-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Bonsai
-
Tak, ja mam znajomych w Kaliszu zaangażowanych w sprawę tych psów. Podrzucę pomysł z plakatami, niedługo znajoma ma się ze mną skontaktować. Z drugiej strony nikt nie powiadomił schronisk o zaginięciu...
-
No ale do ludzi to imię pasuje i wtedy wcale nie jest nieładnie i pospolite, wręcz na odwrót. :) Też mam w rodzinie małego Maksymiliana i jest kochany. :loveu: Ale nie lubię jak ludzie nadają psom imiona ludzkie, typu Kacper, Stefan, a Maks to już chyba najczęściej. No, ale żeby nie było EOT, to mamy już dograny transport. Teraz czekamy aż psy wrócą ze swojej wycieczki...
-
No, zawsze to jakieś pieniążki dla niego. ;) Tylko mam nadzieję, że nikt nie wymyśli nieładnego imienia, albo pospolitego, np. Maks. :P
-
A, i myślę, że imię Rafik pasuje do tego psiaka. :)
-
Akrum - jeśli możesz, to popisz do różnych fundacji w sprawie tego rudzielca. yumanji ma rację, on jest bardzo sympatyczny, widzę go doskonale w roli psa goniącego za piłkami. ;) Kaas1 zadeklarowała jeszcze na kundelka 20 zł! :loveu: Rozmawiałam przed chwilą ze znajomymi, które pojechały złapać psy. Nie było ich niestety, ale znalazły ich gniazdko w rowie, gdzie wczoraj siedziały. Rozsypanej karmy nie było. Pytały ludzi i podobno o godzinie 8.00 jeszcze były, widocznie poszły gdzieś pohasać, mamy nadzieję, że wrócą, na co jest spore prawdopodobieństwo, bo znów w tym samym miejscu wysypałyśmy karmę. Dziś jeszcze znajoma pojedzie i będzie próbować je łapać, by wyręczyć hycla, który może je prędzej przepłoszyć (do labki trzeba podchodzić spokojnie, bez gwałtownych ruchów, etc.). Poprszę jeszcze koleżankę, która mieszka w pobliżu by w razie czego dała mi cynk, że psy się pojawiły.
-
Tak, do pierwszego miesiąca brakuje 50 zł plus karma. Dziękuję Akrum! :loveu: Już przesyłam nr konta. W takim razie trzeba tego naszego małego kurdupelka jakoś ochrzcić! Jakieś pomysły?
-
Do fundacji Medor jeszcze nie pisałam, nie dzwoniłam. Nie działam z kaukazem nic, bo istnieje prawdopodobieństwo, że on jest pański, ale zakochany. Nie jest w złym stanie zdrowia. Mam rozterkę, czy zostawić go w schronisku, gdzie ktoś mógłby go odebrać, czy też coś szukać. Ale jak zdałam sobie sprawę z kosztów to mi ręce opadły. Nie jestem w stanie uzbierać marnych 150 zł na małego kundelka, a co dopiero jakieś 400 - 500 zł na takiego psa.
-
Tak, mamy 100 zł jednorazowo na psiaka. Ale bardzo się boję, że potem pies zostanie na lodzie, jeśli nie będzie miał stałych deklaracji. Poza tym pamiętajmy o tym, że trzeba mu opłacić weta. Moja znajoma jest na miejscu. Psiaki znów się gdzieś przemieściły. Właśnie je szuka, mam nadzieję, że daleko od wczoraj wieczorem nie odeszły... Jeśli je znajdzie, złapie je i przejmie je schronisko. Uzgodnione jest, że zabierzemy te psy jak najszybciej .
-
kiedy... kiedy uda nam się zgrać transport. papatkiole może dziś wieczorem lub jutro Ajlii jutro lub we wtorek. Koszt to ok 300 zł w obu przypadkach, mniej więcej. Help Animals zobowiązało się pokryć połowę kosztów, jakie powstaną na transport. Jeszcze dzwonię do fundacji PRIMA i zapytam forum labki ile są w stanie dołożyć. W każdym razie mamy bardzo mało czasu na zebranie deklaracji na małego. :(
-
Wiem, ja też uwielbiam kundelki. Dlatego i ten mnie zauroczył. :loveu: Dziękuję za odzew. grzenka, dziękuję ze deklarację. :loveu: :loveu: Zaraz prześlę Ci nr konta. :) :)
-
I kundelek na dobranoc: [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/JS7H2882.jpg[/IMG] Jest taki zwykły, ale taki urzekający...
-
Trudno powiedzieć, kupę czasu mnie tam nie było. Różnie się słyszy, ale ogólnie lepiej niż kiedyś. ;) Najlepiej gdyby trafił do Ostrowa... Jeszcze kombinuję.
-
Dodam jeszcze, że papatkiole jest z Łodzi, a Ajlii z Warszawy.
-
Poza tym mieliśmy dziś niezłego stracha ze znajomą. Jadę do psiaków, zaraz przed tym jak jechałam na pociąg, a ich nie ma. Rozejrzałam się po najbliższej okolicy, ale nie widziałam ich. Ale musiałam jechać na pociąg. Rozsypałam tylko karmę w tym miejscu co zawsze. Potem pojechała w to miejsca znajoma. Tez ich nie widziała. Pytała ludzi, podobno szły w stronę pobliskiej wsi. Tego się bałam - wszystko niemal dograne, a psy znikają. Na szczęście skontaktowała się ze mną, zupełnie nie wiedząc o całej akcji, znajoma, która mieszka blisko mnie. Zapytała czy mam jakiś pomysł, by zrobić coś z psami, które od kilku dni się tu błąkają. Okazało się, że dzisiaj psiaki przeniosły się w rów, z wodą, tak zachaszczony, że przejeżdżając obok, nie widziałam ich. Odetchnęłam z ulgą, poprosiłam, by koleżanka miała na nie oko. Ale stracha mieliśmy. Podjęliśmy decyzję, by jutro przyjechał hycel ze schroniska, złapał je i tam umieścił. Nie możemy pozwolić na to, by ktoś jechał przez pół polski po psy, a potem by gdzieś zginęły lub nie dały się złapać. :shake: Trochę się boję tego łapania przez pracowników schroniska, ale nie mamy wyjścia. Ma być przy tym moja znajoma. Oby wszystko dobrze się skończyło, boję się o te psiaki, a najbardziej chyba o tego maluszka, bo labka powinna dać się złapać, jeśli nie będą wykonywać gwałtownych ruchów, a mały to taka kruszynka i mogą o nim zapomnieć...
-
Z kaukazem nic. Prawdopodobnie zostanie w kaliskim schronisku... Co do transportu: papatkiole: "Witam Na każde 100km spala za 42pln benzyny, koszta możesz sobie sama obliczyć ;) Żeby znac dokładne koszta musisz mi podać dokładne adresy bo niestety googlsmaps itp mają się nijak do rzeczywistości, z reguły trezba spokojnie doliczyć 30km. Jako że psiaki sa duże a gorąco jak cholera to mogę je zawieźc tylko w godzinach nocnych żeby się nie męczyły i one i ja. Co do terminu to dopiero jutro bym mógł Ci powiedzieć, ale pewnie by się udalo jutro wieczorem lub pojutrze. Numer do mnie xxxxxx Pozdrawiam Adam" Ajlii "Witaj, sama trasa Warszawa-Kalisz-Warszawa to jakieś 520 km. Czyli ok. 260 zł. Jeśli psiaki mają być odebrane w różnych miejscach i dowiezione do różnych hotelów, to dojdą dodatkowe km i koszt będzie wyższy. Liczę 50 zł za każde 100 km. Jeśli podasz mi adresy odebrania i dostarczenia piesków, podam dokładniejsze wyliczenie. Pozdrawiam, Grzesiek" "Jeszcze jedno - mam obecnie mniej czasu, bo zajmuję się zwierzakami (żona jest poza domem). Mogę jechać w sobotę lub wtorek wcześnie rano (do 16 muszę być z powrotem w Warszawie). Możliwe też że jutro po południu, ale będę wiedział dopiero dziś wieczorem. Pozdrawiam, Grzesiek doddy ma nam też jeszcze dać znać, bo być może będzie jechała tą trasą. Dzwonił do mnie też Pan z fundacji PRIMA i też będzie kombinował.
-
Kiedy jedziecie?? Ja zaraz jadę na pociąg, nie mam czasu ogarnąć, będę wieczorem na dogo. Mój nr tel. 513 816 835 lub 505 061 668. Koleżanka na miejscu będzie monitorować sprawę, ale mogę Ci smsem przesłać do niej kontakt. Teraz lecę pa.
-
To może pomogą w transporcie psiaków, które znaleźliśmy? [url]http://www.dogomania.pl/threads/190695-Kalisz-labek-kaukaz-i-mini-kundelek-bezpańskie-głodne-i-poranione-DT-na-CITO!!![/url] Mamy hotelik, szukamy transportu Kalisz - Warszawa lub chociaż Kalisz - Łódź.
-
Help Animals pokryje koszty transportu do Łodzi za fakturą. Szukamy jeszcze kogoś, kto by mógł pojechać.
-
Super!!! To ja już kombinuję czy ktoś mógłby je do Łodzi podwieźć.
-
Kundelek jechałby tam, gdzie labka, czyli do yumanji.
-
Wiem, wiem, zdaję sobie z tego sprawę Malwi. Ale nie będę go macać pod ogonem, a czytnika chip nie mam. Czyli sądzisz, że jest duża szansa, że przyjmą tego psa w Ostrowie?
-
[quote name='ambird']Labradory.info biorą na siebie wszelkie koszty labkowej suni aż do znalezienia jej nowego domu :cool3: Nie zostanie dziewczynka na lodzie :)[/QUOTE] To super. :) W takim razie martwię się teraz o finanse małego kundelka. Paulinken, tak, Malwi pisała, ale tamten pies był kastrowany, a ten sądząc po jego zachowaniu wobec suni, to nie jest, więc możliwe, że to jego brat, ale nie on. I Schronisko Ostrów już nie przyjmie innego psa, bo mają zapełnione miejsca.
-
Podobno jeszcze przy parku Moczydło ma powstać ogrodzony wybieg dla psów.