-
Posts
11760 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by GoniaP
-
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Pytacie o Pixie, a ja nie umiem odpowiedzieć... Wszystko jest dobrze, tylko ja jeszcze nie potrafię o tym pisać. Obiecuję relację i sprawozdanie finansowe jak dojdę do siebie. Ta adopcja kosztowała mnie kupę nerwów i jeszcze nie mogę przestać płakać. Proszę o czas. -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='ab-agnieszka']Gonia Pixik bedzie szczesliwa piekna para z nich:loveu: Napewno beda zgrana para jak Biala i Chico.[/quote] Tego pragnę najbardziej na świecie.... -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Pixik została Pomorzanką. Dotarliśmy do domu i nie mogę się pozbierać. Rozstanie było ciężkie, ale Pixie ma teraz Sissy i Duka, no i nowych Państwa. Mam nadzieję, że Księżniczka nie będzie miała czasu na myślenie, i że będzie szczęśliwa, bo czeka ją ogrom wrażeń. Nie umiem ic więcej napisać.... Bądż szczęśliwa świnko moja.... :placz::placz::placz: [url=http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Pixie17122008#]Picasa Web Albums - Małgorzata - Pixie 17.12.2008[/url] -
Maniutek dostał nową szansę w domku stałym u majqi!!!
GoniaP replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
To ja Ci Majguś pogratuluję decyzji i publicznie uściskam :calus: -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Właśnie wrócilam z wojaży. Startujemy jutro o 8 rano. Trzymajcie kciuki i nie puszczajcie dopóki nie powiem UFFFF. Błagam! -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Agnethko, dziękuję :calus: Trzymajcie za nas kciuki. Do usłyszenia za 5 dni. -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='MonikaP']Coś Ci napisałam na pw, ale masz zapchaną skrzynkę.[/quote] Odetkana. Czy ktoś zrobi to dla mnie i wstawi te zdjęcia na wątek? :placz::placz::placz: -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Monika, Pixie dostała wściekłość i DHP, ważne do 17.05.09. A to jest sesja pożegnalna: [url=http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Pixie121208#]Picasa Web Albums - Małgorzata - Pixie 12.12.08[/url] Jutro wyjeżdżam na 4 dni, 17go jedziemy z Pixie do Gdyni. Następne zdjęcia będą z podróży i nowego domu... Pixie dostała od Haliny obrożę, a ode mnie nieśmiertelnik... Nie wyobrażam sobie tego rozstania :placz: -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='ab-agnieszka']Oj nie dobrze nie dobrze Przeciez bedziemy usychac z braku wiadomosci!!! W takim razie zostana nam wizyty poadopcyjne trzy razy w tygodniu!!! Cala Polska bedzie do nich jezdzila:evil_lol: Jak juz beda miec dosc gosci to moze sie wpisza do dogomani.:evil_lol::mad::evil_lol:[/quote] Aguś, kocham Twój optymizm :lol: -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='ab-agnieszka'] Nowi wlasciciele beda ciagnac watek dalej i bedziemy miec naszego Pixika codziennie:loveu:[/quote]Nie sądzę :shake:. Państwo są "anty netowi". -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Nie musimy Pixie szczepić! Była zaszczepiona w schronisku 17 maja br. Jutro odbieram zaświadczenia. Dziś ją wycałowałam, wygłaskałam, byłyśmy na spacerku... Jak to będzie, kiedy już jej tu nie będzie???:shake: -
Maniutek dostał nową szansę w domku stałym u majqi!!!
GoniaP replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
Mania z braku alternatywy trafi chyba do schroniska :evil_lol: -
Maniutek dostał nową szansę w domku stałym u majqi!!!
GoniaP replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
[quote name='Folen']Majqa, Maniutka allegro się skończyło ;)[/quote] Ja myślę, że nic to ;) -
Boksio Dakar pobity prawie na śmierć i zostawiony w lesie MA NOWY DOM!!!
GoniaP replied to paros's topic in Już w nowym domu
Jestem i będę mu kibicowała.... -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='arjuna'] GoniaP-jak finansowo stoi Pixie? domyślam się, że dużej części kasy nie zdołaliście na suczkę wydać: na jakiego psa teraz zostanie(/ła) przeznaczona? [/quote] Szczerze? Nie wiem, nie podliczyłam jeszcze wydatków, bo jeszcze się nie skończyły. Pixie nadal ma otwarty rachunek u weta i czeka ją jutro lub pojutrze szczepienie. Cokolwiek zostanie pójdzie na resztę psiaków, które są pod naszą opieką. Niestety wcale ich nie ubywa, choć znajdujemy przecież domy, ale na ich miejsce wskakują inne, wciąż więcej i więcej, że końca nie widać :-( -
Rysiu Psie Serce - wszystkie Ryśki to fajne chłopaki!
GoniaP replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Ryho znów przemówił: [B]poniedziałek, 8 grudzień 2008[/B] [FONT=Comic Sans MS] No wienc jestem i hce wam dzisiaj opowiedzieć historie prawdziwom o pienknej sabie i jej synku emirze; a było to tak dawno, dawno temu – mnie jeszcze nie było na tym durnym śfiecie; ta krystyna (ftedy jeszcze nie emirowa) szedła sobie wieczorem przes tory kolejki w takiej miejscowości co sie nazywa komoruf i tak sobie szedła i spieszyła sie do domu; asz tu usłyszała jakiś dziwny pisk, czy coś takiego nieznanego; wienc oczywiście polazła tam skond dobiegał tem jenk i ... zobaczyła psa, ktury lerzał na nieurzywanych torah kolejki; wienc ona podszedła i zobaczyła, rze ten pies ma fszystkie łapy drutem pszyczepione do tyh toruf i rze umiera; ona po prostu oniemiała i zaras zaczeła otczepiać ten holerny drut; i jak to jusz zrobiła to myślała, rze ten pies wstanie – ale nie – dalej lerzała i jenczała; wienc ona, ta krystyna starała sie jom podnieś, ale ta sie nie dawała i zaras sie pszewracała i dalej jenczała; wienc krystyna wyszła do ludziuf co tam szli i prosiła, rzeby ktoś jej pomuk tego psa wzionć do domu – ale ludzie tylko gupio sie paczyli i szypko szli sfojom drogom; no wienc co ona robi f tej sytuacji, gdy sama nie ma siły rzeby nieść psa? Ona zdjeła sfuj plaszcz i wephła psa na niego i tak go na tym płaszczu ciongła do sfojego domu; a ludzie paczyli na niom jak na wariatke, ale nik jej nie pomuk, hoć było jej cienszko tak psa ciongnoć, bo był durzy; jusz f domu okazało sie, rze to jes strasznie wynendzniała i zmarnowana suczenia; wienc krystyna wezwała lekarza i on pszyszed i powiedział, rze suka jes f takim stanie, rze nie pszerzyje; ale krystyna sie uparła i kazała mu jom ratować ze fszyskih sił; i ten lekasz pszyhodził codziennie i dawał suce zaszczyki i takie tam rurzne na potrzymanie jej rzycia i nawet ta suka dostała kref jakiegoś innego psa, rzeby jom zmusić do rzycia; suka nie miała siły nawet jeść ani pić; no i tak leciał czas – a ona sie wzieła i nie umarła tylko powoli wyzdrowiała i dostała imie saba, bo była pienkna jak ta krulowa saba; i saba została s tom krystynom i sobie rzyła spokojnie i jusz nie horowała; asz ras urodziła czy dzieciaki – to były 2 suczenie i jeden piesek; suczenie wzieli dobrzy ludzie, jak saba skończyła je karmić a piesek został s mamom sfojom czyli sabom no i s tom krystynom; saba była wspaniała, wierna i kohajonca – ona na pewno wiedziała kto jej uratował ftedy w zimie rzycie, i ona s całego fojego serca przes fszyskie lata sfojego rzycia dzienkowała krystynie i za miłość i sama płaciła wielkom miłosśiom; lata leciały a psy rzyły razem bespiecznie i szczenśliwie; saba uczyla synka i dawała mu fszystkie mondre rady, takie jakie morze dać matka sfojemy dziecku, rzeby rzyło mondzre, bespiecznie i szczenślwie; ale saba sie bardzo zestarzała - miała jusz hyba 12 lat albo wiencej – nawet lekasz dokladnie nie wiedzial ile - i jusz jej serce nie miało siły - ona sie dusiła –a lekasz powiedział, rze nie morze jusz nic jej pomuc i ta krystyna ryczała i musiała paczeć na ostatniom hfile sfojej kohanej suki i saba zasneła na wieki na renkah sfojej pani; saba została pohowana w ogrodzie pot brzozom, rzeby mogła codziennie paczeć co sie tu dzieje; a jak jom nieśli i zakopywali do tej matki - ziemi to taki drugi piesek dobonio szed s nimi i potem całom noc siedział na tej śfierzej mogile, gdzie jego pszyjaciułka została pohowana; on nie pszyszed tej nocy, na wołanie do domu, tylko rzegnał jom f ciszy i f tej ciemności nocnej; został synek co dostał imie emir, bo był f tym domu jak ksionrze jakis kohany i zapieszczony na fszystko – i znuf mijały lata i emir sie jusz zestarzał, miał jusz skończone czynaście lat i tak mu sie stało, rze najpierf nie mug jusz hodzić, a potem nawet wstawiać i krystyna s menrzem go wynosili pare razy dziennie na dwur; pies sie bardzo menczył; nie mug robić siku i rzadne zaszczyki ani leki mu jusz nie pomagały f tym jego bulu i cierpieniu i lekasz powiedzial f końcu, rze dla emira jusz nie ma ratunku, bo to stary i shorowany pies; no wienc znuf łzy i rospacz i jednego dnia krystyna dała emirowi to co lubił najbardziej (hociasz on jusz nie muk jeść) – mielonom wołowine, wzieła jego wielki łeb na sfoje kolana, pszytuliła mocno do serca (rzeby emir nie widzial jej łzuf, rzeby sie nie bał)i ftedy lekasz dał mu zaszczyk na spokojmon smierć; emir jusz zasnoł na zafsze i skończyło sie jego cierpienie; emir śpi f naszym ogrodzie pot wielkom pienknom jodłom i na zafsze pilnuje, rzeby ani rzadnemu psowi ani tesz rzadnej suczeni, ani n ajmniejszemu szczeniorkowi, ani nikomu pot tym dahem nie działa sie kszywda; ale rospacz została i została pamieńć tyh wielu lat pszerzytyh s sabom i jej synem emirem; no wienc ona ta krystyna postanowiła coś zrobić, rzeby pamieńć o emirze nie zgineła i zrobiła takom sprawe co sie nazywa fundacja co ratuje biedne psy i na pamiontke i cześć emira dała jej nazwe EMIR; no i tak emir umar jusz dawno, ale emir rzyje f jej sercu i ona jusz jes teras emirowa; i rzadne złe ludzie nie som f stanie f tej robocie jej pszeszkodzić ani tesz wymazac s jej serca pienknej saby i jej synka emira; oni f jej sercu bendom rzyć tak dugo, jak dugo bendzie rzyc krystyna – znaczy emirowa; i to jes opowieść prawdziwa o miłości a nie rzadna gupia bajka[/FONT] -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='MonikaP']Tzn. chodzi mi o to, czy jesteś pewna i czy wszelkie wątpliwości zostały rozwiane...No wiem, wiem, będziesz to mogła pewnie powiedzieć za miesiąc....[/quote] Sama sobie odpowiedziałaś na swoje własne pytanie. Poza tym, o czym wspomniałaś, są też inne względy, których ignorować nie sposób. -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='MonikaP']To już jest na 100% pewne?[/quote] Nic nie jest pewne, dopóki się nie stanie. Ale wszystko na to wskazuje, że tak będzie. Chyba tylko kataklizm jakiś może nam przeszkodzić. -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
To, że nie miała łatwego życia, to już wiemy. Przeżyła pewnie niejedną gehennę i upokorzenie. Cierpiała. Ale na szczęście jest teraz radosnym psiakiem rozdającym buziaki i odsłaniającym ponętny brzuchol. A 17 grudnia odwozimy ją do nowego domu. A ja próbuję o tym dniu nie myśleć. -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='MonikaP']Chciałabym Wam coś pokazać...znalazłam te dwa zdjęcia w moich "archiwach" schroniskowych.... Czy coś się Wam rzuca w oczy? [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9999c69eb3b8ce36"][IMG]http://images40.fotosik.pl/38/9999c69eb3b8ce36m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=80c9ddcf18519940"][IMG]http://images44.fotosik.pl/38/80c9ddcf18519940m.jpg[/IMG][/URL][/quote] Oczy, mina i brzuch.... :placz::placz::placz: -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Randka nie doszła do skutku przez pogodę :placz: