Jump to content
Dogomania

Viris

Moderators
  • Posts

    11427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Viris

  1. Klara też bardzo nie lubiła koni, ale powolutku z daleka ją przyzwyczajałam i teraz nie reaguje zwykle.
  2. Synek potrafi zrobić "coś" pieskowi? To może zacząć od wychowania dziecka? Powinien wiedzieć że zwierzę nie jest rzeczą i że też czuje, też go boli. Jeśli teraz będziesz negować zachowanie psa a dziecko dalej będzie robiło co chce to nie wiadomo co będzie robić później. Neguj zachowanie i dziecka i psa. Co do psa - należy mu dać do zrozumienia że to jest złe. Najpierw trzeba wprowadzić komendę (u nas jest to "fe"), jeśli pies robi cokolwiek czego sobie nie życzycie to mówicie właśnie jakąś określoną, krótką komendę. Głośno i wyraźnie. Mówienie " oj piesku nie rób tak bo to nie dobre" nic nie da bo pies nie zrozumie. Ale jeśli i Wasz syn nie jest niewiniątkiem to musicie równolegle zająć się i jego wychowaniem. I pamiętajcie żeby dziecko i pies nie zostawały same bez Waszej opieki. Nie napisałaś w jakim wieku jest Twój syn, więc tu musisz chyba intuicyjnie sama zdecydować co do niego dotrze żeby zaczął szanować zwierzęta. Każda rasa jest dobra dla dzieci i każda może być ich wrogiem. Kwestia wychowania i tego o jakich dzieciach mówimy. Bierz się do roboty od razu, bo o nieszczęście nie trudno.
  3. Fajna dziewczyna :lol: uwielbiam latające bulwy :evil_lol:
  4. Dzięki, wpisane ;)
  5. Coś nikt nie dodaje nowych dat do kalendarium, żadnych chętnych?
  6. [quote name='Dariette.']Ciotki, mam pytanie, warto kupować oboroże z Hiltona? Szybko się zniszczą? bo bardzo spodobały mi się te dwie, a cena niska. [/quote] Moja Klara ma chyba dwa hiltony i ja polecam. Jak na taką cenę to spodziewałam się że po kilku założeniach będzie po obrożach, a o dziwo lepiej się trzymają niż trochę droższa trixie.
  7. Bardzo mi przykro ale ja nie jestem w stanie nic z tym zrobić. Piszcie do Administracji. Moderatorzy nie mają możliwości naprawiać usterek technicznych.
  8. Moja sucz ziewa na komendę :evil_lol:
  9. Jeśli to Ty więcej się zajmowałaś psem itp to postaraj się o dowody na to, np że do weta z chorym psem jeździłaś Ty, że jedzenie dla psa kupowałaś Ty itp. Wszystkie tego typu kwestie mają wielkie znaczenie. Ja miałam podobną sytuację przy rozstaniu z narzeczonym. Pies w papierach był jego, ale nic ponad to. I Klara jest ze mną i nie było nawet mowy o tym że zostałaby u Niego. A z mitami TTB bym nie wyskakiwała..
  10. Koło Orzechowa mam działeczkę. Tam zdecydowanie mniej ludzi, chociaż w Ustce plaże są przepiękne to zapchane a idąc w stronę Orzechowa plaży prawie nie ma (a przynajmniej w zeszłym roku nie było) ;/
  11. Gdzieś czytałam tu na dogo o miejscach i szlakach gdzie można w Bieszczadach połazić z psem. Ja planuję z Klarą na przyszły rok na wiosnę, żeby właśnie ludzie jeszcze nie było za dużo. W tym roku ciężko się gdziekolwiek nam wybrać. Basia ale ogólnie polecasz Bieszczady? Czy nie za bardzo?
  12. Ja mimo że Ustkę uwielbiam i spędzałam tam wiele czasu to psiarzom ODRADZAM. No chyba że nie zależy Wam na wyjściach nad morze. Oczywiście z noclegami nie ma problemu, z Klarą byłam choćby i w zeszłym roku, ale wybranie się na plażę z psem graniczyło z cudem. Wyprawa na plażę skończyła się na 2 godzinnym przedzieraniu się przez tereny wojskowe aż w końcu udało nam się znaleźć kawałek piasku bez zakazu wstępu dla psów.
  13. No ze zdjęciami mam zaległościowy sajgon :evil_lol:
  14. Zdjęcie z torcikiem, z "małym" opóźnieniem :cool1: [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/8608/dsc6632.jpg[/IMG]
  15. No w końcu się otworzył filmik, super ;)
  16. Ja będę chciała się zjawić, na pewno w niedziele - ale może i w sobotę się uda. Pożyjemy - zobaczymy.
  17. Viris

    Radom, 23.8.2009

    Mnie nie będzie, chyba że na sobotnim wieczorze panieńskim jakoś wielce nie zabaluję (chociaż to mało prawdopodobne):evil_lol:
  18. Kurcze chciałam ufundować kilka rozet na Festiwal, ale czasu za mało ciągle :shake::shake::shake:
  19. Rubryki na to są, ale składki są liczone od każdego jednego. Czyli jak chcesz na każdego psa mieć to co ja mam na Klarę to zapłacicie za każdego składkę, więc na tym nie zyskujecie nic poza jedną polisą zamiast dwóch (więcej papieru :P). przynajmniej z tego co się orientuję.
  20. No z tego co pamiętam to jest rubryka na 5 psów, ale nie kojarzę żeby dawało to jakieś profity. Dowiedz się czy jeśli będzie ubezpieczenie na jednym "kwitku" to dostaniecie jakąś zniżkę. Jak nie to teraz ubezpiecz Ronina a potem małą. Zniżka za ilość jest chyba od 5 sztuk.
  21. [quote name='agnieska']Czy w regulaminie ubezpieczenia jest gdzieś podana definicja "zdrowego" psa? :) rozumiem, że pies w czasie wystawiania zaświadczenia nie może mieć nawet biegunki? A jaki musi być czas który minął od ostatniej niedyspozycji typu właśnie biegunka połączona z zastrzykiem antybiotykowym itp itd?[/quote]Weterynarz wystawia zaświadczenie, więc do niego należy decyzja czy pies jest zdrowy. Nie ma raczej terminu od ostatniej niedyspozycji, ale pies podczas badania nie może wykazywać oznak choroby. Na pewno trzeba mu zmierzyć temperaturę, osłuchać itp. Przy poprzednich polisach w sumie nawet pies mi nie był potrzebny, ale przy podpisywaniu ostatniej robili zdjęcia i obserwowali psa (może to ciekawość, a może sprawdzali czy zdrowy :evil_lol:).
  22. [quote name='taks']I myślę że choćby z powodu takich "możliwosci" żadna firma ubezpieczeniowa nie podejmie się ubezpieczania od kosztów leczenia albo składki da zaporowe - bilans musi wyjść nie tyle na zero co z zyskiem bo to nie instytucje charytatywne.;)[/quote]Ja mam ubezpieczoną Klarę od 2006 roku. Od kosztów leczenia przede wszystkim. Watek : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f92/ubezpieczenie-psa-poczytajcie-32531/[/URL] Jeśli zgłosicie szkodę związaną z długim leczeniem a co za tym idzie na sporą sumę możecie się spodziewać że Ubezpieczyciel "pogogluje" i wyczyta ile trwa leczenie i wyliczy że podaliście sumę za całe leczenie a nie za 3 dni. [quote name='Patisa']a czy ktoś mi wyjaśni dlaczego akurat TE rasy zostały objęte zwyżką? Bo nie kapuje...[/quote]Tego pewnie nikt nie wie ;) [quote name='Sylwia K']a ja bym chciała zapytać gdzie według was warto psa ubezpieczyć? i od czego? (według posiadaczy psów a nie jakiś pracowników firm ubezpieczających) Co możecie polecić z własnego doświadczenia?[/quote]Ja polecam PZU, dlaczego - opisuję to w wątku do którego link podałam wyżej w tej wypowiedzi. Nie mam porównania z innymi firmami, ale PZU działa szybko i nigdy nie było problemów. No i chyba rok rocznie "składka" mi się "zwraca", mimo że psica choruje sporo mniej niż wcześniej. [quote name='wani']Temat zapomniany, ale moze ktos zajrzy... ;) Czy ubezpiecznie obejmuje zachorowanie psa na babszioze (szczepienia, kroplowki, wizyty u weta itp.?). Wiadomo, jakie mamy teraz zakleszczenie w kraju. Nasza sunia w zeszlym roku dwa razy nam zachorowala pomimo stosowania wszelkich srodkow ostroznosci :shake:[/quote] Ja leczyłam Klarę na boreliozę ale to było dawno, więc nie pamiętam dokładnie za co PZU zwróciło mi wtedy kasę, ale na pewno początek leczenia wyszedł więcej niż 50 zł. W przypadku zachorowania na chorobę od-kleszczową u ubezpieczonego zwierzęcia najważniejsze bedzie pewnie udokumentowanie ochrony przeciw kleszczowej. Jeśli zabezpieczasz zwierze, wet potwierdzi że właściciel zrobił wszystko by pupila przed chorobą uchronić więc jest to nagłe zachorowanie nie spowodowane zaniedbaniem ubezpieczającego. Co do alergii to pierwszy atak, a raczej leczenie w przypadku jego nastąpienia może uda się pokryć z polisy, ale kolejne już wg mnie nie.
  23. A ile macie psów? Mała jest chyba jeszcze za młoda na ubezpieczenie, bo to od 6 miesiąca. Psy zarejestrowane w ZKwP mają zniżkę - nie ważne ile ich jest. Muszę poszukać naszą polisę, bo gdzieś zapodziałam i nie pamiętam co my mamy wykupione, ale na pewno nie wszystko. Koszty pochówku i coś tam jeszcze chyba sobie darowałam. Co do procedur wygląda to tak: Gdy pies zachoruje jedziecie do weta i zaczynacie leczenie, mówicie że pies jest ubezpieczony i jeśli leczenie wymaga codziennych wizyt to prosicie żeby koszty 3 dni leczenia były na jednym rachunku (mniej papierków) potem dzwonicie na infolinię (jest szybciej, można iść do PZU osobiście - ale zwykle nie mają druków lub nie mogą uwierzyć że ubezpieczenie psa istnieje :evil_lol:). Jak zadzwonicie na infolinię to przyjdzie do Was człowieczek i da druki dla weta i dla Was. To wypełniacie, dokładacie rachunek (za leki, badania itp) i podajecie numer konta lub adres na który pocztowym przekazem przyjdzie kasa. Potrzebna też książeczka zdrowia psa (kserują) plus zaświadczenie o szczepieniu na wściekliznę. Ja miałam trochę problemów z odszkodowaniem na poprzednią polisę (bo tam jako właściciel psa występował mój były narzeczony i jako ubezpieczający też - mimo że ja to wszystko załatwiałam :shake:). Teraz już mam Klarę całkiem na siebie więc kasa wpływa na konto i nie mam co do tego zastrzeżeń. Przy zakładaniu ostatniej polisy Klara została obfotografowana i ogólnie bardzo jej się w PZU podobało. Zachorowała raz, miała zapalenie pęcherza, PZU pokryło koszty leków, badań krwi. Analizę moczu robiłam w ludzkim laboratorium i zapomniałam rachunku więc 7 zeta przepadło :evil_lol: Co do poprzednich lat też nigdy nie było jakiś niejasności, ogólnie procedury są dość proste i wszystko idzie raczej sprawnie i pieniążki dostaje się szybko. A wtedy Klara częściej chorowała - teraz ma zakaz bo nie mamy dostępu do dobrego weta.:angryy:
  24. Hehe no "ciut" za dużo. Może myślała że Ronin to jakiś model samochodu :lol:
  25. No to czekam z niecierpliwością, ja nic o zmianach nie wiem ale niebawem polisa nam wychodzi więc warto wiedzieć co wymyślili.
×
×
  • Create New...