Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Już wróciłam -z niczym Cieszy mnie to, ze dostaję coraz więcej informacji telefonicznych od mieszkańców. Zadzwoniła do mnie pani z osiedla Modrzewskiego, a więc rzut kamieniem ode mnie i mi powiedziała, ze piesek leży na trawniku przy piaskownicy między jednym a drugim blokiem. Godzinę wcześniej przyjechała do mnie siostra z córką. Wiedziały, że dziś po południu nie mogę go namierzać wiec objechały calusieńkie miasto. Nigdzie go nie zauważyły. PO tym telefonie obie z siostra daliśmy dyla na ulice a Marlena za nami samochodem. Obeszłyśmy całe osiedla , psa nie ma. Weszłam na odebrane połączenia w telefonie i zadzwoniłam do tej pani. Była tak miła, ze do nas wyszła. Opisała psa idealnie, powiedziała, że próbowała się delikatnie do niego zbliżyć, ale oddalił się od niej na bezpieczna odległość. Wtedy do mnie zadzwoniła. Zanim ja przybiegłam na osiedle wszedł Gulczas- bezdomny zasiedziały brzeziński piesek. Iwonka to ten rudy psiak z Sienkiewicza, którego widziałaś w niedziele przy Ivo. Zdziwiło mnie, że on się go wystraszył i uciekł. Ja , Ela i Marlena zaczęłyśmy penetrować cały pobliski teren i go namierzyłyśmy. Leżał bidulem w na skwerku , tak się usadowił, żeby mieć oko na to co się wokół niego dzieje. Obie z Marleną wolniutkim kroczkiem ruszyłyśmy za nim. Zaobserwowałyśmy, ze mijały go 2 panie z psami na smyczy- on nic. minął go facet, on dalej leży. Gdy spojrzał w nasza stronę dał natychmiast dyla. My za nim, ale biegłyśmy tak, żeby się nie zorientował, że jest ganiany( miedzy zaparkowanymi samochodami, a on biegł po drugiej stronie chodnikiem. Wbiegł na rynek i zniknął. Sprawdziłam znów cały teren i nie ma go! Cieszy mnie,że zaczął zbliżać się do osiedli. Jeśli utrzymałby się na ul. Modrzewskiego to przynajmniej dostanie jeść, tam psiaki są dokarmiane ( sama w pobliże wykładam regularnie jedzenie). Okoliczne burki wiedza, tam jest tzw psia stołówka jak my to nazywamy. Dziś bardziej kulał na łapkę. Mamy coraz więcej terenu do przeszukania. [SIZE=4][COLOR=Red][B]Błagam pomóżmy tej psinie. On potrzebuje naszej pomocy. Jest strasznie spanikowany. Los już wystarczająco zadrwił z tego psiaka, nie pozostawiajmy go bez opieki. On już nie przypomina tego psa ze zdjęcia. Jutro mija tydzień jak jest pozostawiony sam sobie bez jedzenia i opieki. Zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli z Łodzi i okolic o pomoc w zlokalizowaniu psiaka. Jeśli ta bida nie potrzebuje pomocy to kto?[/B][/COLOR][/SIZE]
  2. JUż wróciłam -z niczym :placz::placz: Cieszy mnie to, ze dostaję coraz więcej informacji telefonicznych od mieszkańców. Zadzwoniła do mnie pani z osiedla Modrzewskiego, a więc rzut kamieniem ode mnie i mi powiedziała, ze piesek leży na trawniku przy piaskownicy między jednym a drugim blokiem. Godzinę wcześniej przyjechała do mnie siostra z córką. Wiedziały, że dziś po południu nie mogę go namierzać wiec objechały calusieńkie miasto. Nigdzie go nie zauważyły. PO tym telefonie obie z siostra dalismy dyla na ulice a Marlena za nami samochodem. Obeszłysmy całe osiedla , psa nie ma. Weszłam na odebrane połączenia w telefonie i zadzwoniłam do tej pani. Była tak miła, ze do nas wyszła. Opisała psa idealnie, powiedziała, że próbowała się delikatnie do niego zblizyć, ale odalił się od niej na bezpieczna odległośc. Wtedy do mnie zadzwoniła. Zanim ja przybiegłam na osiedle wszedł Gulczas- bezdomny zasiedziały brzeziński piesek. Iwonka to ten rudy psiak z Sienkiewicza, którego wiodziałaś w niedzile przy Ivo. Zdziwiło mnie, że on się go wystraszył i uciekł. Ja , Ela i Marlena zaczełysmy penetrowac cały pobliski teren i go namierzyłysmy. Leżał bidulem w na skwerku , tak sie usadowił, zeby mieć oko na to co się wokól niego dzieje. Obie z Marleną wolniutkim kroczkiem ruszyłysmy za nim. Zaobserwowałyśmy, ze mijały go 2 panie z psami na smyczy- on nic. minął go facet, on dalej lezy. Gdy spojrzał w nasza stronę dał natychmiast dyla. My za nim, ale biegłusmy tak, zeby się nie zorientował, że jest ganiany( miedzy zaparkowanymi samochodami, a on biegł po drugej stronie chodnikiem. Wbiegł na rynek i zniknał. Sprawdziłam znów cały teren i nie ma go! Cieszy mnie,że zaczął zblizac się do osiedli. Jesli utrzymałby się na ul. Modrzewskiego to przynajmniej dostanie jesć, tam psiaki sa dokarmiane ( sama w pobliże wykładam regularnie jedzenie). Okoliczne burki wiedza, tam jest tzw psia stołówka jak my to nazywamy. Dzis bardziej kulał na łapkę. Mamy coraz więcej terenu do przeszukania. [SIZE=4][COLOR=Red][B]Błagam pomózmy tej psinie. On potrzebuje naszej pomocy. Jest strasznie spanikowany. Los już wystarczająco zadrwił z tego psiaka, nie pozostawiajmy go bez opieki. On już nie przypomina tego psa ze zdjęcia. Jutro mija tydzień jak jest pozostawiony sam sobie bez jedzenia i opieki. Zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli z Łodzi i okolic o pomoc w zlokalizowaniu psiaka. Jeśli ta bida nie potrzebuje pomocy to kto? [/B][/COLOR][/SIZE]
  3. Na 100% nie spał na ul Polnej.Teren był już sprawdzany przez moja siostrę o 4:30 o tej porze była tam lodownia. Zimno jak diabli. Jest tam wyłożone jedzenie i zostawiona woda. Jeśli nikt tego nie usunie i inne psiaki nie zjedzą to przynajmniej będzie miał papu. Jest wyraźnie wygnieciona przez niego ścieżką i miejsce gdzie leżał. Być może zjawi się tam lada chwila. Ja dziś już nie mogę wyjść, ale teren będzie kontrolowany przez jedna moja siostrę. Matko chmurzy się, żeby tylko nie było burzy, bo wiemy czy się jej boi czy nie, a jakby lało to gdzie się schowa ta bida, która unika ludzi i innych psiaków?:placz:
  4. Helga,dziękuję bardzo za chęć pomocy. Iwonka mnie już uspokoiła. Mały był zakropiony przeciw kleszczom. Jak usłyszałam ta informacje od pani Ani to nogi się pode mną ugięły. Na 100% nie spał na ul Polnej.Teren był już sprawdzany przez moja siostrę o 4:30 o tej porze była tam lodownia. Zimno jak diabli. Jest tam wyłożone jedzenie i zostawiona woda. Jeśli nikt tego nie usunie i inne psiaki nie zjedzą to przynajmniej będzie miał papu. Jest wyraźnie wygnieciona przez niego ścieżką i miejsce gdzie leżał. Być może zjawi się tam lada chwila. Ja dziś już nie mogę wyjść, ale teren będzie kontrolowany przez jedna moja siostrę. Matko chmurzy się, żeby tylko nie było burzy, bo wiemy czy się jej boi czy nie, a jakby lało to gdzie się schowa ta bida, która unika ludzi i innych psiaków?:placz:
  5. Osiedle Przedwiośnie, Głowackiego, Kulczyńskiego przeczesane, równiez cały kwadrat gdzie był adoptowany. Na Polnej go dziś nie było, może wróci jak się wyciszy po wczorajszym pościgu. Ludzie reagują na ogłoszenia, dzwonią, ale podobnie jak wczoraj - alarmy fałszywe. Ja wysiadam ze zmęczenia, nogi nie chcą mnie już nosić. Iwonka nie chcę cie załamywać, ale dostałam telefon od jednej pani, która również przeczesuje miasto. Pani Ania jest zaniepokojona, ze on tam wczoraj leżał. Poinformowała mnie, ze na tym terenie jest wysp kleszczy i parę przypadków babszjozy. RATUNKU!!!!!!!!!
  6. Osiedle Przedwiośnie, Głowackiego, Kulczyńskiego przeczesane, równiez cały kwadrat gdzie był adoptowany. Na Polnej go dziś nie było, może wróci jak się wyciszy po wczorajszym pościgu. Ludzie reagują na ogłoszenia, dzwonią, ale podobnie jak wczoraj - alarmy fałszywe. Ja wysiadam ze zmęczenia, nogi nie chcą mnie już nosić. Iwonka nie chcę cie załamywać, ale dostałam telefon od jednej pani, która również przeczesuje miasto. Pani Ania jest zaniepokojona, ze on tam wczoraj leżał. Poinformowała mnie, ze na tym terenie jest wysp kleszczy i parę przypadków babszjozy. RATUNKU!!!!!!!!!
  7. Malawaszka braliśmy pod uwagę klatkę pułapkę, ale ona chyba nie wchodzi w rachubę. Psiak pokazuje się to w jednym miejscu, to w drugim, a na dodatek nie jest jedynym bezdomnym psem. Dziś np spał zaszyty w zaroślach a obszczekiwał go inny bezdomny psiak. Bidulek nie miał siły sie mu nawet odgryźć. Braliśmy pod uwagę podanie mu Sedalinu, ale musiałaby być gwarancja, ze to on zje a od jedzenie nie odgoni go inny psiak. Nas już zna dobrze i kojarzy z jednym " chcą mnie złapać są dla mnie niebezpieczni" Tak przyjemniej odczytujemy jego reakcję na nasz widok. Zana nasze sylwetki, nasze zapachy a nawet bezbłędnie rozpoznaje samochód, z którego dzisiaj i w niedziele wyszły te potwory chcące go schwytać.
  8. Psoniu przywitaj jak należy Wieniuszka. Oprowadź go tam po wszystkich zakamarkach TM. Psotka, ja wysiadam. Namierzamy go, widzimy , próbujemy złapać ale jak dotąd bez skutku. Trzymaj mocniej te swoje łapinki.
  9. Dziś na poszukiwanie psiaka przyjechała tak jak w niedziele Iwonka ze swoją córką i jej narzeczonym. Udało nam się zlokalizować psa. Z dobrych wiadomości to ta, że pies żyje. Ze złych:jest prawdopodobnie potrącony przez samochód bądź pogryziony bo kuleje na tylna łapkę. Psiak na dzień dzisiejszy jest bardziej wypłoszony wychudzony i potwornie zmęczony. Spał w gęstych zaroślach ukryty przed światem. Nie ma stałego miejsca, przemieszcza się z jednej części miasta do drugiej wzdłuż najbardziej ruchliwych ulic. Czas działa na jego niekorzyść. Wszystko wskazuje na to, ze dobrze zapamiętał nasze sylwetki a nawet samochód narzeczonego Patrycji. Gdy tylko nas zobaczył zaczął uciekać. Próbowaliśmy wszystkiego, ale kolejna próba podjęcia psa nie przyniosła skutku. Nie wiemy co robić w takiej sytuacji.
  10. Dziś na poszukiwanie psiaka przyjechała tak jak w niedziele Iwonka ze swoją córką i jej narzeczonym. Udało nam się zlokalizować psa. Z dobrych wiadomości to ta, że pies żyje. Ze złych:jest prawdopodobnie potrącony przez samochód bądź pogryziony bo kuleje na tylna łapkę. Psiak na dzień dzisiejszy jest bardziej wypłoszony wychudzony i potwornie zmęczony. Spał w gęstych zaroślach ukryty przed światem. Nie ma stałego miejsca, przemieszcza się z jednej części miasta do drugiej wzdłuż najbardziej ruchliwych ulic. Czas działa na jego niekorzyść. Wszystko wskazuje na to, ze dobrze zapamiętał nasze sylwetki a nawet samochód narzeczonego Patrycji. Gdy tylko nas zobaczył zaczął uciekać. Próbowaliśmy wszystkiego, ale kolejna próba podjęcia psa nie przyniosła skutku. Nie wiemy co robić w takiej sytuacji.
  11. [quote name='Niewiasta_21'] .......Do poszukiwań Suzi równiez były tylko 3-4 osoby.[/quote] Nie wiem czemu ma służyć ten komentarz, bo stawia on w bardzo złym świetle łódzkie dziewczyny. To by oznaczało, że jak psiak znajdzie dom to jest ok, ale jak się zgubi to niech się martwią o niego inni. Pieknie! Rozumiem tym samym, że nie mam co liczyć na zwiększone siły do poszukiwań Niuńka vel Ivo. Na polu bitwy zostaję sama z dojeżdżająca autobusem i wykończona Iwonką i Natalką. [B]POMAGAJMY RAZEM - ZWIERZETA W POTRZEBIE[/B] bardzo dumnie brzmiąca nazwa. Szkoda, że tak naprawde pomagaja tylko nieliczni. Reszte pozostawiam bez komentarza. Idę na dalsze poszukiwania. Może mi nogi nie wypadna z 4 liter. Żegnam na dziś!
  12. Miałam się nic nie odzywać, ale jestem rozgoryczona i napiszę to co myślę. Taki mam charakter, że co w głowie to i na języku. Zaginiony w Brzezinach pies schroniskowy został zaadoptowany w piątek przez jednego z mieszkańców Brzezin. Gdyby wszystko poszło dobrze pies miałby wspaniały dom. Pan pojechał do schroniska po psa dla swojej 70 letniej siostry, która była przez 10 lat właścicielką schroniskowca. Gdy pies przekroczył Tęczowy Most pani postanowiła przygarnąć kolejną bidę schroniskową. Dodam, ze owy Pan jak i jego siostra mieszkają we własnych ogrodzonych posesjach obok siebie. Pies starszej pani przypadł od razu do gustu. Nakarmiła go, napoiła,wygłaskała. Po pewnym czasie pies zasygnalizował, ze chce wyjść z domu za swoją potrzebą. Pani wypuściła psiaka na podwórko będąc pewna, że psina jest bezpieczna na ogrodzonym terenie z zamknięta furtką i w tym miejscu popełniła błąd. Niestety, psina nie wiadomo czym się kierując przeskoczyła 1,5 metrowe ogrodzenie i uciekła. W piątek pan ganiał za psem po mieście ze swoją żoną ( informacje potwierdzone przez mieszkańców). Poinstruowany przez anovip starał się do niego na kucki zbliżać ze smaczkiem, ale pies uciekał na jego widok. Co było ciekawe, pies uciekał od pana kierując się w rożne częsci miasta, ale po 2, 3 godzinach wracał w pobliże miejsca zamieszkania. Pan wystawił mu jedzenie i picie pzred furtkę i wyglądał za uciekinierem. Anovip wiedząc, zę jestem z Brzezin powiadomiła mnie o całej sytuacji, więc włączyłam się do poszukiwań. W końcu w niedzielę około godz 11 zauważyłam psa. Miałam przy sobie kiełbasę, smycz i delikatnie podeszłam do niego. Spał na trawniku przy płocie Wytwórni Umundurowania Strażackiego, w kwadracie miasta gdzie został adoptowany. Juz miałam złapać go za obroże, ale miałam pecha. Zza płotu zauważył nas (mnie i siostry córkę)zakładowy pies i zaczął ujadać. Poszukiwany psiak zerwał się ze strachu i dał nogę Nie będę wam opisywać mojej dalszej pogoni bo to bez sensu, W każdym razie straciłam go z oczu około godz 13. Potem dojechała do Brzezin anovip ze swoja rodziną i ganiałyśmy psiaka po mieście praktycznie do wieczora, przemieszczał się z prędkością światła, aż w końcu straciliśmy go z oczu na osiedlu Przedwiośnie. Iwonka o mało nie wyzionęła ducha z przemęczenia. Tak oddanej zwierzakom osoby ddawno nie widziałam.Został także wezwany przez Iwonke do pomocy pan Zbyszek. Zrobiło się ciemno i dalsze poszukiwanie nie miały już sensu. Porozgłaszałam na gg, na e-maile apel do znajomych ze zdjęciami psa, poprosiłam ich o przesyłanie informacji dalej, najbliższą rodzinę , która mieszka na tamtym osiedlu wyposażyłam w dodatkowe smycze, postawiłam na nogi kogo się dało.W poniedziałek pies był widziany przy jednym ze sklepów mięsnych. Był bardzo zmęczony i głodny. Został nakarmiony i o czym zostałam powiadomiona telefonicznie. Nie byłam w stanie lecieć na drugi koniec miasta , bo jak pisałam na jednym z wątków jestem w trakcie robienia badań kontrolnych i wybierałam się na te badania do Łodzi. Po południu autobusem do Brzezin zjechała znów anovip i ewtonieja. Wszczęłyśmy poszukiwania, ale psa nigdzie nie było widać. Obeszłyśmy miasto wzdłuż i w szerz, bez skutku. Padnięte dziewczyny wróciły późnym wieczorem do domu. Dziś odebrałam dwie informacje, które po sprawdzeniu okazały się być fałszywe. Powiem tak. Sama to ja sobie mogę skoczyć!!!!!!! Dostałam informacje, że schroniskowiec potrzebuje pomocy i w tą pomoc się włączyłam. Nie mam zdrowia jak wiecie, a leczenie mojego raka wyssało ze mnie kondycje jak z banki próżniowej, o czym się mogłam właśnie przekonać. Dobrze tez wiecie, że mam w domu sparaliżowaną mamę, a żeby było ciekawiej mojego syna obsypała ospa. Nie zaniedbam kontrolnych badan lekarskich, bo czeka mnie za kilka dni wizyta u onkologa. Nie jestem tez zmotoryzowana, nie posiadam nawet hulajnogi. Boli mnie to, że masa łódzkich dziewczyn wiedział o sprawie i żadna oprócz Natalki nie włączyła się do poszukiwań. Wczoraj były nas 3 dziś zostaję sama. Każdy dzień dla tego psa stwarza zagrożenie. To bardzo niebezpieczne miasto jeśli chodzi o ruch uliczny, a także o inne bezdomne psiaki. Np. na Przedwiośniu jest pies Misiek, który nie chce wpuszczać na swój teren obcych psów i atakuje je bez ostrzeżenia. Z każdą godzina szanse na znalezienie żywego psa maleją. Jest jest wygłodniały, zmęczony, spragniony i spanikowany na dodatek na obcym terenie. Byc możne powinnam to odczytać w ten sposób " szajbus daj sobie spokój, przecież to tylko jeden schroniskowiec". To po cholerę ratować inne psioki? Jestem zła, wściekła i rozgoryczona. Moim zdaniem łódzkie dziewczyny powinny się włączyć do poszukiwań, podzielić się na grupy i przeczesywać miasto. Ja kondycyjnie wysiadam. Już wysiadam. Nogi odmawiają mi posłuszeństwa. Pytanie tylko po co i do kogo ja to pisze, skoro nawet tu nikt nie odpowiedział na apel. __________________
  13. Miałam się nic nie odzywać, ale jestem rozgoryczona i napiszę to co myślę. Taki mam charakter, że co w głowie to i na języku. Zaginiony w Brzezinach pies schroniskowy został zaadoptowany w piątek przez jednego z mieszkańców Brzezin. Gdyby wszystko poszło dobrze pies miałby wspaniały dom. Pan pojechał do schroniska po psa dla swojej 70 letniej siostry, która była przez 10 lat właścicielką schroniskowca. Gdy pies przekroczył Tęczowy Most pani postanowiła przygarnąć kolejną bidę schroniskową. Dodam, ze owy Pan jak i jego siostra mieszkają we własnych ogrodzonych posesjach obok siebie. Pies starszej pani przypadł od razu do gustu. Nakarmiła go, napoiła,wygłaskała. Po pewnym czasie pies zasygnalizował, ze chce wyjść z domu za swoją potrzebą. Pani wypuściła psiaka na podwórko będąc pewna, że psina jest bezpieczna na ogrodzonym terenie z zamknięta furtką i w tym miejscu popełniła błąd. Niestety, psina nie wiadomo czym się kierując przeskoczyła 1,5 metrowe ogrodzenie i uciekła. W piątek pan ganiał za psem po mieście ze swoją żoną ( informacje potwierdzone przez mieszkańców). Poinstruowany przez anovip starał się do niego na kucki zbliżać ze smaczkiem, ale pies uciekał na jego widok. Co było ciekawe, pies uciekał od pana kierując się w rożne częsci miasta, ale po 2, 3 godzinach wracał w pobliże miejsca zamieszkania. Pan wystawił mu jedzenie i picie pzred furtkę i wyglądał za uciekinierem. Anovip wiedząc, zę jestem z Brzezin powiadomiła mnie o całej sytuacji, więc włączyłam się do poszukiwań. W końcu w niedzielę około godz 11 zauważyłam psa. Miałam przy sobie kiełbasę, smycz i delikatnie podeszłam do niego. Spał na trawniku przy płocie Wytwórni Umundurowania Strażackiego, w kwadracie miasta gdzie został adoptowany. Juz miałam złapać go za obroże, ale miałam pecha. Zza płotu zauważył nas (mnie i siostry córkę)zakładowy pies i zaczął ujadać. Poszukiwany psiak zerwał się ze strachu i dał nogę Nie będę wam opisywać mojej dalszej pogoni bo to bez sensu, W każdym razie straciłam go z oczu około godz 13. Potem dojechała do Brzezin anovip ze swoja rodziną i ganiałyśmy psiaka po mieście praktycznie do wieczora, przemieszczał się z prędkością światła, aż w końcu straciliśmy go z oczu na osiedlu Przedwiośnie. Iwonka o mało nie wyzionęła ducha z przemęczenia. Tak oddanej zwierzakom osoby ddawno nie widziałam.Został także wezwany przez Iwonke do pomocy pan Zbyszek. Zrobiło się ciemno i dalsze poszukiwanie nie miały już sensu. Porozgłaszałam na gg, na e-maile apel do znajomych ze zdjęciami psa, poprosiłam ich o przesyłanie informacji dalej, najbliższą rodzinę , która mieszka na tamtym osiedlu wyposażyłam w dodatkowe smycze, postawiłam na nogi kogo się dało.W poniedziałek pies był widziany przy jednym ze sklepów mięsnych. Był bardzo zmęczony i głodny. Został nakarmiony i o czym zostałam powiadomiona telefonicznie. Nie byłam w stanie lecieć na drugi koniec miasta , bo jak pisałam na jednym z wątków jestem w trakcie robienia badań kontrolnych i wybierałam się na te badania do Łodzi. Po południu autobusem do Brzezin zjechała znów anovip i ewtonieja. Wszczęłyśmy poszukiwania, ale psa nigdzie nie było widać. Obeszłyśmy miasto wzdłuż i w szerz, bez skutku. Padnięte dziewczyny wróciły późnym wieczorem do domu. Dziś odebrałam dwie informacje, które po sprawdzeniu okazały się być fałszywe. Powiem tak. Sama to ja sobie mogę skoczyć!!!!!!! Dostałam informacje, że schroniskowiec potrzebuje pomocy i w tą pomoc się włączyłam. Nie mam zdrowia jak wiecie, a leczenie mojego raka wyssało ze mnie kondycje jak z banki próżniowej, o czym się mogłam właśnie przekonać. Dobrze tez wiecie, że mam w domu sparaliżowaną mamę, a żeby było ciekawiej mojego syna obsypała ospa. Nie zaniedbam kontrolnych badan lekarskich, bo czeka mnie za kilka dni wizyta u onkologa. Nie jestem tez zmotoryzowana, nie posiadam nawet hulajnogi. Boli mnie to, że masa łódzkich dziewczyn wiedział o sprawie i żadna oprócz Natalki nie włączyła się do poszukiwań. Wczoraj były nas 3 dziś zostaję sama. Każdy dzień dla tego psa stwarza zagrożenie. To bardzo niebezpieczne miasto jeśli chodzi o ruch uliczny, a także o inne bezdomne psiaki. Np. na Przedwiośniu jest pies Misiek, który nie chce wpuszczać na swój teren obcych psów i atakuje je bez ostrzeżenia. Z każdą godzina szanse na znalezienie żywego psa maleją. Jest jest wygłodniały, zmęczony, spragniony i spanikowany na dodatek na obcym terenie. Byc możne powinnam to odczytać w ten sposób " szajbus daj sobie spokój, przecież to tylko jeden schroniskowiec". To po cholerę ratować inne psioki? Jestem zła, wściekła i rozgoryczona. Moim zdaniem łódzkie dziewczyny powinny się włączyć do poszukiwań, podzielić się na grupy i przeczesywać miasto. Ja kondycyjnie wysiadam. Już wysiadam. Nogi odmawiają mi posłuszeństwa. Pytanie tylko po co i do kogo ja to pisze, skoro nawet tu nikt nie odpowiedział na apel.
  14. [COLOR=Red][B]Poszukiwania trwają. Prosimy o pomoc!!!!!!!! Jest nas za mało do przeszukania tak dużego i niebezpiecznego dla psa terenu (trasa Łódź -Warszawa) Psina z każdym dniem słabnie, nie potrafi zdobywać pokarmu, jest też narażona na zagryzienie przez inne psy![/B][/COLOR]
  15. [COLOR=Red][B]Poszukiwania trwają. Prosimy o pomoc!!!!!!!! Jest nas za mało do przeszukania tak dużego i niebezpiecznego dla psa terenu (trasa Łódź -Warszawa) Psina z każdym dniem słabnie, nie potrafi zdobywać pokarmu, jest też narażona na zagryzienie przez inne psy![/B][/COLOR]
  16. Psotus nie zapomniałam, ale cała praktycznie niedzielę ganiałam z Iwonka za psiakiem ze schroniska, który zaginął w naszym mieście. Bidulka mieliśmy 2 razy w zasięgu ręki i nam uciekł. Jest taki wypłoszony, biedny, głodny i spragniony. Do tego porusza się po najruchliwszych ulicach naszego miasta. Boje się tego ulicznego ruchu Psotus pomóż w poszukiwaniach!!!!! W poszukiwaniach pomagał nam niezastąpiony pan Zbyszek. Mięliśmy zamiar go zlokalizować i odstrzelić usypiaczami, ale nie udało się. Zapadł się pod ziemię. Wszyscy byliśmy z wywieszonymi jęzorami, bez sił i skutku. Niuniek musi się znaleźć. Nie daruję sobie jak mu sie coś stanie. jestem zdruzgotana. To prawdziwy, wylekniony bidulek sam w obcym mieście.:placz::placz: Psotuś POMOCY!!!!!!!!!!!!
  17. [SIZE=4][COLOR=Teal][B]Podnosze prosząc o pomoc w poszukiwaniach [/B][/COLOR][/SIZE]
  18. [SIZE=3][COLOR=Green][B]Podnoszę prosząc o pomoc w poszukiwaniach[/B][/COLOR][/SIZE]
  19. [SIZE=5][COLOR=Red][B]POMOCY!!!!!!! Psiak porusza się po bardzo ruchliwych ulicach!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE]
  20. [SIZE=5][COLOR=Red][B]POMOCY!!!!!!! Psiak porusza się po bardzo ruchliwych ulicach!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE]
  21. [B]Apel o pomoc w znalezieniu pieska[/B] [CENTER][B][SIZE=5][COLOR=red]PROSIMY O POMOC !!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] [SIZE=4]W dniu 24 kwietna z łódzkiego schroniska został adoptowany przez mieszkańca Brzezin piesek ; czarny ,średniego wzrostu ,łapki i pyszczek od dołu [/SIZE] [SIZE=4]brązowe .[/SIZE] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/108/320d2fa8f842565b.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [SIZE=4]Niestety piesek nie był odpowiednio dopilnowany i uciekł z posesji.[/SIZE] [SIZE=4]Piesek oddany był do schroniska po osobie zmarłej.[/SIZE] [SIZE=4]Jest bardzo łagodny, samotny , zagubiony, wystraszony.[/SIZE] [SIZE=4]Wszystkich którym los tego biednego maleństwa nie jest obojętny prosimy o pomoc w złapaniu pieska, ewentualnie informację gdzie przebywa.[/SIZE] [CENTER][SIZE=4][COLOR=red][B]Kontakt telefoniczny :[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=5][COLOR=red]886-303-309 Iwona [/COLOR][/SIZE] [COLOR=red][SIZE=4][SIZE=5]603-954-019[/SIZE] [/SIZE][SIZE=5]Ania[/SIZE][/COLOR][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images46.fotosik.pl/112/62389f0255831076.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images49.fotosik.pl/112/4ddefab0f16b0a6f.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images45.fotosik.pl/112/9e2b2a3292291d3a.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images50.fotosik.pl/112/955bf0ebfd22b66f.jpg[/IMG][/URL] Taką obrożę ma na szyi. [COLOR=Red][B]Informacja dla mieszkańców Brzezin Pies był widywany na : Osiedlu Kulczyńskiego Osiedlu Przedwiośnie Osiedlu Modrzewskiego ulice : Andersa Żeromskiego Fredry św. Anny Okrzei Sienkiewicza[/B][/COLOR] wczoraj 29 kwietnia koczował na Polnej [SIZE=4][COLOR=Blue][B] Pies jest bardzo wypłoszony, głodny, spragniony i zdezorientowany. Prosimy o pomoc w poszukiwaniach [/B][/COLOR][/SIZE] __________________
  22. [COLOR=Red][B]Informacja dla mieszkańców Brzezin Pies był widywany na : Osiedlu Kulczyńskiego Osiedlu Przedwiośnie Osiedlu Modrzewskiego ulice : Andersa Żeromskiego Fredry św. Anny Okrzei Sienkiewicza[/B][/COLOR] w dniu 29 kwietnia koczował na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i Polnej [SIZE=4][COLOR=Blue][B] Pies jest bardzo wypłoszony, głodny, spragniony i zdezorientowany. Prosimy o pomoc w poszukiwaniach [/B][/COLOR][/SIZE]
  23. [B]Anovip napisała na łódzkim watku "Apel o pomoc w znalezieniu pieska[/B] [CENTER][B][SIZE=5][COLOR=red]PROSIMY O POMOC !!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] [SIZE=4]W dniu 24 kwietna z łódzkiego schroniska został adoptowany przez mieszkańca Brzezin piesek ; czarny ,średniego wzrostu ,łapki i pyszczek od dołu [/SIZE] [SIZE=4]brązowe .[/SIZE] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/108/320d2fa8f842565b.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [SIZE=4]Niestety piesek nie był odpowiednio dopilnowany i uciekł z posesji.[/SIZE] [SIZE=4]Piesek oddany był do schroniska po osobie zmarłej.[/SIZE] [SIZE=4]Jest bardzo łagodny, samotny , zagubiony, wystraszony.[/SIZE] [SIZE=4]Wszystkich którym los tego biednego maleństwa nie jest obojętny prosimy o pomoc w złapaniu pieska, ewentualnie informację gdzie przebywa.[/SIZE] [CENTER][SIZE=4][COLOR=red][B]Kontakt telefoniczny :[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=5][COLOR=red]886-303-309 Iwona [/COLOR][/SIZE] [COLOR=red][SIZE=4][SIZE=5]603-954-019[/SIZE] [/SIZE][SIZE=5]Ania[/SIZE][/COLOR][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images46.fotosik.pl/112/62389f0255831076.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images49.fotosik.pl/112/4ddefab0f16b0a6f.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images45.fotosik.pl/112/9e2b2a3292291d3a.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images50.fotosik.pl/112/955bf0ebfd22b66f.jpg[/IMG][/URL] Taką obrożę ma na szyi." [COLOR=Red][B]Informacja dla mieszkańców Brzezin Pies był widywany na : Osiedlu Kulczyńskiego Osiedlu Przedwiośnie Osiedlu Modrzewskiego ulice : Andersa Żeromskiego Fredry św. Anny Okrzei Sienkiewicza[/B][/COLOR] w dniu 29 kwietnia koczował na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i Polnej [SIZE=4][COLOR=Blue][B] Pies jest bardzo wypłoszony, głodny, spragniony i zdezorientowany. Prosimy o pomoc w poszukiwaniach [/B][/COLOR][/SIZE] [CENTER][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red][B]APEL DO ZMOTORYZOWANYCH [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red][B]DOGOMANIAKÓW Z ŁODZI !!!![/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Palatino Linotype][SIZE=4][COLOR=black][B]JEŚLI CHCECIE POMÓC W POSZUKIWANIACH I ODNALEZIENIU PSIAKA PROSIMY O KONTAKT [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Palatino Linotype][SIZE=4][COLOR=black][B]pod nr telefonu :[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][B][SIZE=4]886-303-309[/SIZE][/B] [B][SIZE=4]603-954-019[/SIZE][/B][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images41.fotosik.pl/108/e742ebb1d08ada86.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red][B]Piesek jest bardzo wypłoszony, głodny, spragniony i zdezorientowany/[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=black][B]Prosimy o pomoc w poszukiwaniach !!! [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [CENTER][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=black][B]Kto pomoże wystraszonemu pieskowi ,[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=black][B]który stracił wszystko co miał !!![/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [LIST] [*][LEFT][B][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red]ukochanego pana[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/LEFT] [*][LEFT][B][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red]swój dom[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/LEFT] [*][LEFT][B][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red]codzienny posiłek[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/LEFT] [*][LEFT][B][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=red]spokój i bezpieczeństwo[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/LEFT] [/LIST] [CENTER][B][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5]Pozostał sam w obcym mieście , narażony na moc niebezpieczeństw :-( :-( :-( :-([/SIZE][/FONT][/B] [CENTER][B][FONT=Palatino Linotype][SIZE=6][COLOR=red]PROSZĘ POMÓŻCIE !!!![/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/CENTER] [/CENTER] __________________ [/CENTER]
  24. Ludzie gdzie jesteście?????????? Wywiało was czy co?????? Mruczka na was czeka!
×
×
  • Create New...