Ufff... kamień z serca.
Dosłownie.
Kocyk - psi aniele - nie umiem wyrazić słowami jak bardzo się cieszę, jak bardzo jestem wdzięczna, ze Gigant dostał schronienie u Was.
Mam tylko wielką prośbę... nie spuszczaj go za szybko :oops: jak potrzebujesz chętnie pożyczę Ci długą linkę, 10m i cienką, na spacery...
Co do Magdy i Tygrys, czy jak im tam, dodały w nickach liczby mające wskazywać, że są dorosłymi osobami. Ale tak naprawdę to dwie goowniary, dzieciaki które nie rozumieją słowa odpowiedzialność.
Gdyby rodzice pozwolili to by został - gdyby wcześniej słowem o swoich planach wspomniała nikt nie zostałby postawiony pod ściana, nie mówiąc już o rozmowie z domownikami, a gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem :angryy: