[B][COLOR=#2d2d2d][FONT=Verdana]Nazwałam go Portos. Piękny, wręcz imponujący owczarek niemiecki, raczej długowłosy - trafił w okolicach Sylwestra do podpoznańkiego przytuliska. Miałam nadzieje, że wystraszył się huku petard i po prostu uciekł...minęło jednak kilka dni, a zagubiony, smutny Portos nadal tkwi w schronisku. Nie ma ogłoszeń, nikt nie szuka, nie pyta. A to zadbany pies. Czyżby juz był niepotrzebny.[/FONT][/COLOR][/B]
[B][COLOR=#2d2d2d][FONT=Verdana]Portos nie potrafi odnaleźć się w schroniskowej rzeczywistości. Ma oczy w których odbija sie bezmiar tragedii - wypatruje i wyczekuje - to widać. Bardzo delikatnie bierze z rąk nawet małe kąski jedzenia i spokojnie, powoli zjada smaczki. Głaskany - zamiera.[/FONT][/COLOR][/B]
[B][COLOR=#2d2d2d][FONT=Verdana]Ten pies to ozdoba każdego domu - tylko dlaczego ten dom wytrwale go nie poszukuje... [/FONT][/COLOR][/B]
[B][COLOR=#2d2d2d][FONT=Verdana]Gdzie jest dom Portosa? Gdzie jego Człowiek?[/FONT][/COLOR][/B]
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/824/201106180001.jpg/"][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/879/201106180001.jpg[/IMG][/URL]