Właśnie chodzi o to, że cały kaliski TOZ jest zamieszany w sprawę. Tym organem nic nie załatwimy. Ogólnie sprawa schroniska jest ostatnio głośna w lokalnej prasie, a i u Prezydenta szykuje się spotkanie...
Wracając do Adagira... Właśnie tym sposobem miał zostać wyciągnnięty. Jest załatwione dosłownie wszystko, nie ma tylko jednego - psa, bo ten jest w sidłach kierownika. Będę próbować, w końcu musi się udać, ale do czasu transportu - trudno powiedzieć...
Sprawa generalnie jest trudna, bo kierownik myśli, że wszystko mu wolno, ale... zobaczymy.