Jump to content
Dogomania

lavinia

Members
  • Posts

    3263
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lavinia

  1. troszkę go rozjaśniłam - lepiej widać :loveu: [img]http://img341.imageshack.us/img341/644/torres7cn7hq5.jpg[/img]
  2. to jest Dogo Argentino !!! I to piękny !!! Zobaczycie jaki będzie, gdy już wydobrzeje :loveu: a głowę ma po prostu zabójczo piękną...... [img]http://img305.imageshack.us/img305/2444/torres4xz5resizeresizepj3.jpg[/img]
  3. Deszczowa, tymczasowo nici z tymczasu o którym Ci mówiłam, bo jutro jedziemy po ślepą dziewczynkę do Ostródy......... a o tym hotelu w Wólce nic nie słyszałam :shake:
  4. [img]http://img332.imageshack.us/img332/6387/torres9yz4resizeay6.jpg[/img] taki jestem piękny :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  5. Aga - już się umówiłam z Ybotami :-) wieczorem odbieram od nich dary :-)
  6. Paola, zdjęcia będą jak się ciotka Doddy obudzi :evil_lol: a wczoraj nie mogłam gadać, bo akurta wypakowywałam Torresa z samochodu:lol: , dlatego powiedziałam Ci tylko "że go mam" i tyle. Mosii, a jak tam nasz piękniś ?
  7. Dobranoc biały glutku, cieszę się, że juz jestes bezpieczny :loveu: i dobranoc wszystkim glutkowym cioteczkom:lol: Mosii:loveu:
  8. dzięki - wszystko wpisuję w tamtym wątku....
  9. oktawia, dzięki :loveu: :loveu: :loveu: kołdra to duża rzecz - wiesz, ile szczeniaczków, czy kotów może sie ogrzać ?? zadzwonię póżniej, bo jutro musiałabym po nią przyjechac gdzieś..... buziaki i dzięki:lol:
  10. no dobra, to juz nie ma co gdybać, tylko będziemy na 100%. zaraz założę wątek na pwp - może ktoś w Wawie ma jakieś zbędne koce, garnki czy inne rzeczy - skoro jedziemy dużym samochodem to zabierzemy ile wejdzie napisz tylko, co jest potrzebne najbardziej....
  11. nie mam transporterka, ale jak dobrze pójdzie, to przyjedzie ze mną Maupa :loveu:
  12. Aga, to ja przywiozę coś w czwartek - sucha karmę, jakieś koce i kołdry, zapakuję co się da....
  13. już jestem i bez bicia wszystko wyjaśniam !!:lol: :lol: otóż, otóż, pojechałyśmy z ciotką Doddy po dzieciaczka - on jest cudny, słodki i wszystkie trzy - Doddy, Mosii i ja , jesteśmy w nim zakochane:loveu: :loveu: panowie ze schronu po prostu "nie umią:evil_lol: " obsługiwać takich psiunków - my z ciotką Doddy od razu wsadziłyśmy łapy do klatki, zaczęłyśmy go miziać i do niego gadać, a on dostał szału ze szczęścia. Tak na poważnie, to myślę, że oni po prostu się go trochę bali, dlatego tak trudno było cokolwiek z nim zrobić. My natomiast, dwie blondynki:evil_lol: , nie boimy sie wcale, wzięłyśmy białasa na spacer, od razu zajrzałyśmy mu w pachwiny :crazyeye: , obmacałyśmy, czy wszystko ma na miejscu ( Ma !!), wsadziłyśmy paluchy w uszy i w pyszczydło - a ten glut na wszystko nam pozwolił i jeszcze się cieszył jak głupi....:loveu: psiak jest po prostu CUDOWNY !!!. Ma świetny charakter, przejawia dużo szczenięcych cech - jest radosny, podskakuje i bawi się jak maluszek. Umie pięknie siadać,warować, doskonale jeżdzi samochodem, jest bardzo spokojny. Zero agresji do ludzi. Mosii mówi, że on "gada" - popiskuje, szczeka, jęczy, szczególnie, gdy się cieszy. taki pies, to skarb !!! Dlaczego trafił do Mosii ?? Ano, problem w tym, że u mnie do Sylwestra nie mógłby być izolowany - musiałby mieszkać razem z amstaffem (:diabloti: ), dogo canario,kotami i dwoma buldożkami. Myślę, że konfrontacja Max - Torres, nie byłaby przyjemna. Mosii zgodziła się przyjąć niuńka czasowo, do Nowego Roku, za co jej bardzo dziękuję:loveu: :loveu: W początku Stycznia pojadę po malucha, chociaż podejrzewam, że Mosii może się do tego czasu za bardzo do niego przywiązać.....:lol: , zobaczymy.... zdjęcia wklei ciotka Doddy dziś wieczorem - zrobiłyśmy mnóstwo :loveu:
  14. dziewczyny, proszę o wytyczne jak dojechac do schronu. będę jechała od strony Warszawy, co mam robic i gdzie skręcic ? a może na stronie schronu jest mapka ? czy ktos mi może wkleic tu link ? dzięki :lol:
  15. Maciaszek - nie miałam nigdy DA, ale za to mam od szczeniaka sukę Dogo Canario - Saba ma teraz 4 lata. z DA miałam dość dużo do czynienia jakiś czas temu - znajomy zostawił mi parkę swoich pod opieką na miesiąc - z moich obserwacji wynika, że są podobne do Dogo Canario - raczej nie tolerują innych zwierząt, potrzebują silnego i zdecydowanego przewodnika, trzeba być czujnym przez cały czas, gdyz moga byc nieobliczalne. damy radę jakoś oczywiście bedą wiadomości z nowego domu i zdjęcia też do poniedziałku :lol:
  16. Robal..... Nie powiedziałam, że dostaniecie sunię na 100%. Powiedziałam, że mam dobrą wiadomość i ze mała PRAWDOPODOBNIE trafi do was. Jednak po konsultacjach z Magdą, ustaliłyśmy, że jednak do was nie trafi. To tyle. Jeśli chodzi o telefony, to wybacz, ale ja czasem po prostu nie mam mozliwości, aby rozmawiac przez telefon - mam bardzo absorbującą pracę. nikt was nie oszukał, nikt was nie unikał. daruj sobie proszę takie teksty. zresztą, wszystko mi jedno, co napiszesz, a im więcej napiszesz, tym bardziej utwierdza mnie to w przekonaniu, ze nasza decyzja jest słuszna. Ja lubię spac spokojnie, bo śpię krótko. Nie chcę mieć w nocy koszmarów, bo martwię się o szczeniaczka w nowym domu....... a jeśli będziesz nadal nas "napastował", to pewnie wypunktuję tutaj, co dokładnie skłoniło nas do takiej, a nie innej decyzji.
  17. dzięki, dobra kobieto :loveu: macha trochę ogonem, mówisz...no, to już lepiej niż było...
  18. rozmawiałam z Felą - domek tymczasowy, bardzo dobry, na Mokotowie czeka !!! Dziewczyna ma Gordony, wie dużo o rasie, to sprawdzony dom czekamy na informacje o seterku, jeśli będzie z nim dobrze, to do domku tymczasowego niech pędzi :loveu: :loveu:
  19. :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: postulat - półgłówki do kopania rowów :evil_lol: :evil_lol: Florida - dzięki :loveu: w poniedziałek, w poniedziałek, do nowego domku jedzie Białek :loveu:
  20. lavinia

    Liczymy podpisy!

    a ja proponowałabym pojechać do Emir i zabrać podpisane petycje - oczywiście kwitując odbiór i działając zgodnie z prawem. Wtedy można je zdeponować chociażby w jakiejś kancelarii prawniczej, czy notarialnej, tak aby dane osobowe nie mogły być nikomu udostepnione. Wtedy można zdecydować , kto, jak, kiedy i w jaki sposób ma petycję dostarczyć do kancelarii Prezydenta. W tym momencie, gdy dokumenty są u Emir, to ona i jej "sztab" o tym decyduje. I jakoś cienko widzę to, że zgodzi się na cokolwiek innego, niż jej własne koncepcje. Po przeczytaniu postu Arki - ok, w takim razie zaproponować Emir, aby petycje zdeponowała w bezpiecznym miejscu. I dalej postępować tak, jak było zamierzone.
  21. ciotka Doddy, sama zobaczysz :evil_lol: :evil_lol:
  22. po malucha jadę najprawdopodobniej dopiero w poniedziałek rano.... muszę jeszcze skonsultować to z p Kierowniczką nie mam możliwości zrobić tego wcześniej, z przyczyn "lokalowych";) psiak jest zaklepany, to jeszcze tylko trzy dni...będzie dobrze..musi być !!:lol:
  23. dwa dni temu zaoferowałam na pw dom tymczasowy dla seterka - w domu bardzo sympatycznej osoby, znawczyni rasy. Nie rozumiem - nie dostałam odpowiedzi. Wprawdzie w tej sprawie dzwoniła do mnie Fela, jednak na mój zwrotny telefon i wiadomość wczoraj rano, już nikt do dzis nie odpowiedział.... wydawało mi się, że czas jest istotny....pies od wczoraj mógłby być w domku tymczasowym, dziewczyna nawet byłaby skłonna pojechac po niego do schroniska nie rozumiem...
  24. ............................................................................................ obiecałam, że go wyciągnę i to zrobię, jest zarezerwowany dla mnie. DA niestety tak mają w większości przypadków, co nie znaczy, że trzeba go od razu skreślić....tylko trochę nam się sprawy komplikują.....
  25. już dzwoniłam !!!!!! podobno zagryzł kota ......dlatego został oddany..... umówiłam się na jutro, teraz trzeba mocno kombinować co i jak do jutra :lol: dziewczyny, będę dzwoniła wieczorkiem, żeby się z wami umówić
×
×
  • Create New...