no niestety nie wiem ilu jest koordynatorow, ale ja jestem jedna wraz z kacha. Myslalam, Medar ze to do mnie, ale pani emir mnie dzisiaj widziala i wiedziala, ze wiecej nie dam rady udzwignac i zabrac ich z powrotem do Marek. Zglosila sie do mnie neta dziewczyna mieszkajaca w Markach i wziela ode mnie ulotki i plakaty, oblepi nimi dwie lecznice blisko siebie, jej corka zaniosla te plakaty do szkoly tanca a jutro ma dac w szkole nauczycielkom. Ja znalazlam pare osob, ktore podpisza petycje.