-
Posts
28432 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Psoniu przywitaj jak należy Wieniuszka. Oprowadź go tam po wszystkich zakamarkach TM. Psotka, ja wysiadam. Namierzamy go, widzimy , próbujemy złapać ale jak dotąd bez skutku. Trzymaj mocniej te swoje łapinki.
-
Dziś na poszukiwanie psiaka przyjechała tak jak w niedziele Iwonka ze swoją córką i jej narzeczonym. Udało nam się zlokalizować psa. Z dobrych wiadomości to ta, że pies żyje. Ze złych:jest prawdopodobnie potrącony przez samochód bądź pogryziony bo kuleje na tylna łapkę. Psiak na dzień dzisiejszy jest bardziej wypłoszony wychudzony i potwornie zmęczony. Spał w gęstych zaroślach ukryty przed światem. Nie ma stałego miejsca, przemieszcza się z jednej części miasta do drugiej wzdłuż najbardziej ruchliwych ulic. Czas działa na jego niekorzyść. Wszystko wskazuje na to, ze dobrze zapamiętał nasze sylwetki a nawet samochód narzeczonego Patrycji. Gdy tylko nas zobaczył zaczął uciekać. Próbowaliśmy wszystkiego, ale kolejna próba podjęcia psa nie przyniosła skutku. Nie wiemy co robić w takiej sytuacji.
-
Dziś na poszukiwanie psiaka przyjechała tak jak w niedziele Iwonka ze swoją córką i jej narzeczonym. Udało nam się zlokalizować psa. Z dobrych wiadomości to ta, że pies żyje. Ze złych:jest prawdopodobnie potrącony przez samochód bądź pogryziony bo kuleje na tylna łapkę. Psiak na dzień dzisiejszy jest bardziej wypłoszony wychudzony i potwornie zmęczony. Spał w gęstych zaroślach ukryty przed światem. Nie ma stałego miejsca, przemieszcza się z jednej części miasta do drugiej wzdłuż najbardziej ruchliwych ulic. Czas działa na jego niekorzyść. Wszystko wskazuje na to, ze dobrze zapamiętał nasze sylwetki a nawet samochód narzeczonego Patrycji. Gdy tylko nas zobaczył zaczął uciekać. Próbowaliśmy wszystkiego, ale kolejna próba podjęcia psa nie przyniosła skutku. Nie wiemy co robić w takiej sytuacji.
-
[quote name='Niewiasta_21'] .......Do poszukiwań Suzi równiez były tylko 3-4 osoby.[/quote] Nie wiem czemu ma służyć ten komentarz, bo stawia on w bardzo złym świetle łódzkie dziewczyny. To by oznaczało, że jak psiak znajdzie dom to jest ok, ale jak się zgubi to niech się martwią o niego inni. Pieknie! Rozumiem tym samym, że nie mam co liczyć na zwiększone siły do poszukiwań Niuńka vel Ivo. Na polu bitwy zostaję sama z dojeżdżająca autobusem i wykończona Iwonką i Natalką. [B]POMAGAJMY RAZEM - ZWIERZETA W POTRZEBIE[/B] bardzo dumnie brzmiąca nazwa. Szkoda, że tak naprawde pomagaja tylko nieliczni. Reszte pozostawiam bez komentarza. Idę na dalsze poszukiwania. Może mi nogi nie wypadna z 4 liter. Żegnam na dziś!
-
Miałam się nic nie odzywać, ale jestem rozgoryczona i napiszę to co myślę. Taki mam charakter, że co w głowie to i na języku. Zaginiony w Brzezinach pies schroniskowy został zaadoptowany w piątek przez jednego z mieszkańców Brzezin. Gdyby wszystko poszło dobrze pies miałby wspaniały dom. Pan pojechał do schroniska po psa dla swojej 70 letniej siostry, która była przez 10 lat właścicielką schroniskowca. Gdy pies przekroczył Tęczowy Most pani postanowiła przygarnąć kolejną bidę schroniskową. Dodam, ze owy Pan jak i jego siostra mieszkają we własnych ogrodzonych posesjach obok siebie. Pies starszej pani przypadł od razu do gustu. Nakarmiła go, napoiła,wygłaskała. Po pewnym czasie pies zasygnalizował, ze chce wyjść z domu za swoją potrzebą. Pani wypuściła psiaka na podwórko będąc pewna, że psina jest bezpieczna na ogrodzonym terenie z zamknięta furtką i w tym miejscu popełniła błąd. Niestety, psina nie wiadomo czym się kierując przeskoczyła 1,5 metrowe ogrodzenie i uciekła. W piątek pan ganiał za psem po mieście ze swoją żoną ( informacje potwierdzone przez mieszkańców). Poinstruowany przez anovip starał się do niego na kucki zbliżać ze smaczkiem, ale pies uciekał na jego widok. Co było ciekawe, pies uciekał od pana kierując się w rożne częsci miasta, ale po 2, 3 godzinach wracał w pobliże miejsca zamieszkania. Pan wystawił mu jedzenie i picie pzred furtkę i wyglądał za uciekinierem. Anovip wiedząc, zę jestem z Brzezin powiadomiła mnie o całej sytuacji, więc włączyłam się do poszukiwań. W końcu w niedzielę około godz 11 zauważyłam psa. Miałam przy sobie kiełbasę, smycz i delikatnie podeszłam do niego. Spał na trawniku przy płocie Wytwórni Umundurowania Strażackiego, w kwadracie miasta gdzie został adoptowany. Juz miałam złapać go za obroże, ale miałam pecha. Zza płotu zauważył nas (mnie i siostry córkę)zakładowy pies i zaczął ujadać. Poszukiwany psiak zerwał się ze strachu i dał nogę Nie będę wam opisywać mojej dalszej pogoni bo to bez sensu, W każdym razie straciłam go z oczu około godz 13. Potem dojechała do Brzezin anovip ze swoja rodziną i ganiałyśmy psiaka po mieście praktycznie do wieczora, przemieszczał się z prędkością światła, aż w końcu straciliśmy go z oczu na osiedlu Przedwiośnie. Iwonka o mało nie wyzionęła ducha z przemęczenia. Tak oddanej zwierzakom osoby ddawno nie widziałam.Został także wezwany przez Iwonke do pomocy pan Zbyszek. Zrobiło się ciemno i dalsze poszukiwanie nie miały już sensu. Porozgłaszałam na gg, na e-maile apel do znajomych ze zdjęciami psa, poprosiłam ich o przesyłanie informacji dalej, najbliższą rodzinę , która mieszka na tamtym osiedlu wyposażyłam w dodatkowe smycze, postawiłam na nogi kogo się dało.W poniedziałek pies był widziany przy jednym ze sklepów mięsnych. Był bardzo zmęczony i głodny. Został nakarmiony i o czym zostałam powiadomiona telefonicznie. Nie byłam w stanie lecieć na drugi koniec miasta , bo jak pisałam na jednym z wątków jestem w trakcie robienia badań kontrolnych i wybierałam się na te badania do Łodzi. Po południu autobusem do Brzezin zjechała znów anovip i ewtonieja. Wszczęłyśmy poszukiwania, ale psa nigdzie nie było widać. Obeszłyśmy miasto wzdłuż i w szerz, bez skutku. Padnięte dziewczyny wróciły późnym wieczorem do domu. Dziś odebrałam dwie informacje, które po sprawdzeniu okazały się być fałszywe. Powiem tak. Sama to ja sobie mogę skoczyć!!!!!!! Dostałam informacje, że schroniskowiec potrzebuje pomocy i w tą pomoc się włączyłam. Nie mam zdrowia jak wiecie, a leczenie mojego raka wyssało ze mnie kondycje jak z banki próżniowej, o czym się mogłam właśnie przekonać. Dobrze tez wiecie, że mam w domu sparaliżowaną mamę, a żeby było ciekawiej mojego syna obsypała ospa. Nie zaniedbam kontrolnych badan lekarskich, bo czeka mnie za kilka dni wizyta u onkologa. Nie jestem tez zmotoryzowana, nie posiadam nawet hulajnogi. Boli mnie to, że masa łódzkich dziewczyn wiedział o sprawie i żadna oprócz Natalki nie włączyła się do poszukiwań. Wczoraj były nas 3 dziś zostaję sama. Każdy dzień dla tego psa stwarza zagrożenie. To bardzo niebezpieczne miasto jeśli chodzi o ruch uliczny, a także o inne bezdomne psiaki. Np. na Przedwiośniu jest pies Misiek, który nie chce wpuszczać na swój teren obcych psów i atakuje je bez ostrzeżenia. Z każdą godzina szanse na znalezienie żywego psa maleją. Jest jest wygłodniały, zmęczony, spragniony i spanikowany na dodatek na obcym terenie. Byc możne powinnam to odczytać w ten sposób " szajbus daj sobie spokój, przecież to tylko jeden schroniskowiec". To po cholerę ratować inne psioki? Jestem zła, wściekła i rozgoryczona. Moim zdaniem łódzkie dziewczyny powinny się włączyć do poszukiwań, podzielić się na grupy i przeczesywać miasto. Ja kondycyjnie wysiadam. Już wysiadam. Nogi odmawiają mi posłuszeństwa. Pytanie tylko po co i do kogo ja to pisze, skoro nawet tu nikt nie odpowiedział na apel. __________________
-
Miałam się nic nie odzywać, ale jestem rozgoryczona i napiszę to co myślę. Taki mam charakter, że co w głowie to i na języku. Zaginiony w Brzezinach pies schroniskowy został zaadoptowany w piątek przez jednego z mieszkańców Brzezin. Gdyby wszystko poszło dobrze pies miałby wspaniały dom. Pan pojechał do schroniska po psa dla swojej 70 letniej siostry, która była przez 10 lat właścicielką schroniskowca. Gdy pies przekroczył Tęczowy Most pani postanowiła przygarnąć kolejną bidę schroniskową. Dodam, ze owy Pan jak i jego siostra mieszkają we własnych ogrodzonych posesjach obok siebie. Pies starszej pani przypadł od razu do gustu. Nakarmiła go, napoiła,wygłaskała. Po pewnym czasie pies zasygnalizował, ze chce wyjść z domu za swoją potrzebą. Pani wypuściła psiaka na podwórko będąc pewna, że psina jest bezpieczna na ogrodzonym terenie z zamknięta furtką i w tym miejscu popełniła błąd. Niestety, psina nie wiadomo czym się kierując przeskoczyła 1,5 metrowe ogrodzenie i uciekła. W piątek pan ganiał za psem po mieście ze swoją żoną ( informacje potwierdzone przez mieszkańców). Poinstruowany przez anovip starał się do niego na kucki zbliżać ze smaczkiem, ale pies uciekał na jego widok. Co było ciekawe, pies uciekał od pana kierując się w rożne częsci miasta, ale po 2, 3 godzinach wracał w pobliże miejsca zamieszkania. Pan wystawił mu jedzenie i picie pzred furtkę i wyglądał za uciekinierem. Anovip wiedząc, zę jestem z Brzezin powiadomiła mnie o całej sytuacji, więc włączyłam się do poszukiwań. W końcu w niedzielę około godz 11 zauważyłam psa. Miałam przy sobie kiełbasę, smycz i delikatnie podeszłam do niego. Spał na trawniku przy płocie Wytwórni Umundurowania Strażackiego, w kwadracie miasta gdzie został adoptowany. Juz miałam złapać go za obroże, ale miałam pecha. Zza płotu zauważył nas (mnie i siostry córkę)zakładowy pies i zaczął ujadać. Poszukiwany psiak zerwał się ze strachu i dał nogę Nie będę wam opisywać mojej dalszej pogoni bo to bez sensu, W każdym razie straciłam go z oczu około godz 13. Potem dojechała do Brzezin anovip ze swoja rodziną i ganiałyśmy psiaka po mieście praktycznie do wieczora, przemieszczał się z prędkością światła, aż w końcu straciliśmy go z oczu na osiedlu Przedwiośnie. Iwonka o mało nie wyzionęła ducha z przemęczenia. Tak oddanej zwierzakom osoby ddawno nie widziałam.Został także wezwany przez Iwonke do pomocy pan Zbyszek. Zrobiło się ciemno i dalsze poszukiwanie nie miały już sensu. Porozgłaszałam na gg, na e-maile apel do znajomych ze zdjęciami psa, poprosiłam ich o przesyłanie informacji dalej, najbliższą rodzinę , która mieszka na tamtym osiedlu wyposażyłam w dodatkowe smycze, postawiłam na nogi kogo się dało.W poniedziałek pies był widziany przy jednym ze sklepów mięsnych. Był bardzo zmęczony i głodny. Został nakarmiony i o czym zostałam powiadomiona telefonicznie. Nie byłam w stanie lecieć na drugi koniec miasta , bo jak pisałam na jednym z wątków jestem w trakcie robienia badań kontrolnych i wybierałam się na te badania do Łodzi. Po południu autobusem do Brzezin zjechała znów anovip i ewtonieja. Wszczęłyśmy poszukiwania, ale psa nigdzie nie było widać. Obeszłyśmy miasto wzdłuż i w szerz, bez skutku. Padnięte dziewczyny wróciły późnym wieczorem do domu. Dziś odebrałam dwie informacje, które po sprawdzeniu okazały się być fałszywe. Powiem tak. Sama to ja sobie mogę skoczyć!!!!!!! Dostałam informacje, że schroniskowiec potrzebuje pomocy i w tą pomoc się włączyłam. Nie mam zdrowia jak wiecie, a leczenie mojego raka wyssało ze mnie kondycje jak z banki próżniowej, o czym się mogłam właśnie przekonać. Dobrze tez wiecie, że mam w domu sparaliżowaną mamę, a żeby było ciekawiej mojego syna obsypała ospa. Nie zaniedbam kontrolnych badan lekarskich, bo czeka mnie za kilka dni wizyta u onkologa. Nie jestem tez zmotoryzowana, nie posiadam nawet hulajnogi. Boli mnie to, że masa łódzkich dziewczyn wiedział o sprawie i żadna oprócz Natalki nie włączyła się do poszukiwań. Wczoraj były nas 3 dziś zostaję sama. Każdy dzień dla tego psa stwarza zagrożenie. To bardzo niebezpieczne miasto jeśli chodzi o ruch uliczny, a także o inne bezdomne psiaki. Np. na Przedwiośniu jest pies Misiek, który nie chce wpuszczać na swój teren obcych psów i atakuje je bez ostrzeżenia. Z każdą godzina szanse na znalezienie żywego psa maleją. Jest jest wygłodniały, zmęczony, spragniony i spanikowany na dodatek na obcym terenie. Byc możne powinnam to odczytać w ten sposób " szajbus daj sobie spokój, przecież to tylko jeden schroniskowiec". To po cholerę ratować inne psioki? Jestem zła, wściekła i rozgoryczona. Moim zdaniem łódzkie dziewczyny powinny się włączyć do poszukiwań, podzielić się na grupy i przeczesywać miasto. Ja kondycyjnie wysiadam. Już wysiadam. Nogi odmawiają mi posłuszeństwa. Pytanie tylko po co i do kogo ja to pisze, skoro nawet tu nikt nie odpowiedział na apel.
-
Psotus nie zapomniałam, ale cała praktycznie niedzielę ganiałam z Iwonka za psiakiem ze schroniska, który zaginął w naszym mieście. Bidulka mieliśmy 2 razy w zasięgu ręki i nam uciekł. Jest taki wypłoszony, biedny, głodny i spragniony. Do tego porusza się po najruchliwszych ulicach naszego miasta. Boje się tego ulicznego ruchu Psotus pomóż w poszukiwaniach!!!!! W poszukiwaniach pomagał nam niezastąpiony pan Zbyszek. Mięliśmy zamiar go zlokalizować i odstrzelić usypiaczami, ale nie udało się. Zapadł się pod ziemię. Wszyscy byliśmy z wywieszonymi jęzorami, bez sił i skutku. Niuniek musi się znaleźć. Nie daruję sobie jak mu sie coś stanie. jestem zdruzgotana. To prawdziwy, wylekniony bidulek sam w obcym mieście.:placz::placz: Psotuś POMOCY!!!!!!!!!!!!
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
szajbus replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[B]Apel o pomoc w znalezieniu pieska[/B] [CENTER][B][SIZE=5][COLOR=red]PROSIMY O POMOC !!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] [SIZE=4]W dniu 24 kwietna z łódzkiego schroniska został adoptowany przez mieszkańca Brzezin piesek ; czarny ,średniego wzrostu ,łapki i pyszczek od dołu [/SIZE] [SIZE=4]brązowe .[/SIZE] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/108/320d2fa8f842565b.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [SIZE=4]Niestety piesek nie był odpowiednio dopilnowany i uciekł z posesji.[/SIZE] [SIZE=4]Piesek oddany był do schroniska po osobie zmarłej.[/SIZE] [SIZE=4]Jest bardzo łagodny, samotny , zagubiony, wystraszony.[/SIZE] [SIZE=4]Wszystkich którym los tego biednego maleństwa nie jest obojętny prosimy o pomoc w złapaniu pieska, ewentualnie informację gdzie przebywa.[/SIZE] [CENTER][SIZE=4][COLOR=red][B]Kontakt telefoniczny :[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=5][COLOR=red]886-303-309 Iwona [/COLOR][/SIZE] [COLOR=red][SIZE=4][SIZE=5]603-954-019[/SIZE] [/SIZE][SIZE=5]Ania[/SIZE][/COLOR][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images46.fotosik.pl/112/62389f0255831076.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images49.fotosik.pl/112/4ddefab0f16b0a6f.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images45.fotosik.pl/112/9e2b2a3292291d3a.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images50.fotosik.pl/112/955bf0ebfd22b66f.jpg[/IMG][/URL] Taką obrożę ma na szyi. [COLOR=Red][B]Informacja dla mieszkańców Brzezin Pies był widywany na : Osiedlu Kulczyńskiego Osiedlu Przedwiośnie Osiedlu Modrzewskiego ulice : Andersa Żeromskiego Fredry św. Anny Okrzei Sienkiewicza[/B][/COLOR] wczoraj 29 kwietnia koczował na Polnej [SIZE=4][COLOR=Blue][B] Pies jest bardzo wypłoszony, głodny, spragniony i zdezorientowany. Prosimy o pomoc w poszukiwaniach [/B][/COLOR][/SIZE] __________________ -
[COLOR=Red][B]Informacja dla mieszkańców Brzezin Pies był widywany na : Osiedlu Kulczyńskiego Osiedlu Przedwiośnie Osiedlu Modrzewskiego ulice : Andersa Żeromskiego Fredry św. Anny Okrzei Sienkiewicza[/B][/COLOR] w dniu 29 kwietnia koczował na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i Polnej [SIZE=4][COLOR=Blue][B] Pies jest bardzo wypłoszony, głodny, spragniony i zdezorientowany. Prosimy o pomoc w poszukiwaniach [/B][/COLOR][/SIZE]
-
[B]Anovip napisała na łódzkim watku "Apel o pomoc w znalezieniu pieska[/B] [CENTER][B][SIZE=5][COLOR=red]PROSIMY O POMOC !!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] [SIZE=4]W dniu 24 kwietna z łódzkiego schroniska został adoptowany przez mieszkańca Brzezin piesek ; czarny ,średniego wzrostu ,łapki i pyszczek od dołu [/SIZE] [SIZE=4]brązowe .[/SIZE] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/108/320d2fa8f842565b.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [SIZE=4]Niestety piesek nie był odpowiednio dopilnowany i uciekł z posesji.[/SIZE] [SIZE=4]Piesek oddany był do schroniska po osobie zmarłej.[/SIZE] [SIZE=4]Jest bardzo łagodny, samotny , zagubiony, wystraszony.[/SIZE] [SIZE=4]Wszystkich którym los tego biednego maleństwa nie jest obojętny prosimy o pomoc w złapaniu pieska, ewentualnie informację gdzie przebywa.[/SIZE] [CENTER][SIZE=4][COLOR=red][B]Kontakt telefoniczny :[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=5][COLOR=red]886-303-309 Iwona [/COLOR][/SIZE] [COLOR=red][SIZE=4][SIZE=5]603-954-019[/SIZE] [/SIZE][SIZE=5]Ania[/SIZE][/COLOR][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images46.fotosik.pl/112/62389f0255831076.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images49.fotosik.pl/112/4ddefab0f16b0a6f.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images45.fotosik.pl/112/9e2b2a3292291d3a.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images50.fotosik.pl/112/955bf0ebfd22b66f.jpg[/IMG][/URL] Taką obrożę ma na szyi." [COLOR=Red][B]Informacja dla mieszkańców Brzezin Pies był widywany na : Osiedlu Kulczyńskiego Osiedlu Przedwiośnie Osiedlu Modrzewskiego ulice : Andersa Żeromskiego Fredry św. Anny Okrzei Sienkiewicza[/B][/COLOR] w dniu 29 kwietnia koczował na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i Polnej [SIZE=4][COLOR=Blue][B] Pies jest bardzo wypłoszony, głodny, spragniony i zdezorientowany. Prosimy o pomoc w poszukiwaniach [/B][/COLOR][/SIZE] [CENTER][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red][B]APEL DO ZMOTORYZOWANYCH [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red][B]DOGOMANIAKÓW Z ŁODZI !!!![/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Palatino Linotype][SIZE=4][COLOR=black][B]JEŚLI CHCECIE POMÓC W POSZUKIWANIACH I ODNALEZIENIU PSIAKA PROSIMY O KONTAKT [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Palatino Linotype][SIZE=4][COLOR=black][B]pod nr telefonu :[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][B][SIZE=4]886-303-309[/SIZE][/B] [B][SIZE=4]603-954-019[/SIZE][/B][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images41.fotosik.pl/108/e742ebb1d08ada86.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red][B]Piesek jest bardzo wypłoszony, głodny, spragniony i zdezorientowany/[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=black][B]Prosimy o pomoc w poszukiwaniach !!! [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [CENTER][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=black][B]Kto pomoże wystraszonemu pieskowi ,[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=black][B]który stracił wszystko co miał !!![/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [LIST] [*][LEFT][B][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red]ukochanego pana[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/LEFT] [*][LEFT][B][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red]swój dom[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/LEFT] [*][LEFT][B][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red]codzienny posiłek[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/LEFT] [*][LEFT][B][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red]spokój i bezpieczeństwo[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/LEFT] [/LIST] [CENTER][B][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5]Pozostał sam w obcym mieście , narażony na moc niebezpieczeństw :-( :-( :-( :-([/SIZE][/FONT][/B] [CENTER][B][FONT=Palatino Linotype][SIZE=6][COLOR=red]PROSZĘ POMÓŻCIE !!!![/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/CENTER] [/CENTER] __________________ [/CENTER]
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
szajbus replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mieszko z łódzkiego schroniska -
ŁÓdź - Mruczka, przywróćmy jej wolność WYJECHAŁA do Niemiec
szajbus replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Ludzie gdzie jesteście?????????? Wywiało was czy co?????? Mruczka na was czeka! -
***Zulus*** piękny,wspaniały ,dostojny już w nowym domu
szajbus replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Ciotka możesz przeciez wykorzystać tekst, który ma w ogłoszeniach np. tu [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1854165_zulus_duzy_pies_o_golebim_sercu_czeka.html]alegratka[/url] -
Łódż-(małe i duże) starsze pieski z łodzkiego schroniska proszą o domy
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
[COLOR=DarkRed][B] NA PIEKŁO i WIECZNE POTĘPIENIE !!!!!!!!!![/B][/COLOR] -
Pies zapomniany przez wszystkich-MA DOM !!!!!!!!
szajbus replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Harnas prosi o domek. Czy to tak wiele? -
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Stefan cały czas wypatruje domku -
Ciapus prosi o wsparcie
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
szajbus replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Domku dla Tary zgłos sie