-
Posts
26019 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by supergoga
-
Amanita, Marchewa - ratunku. Jest szansa na uratowanie tego malca jamolka. Może ktos by pomógł, żeby jutro rano go zabrać. Popilotujcie proszę - on to juz tam wcale szans nie ma.
-
Dziewczyny, błagam niech ktos tego malca wyciągnie, przeciez to jakis koszmar. 6 m-cy dzieciak - do M... Może jeszcze rano dałoby rade go zabrać. Może Marchewa by dała radę - on szczeniak.
-
Czy ktos może dałby rade dzis jeszcze pojechać do azylu zabrać jamolka na tymczas. Jutro pojadą w ramach remanentu jak sądzę i wtedy już za póxno.
-
Jamnika zagryza, staruszka uspią, Atosa zagryzą. Bosko po prostu. Cud. remanent w żywym towarze.
-
A kto może pójść załatwić sprawę Trampa dziś - koniecznie. Chyba mało czasu do 15-tej. Mogłabym zaraz wysłać 100 zł na wstepne opłaty i coś na hotel na parę dni, żeby był czas cos zorganizować. Ale ktos na miejscu musi kase zanieść i to załatwić. Czy tylko dlatego że nie mamy jak tego zorganizować Tramp ma przegrać.
-
Jamnik dopiero oddany i nawet bez szansy na poszukanie domu. Nie chwytam tego. I w sumie 4 małe pieski musza wyjechać. A ile zostanie? Tramp i Tobi - czasowo? Dlaczego. Co się nagle stało. Nie ma tłoku?
-
Wyjaśnijcie mi proszę, ile było w azylu psów że musiały pojechać na zatracenie jeszcze w tym roku. Ja wiem o Trampie, Atosie i Filipku. Czy inne miały wątki, były fotki, żeby domków szukać. Bo ja nie wiem. Tobi leczony, więc nie liczę. Bywało więcej i nie jechało. Dlaczego. Komu na tym tak bardzo zależało. Przychodzą mi dziwne myśli do głowy. Ale cóż, skoro pojechały, skoro i tak brak wiedzy o wszystkich azylantach i nic nie jesteśmy w stanie zrobić, trudno. Prosze tylko o wiadomość, czy juz zajechały, to pousuwam żorłaki z ogłoszeń, bo nie ma sensu ich tam teraz trzymać - i tylko tak dalej. Bo już nzawet nie pytam o kolejne, chyba nie ma po co.
-
Przeciez nie ma aż takiego przepełnienia. Tobi zaraz po kuracji idzie na tymczas. Marchewa, nie masz już malców, może dasz rade Filipa lub Atosa, bo o Trampie nie mówię, na tymczas zabrać. Mój Tramp odejdzie i to już będzie koniec. Jego na pewno. Jasna cholera!!! Jestem chora, na moment wstałam - nie pomoge mu, nie potrafię, nie mam jak. WYBACZ! JESTEM ZEREM!!!
-
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
supergoga replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Nikt nie może mu dac tymczasu - zima przed nim a on taki mikrusik. -
Jeśli jeszcze będę na chodzie, bo dzis tylko na chwile mam przepustke z łóżka na net - powstawiam Tobinka. A czy do pomieszczenia w którym jest Tobi będzie mógł wrócić Tramp. Ja się tak o niego martwię i brak domku mnie dopłuje strasznie.
-
Bąbel !Ma nowych kochających opiekunów!!! na stałe:))
supergoga replied to Formica's topic in Już w nowym domu
Biedny Bąbel, tak się stara byc grzeczny i kochany a musi szukac sobie domku. A ten Platon - mega rozrabiaka, chyba uslyszał, że tu mieszka na zawsze i ma takt i wyczucie w nosie. Może zacznij przy nim gadać, że mu domu poszukasz. może podsłucha. -
To super. Niestety ja mam kataklizm. Jutro prawdopodobnie idę do szpitala. Niestety - jakas poważna sprawa od piątku i nie dałam rady sama sobie poradzić. Zobaczymy co wyniknie jutro. Czy zostanę, czy wrócę, ale na dzis kiepsko ze mną. A z domku suni ciesze się bardzo. Aga by sobie może beze mnie poradziła, ale to jeszcze dziecko i i tak z chora matka ma urwanie głowy. Jak nie będę w necie, Aga mi powie, co słychać. Trzymam kciuki za psiaki i domki, a Wy - choc trochę za mnie, bo boje się strasznie.
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
supergoga replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Meluniu - mam nadzieję, że razem z Maxi czuwacie nad nami i jesteście szczęśliwe. Wiem też że kiedyś się spotkamy. Życze ci spokoju i pamiętaj, że twoja Pańcia bardzo, bardzo cię kocha - cały czas. Pilnuj jej, żeby nic się Jej nie stało - to wspaniała, czuła osoba. Melusiu - do zobaczenia! -
Wspomnienie o Maxi - tak bardzo boli
supergoga replied to supergoga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maxi, dziś bardziej jeszcze czuję, że cię przy mnie niem. Jestem chora a ty byłas takim wspaniałym opiekunek, zawsze cicho i blisko. Mam nadzieję, że tam gdzie jesteś pamiętasz o mnie i wiesz, kim dla mnie byłaś. Kocham cię nadal maleńka - od 5 lat cię nie ma, ale wierzę, że jesteś blisko -
Trampusiu, cioteczka pamięta i zyczy wreszcie kochającego wspaniałego super domku już na zawsze. Żebyś miał tam swoje legowisko, pełną miseczkę i rączki do głasków - do końca życia. Może spełni się to zyczenie - bardzo prosimy Mikojału, zajrzyj do torby, może czeka tam gdzieś ten domek, może nie wyjąłeś, bo zapomniałeś a on jest. Zobacz raz jeszcze. Trampik obserwuje i bardzo, bardzo czeka. Był taki grzeczny.
-
Ja już wyżej pytałam, czy robić mu jakieś ogłoszenie w net bo w końcu nie wiem, czy już gdzies jest. Niestety zmogło mnie totalnie więc wybaczcie, jeśli czegoś nie doczytałam