Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. [quote name='Rinuś'][I][B]a to na randkę idziecie? :evil_lol: ja ostatnio miałam zakład z pawełkiem :diabloti: przegrany robi to co sobie zażyczy zwycięzca :evil_lol:[/B][/I][/QUOTE] i jakie miałaś zadania do wykonania ? :diabloti:
  2. [quote name='Asiaczek']Pewnie chcesz, aby ludziska pobłądzili po pobliskim lesie, zmarzli, przemokli, to juz więcej do Ciebie nie przyjda... pzdr.[/QUOTE] o to to , tradycyjna polska gościnność :loveu:
  3. [quote name='Aleks89']Haha Tobie coś Vecter powiedzieć to wykorzystać przeciw bezbronnemu człowiekowi:lol:[/QUOTE] o masz , serio nie w tym kontekście to było - serio przypomniałeś mi :eviltong:
  4. [quote name='Aleks89']Ala-jesteś wredna!!Robisz mi nadzieje:diabloti::lol:[/QUOTE] Jak się do babci odzywasz szarlatanie :diabloti:
  5. Jakie to kosmiczne jest :loveu:
  6. bardzo mi przykro :( [`] ale napisz od czasu do czasu do u Ciebie i Mandali
  7. z mlekiem , to też jest tak trochę - zależy jak wiatr powieje ;) Czy u zwierząt czy u ludzi. Wsio zależy jak dany organizm trawi laktozę ... Jak nie ma sraczek czy podobnych rewolucji , trudno udowodnić jej szkodliwość i wpływ na długość życia .. oczywiście temat rzeka. Mój kot lubił mleko i kradł ze szklanki jak ktoś pił ;) zabił go samochód. Ja pije dużo mleka , średnio zgrzewkę tygodniowo :evil_lol: i nie umiem bez niego żyć ;) a też ile się słyszy , że osoby w pewnym wieku już powinny ograniczać ... Psy też dostają bo lubią i świetnie tolerują .. nawet 10 letnia Lalka. Na wsi , to pamiętam że jedyne miejsce gdzie psy z kotami nie walczyły , to były chwile kiedy gospodyni doiła krowę i każdy czekał na swoją porcje mleka. I tam gdzie jeździłam na wioskę , był pies co zabijał wszelkie koty ... właśnie przy mleku kotów nie tykał. Wiesz ja myślę, że w tych czasach o których piszę , gdzie nie było tysiąca specjalistycznych mieszanek dla gryzoni , dużo zdrowiej odżywiały się te zwierzaki. Czasy były inne , mniej komercji było , a w zasadzie wcale ... Na wagę się kupowało mieszankę ... jak i różne zboża , to cała wyprawa była na taki targ - mieszkam w Wawie , może na wsi było by prościej dostać. Mówiło się do sprzedawcy , że chce się pokarm dla chomika czy świniaka i sypali w torby papierowe czegoś tam po troszku. Chleb też był inny , nie miał ulepszaczy , spulchniaczy , całej masy dodatków i wynalazków. Może to jest powód dla którego teraz nie zaleca się podawania pieczywa ? Pewno ten chleb z przed 25 lat był 100 razy zdrowszy i odżywczy dla gryzoni , niż teraźniejsze mieszanki dedykowane im ;)
  8. [quote name='WATACHA']Może być jednak trochę dla mnie za trudny:placz:.A znacie jakieś egzemplarze, które odbiegają od wzorca, pod względem charakteru oczywiście :cool3:?[/QUOTE] Ja osobiście nie spotkałam .. moja suka to jest serio wersja light , a i tak jest debilem :evil_lol: Jej matka była paskudna i obrzydliwa i zero wyrozumiałości .... agresywna i nikt nie miał prawa nawet na nią patrzeć - dodam że testy psychiczne zdała celująco , to warunek by CAO miało uprawnienia hodowlane. Dwóch braci Ajdy zostało uśpionych , bo sterroryzowali właścicieli :diabloti: Pies który został u mojego przyjaciela , od tego którego mam Ajdę ... bardzo łagodny z pozoru , przyjemny i lubi sępić przy stole .... sprawdzany jak sobie poradzi w chwili prawdziwego zagrożenia .. wynajęty został doskonały pozorant ... pozorant skończył w szpitalu z 18 szwami na karku. A jak by kto popatrzył na Tajbasa , to ciepła kluska z masłem. A tak to znam hodowle i CAO takie typowe ... czyli wredne , durne , tępe , uparte , terytorialne i jestem wyleczona z tej rasy na maksa. Może wynika to z tego , że lubie psy pro ludzkie , a nie natrętnych pracoholików z manią posiadania :grins:
  9. [quote name='dog193']Niektórzy weterynarze do dzisiaj polecają podawać suchy chleb :) Ale weterynarzy, którzy znają się choć trochę na małych zwierzętach to ze świecą szukać, niestety. Co do chleba, to nie ma on żadnej wartości, zwierzaki ciężko go trawią i o ile faktycznie zdrowemu zwierzęciu nic się nie powinno stać po zjedzeniu chleba od czasu do czasu, pozostaje jedno pytanie... po co? :)[/QUOTE] wiesz 25 lat temu , to troszkę i wetów było mniej :evil_lol: i raczej nie chadzało się z gryzoniami do nich .... ot w sklepie zoo , podpowiadali jak karmić gryzonia którego się nabywało. Mieszanki dla gryzoni też były zupełnie inne niż teraz , o ile można było w ogóle taką dostać. Robiło się samemu :grins: Podstawa diety to było jabłko , marchew , chleb i jakieś proso.
  10. o to jak się "moda" zmieniła z tym chlebem ;) jak ja gustowałam w gryzoniach to zalecano dawać suchy chleb jako urozmaicenie diety :grins: był to istotny element diety a dziś co ? dziś nie zdrowe :hmmmm:
  11. Asiu ja jestem uziemiona na maksa niestety .... śnieg , śnieg , śnieg :diabloti: i ja do auta nie wsiadam :diabloti: bo dojechać do mnie się da bez problemu ;) [url]http://tvnplayer.pl/programy-online/pudle-nie-z-tej-ziemi-odcinki,946/odcinek,13894.html[/url] :mdleje:
  12. Biedny zawstydzony Szczur :shake:
  13. [quote name='dOgLoV']nie za bardzo ;)[/QUOTE] chociażby już wygląd - MT jest ładniejszy :grins: dostojniej wygląda , bardziej szlachetnie. Ładne CAO , to rzadkość ... przeważnie są obrzydliwe i mało proporcjonalne. CAO za to jest zwinniejsze , lepiej znosi upały No ale kto co lubi ;)
  14. [quote name='WATACHA']Ale chyba CAO i MT mają podobne charaktery?[/QUOTE] Bardzo inne , CAO są trudniejsze i raczej dla ludzi mocniejszych psychicznie i troszkę bardziej doświadczonych. Podobieństwa na pewno jakieś są , ale MT jest prostszy. Ja szukając psa do siostry domu , serio brałam kilka też innych ras pod uwagę .. z uwagą na ich zbyt ludzkie traktowanie psa ;) MT jest elastyczniejszy. Myślałam też o moskiewskim stróżu , ale też za duże ryzyko że by ich którego dnia nie wpuścił do chałupy :evil_lol: Znam wiele przypadków , gdzie CAO nie wpuściło lub nie wypuściło domowników - bo tak zarządził pies :diabloti: Dla niego jest wsio czarne lub białe i nie ma kompromisów ;) No i zakaz kopiowania , spowodował że nie cierpię CAO jeszcze bardziej. Można znaleźć ładniejszego kundla ;)
  15. Może nie tak że nie lubi innych piesków ... jest to rasa władcza , która nie da sobie wejść na łeb , ma manie pilnowania i utrzymywania porządku. Zasadniczo moja suka ma w dupie staffiki , one jej nienawidzą :diabloti: ale jak się z nimi bawiłam ostro na jej oczach , to odbierala ich zachowanie jak atak i chętnie by staffiki killim. Azjata jest szybki i skuteczny w ataku , do tego jak pracuje nie słucha człowieka .. wręcz potrafi skarcić i człowieka jak się wtrąci w nieswoje sprawy :diabloti: Jakiś tam uległy , słaby psychicznie psiak , który uszanuje króla CAO , spoko może z nim żyć. Tylko oby CAO nie był z linii walczących. Mojej siostrze nabyłam MT i są zachwyceni , poprzednio mieli ONka i ich charakter MT zachwyca. Gwarantuje że z TTB by ocipieli :diabloti:
  16. Jak pies skrzyżowany z kotem :diabloti: Emocjonalnie mało wymagające ... nadmiar okazywania zainteresowania czy uczuć , jest dla takiego psa irytujące :evil_lol: To jest duża niezależna , pewna siebie i dumna. Trzeba prześledzić ich historie , ona dużo daje odpowiedzi - jaki jest ten pies. Nie jest to cycuś który siedzi na kolankach i patrzy w oczka. I serio dla ludzi silnych psychicznie , bo te psy słabych osobników nie szanują , nie słuchają i potrafią przejąć kontrolę i wymierzyć sprawiedliwość. To nie była rasa żyjąca przy ludziach , ludzie w ich życiu byli owszem ... czasami i czasami też karmili ludzie ... Ehhhh wystarczy zobaczyć (jak ktoś ma szansę) jak się zachowuje urodzony osesek każdej innej rasy niż CAO i malusie CAO :diabloti: Na stepach nie było porodówek , nie było wolnego ... kto szedł ten żył , kto nie miał siły też nie żył. I jest to rasa mało w dalszym ciągu ucywilizowana ... hodowla ich też jest ciężka , począwszy od krycia do porodu etc. Jak ktoś chce mieć stróża , jak ktoś chce mieć psa , a nie ma zbyt czasu .. ma silny charakter - to pies idealny.
  17. to nie jesteś przygotowana wcale :shake: wstydź się :diabloti: Moi rodzice raz w życiu , pozbawili mnie zwierzątka bez mojej zgody :diabloti: była to ropucha ogrodowa ... :evil_lol: wypuścili ją na wolność :( no jak mogli :placz: Za karę jak się wyprowadzałam z domu , zostawiłam im kilka klatek z chomikami ... myślałam że mi je wyślą w paczce czy oddadzą .... ale NIE , kochali jak własne dzieci :diabloti: Papużki faliste sama oddałam .... nie dało się z tym żyć pod jednym dachem ... pobudki o świcie , to coś czego nienawidzę .. a że był dzień babci ... prezent jak znalazł. Ale prezent trafiony , bo to co moja babcia osiągała z tymi ptakami , było niebywale imponujące .. zajebiście je oswoiła , mogły bez problemu żyć bez klatki , wołane przylatywały jej na ramie ... nawet je rozmnożyła :diabloti: i miała dużo papużków :grins:
  18. Jak wspomniałam , w jej życiu nie zmieniło się NIC , ale w moim i moich staffików owszem. Wyprowadziłam się 2 lata temu od TZa :grins: Ajda była formalnie moja , na moim garnuszku , ale opiekunem głównym był , jest i będzie TZ .... Azjata to nie pieszczoch , nie pluszak jak staffik ;) to pracoholik w terenie ... dla niego pracą jest pilnowanie ... a reszta to rozrywka w wolnych chwilach. Jeśli ktoś chce mieć pieska do klikania i podawania tylnej nóżki ... to lepiej wybrać inną rasę :) Raczej normalny hodowca CAO nie sprzeda do kogoś kto ma aspiracje szkoleniowca pozytywnego :evil_lol: Ajda umie podawać łapkę , jak nie pilnuje i widzi odpowiedni kawał żarcia. Obcych nie słucha wcale , żarcie bierze sobie od nich sama :diabloti: i traktuje obcych per szmata.
  19. a kto przyklejał muchy na lakier do paznokci do płota drewnianego ? albo łapał motyle w podbierak rybacki , ew zbierał ślimaki i hodował w domu w słoiku ... Ja myślę , że jak by tak się wgłębić w każdego tu na dogo , to ma na swoim sumieniu jakiś zwierzęcy grzeszek :diabloti: Ja też mam :evil_lol: jakoś teraz nie wyobrażam sobie , by mój pies chodził w śpioszkach , kaftaniku i miał kokardki na uszach .... ew był konikiem i ciągnął wózek dla lalek :grins: Jak miałam tak 6-10 lat , razem z rówieśnikami mieliśmy każdy psa i te psy czynnie brały udział z nami w zabawach .... a serio były różne , fakt że nigdy nie było to znęcanie się nad psem w formie brutalnej , nie lała się krew , nie miał obrażeń fizycznych .. chyba nasze psy nawet lubiły być dzidziusiami czy konikami , bo chętnie z nami się bawiły i na nasz widok nie zwiewały.
  20. [quote name='WATACHA']A z Twoim co się stało?Oddałaś, umarł ze starości czy cuuuuuuu? A podatne to na szkolenia chociaż ;)?[/QUOTE] Nie jest to podatne na szkolenia , to nie ONek co na kliknięcie będzie mrugał oczkiem. Robote ustala sobie taki pies sam , owszem łapkę poda jak ma teren sprawdzony , rewir czysty i chwile ma wolnego ... Niemniej jednym okiem poda łapkę , drugim pracuje jako stróż. Ajda żyje ma się świetnie , w jej życiu nie zmieniło się nic :grins: a czemu miała umrzeć ? czy miało się coś stać ? Nie wspominałam o tym.
  21. Żyje własnym życiem :cool3: ale ja wielbię terriery , dlatego większość ras psów mi nie pasuje , bo ja kocham zajadłe śrubki. A nie mumie pilnujące :evil_lol: Ajda co prawda ma temperament jak terrier , ale to nigdy nie będzie terrier i tak jak terrier jest przebiegły i zajadły , zabawowy i kontaktowy ... to CAO kocha pilnować. No chyba że trafisz linie walczące , to zamiast pilnować będzie celować w zwierzęta ;) To się nie słucha , to myśli i robi wg własnego widzi mi się.
  22. [quote name='Aleks89']Mam nadzieje ,że ten już sobie wrócił grzecznie do domku:lol:I w nocy nam z krzaków nie wyjdzie.:diabloti:[/QUOTE] jako duch .... dwa dni temu odeszła na zawsze ... . CAO są beznadziejne ..... też mnie się podobały , póki tego nie posiadłam :grins:
  23. [quote name='Monika_1584']Ale maluchy rosną ;) A ja tu z pytaniem, czy takie umaszczenie u Staffików jest dopuszczalne ? - [URL]http://galeria.knycz.net/v/szczeniaki/odchowane/ashoka/Little+Ashoka+_65_.JPG.html[/URL] [URL]http://galeria.knycz.net/v/szczeniaki/odchowane/ashoka/Little+Ashoka+_35_.JPG.html[/URL] Suczka z rodowodem, nie Moja a znalezione w internecie.[/QUOTE] Znam :) Takie umaszczenie jest niepożądane ... nazywa się to Myszka miki ;) tak podwórkowo. Daje orzechy do czekolady , migdały czasem .... bakalii nie , bo nie lubię biedronek :diabloti:
  24. Eeee , ja znam miejsce gdzie spacerował CAO i nawet dzięki temu stworzył się kilku kilometrowy korek na drodze wojewódzkiej ... rowerzysta nasrał w gacie i nikomu się nic nie stało. CAO na nieswoim terenie , to ciepłe kluchy :cool3: No chyba że ma ogromne poczucie własności , to wtedy może być mniej miły :evil_lol:
  25. [quote name='Luzia']Ja też chcę czekoladę :evil_lol: Można prosić przepis? Chyba, że jest tajny :cool3:[/QUOTE] szklanka mleka kostka masła 3/4 szklanki cukru 3-5 łyżek kakao szczypta soli to gotujesz tak by prawie się zagotowało i dobrze wsio rozpuściło Jak już jest gorące , to bierzesz mikser , 500 gram pełnego mleka w proszku - tylko nie granulowanego .... i i ucierając dodajesz po trochu mleka w proszku , aż będzie gęsta masa. Są grudki na końcu i jest to normalne ;)
×
×
  • Create New...