Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Jednak czas Lupusia w schronie sie przedłuzył. Dopiero we wtorek pojedzie do domku - tzn. domek przyjedzie po malucha. Lupus siedzi na walizkach i czeka. Bardzo się niecierpliwi malec, ale jak juz zajedzie, będzie dobrze.
  2. Rozmawiałam z Pawłem i jest mały problem. Czy Państwo Bacy nie daliby rade podjechać jeszcze z tego Leszna dop Buku, to jest ok. 60 km. Byłoby świetnie. Paweł jutro i w piątek może w każdej chwili do schroniska podjechać i wydać Bacę. Ale ponieważ wyjeżdżają na 2 dni w sobotę wcześnie rano - nie zdążą zawieźć psa - Iwona jutro jest w Poznaniu - słuzbowo, i nie wie do kiedy. A w piątek musi jechać do firmy - a po południu pakować się w drogę. Nie ukrywam, że zależy mi w tym konkretnym przypadku, aby przy przekazaniu Bacy był Paweł, jego schronikowy opiekun. Wie o nim wszystko, zwróci uwagę na jego systemy zachować itp. Paulina, dzięki - ale w tym wypadku zalezy mi na kontakcie Pawła z nowym opiekunem. Może dałoby się poprosić, aby podjechali. Byłoby świetnie, gdyby Bacul mógł już w weekend być we własnym domu.
  3. Ustalam, napisze lub zadzwonię jak tylko dogram sprawe.
  4. Rozmawiałam z Pawłem. I podzielił moje zdanie - Baca jedzie więc do domu. Tylko teraz jak robimy z transportem psiula. W sobote i niedziele w schronie nie będzie Pawła - tylko dyzur karmowy, więc odpada. Albo coś wymyślimy do piątku włącznie, albo przyszły tydzień. Paweł ma umowy adopcyjne do podpisania. A Baca - pakuje bagaże.:razz:
  5. Czyli Bacula powinien pakowac manatki. No i trzeba koniecznie uczulic domek, że może chcieć iśc na wycieczke. Adresówka sie przyda. Jutro zadzwonię do Pawła i mu powiem, jak sprawa wygląda. Telefon do Niego w razie czego: 509 628 584
  6. JUż zmieniam. Ten dom to najlepsze co mogłoby Baculkę spotkac. Miałby swój dom. Może dalby sobie wyjasnic, że drobiu nie jadamy - nawet nie wiem, czy by jadł. Już zmieniam tytuł. BACA MA JUŻ DOM STAŁY. SZUKAMY PILNIE TYMCZASU, ŻEBY SPRAWDZIĆ JEGO REAKCJE DOMOWE. To krótki tymczas - bo dom czeka. Jeśli się nie nada - ma zawsze powrót do schroniska. Więc nie ma ryzyka, że się zasiedzi. Kto pomoże Bacy?
  7. Wszystko wiem, tylko Fundacja działa jak może. Ja sama wszystkiego nie zrobię. Nie tylko ja w niej jestem i nie tylko Cola potrzebuje domu. Wiem, że ona bardzo. Ale robiłam i robię co mogę. Wydaje mi się, mimo wszystko, że nie jestem wyłączna winowajczynią sytuacji. A tak się poczułam. A mam też swoje problemy - jak dzwoniła Mama Pauliny byłam w szpitalu z własną matką. Dlatego myślę, że pomysły na dom dla Coli powinny zająć nie tylko mnie. Dzięki wszystkim, którzy pomagają nam szukac jej domu. Jestem wdzięczna. Bo niestety watek sie tak rozrósł, nie zawsze w temacie Colinowym, że nie daje rady czytac na bieżąco. Brak mi na to czasu totalnie.
  8. Szkoda że nie mamy tymczasu, w którym 2 psy mogłyby się poznać i pójśc razem. Bo na domu dla Bacy bardzo mi zależy a to byłby super dom. Co tu robić???
  9. No to może być problem. Bo gwarancji, że Baca nie pójdzie na wycieczkę kurcze - nie mamy.
  10. Ja też nie. O uspieniu mowy nie ma.Nawet nikomu to do głowy by nie przyszło. Ale nie mam domu dla Coli - więc jeśli nie znajdziemy wyjścia - to cóż. Nie pozostanie nam nic innego. Jestem w dole.
  11. Trochę zepsuję radosny wątek i na pewno mnie zajeździcie. Niestety oprócz miłego czytania potrzebujemy działań. Właśnie dostałam ultimatum (nie wiem dlaczego tylko ja...) Cola masz czas do końca czerwca.Później musi zniknąć. Miała być tylko na odchowaniu a nie tyle czasu. Z wszystkiego wynika jasno, że to moja wina, bo ja byłam zobowiązana znaleźć suni dom. Tylko ja. Cóż, pewnie racja. W końcu oprócz 2 przytulisk i psów które u mnie co jakis czas były na tymczasie - powinnam była tego domu szukać. Szukałam, wierzcie. Dałam tonę ogłoszeń, była w gazecie 3 razy. Jak nic nie znajdę, nawet na tymczas - pójdzie do schroniska. Może nie tam skąd byłą, ale innego wyjścia nie ma.:shake:
  12. Dzięki. Może coś się ruszy. Szkoda Misia.
  13. Dzięki za pomoc Bacusiowi. To naprawdę fajny pies ale.. Więcpo kolei. Baca ma skłonności do przeskakiwania przez płoty i ucieczki. Płot wysokośco 1,80 m przeskoczył z miejsca. Jeśli będzie zostawiony sam sobie i będzie się nudził - pojdzie zwiedzać. Nam już nawiał - raz od razu przyszedł do Pawła, ale raz Paweł gonił go rowerem. Widok musiał być pocieszny, gdyby nie to, że były nerwy. Teraz ma założoną na stałe adresówkę. Do suk nie ma agresji, z psami nie byłjednak puszczany. Kłopot w tym, że w schronisku jest tylko Misiek z takich adopcyjnych i biegających psów. Pozostałe dwa to agresory i nie wychodzą na wybieg. Z Misiem Baca nie biegał, biega z sukami. Mówiłam z Pawłem o drobiu - według niego to nie największy problem. Najgorzej ze skakaniem i wycieczkami. No i z drugim psem - bo jeśli będa obce sobie - duże psy, to nie wiem. Czy się pogodzą. Baca zazdrośnik o miskę jest. Tak bym chciała żeby był dom dla niego. Mam w drugim schronie kudłacza Oriona - ale nie mam miejsca w Buku,żeby go przewieźć i poznać ze sobą. Poradźcie. Nie wiem co robić. Taki fajny dom, a ja się jednak biję. I proszę nie skrzyczcie mnie i nie zjedzcie.:oops:
  14. Zbliża się piątek. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy i Lupi pojedzie do swego domu.
  15. Penwie że nie, to sunia w pełni sil. zdrowa i wysterylizowana. Tak bardzo potrzebuje domu.
  16. Zainteresowała się tez psem Pani z Mazur. Ale to kawal drogi, a do tego w domu jest kot. Nie wiem niestety jakie by były te relacje. I za daleko jednak, żeby próbowac. Tym bardziej, że Pani nie ma doświadczenia z psami.:shake:
  17. Panek, pokaż ciotkom się na górze. Wszak tam szuka się domów.
  18. Ja nie umiem banerków robić. Biedny tłuścioszek. Niestety, czarny scenariusz....
  19. Nasza Opal chodziła w szelkach, ale była grzeczna i spokojna i bez szelek na kocu pilnowała się Agi. Widac mała odzyła i nabrała pewności siebie. Przedtem była wystraszona i chyba samotna. Dobrze że jest u Ciebie.
  20. A USG czy cos takiego nie pokażą, co jest w środku? Może to jakoś sfinansujemy.
  21. Sabinka i Kora - wiem że nie powinnam tracic nadziei. Ale powiedzcie skąd ja mam ją brac. One patrza w oczy, są miłe i przytulaste. A ja nie mam dla nich nic. Nawet nadziei.
  22. Foksi, taki zwykły, niezbyt duzy rudzielec. Wycofany, bez radości życia. Czy dla niej nie ma juz szansy?
  23. Roki został widze daleko w tyle. A ostatnio usłyszeliśmy, że jest wytypowany do uśpienia. Czy zdołamy go uratować. jeśli przybędzie choc jeden psiak, a żaden nie pójdzie do domu - Roki odejdzie samotnie, w zapomnieniu. To bardzo źle. To był zupelnie inny pies. Bardzo się wycofał.
×
×
  • Create New...