Jump to content
Dogomania

PaulinaT

Members
  • Posts

    6046
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaT

  1. Strasznie puuuusto i ciiiiiicho... Wszytskie ciotki coś o nas zapomniały... :shake:
  2. Puma z siwym ryjkiem i biednymi oczkami... kto zechce takiego pieska?? :shake:
  3. A mówią ze blabladory to takie łagodne baranki... :roll: Ładnie poszalał. Co mu zrobił tak konkretnie? Nie zazdroszczę...
  4. [quote name='Zosia4']Nic to, zgodnie z obietnicą piszę o wynikach kontroli: ucho blade, oczy wszystkowidzące !!!!!!! [/quote] noooo.... :lol: :lol: wszystko słyszy - wszystko widzi - cud miód orzeszki :multi: :multi: :multi:
  5. [quote name='Marta i Wika']Czarek od wczoraj jest w Kosieczynie, nie można było czekać do weekendu. Po przyjeździe w jednej chwili zmienił się z kłębka nerwów, czarnego diabła - w normalnego, spokojnego psa... Chyba nie chciał być Niemcem ;) [IMG]http://www.psiarnia.eu/images/photoalbum/czar.jpg[/IMG][/QUOTE] Patriota :lol: Dobrze, ze mieliście taką alternatywę...
  6. Bardzo mi przykro.... :sad:
  7. Nie wiem jak u Was - ale tu był dzisiaj przymrozek! :o Całe szczęście że Luna bezpieczna w ciepłym mieszkanku....
  8. Hm... ? :helo: wreszcie jest zrobiłek [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=254627006[/URL] wszelkie uwagi, korekty, sugestie - mile widziane!
  9. [quote name='Monia70']Miłość miedzy Gosią a Rysiem rozkwita :loveu: Tylko co na to Darek????;)[/QUOTE] No o to samo pytałam Darka ostatnie :diabloti: Przecież goga ma romans... z Ryszardem! :o
  10. [quote name='swan']no to kochana, daj sobie pomóc rozumiem, że Luna jedzie do studentek, które nie mają innych zwierzaków, które byłyby zagrożone chorobami zakaźnymi?... no a potem wróci do Ciebie :cool3: (jeśli przejdziesz przez sito przedadopcyjne :evil_lol:)[/quote] Tak! Tak! :multi: :multi: :multi: Rodzina przekabacona :multi: [SIZE=1](niezwykłe - samodzielna, niezależna i singielka a rodzine przekonywać musi... :hmmmm:)$ [SIZE=2] Teraz muszę jeszcze supergodze przetłumaczyć... :cool1: Bo mi zaraz zrobi sito, ze tylko do domu bez zwierząt i bez małych dzieci... :shake: Luniak zawieziona jest na tymczas - wyleczymy ją, zaszczepimy i - tak planuję - wróci do mnie. A za to dzisiaj widziałam Kleopatrę w pełnej krasie - ta to śmiszna jest. Takie ma futerko dłuższe w pypcie się układające :evil_lol: Tylko na brzegu uszka jeszcze się lokator utrzymał - dobijemy go. Mamy Oridermyl i drugą porcję Strongholdu. A domek się dzisiaj pytał :loveu: Doczekać się nie może :cool3: No i z Szarikiem na spacerze byliśmy całą paczką czipsów, on jak jest u mamy to się 2x pewniejszy siebie robi :diabloti: A taaaaki ważny że szok :diabloti: I on to jest taki trochę dwudomowy - tu mu dobrze i tam dobrze. Fajny jest. [/SIZE][/SIZE]
  11. [quote name='swan']no moment moment to oznacza, że chciałabyś adoptować kotkę na stałe :oops:czy chcesz być domkiem tymczasowym? bo ja się pogubiłam....[/QUOTE] na stałe :bigcry:
  12. [quote name='kinga']oj, to niedobra ta supergoga :angryy: niedobra...:angryy:[/quote] Prawda? :placz: Mała nie bardzo chce jeść sucha, nie bardzo puszeczke... ale za to wszamała całą porcję sznycla z indyka :o I miauknęła jak przyniosłam :p I wymruczała brzuszkiem do góry :loveu: ... i jak ja mam ją odwieźć?? :placz:
  13. Lunka najprawdopodobniej pójdzie dzisiaj wieczorem na tymczas do dwóch studentek biologii - supergoga załatwiła :angryy: A ja będę ryczeć w poduszkę. Irracjonalne.
  14. [quote name='GoniaP']Dwa psy i dwa koty :eviltong:[/quote] Trzy psy i trzy koty...? :razz: ew. cztery koty.... :roll:
  15. [quote name='kinga']Luna cudna a co na nią pani wet? jak jej sie widziała?[/quote] Pani Wet mówi, ze opcje są dwie: 1/ mała się podziębiła jak z domu wywalili na zimno - i wtedy podane antybiotyki szybko przywrócą ją do pełni sprawności i urody 2/ to kalciwiroza czyli doopa blada [QUOTE]Najważniejsze dwie choroby składające się na zespół kociego kataru, to zakaźne zapalenie jamy nosowej, wywoływane przez herpeswirus kotów typ 1 i[B] kalciwiroza wywoływana przez kalciwirus kotów[/B]. Infekcja najczęściej ma przebieg złożony, oprócz dwóch podstawowych schorzeń dołączają zakażenia różnymi bakteriami i zarazkami. Herpeswirus jest stosunkowo nie odporny na czynniki środowiska zewnętrznego, w temperaturze pokojowej ginie po 18 godzinach. Niszczą go zarówno wysoka temperatura jak i wszystkie powszechnie stosowane środki dezynfekcyjne. [B]Natomiast kalciwirus kota jest o wiele bardziej odporny. W środowisku zewnętrznym może przetrwać do 10 dni. O wiele słabiej reaguje na środki dezynfekcyjne. [/B]Nosicielami zarazków są koty. Mogą one zarażać do 3 miesięcy od ustąpienia objawów choroby. Mogą też być bezobjawowymi nosicielami przez całe życie. Zdarza się. że kot zaraża okresowo, w wyniku stresu, zmiany właściciela, hodowli. Zarazki znajdują się w wydzielinach z nosa, gardła i worków spojówkowych, a także w kale i moczu. [B]Do zakażenia kocim katarem może dochodzić bezpośrednio: poprzez kichanie i zlizywanie wydzielin, lub pośrednio - poprzez wspólne kuwety, klatki, miski,[SIZE=3] ręce właścicieli[/SIZE]. [/B]Na koci katar najczęściej chorują koty mieszkające w większych skupiskach: schroniskach, hodowlach, piwnicach. Zwykle są to kocięta, które właśnie utraciły naturalną odporność, czyli w wieku powyżej 6-12 tygodni. [/QUOTE] ze strony [URL]http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=13&page=1[/URL] W sumie w zasadzie wszystkie 3 moje koty miały KK w wersji lekkiej lub bardzo zaawansowanej, ale no cóż - starch tak czy siak. Aha - rodzina ze mną nie gada :p
  16. Jeszcze minimum tydzień, brzeg spojówki goi się stosunkowo długo - szwy najwcześniej zdejmuje się po 10 dniach ale raczej będą to 2 tygodnie. Tak długo jak są szwy Abi musi paradować w kołnierzu. I Szarik musi być u mamy, bo on ma pielęgniarskie zapędy i będzie chciał Absi pomóc... Dzisiaj to oczko wygląda jakby lepiej, opuchlizna pod okiem troszkę zeszła, tylko spojówka nadal mocno spuchnięta. Lunka mnie za to niepokoi - cały czas leży w kuwecie, zbojkotowała budkę i karton wyłożony kocykiem. Taka wygląda chorutka... Mam nadzieję, ze to jednak w większości stres. W nocy dziubnęła troszkę jedzonka.
  17. Nastąpiły drobne zmiany w rezerwacji. Joasia, która zarezerwowała jako pierwsza najjaśniejszą suczkę ma już szczeniarę jedną o bardzo silnym charakterku.A Saszka też ma najsilniejszy charakterek z całej szóstki... dlatego Joasia postanowił zaadoptować trzecią z suczek, która jest miła i grzeczna dla wszystkich serdeczna. Myślę, ze to lepiej - dwie twarde sztuki w tym samym wieku - to mogłoby być wybuchowe... Najjaśniejsza ancymonka więc jest do wzięcia :razz:
  18. No a Abi jest strasznie biedna. Bardzo mi jej żal. Widać, ze to oczko jej przeszkadza, swędzi i pobolewa - a do tego strasznie się foszy w kołnierzu... gdzie nie pójdzie tam o coś zahacza. Ale wg Pani Wetki wszystko jest super, ze się goi, jest tak jak powinno być. No nie ma bata - po liftingu też kobiety za pięknie nie wyglądają... :roll:
  19. Nie nie - póki co nie ma takich decyzji. Ja bym chciała - ale to nie tylko ode mnie zależy. I dużo zależy co to w tych oczkach jest... nie mogę narażać mojego trójkota, rok temu straciłam Migotkę jak przyprowadziłam Kropkę... Kropka zaraziła Migocię i nic nie dało się zrobić... :sad: <*>
  20. Ja u kota (głuchej kotki jaką miałam na tymczasie) stosowałam Stresnal - lek na bazie ziół, uspokajający. Była poprawa. Współczuję bardzo zmartwienia. :shake:
  21. Chciałam Wam kogoś przedstawić. Ma na imię Luna. Luna - Pomyluna ;-) Proszę Państwa to ONA [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/99/4bb655c0f2149912.jpg[/IMG][/URL] Historia jakich wszędzie pełno. Kotki nie było - i nagle kotka jest. Kotka się ludzi nie boi a wręcz przeciwnie, garnie się do nich. Marznie - więc próbuje dostać się na klatkę schodową - "ludzie" ją przeganiają. Dokarmia ją karmicielka. Karmicielka wierci dziurę w brzuchu supergosi... Dzisiaj supergoga z TZ złapali kicię i przywieźli do wetki mojej gdzie się spotkaliśmy. Ryzyko pewne jest - oczek zdrowych kota nie ma. Ale co można było z nią zrobić? Dostała leki i teraz siedzi. U mnie. W łazience. Bardzo fajna jest kuweta ( z używanym piaskiem... :oops:) - można w niej spać. Jedzenie i picie póki co są be. Ale mruczy... Brzuch wywala... Oczka mruży... I patrzy taka rozanielona, taka zadowolona że wreszcie jest ciepło. Ja to wiadomo. Ja koty uwielbiam. Niech no ona tylko zdrowa będzie - jakoś się dogadają z Halusiem, Kropką i Teodorem. Oczywiście wszyscy mi mówią jaka to ja jestem pomyluna... :shake: A Luna to księżycowe zjawisko. Bajeczna istotka. Oj... ja takiego kota to nie widziałam... Ojojoj.
  22. Czyżby przepaść?? :razz: Może Czarek ma juższczerze dość... :roll:
  23. Znalazłam :p Ale łatwe to nie było... :shake: I coś właścicielki troszkę wątek zapuściły... :mad: Się domagam - głośno i stanowczo - fot Lagunki, mojej ulubienicy terierkowej! A te ślimaki... pękałabym ze śmiechu z takimi domowymi żyjątkami. Ile ich teraz macie?? :cool3:
×
×
  • Create New...