Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Wiosna - to co piszesz to dokładnie to o czym ja myślę. Co jest lepsze dla Rokiego. Ja wiem, że decyzja o zabraniu życia jest ostateczna. Jedyna i nieodwracalna. Z drugiej strony nie wiemy, czy jakakolwiek praca z psem da efekt, a jeśli tak, czy ten efekt pozwoli szukać mu domu. Kolejnego miejsca. I czy znów wszystko nie zacznie się od początku. Nie mamy pieniędzy na wielomiesięczne opłacanie hotelu i szkolenia Rokiego, a widząc jego stan, jego odejście od człowieka i brak jakiegokolwiek zamiaru powrotu - może to trwać długo. Ja nie rzucam sama sobie kłód pod nogi. Chciałam mu pomóc, założyłam wątek, ale nie przewidziałam, że w takim czasie jego stan psychiczny tak się pogorszy. I dlatego mam taki naprawdę powazny dylemat. Jakie wyjście jest najlepsze dla Rokiego - nie dla mnie i mojego sumienia, tylko dla niego.
  2. Zanim dowiedziałam się, że jest pod patronatem GoniP miałam telefon w jej sprawie. Pisałam wstępnie do Doddy, bo wiem, że zajmuje się astkami i pomogła naszym nie raz. Miałam jej wysłać info o suni. Może Ich Fundacja ma miejsce dla niej. Ale to tylko luźna propozycja.
  3. Doddy, możesz mms przysłac do mnie. Znasz mój tel.
  4. Nie - wątek Rokusia jest tylko tutaj. Nigdzie nie dawałam. Sama nie wiem - gdzie i czy...
  5. Lolusia w domku. Ponoć Doddy ma już nawet fotke, może wstawi. Zmieniam tytuł i trzymam kciuki, żeby to był jej domek na zawsze.
  6. Maleństwo, nie daj się. Musi byc dobrze. I będzie!!!
  7. Mam nadzieję, bo szkoda Misia
  8. Wieści o Pumie mam stale. Zreszta niedawno ją widziałam. Ma się dobrze. Ale domku niestety nie ma śladu.
  9. Beznadziejny czas - sezon wakacji i zamiast adopcji, przybywaja zwierzaki. A psiak bacznie się rozgląda - może właśnie on będzie miał swój wielki dzień.
  10. Problem w tym, że nigdzie. Nie mamy miejsca - pustego kojca, a z innym psem w mały kojecv jej nie wsadzę. Jesli nie zgodza sie jej troche przetrzymac - a chyba ci ludzie co ją wybawili nie mają już jak - może będzie musiała iść do schronu w Poznaniu i klapa wtedy. No taki sajgon że szok.
  11. Powinnam mieć dzisiaj bo to pilne. Wiadomość otrzymałam wczoraj wieczorem
  12. Ja tak po cichu mam nadzieję, że mała sunia o imieniu SAGA (Dzikus - ładne imię) nie będzie za duzo się tułać po domkach - że może, ale ciiiii:oops:
  13. Najładniejszy to ten dzik na ostatnim zdjęciu. Całkiem dziki dzik. :evil_lol: Piękny Borysek jest i taki zadowolony z zycia. Jak to dobrze, że ma Ciebie. Tak się ciesze - nadal - że go przygarnęłaś. Pamiętam jak wyglądał i jaki jest teraz.:oops:
  14. Na razie dobrzxe. Pojechała z Karolina na krótkie wakacje - relacje będą po powrocie. I szykujemy sterylkę.
  15. No żal suni bardzo. To zupełnie nie dla niej meijsce - schronisko i klatka i tyle innych psów które ją nakręcaja. Ale jej sympatia do ludzi nie zmienia się. Nasza czołgistka szuka domu.
  16. Daria, wielkie dzięki. Bo nie ukrywam, że Roki leży nam na sercu, ale w sumie mam jeszcze 2 trudne psy, nad którymi pracuje właśnie Paweł, więc mamy niezły młyn. Ja teraz też rzadziej w necie jestem - praca. Może coś się uda.
  17. Hotelik nic nie da. Nikt z nim nie będzie pracował. Pozostanie sam sobie - i tylko tyle. On jest pod opieką naszej Fundacji, ale środki są skromne a pies naprawdę w coraz gorszym stanie. Nigdy nie był łatwy, próbowaliśmy na początku go socjalizować, ale z daleka pozwalał, z bliska mniej. Teraz - sami widzicie zdjęcia. On odchodzi od nas w swój świat.
  18. Dzięki DZIEJU, wiem że bukowskie psiaki już zawsze będą gdzies tam w Twoim serduchu - a ono dla psów wielkie jest. Myślę, że Baca już sie z nimi spotkał. :-(
  19. Ale nikt się za darmo nie podejmie z nim pracy. To musi być ktoś kto jest na stałe. Ma czas i spokój i wielką wiedze z zakresu behawioru. Ja bym się nie podjęła, choć psy mam całe zycie, i to przeważnie duże i różne psychicznie. Jeszcze myślę - cały czas.
  20. Problem jest jeden. Albo dwa. Jak go wyjąć z klatki - raczej brak ochotników bo on się zakleszcza w tym odcinku koło budy i nie ma dojścia. A drugi - kasa. Niestety nie stac nas na hotelik. A jeśli będzie siedział długo, albo okaże sie jednak raczej mało adopcyjny - to nie będzie co z nim zrobić. Już nie będzie miał powrotu. No sama już nic nie wiem. Chcemy mu pomóc ale ciągle nie wiem jak.
  21. Możemy, tylko ja nie wiem, gdzie do rotkowców uderzyc. Onki - wiem. Na piewrszek stronie widać - jaki jest: łeb onkowaty, reszta - rotek. Króciutki ogon
  22. Allegro odnawiane. Historie napisałam tak ostatnio, teraz będzie kolejne odnawianie ogłoszenia, to i wstawię historyjkę. Może słoneczka kogos poruszą.
  23. Pieknie Wam dziękuję - 5 minut temu dostałam wieść, że brązowa puchatka pojechała do domu. Została w klatrce sama jedna czarnulka, bardzo obrażona i niezadowolona, która w piątek z Tomo2 jedzie do Dzikusa. W czwartek chyba przyjedzie rano do mnie, żeby tak sama nie siedziała w klatce. Paweł powiedział, że jest wspaniała i bardzo kontaktowa.
  24. A u nas podobno musimy zagospodarować staforsdkę 3 letnią, odebrana menelom, - czekam na konkrety. Niestety nie mam juz jej gdzie wsadzić. Nosz nie wiem co dalej.
×
×
  • Create New...