-
Posts
11760 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by GoniaP
-
Rutynowa wizyta w schronisku... Mróz, śnieg, zamarznięte, betonowe kojce, skostniałe z zimna psy, setki wpatrzonych we mnie, błagalnych oczu, i to jedno, wyjątkowe, takie ciche i beznadziejne spojrzenie pospolitej urody psa. Co musiało wyrażać to jedno spojrzenie, że natychmiast przykuło moją uwagę i kazało zatrzymać się przy brudnym, ciemnym kojcu, z dziesiątką małych szczekliwych psów? wiem, to była niema, cicha rozpacz i beznadzieja schroniskowej egzystencji...:-( Stałam tak przy tym boksie, inne psy szczekały, a on wystawił nochalek przez kraty, przeszywał mnie tym swoim wzrokiem, i próbował dosięgnąć mnie łapką. Ukucnęłam przy nim, dotknęłam za uszkiem, wzdrygnął się i zaraz polizał mi dłoń... Inne psy szczekały, a my tak trwaliśmy w ciszy... Zobaczyłam świeże smugi krwi na jego szyi, dostrzegłam ranę na uszku, pod brudką wyczułam strupy... Jednak tego dnia nie miałam dla niego gotowego rozwiązania i musiałam z ciężkim sercem odejść. Gdy odchodziłam, on zapłakał rozpaczliwie. Wtedy w myślach nazwałam go Płakuś i przysięgłam sobie odmienić jego los... [URL="http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/PAku?feat=directlink"]Picasa Web Albums - Małgorzata - Płakuś[/URL]
-
Czarny psiak w typie labradora został potrącony przez samochód 31 grudnia 2008. Jacyś dobrzy ludzie zatrzymali się by udzielić mu pomocy, wezwali weterynarza, który zbadawszy go na miejscu stwierdził brak złamań i obrażeń wewnętrznych (???) :angryy: podał zastrzyk przeciwbólowy, i odesłał psa do schroniska. Od 9 dni Ponti leży w swojej celi i cierpi. Od 9 dni żaden inny weterynarz go nie badał, bo schronisko nie z żadnym ma podpisanej umowy. Podejrzewamy, że Ponti został uderzony w tylne nogi, wstaje rzadko i tylko na moment, bo sprawia mu to widoczny ból. Ciągle popiskuje, ciężko oddycha, potrzeby załatwia na leżąco, często pod siebie, i tak leży w mokrym i zimnym :placz:, kompletnie wyzuty z godności. Ci, co pamiętają wątek Pixie lub Sułtana, dobrze wiedzą, że to powtórka z rozrywki...:-( Nie mogę przestać o nim myśleć, ale na razie nie mam pomysłu jak mu pomóc :placz: Czy ktoś może wstawić te zdjęcia? Picasa Web Albums - Małgorzata - Labek Ponti
-
Pan jamnik Plastuś - nie tylko przeżył, ale znalazł wspaniały dom!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
A mnie to by się marzyły nowe zdjęcia szczekającego Plastusia :p -
Isadoruś, to dla Ciebie :Rose::calus::buzi:
-
Dziękuję Ci Dii za wstawienie zdjęć. :loveu: A może udzieliłabyś mi instrukcji na pw? Mogę Cię pomęczyć?
-
No nic, nie ma co gdybać, tylko czekać na diagnozę.
-
Poznań - wysyp cocker spanieli w schronisku - POMOCY!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Czy nikt nie może pomóc choć jednemu?? -
Nie wiem co robię żle, ale zdjęcia "nie wchodzą", choć postępuję zgodnie z instrukcjami...:shake: Kliknijcie na link: [url=http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/BokserkaPusia040109?feat=directlink]Picasa Web Albums - Małgorzata - Bokserka Pusi...[/url] A może ktoś wstawi?
-
A może reumatyzm??? Nie zdziwiłabym się :-( Strasznie mi go żal, wciąż znaczy się, pomimo, że przynajmniej nie cierpi już zimna i samotności...
-
A może to wina podłoża? A może zanik mięśni? Kurcze, ile niespodzianek zdrowotnych jeszcze? Biedny Piotruś :shake:
-
Czia, a o której jedziecie do weterynarza?
-
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='ab-agnieszka']Rozumie ale rozpieszczalas nas fotkami Pixi codziennie i teraz nam tego brakuje.:eviltong:[/quote] Wam brakuje fotek, a mnie jej ;) -
Pan jamnik Plastuś - nie tylko przeżył, ale znalazł wspaniały dom!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Ale zapatulone :loveu: Danusiu, ja bym na te łapki, póki co, zrobiła opatrunki. Posmarowałabym te opuszki Bepanthenem Plus, na to położyłabym gazę jałową, i to obwiązałabym bandażem, najlepiej flexi, tak, żeby stworzył się lekki bucik. Na spacery te opatrunki można dodatkowo zabezpieczać woreczkami. Tak się składa, że po Pixie i teraz moim Bobolu stałam się ekspertem od ran i odleżyn. A ten patent sprawdza się najlepiej. (ale to tylko sugestia ;) ) -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Czuję presję :evil_lol: Jutro zadzwonię do Sylwii, obiecuję. Ale zrozumcie, ja mam do nich zaufanie i nie chcę się narzucać i zadręczać ich pytaniami. -
Pan jamnik Plastuś - nie tylko przeżył, ale znalazł wspaniały dom!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='MonikaP']Czy Plastuś jest z poznańskiego schroniska?[/quote] Nie Plastuś jest z Gaju. Trafił tam parę dni temu... Jakie zatem życie miał przedtem?? :-( Oj Danusiu, czeka Cię wiele pracy i nerwów, zdaje się... -
Pan jamnik Plastuś - nie tylko przeżył, ale znalazł wspaniały dom!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='bianka0'] Możecie być dobrej myśli ,Danusia i dobry ,rozsądny weterynarz postawią go na nogi.Wet mówił że to był ostatni dzwonek ,w tym stanie wyniszczenia i w tych warunkach mógł nie przeżyć kolejnej doby.[/quote] Dobrze, że zdążyliśmy, choć mam wyrzuty sumienia, że nie zabrałam go stamtąd już wczoraj :shake: Ile on ma lat? -
Pan jamnik Plastuś - nie tylko przeżył, ale znalazł wspaniały dom!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka1234']Jesteśmy po wizycie w lecznicy,bianka rozmawiała z lekarzem telefonicznie jak lekarz z lekarzem:lol: wiec udzieli tu więcej fachowych informacji o stanie zdrowia Plastusia. Plastuś ma powiekszone serduszko,ogólnie odwodniony,wycieczony organizm i w pierwszej kolejnosci tym sie zajmiemy.Dostał zastrzyki i jutro również na nie idziemy. Mnie przerazaja jego łapki, opuszki palcow ma zdarte do krwi tak samo jak 3 pazurki.Sprawia mu to ból przy chodzenie i z ta ten jego nierówny chód. Ranki sa oczyszczone,mamy maści do smarowania i trzeba zaleczyć. Musi mieć jakieś szmaciane buciki do chodzenia by nie draznic i nie zanieczyszczać ranek,trzeba wiec cos uszyć. Wkleje pożniej fotki tych łapinek. [/quote] Danusiu, a ile on ma lat?? Łapkami się nie martw, wygoją się. Bardziej martwi mnie to serduszko...:roll: A płuca ma czyste? No i jak się sprawował i czy juz przestał piszczeć? Jaki masz z nim kontakt? [quote name='danka1234'] Co do bułeczek to sie nie popisałam niestety:oops: a TZta to pilnuj Goniu,bo trafił Ci sie prawdziwy skarb a nie wysyłasz go tak na spotkania nie wiedzac z kim:eviltong:[/quote] No już przestańcie pisać o tych skarbach i szczęściach, bo jeszcze tu wejdzie i się zbisurmani mi potem :mad::evil_lol: TZ jak wrócił, to dostał obiad i odsypia (bezsenną nockę, bo Bobo miał sra....kunię, i wczesny start. A może stres? W końcu wiózł nasz skarb i wiele kobiecych myśli było skierowanych w Jego stronę... Bał się chłopak skompromitować :evil_lol::diabloti::eviltong: -
Przepraszam, czy Wy widzicie to zdjęcie, które właśnie usiłowałam dodać w poście powyżej?
-
[IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9b5d5f82a258e440.html[/IMG]
-
Ale ten czas do jutra się dłuży :nerwy:
-
Pan jamnik Plastuś - nie tylko przeżył, ale znalazł wspaniały dom!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Jestem pewna, że w Danusiowych cudosprawczych rękach, Plastuś pokaże rogi jak Zuzia u nas, po zaledwie paru dniach dobrobytu ;) -
Pan jamnik Plastuś - nie tylko przeżył, ale znalazł wspaniały dom!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']No i trzeba to wymazać bo się nam Danusia zestresi.[/quote] Zaraz tam zestresi ;) Chciała go gonić z tymi bułeczkami, na pewno przepysznymi, ale dogoniony być nie chciał :evil_lol: