Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. A ja jak zwykle zastanawiam się w takich momentach, po co niektórzy ludzie studiowali weterynarie, blokując miejsca na uczelni prawdziwym psajonatom. Czasem mam wrażenie że ominęli sie z powołaniem. Może jednak inny zawód. Nie napiszę jaki, ale można sobie dopowiedzieć. Biedny Wilk - jakiś lekarz musi mu pomóc, inaczej widze to źle.
  2. ciotka supergoga i nawet wujaszek wnusiu - wszyscy trzymamy paluchy za sunieczkę - kruszynkę. Boże - proszę, daj jej żyć.
  3. Czy możecie dać jakieś info o Kajtusiu - m.więcej wiek, jakąś fotkę całego psiaka, opis zachowań do ludzi, psów, kotów, dzieci ewentualnie. Wtedy będzie łatwiej szukać.
  4. No cóz, myślę, że licytowanie w tym smutnym wątku kto ile zrobił dla zwierząt, a ile tylko napisał - jest nie na miejscu. [*]
  5. :evil: Coraz więcej w ludziach bestialstwa. I tylko te biedaki cierpią. Wszyscy wkoło zapsieni lub zakoceni. A tu potrzebny domek dla małego skrzywdzonego psiaka. No cóż - znów do działań.
  6. Czy schronisko podpisało z Wami porozumienia o świadczenie wolontariatu. Na podstawie tego porozumienia nikt się do kierownictwa nie przyczepi o pracę na czarno - a robić można wszystko.
  7. Jak sporządzaliśmy nasze umowy o świadczenie wolontariatu - w internecie znalazłam hasło: centrum wolontariatu. Jest podany kontakt do osoby mogącej służyć wyjaśnieniami kontakt z Dariuszem Pietrowskim w Centrum Wolontariatu w Warszawie (22) 635-27-73, (22) 635-46-02,lub z wybranym Centrum Wolontariatu w Polsce. Jest tam także wzór umowy o świadczenie wolontariatu. To link do tej strony. http://wolontariat.org.pl/x/28208;jsessionid=4EA35EC96F261519DD409057CB65FE0F.tomcat Trzymajcie się - zwierzaki liczą na was nadal
  8. Dla psinki. Trzymaj się, jesteśmy z Tobą [*] [*] [*]
  9. Sądzę, że Wanda opacznie zrozumiała moje intencje, ale za to nic nie mogę. Wszyscy wiedzą, jak wspaniałą jest osobą dla swoich psów, co podkreślam na każdym forum, na którym wystawiam psy. Ten wątek był nie związany z samym Sycynem, tylko wątek osobisty, mój i mojej córki. Takie wewnętrzne odczucie. Miłość Wandy do psów jest wiadoma - nikt, kto ich nie kocha, nie przygarnia ich i nie broni przed złem. Ta miłość jest po prostu tak oczywista, że nawet nie ma potrzeby o niej przypominać. Psiarze wiedzą, Wando, jak bardzo je kochasz. Wątek o tych psiakach był więc tylko od mojej rodzinki, zupełnie poza schroniskowy - taki od serca osób, jak słusznie napisałaś, które mają sporadyczne kontakty z psami (bo o tym, że przez całe dni próbujemy znaleźć możliwości pomocy dla nich, nie będąc w Sycynie - nie ma konieczności pamiętać). Szkoda, że ten smutny wątek źle zrozumiałaś i wzięłaś go tak bardzo do siebie. Przecież on nie miał takiego celu. Chciałam, aby miłośnicy psów zapalili świeczki. Sfomrułowania były tylko osobiste, tak jak osobisty jest ten wątek. Jeśli Cie uraziłam - to przepraszam. Wycofuję się z zakładania nowych wątków sycyńskich, aby nie narazic się na nieprzyjemne komentarze. Nie sądzę, żebym zrobiła coś złego i zasłużyła na wrogość z tego tytułu. Może się mylę. Jeszcze raz PRZEPRASZAM!
  10. Perraszku - cioteczka sie martwi, że jeszcze tu jesteś. Ale nic, domek gdzieś się szykuje na pewno, tylko człowiek w tym domku jeszcze pewnie o tym nie wie. Jak zobaczy cię w gazecie, to sobie przyppomni, że właśnie o ciebie mu chodziło.
  11. Brawo Kaprysku. Dobrze że nie kaprysisz i próbujesz samodzielnie sie podnosic i dreptać. Bo inaczej to ciotki i wujaszkowie osiwieją ze zmartwienia. Buziaki wielkie dla Was, które przy nim jesteście - takie na odległość niestety mizianka dla Kapryska (dzięki za przekazanie mu mojej porcyjki).
  12. A może go na owczarki wstawić.
  13. Dobrze byłoby z allegro spróbować. Jest ślicznym psem. A czy jest na forum bullików?
  14. Kasa poszła, buziaki dla Kapryska - niech pracuje: życie wszak jest ciężkie!
  15. Oskar - jesteś super - facet. Tak trzymaj i zrób koniecznie kurs prawa jazdy. No i proszę, nie przekraczaj dozwolonej prędkości, żebyś nie musiał zbierać swoich cioteczek, jak je gdzieś pogubisz.
  16. O tych niechcianych trzeba mówić głośno. W szkole mojej córki jest konkurs recytatorski. Aga wystapił z ww wierszem - może do kogos dotrze jego przesłanie, chociaż w tym brutalnym świecie chyba kiepskie sa prognozy.
  17. Tak tak Monia - czas do garów. Ja mam dziś wykłady po południu do wieczora, a teraz powinnam żarciuszko szykować, a siedze, czytam, beczę i tak w ogóle - też się cieszę. Że są jeszcze tacy ludzie jak w dogo, jak Ty Moniu. Że los zwierzaków nie jest Wam obojętny. Czasem myślałam, że tylko ja mam świra, a tu tych "świrniętych" jest cała rzesza - choć i tak za mało - jak się czyta niektóre posty. Mizianka i buziaki dla obu dziewczynek. Spytaj na uszko Malinki, czy mnie jeszcze pamięta?
  18. Postaram sie cos jeszcze na Kapryska podesłać. To kochana psinka. Bardzo proszę - wymiziajcie go i poskrobcie za uszkiem, ucalujcie nochal od cioteczki supergogi i jej menażerii (szepnijcie, że trzymam paluchy). A gdyby były problemy z jakims lekiem - napiszcie do mnie, spróbujemy tu coś zadziałać.
  19. I wozeczek pewnie z ABS-em. No ładnie. Rozpaskudzi się Oskarek. A co do tych wetów, będą pewnie tacy jak nasz sycyński radny - wet: super spec od eutanazji. I to jak leci, pewnie od 5 lat wzwyż. Dobrze że Oskarek nie rozumiał ich słów - bo albo by się załamał, wpadł w depresję, albo, co bardziej prawdopodobne - pożarłby je - i mogłyby mu zaszkodzić. Mizianka i buziaczki w czubek Oskarkowego noska - od cioteczki supergogi i jej stadka.
  20. Elastyno - wierzę, że nasze "połówki pomarańczy" kumplują sie razem za TM. Dobrze, że były z nami choć na pewnym fragmencie życia. I dziekuje Ci za znajomość z Monią - jest cudem w tym brutalnym świecie, kochana, czuła - tak czytam jej wpisy i beczę jak dzik (tylko czy dzik beczy - nie wiem). Nasze pieski czekają - kiedyś, kiedyś będziemy z nimi.
  21. Może ktoś pokocha, może zlituje się nad ta stara psinką, pozwoli jej jeszcze na koniec życia uwierzyć, że nie jesteśmy tacy źli. Ona tam umrze. Bezsilność mnie wykończy.
  22. Dawno nie pisałam. Zaraz zmienię tytuł na mniej alarmujący, bo chyba można. Z tymi kupkami to nie wiem. Może jakas nietolerancja gotowanej marchewki (głupio brzmi ale miałam psa ON-ka który tak reagował). Może trochę suchej podać, aby sie uspokoiło. Jak nie - wybierz sie do weta. Buziaki dla Was wszystkich. Jutro więcej - dziś był ciężki dzień, cały dzień na stoisku na pokazie kotów, gdzie Sycyn pokazywał fotki kotów bezdomnych, sprzedawał śliczne tematyczne koszulki i próbował zarobić parę groszy na szczepienia i leki. Padamy na twarze. Buziaki.
  23. Ja też, bo ci którzy chcieli Bulusia nie odzywaja się a Wanda nie może znaleźć ich telefonu. Mieli dzwonić ale milczą.
  24. Ania - Sonia - myślę, że to wspaniale że dołączyłaś do Oskarkowych cioteczek. Ja niestety jestem taka cioteczka na odległość, bo daleko mieszkam. ale to Oskarkowego wątku zawsze zaglądam i go śledzę. To kochany, biedny pies, i dobrze że ma Was - jesteście wspaniali. Wszyscy. :buzi:
  25. [*] [*] [*] Dla tych wszystkich niechcianych, które odeszły za TM od czasu ostatnich zapalonych przez mnie świeczuszek. Niestety są takie - widziałam.
×
×
  • Create New...