[FONT="]Wiatmy,
Fafelek miewa sie bardzo dobrze. Przytyl juz co widac golym okiem, zrobil sie zywszy, na spacerach wrecz szaleje ;) W domu wszedzie go pelno, wszystkich zaczepia do zabawy lub pieszczot. Zdarza mu sie nawet szczekac xD i psocic... Gdy pierwszy raz zostal sam w domu zdarl firane, wszedl przednimi lapami na parapet i "kierowal" ruchem na chodniku i ulicy... Ale to zdarzylo sie tylko raz (na szczescie dla firany). Fafelek "wafelek" jest juz tez wykapany, bo po tych wszystkich spacerach bylo mu to potrzebne. I chyba juz sie do wszystkich i wszystkiego przyzwyczail. Zdjecia beda, ale najpierw musi do nas dojsc aparat.
Pozdrawiamy,
Ela, Sławek, Marta i Kamila.[/FONT]