-
Posts
11427 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Viris
-
Może nie uwierzycie, ale gdy moja Klara jako szczeniak gryzła za mocno ja gryzłam ja po uszach. Bardzo szybko pomogło. Potem gdy od czasu do czasu pozwoliła sobie na zbyt wiele to starczało "ała" i wiedziała jaki jest próg dozwolony.
-
[quote name='dorota1']Np. w Stuttgarcie. Może bywasz w Niemczech wschodnich, czyli byłym NRD, a tam różnie to bywa,jak w wielu krajach postkomunistycznych.[/quote]No ja bywam w Monachium i ani w centrum ani na osiedlach mieszkalnych gdzieś dalej nigdy nie widziałam (a szukałam) zestawów do sprzątania, specjalnych koszy itp. No i porównując chociażby trawnik pod blokiem w Polsce i trawniki w Monachium to tam jest jedna wielka sralnia a u nas po prostu rewelacja (nie widziałam żeby ktoś poza mną sprzątał po swoim psie przynajmniej w mieście w którym teraz mieszkam).
-
Znajomość znajomościami, ale wystarczyło poprosić :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Safi -Buldog Francuski i Eldo -Staffordshire Bull Terrier
Viris replied to Basia&Safi's topic in Foto Blogi
Gdyby mój pies był chory i wymagał leczenia i operacji darowałabym sobie po prostu wyjazdy, to jeden ze sposobów zebrania kasy o których wspominałam - rezygnacja z niektórych przyjemności. Dużo zdrowia dla Eldo. -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Viris replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Pisałyście do Niej? Dajcie znać jakie kroki były podjęte. -
Safi -Buldog Francuski i Eldo -Staffordshire Bull Terrier
Viris replied to Basia&Safi's topic in Foto Blogi
[quote name='Basia&Safi'][B][I]bedzie dobrze :) wieczorem zrobie bazarek z rozetkami na operacja dla eldusia[/I][/B] [/quote][COLOR=Green][B]Bazarek to miejsce stworzone by pomagać bezdomnym zwierzętom - tak tylko przypomnę. To straszne gdy nasze psy chorują, ale istnieje tyle możliwości na zdobycie gotówki czy na zwrot kasy, wystarczy chcieć. Oczywiście zachęcam do wystawienia bazarków na jakieś psy w potrzebie, może na jakieś schronisko?;)[/B][/COLOR] -
No Karat miał zamówioną sesję indywidualną, inne grzywki robiłam przy okazji :evil_lol:
-
Ja chciałam Was zachęcić do nazywania rzeczy po imieniu, niepotrzebnie "mydlicie" oczy twierdząc że to wypociny;)
-
[quote name='agnethka']właśnie...Viris wrzuć coś swojego :evil_lol: :eviltong: :lol:[/quote] No niestety nie mam co wrzucić bo nie szyłam nic nowego od dawna:shake:
-
[quote name='dorota1']W Niemczech na każdym rogu ulicy jest urządzenie z takim oto zestawem: jednorazowy woreczek, tekturowa łopatka, jednorazowe rękawiczki i nawilzona chusteczką, a z tyłu kosz na odchody. Mając takie urządzenie do dyspozycji wstyd byłoby nie posprzatać. [/quote]Jeśli mogłabym wiedzieć to gdzie tak jest? Często jestem w Niemczech i tak zasranych trawników nigdy nie widziałam. Nigdy też nie widziałam tam by ktoś po psie sprzątał i żeby miał czym (wspomniane zestawy). Wyjście z zaparkowanego samochodu i przejście przez metrowej szerokości "pas zieleni" kończy się w 50% poślizgiem :razz:
-
Szkoda że tu same "wypociny" ostatnio, nie ma co skomentować. Może ktoś wrzuci dla odmiany jakieś arcydzieła??:evil_lol:
-
Starałam się odnaleźć posty o sterylizacji Klary, ale niestety coś nie moge na nie trafić. Zabieg wykonywany jest pod narkozą, Klara po zabiegu dostawała leki przeciwbólowe (niektórzy lekarze nie chcą dawać, żeby pies nie "brykał" - ale ja Klarę po prostu pilnowałam a nie chciała żeby ją bolało). Klara bardzo źle znosiła cieczkę i wszystkie objawy "okołocieczkowe" trwały praktycznie 2 miesiące. Teraz mam najszczęśliwszą suczynę pod Słońcem :multi: Zabiegi sterylizacji mimo że są dość poważną ingerencją w organizm suczki są jednak dość proste. Najlepiej usuwać klasyczną metodą (skalpel, otworzenie brzuszka) wszystkie "kobiece" sprawy. Są inne metody np "hakowa" ale one są mniej precyzyjne i często są powikłania. Blizny praktycznie nie widać a moja Klara tego samego dnia zachowywała się normalnie, szybko też pojechałyśmy w góry i nie było żadnych problemów.
-
No dobrze, może nie dopisałam wszystkiego co chciałam aby zawierała moja wypowiedź. Są Hodowcy którzy nie kierują się chęcią zysku i mimo że mają ładne szczenięta, dobrze zapowiadające się wystawowo oddają je za darmo, lub za kwoty mniejsze niż Ty wspominasz. Owszem importy są drogie, ceny szczeniąt szczególnie na zachodzie dużo wyższe niż w Polsce (jak się orientowałam swego czasu to z jednej z lepszych hodowli można było wybitne szczenię sprowadzić za 1500euro - ale to było jakiś czas temu) a są polskie hodowle które za tą samą cenę sprzedają szczenięta które nie są wstanie wygrać nawet w swojej klasie. Wysoka cena nie jest równoznaczna z wygrywaniem na wystawach, szczególnie że w Polsce jest bardzo duża konkurencja. Równie dobrze (raczej źle) można kupić za parę tysięcy psa z wadą która nie tylko dyskwalifikuje go z hodowli (chociaż - dla chcącego nic trudnego!) ale również utrudnia normalne funkcjonowanie i życie. Chciałabym żeby mój post dotyczył wyjątków i pojedynczych przypadków mających miejsce raz na sto lat.. Jakby De La Parure oddawał szczenięta za darmo straciłby swój prestiż w oczach ludzi dla których im wyższa cena za szczeniaka tym lepiej ;) Buldożek o którym pisałam w poprzednim poście nie wygrał na jednej wystawie i możesz mi wierzyć miał sporą konkurencję w swojej klasie jak i w całej stawce. Z szacunku ogromnego dla tego Hodowcy oczywiście nie powiem o jakie zwierzątko chodzi.
-
Żebyś się nie zdziwił. Na wystawach potrafią wygrywać psy oddane przez Hodowcę za darmo :diabloti:
-
Ja byłam w takiej samej sytuacji, miałam ponad 10 chętnych na szczeniaki po Klarze, nawet za kasę ale tylko po niej. Jednak swoje widziałam w schroniskach i nie zamierzam rozmnażać żadnych zwierząt które mam. I akurat nie chodzi tu o to czy są z rodowodem czy nie, ale o to że zwierząt jest na świecie za dużo (koty i psy). Na szczęście decydowałam ja, wysterylizowałam Klarę jak to było tylko możliwe, oczywiście się nasłuchała "wyrzutów" jakoby obiecałam szczeniaczki... (ciekawe kiedy). Nigdy w życiu bym sobie nie wybaczyła jakby były jakieś komplikacje przy ciąży czy porodzie. Nigdy nie zrobiłabym tego ukochanej suczce. Ja na twoim miejscu wysterylizowałabym Divę w 3 miesiące po rozpoczęciu pierwszej cieczki a tacie powiedziała że suczka jest bezpłodna - śladu po sterylce prawie nie widać to cieniutka blizna na brzuchu. Niech sobie kupi psa jakiegoś którego hodowca na świat powoła. Aha, po miocie sikającycm i srającym po domu masz gwarantowany remont (nawet jeśli wydzielisz tylko jedno pomieszczenie - to ono będzie do remontu), poza tym z rozmnażaniem zwierząt łączy się wiele (a w BF często) przykrych sytuacji, jak malutkie z wadami umierające na rękach, suka przygniatająca młode.. To zdecydowanie nie dla mnie.
-
Od września w górę chodziło o terminy. Lipiec i sierpień mam same śluby, organizuje wieczory panieńskie i plenery poślubne więc nie wyskoczę nigdzie. Ale od pierwszego września szanse rosną :cool3:
-
[quote name='AnkaW']w LUBLINIE :cool3::cool3:[/quote]No niestety, jeszcze nie potwierdzam ale na 99% nie pojadę, nie zgłosiłam też nagród. Za to chyba sobie odbębnię to gdzieś gdzie mnie jeszcze nie było - może razem się wybierzemy jakoś od września w górę :>
-
Bardzo dziękuję wszystkim za miłe słowa. Pozdrawiam i do spotkania kiedyś przy okazji kolejnej wystawy :cool1:
-
[quote name='M@d']Otręby to jedno, ale tu chyba głównie parafina pomogła ... Zresztą, najważniejszy jest Happy End :multi:[/quote]Może się mylę, ale parafina nie wywołuje wymiotów tylko efekt przeczyszczający koopkowy:cool3: Chyba że Hasan nie lubi mięty pieprzowej lub co tam było akurat dodatkiem do parafiny;) Bardzo się cieszę że tak to się skończyło. U nas kawał kości którym zapchała się Klara wyłaził tydzień i wyszedł "dołem" (który u buldożka jest na wysokości "góry":evil_lol:). Były wymioty, wymioty żółcią ale w końcu przetrawiła na tyle - i tu parafina pomogła to wydalić na 100%.
-
Jedzonko - czyli to co buldożki lubia najbardziej!
Viris replied to Viris's topic in Buldog francuski
Najczęściej to są wołowe chyba :lol: -
Jeśli on jest ruchomy to sam odpadnie. Skoro małej nie przeszkadza to daj mu szanse ;)
-
Jak ząb nie wypadnie to usuwa go weterynarz. Ja ogólnie w wieku szczenięcym podawałam fosforan wapnia, mimo karmienia dobrą karmą.
-
[QUOTE][B][COLOR=DarkOrchid]Jak zwykle zdjęciami można się częstować pod warunkiem nie usuwania z nich mojego nazwiska. W przypadku umieszczania zdjęć na innych stronach/forach proszę tylko poinformować mnie gdzie zdjęcie zostało skopiowane. [/COLOR][/B][/QUOTE]Napisałam przecież :oops:
-
Oczywiście że możesz, szkoda tylko że nic ładniejszego nie mam :shake:
-
Znalazłam jeszcze takie resztki, kiepskie zdjęcia dlatego nie wstawiałam. [IMG]http://i286.photobucket.com/albums/ll112/Viriska/radom%202009%20maj/005.jpg[/IMG] [IMG]http://i286.photobucket.com/albums/ll112/Viriska/radom%202009%20maj/009.jpg[/IMG] [IMG]http://i286.photobucket.com/albums/ll112/Viriska/radom%202009%20maj/014.jpg[/IMG] [IMG]http://i286.photobucket.com/albums/ll112/Viriska/radom%202009%20maj/015.jpg[/IMG] Z mopsów niestety tylko te.