Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28478
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Na zawsze w naszych sercach i naszej pamięci.
  2. U nas za 20 dni minie 11 miesięcy, a do dziś wysłuchujemy stukania pazurków po podłodze. Nasze dziewczyny pomimo, że miały bardzo wygodne legowiska spały w łóżku. Kiedy żyła Psonia spała na dużej poduszce nad moją głową. Potem dawała nura pod kołdrę i właziła pomiędzy mnie i Janusza. Rozpychała się tak, że nie raz , nie dwa lądowałam na podłodze. Ku naszemu zdziwieniu miejsce nam moją głowa wybrała sobie także Balbisia, no ale ta się rozpychała na dużej poduszce, więc ja się zsuwałam niżej, nogi mi wystawały na podstawioną do łóżka pufę. Zuzka z kolei żeby nie wiem ile było stopni wtulała się z mój brzuch, czasami właziła pomiędzy mnie i Janusza i tak spaliśmy. Po odejściu Balbisi Zuzia obrała sobie jej miejsce na dużej poduszce nad moją głową. Moja ręka zawsze lądowała do góry, łapała za łapinkę najpierw Psoni , potem Balbisi i Zuzi, trzymała ją kiedy zapadałam w sen. Do dziś ta ręką ląduje instynktownie w górę i jest....PUSTKA, która dzień w dzień wywołuje łzy. Dzień w dzień, a właściwie noc w noc. Kiedy trafiłam na Dogo i zakładałam wątek Psoni nie miałam pojęcia jak trafny będzie jego tytuł PUSTKA, KTORA BOLI. Boli jak diabli i wiem, że nie przestanie boleć - nigdy. Już nie mam złudzeń.
  3. Wiem. Bardzo dobrze to znam. Sercem i myślami jestem z Tobą i Twoimi bliskimi po stracie członka rodziny.
  4. Ja także rozkładałam w każdą niedzielę nam leki na cały tydzień. Robię to do dziś ze łzami w oczach, bo brakuje jednego, tygodniowego dozownika dla Zuzi. Tak oto beczę urzędowo w każdą niedzielę o 21:30. Radku bardzo Wam współczuję, bo to jest tak potworny ból, którego w żaden sposób nie da się opisać.
  5. Na zawsze w naszych sercach i naszej pamięci.
  6. Radku znam to. Nie wiem czy sobie przypominasz co napisałam tu kiedyś, że ja przestalam wierzyć w jakiekolwiek badania profilaktyczne. Nasze dziewczyny też były obserwowane przez nas i to dokładnie, były pod dobrą opieka weterynaryjną, też miały robione badania, człowiek tego pilnował, żeby nic go nie zaskoczyło, a zaskoczyło za każdym razem. Co miało nadejść nadeszło i to zawsze z tej niespodziewanej strony. No może Zuzia.......... w jej przypadku byliśmy przez wetów przygotowywani na moment jej odejścia ze względu na wiek. Ale wyniki były bardzo dobre, to jaka tam starość. Wypieraliśmy to do końca.
  7. Podobnie jak nam i tak już będzie zawsze. Mnie też jest bardzo smutno z powodu odejścia Gajuni i nie jedna, nie dwie łzy spłynęły mi po policzkach. Dobrze wiesz, że była mi bliska. Zawsze ją miałam z tyłu głowy. Za kogo teraz będę trzymać kciuki? Ale wiesz co? Dziś nie wiem czy górę we mnie bierze smutek, czy wściekłość na te wszystkie schorzenia, które bezobjawowo drzemią w naszych psiakach, a potem bez litości wyrywają je z naszych objęć, nie dając im żadnych szans. To jest niesprawiedliwe.
  8. Wiem, bardzo dobrze znamy to uczucie. Ten watek jest dla takich jak my. Ledwie wyliżemy jedne rany, pojawiają się kolejne. U nas od wieczora do późnych godzin nocnym przechodziły burze. Znowu zalało miasto, ale mnie jakoś to obeszło. Być może wiadomość o odejściu Gajuni sprawiła, że beczałam, bo przypomniałam sobie jak Balbisia w takich momentach wskakiwała mi na ręce, a po mojej chorobie zamieniła je na wannę. Przytulam cieplutko Was wszystkich.
  9. Na zawsze w naszych sercach i naszej pamięci. Opiekujcie się Gajunią tam za TM
  10. Radku nie wiem co było grane, ale miałam problem z wejściem na dogo wiec nie miałam pojęcia, o tym, że Gaja odeszła. Bardzo , ale to bardzo mi przykro z tego powodu i łączę się z Wami w bólu. Temu sukinsynowi cały czas jest mało i atakuje nawet zwierzęta. Niech go szlag trafi! Żegnaj malutka TERMINATORKO i opiekuj się Radkiem i jego bliskimi.
  11. Na zawsze w naszych sercach i naszej pamięci.
  12. Radku tak już będzie. Ale myślę, że przed nią jest jeszcze jeszcze ładnych kilka lat na tej planecie. Tyle tylko, ze będzie tak jak było u nas coraz więcej leków i wizyt u weta. Pamiętam o tych, które odeszły
  13. Na zawsze w naszych sercach i naszej pamięci.
  14. Bo tak jest. Oglądamy, przypominamy sobie te chwile, uśmiechamy się z przyspieszonym biciem serca i z łezką w oku. Potem jeszcze bardziej tęsknimy.
  15. Trzymają te swoje łapinki, trzymają. Tak samo my trzymamy kciuki i nie popuszczamy ani na chwilę.
  16. Na zawsze w naszych sercach i naszej pamięci.
×
×
  • Create New...