokopany umysł , że jakoś tak realnie i racjonalnie oglądam takie rzeczy i za cholerę ten pies nie miał szans mieć dziur od kolczatki używanej na spacerach. Jak by psem nie szarpał , to kolczatka nie jest w stanie zrobić takich dziur i już ... ale lamenty tam były pod tymi fociami :shake: no ale tak działa "marketing" ludzie mają widzieć tylko to co jest na zdjęciu , bez zastanowienia czy to jest serio to co widzą ....
  24. bo pies to jest pies :diabloti: raczej nie mówi się do nikogo "wredny psie" :grins:
×
×
  • Create New...