-
Posts
3115 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Beata_Dorobczyńska
-
Dziewczyny roześlijcie to gdzie możecie , mysmy z Lulka juz poprzesyłały wszystkim znajomym . To jest straszne uczucie gdy pies łapie ze rękę i zwyczajnie prosi - daj jeść , daj proszę. :placz:
-
Historia "NERO" ma wreszcie swój HAPPY END !!! :-))))
Beata_Dorobczyńska replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Patrząc na obecna wygląd zarówno Nerusia jak i Molosków to może byc wietnamczyk :) -
Ja i picie to mniej wiecej to samo co ja i urlop ale chyba wezmę wtedy urlop, wezmę Lulkę , wezmę flaszke i pojedziemy do Ania & Ania i będziemy pić !!! Lulka , to troche dla Ciebie bo wiem, że masz zajęty weekend :) A poza tym na prawdę tesknię za tym pieknym psem. Wrzuciłam na koński portal ale tam jakoś cienko , chyba koniarze przestali być wrażliwi na uroki przyrody albo tak intensywnie szukają.
-
Mosii, nie załamuj , to chwilowe i przechodzi - wiem z autopsji. Przynajmniej nie musisz oprócz kup sprzatać innych rzeczy :) Wolę sierściuchy , te się cieszą nawet gdy wracasz po minucie ze śmietnika :) inni tego nie robią. Trzymaj się dzielnie , pij soczek z herbatą , duzo witaminki C i będzie dobrze.
-
Dziewczny ja Was bardzo proszę , nie przesadzajmy. Chciałabym wziąć wszystkie ale sie nie da a ja jestem niestety zwykłym człowiekiem. kończąc ten temat chcę tylko dodać , że gdyby nie stanowcza postawa Red i Ani Tygrysiczki pies trafiłby do Skaryszewa , dzieki dziewczyny :klacz: A teraz przejdzmy do rzeczy i znajdźmy jej domek.
-
Podnoszę . Dziś z Lulką kupiłyśmy kolejna porcję jedzenia dla psów , niestety a może i stety idzie ona na wszystkie psy ( szt. 4 ) więc schodzi tego sporo. nie jest to rozwiązanie bo właściciele już kompletnie nie poczuwają się do karmienia psów za własne pieniadze. Proszę , spróbujmy coś znależć , suki są łagodne i grzeczne chca tylko jeść i być pogłaskane.
-
Z Bertą lepiej, co prawda nadal szczerzy zęby na Panie ale daje sobie postawić miskę z cieplym jedzeniem i wstawić wode. Dziś nie pojechałyśmy z Lulką bo Panie wytłumaczyły , że raczej nie bedzie to z korzyścia dla psa. podobno wczoraj kazdy samochod kojarzył jej się z nami i przygladała się z nadzieją . Gdy okazywało się , że nie ta osoba wysiada było Bercie przykro i pokazywała galerię przepięknych zębów. Umówiłam się z Paniami, że bedę w sobotę , z wałówką dla psów , witaminami a w ramach socjalizacji z ludzmi przywiozę narzędzie tortur czyli grzebień i rozpoczniemy proces uszlachetniania futra. [IMG]http://i5.photobucket.com/albums/y198/BeataDoro/traktor%20i%20bryczka/Bertaija.jpg[/IMG] W kwestii odpowiedniej osoby i warunków. Berta wymaga osoby stanowczej i konsekwentnej ale wrażliwej . To jest pies z psychiką kaukaza i absolutnie nie można dopuścić aby udało jej się przejąć dowodzenie. Ale wymaga także dużo czułości , serca i miłości. Moim zdaniem najlepszym domkiem byłby taki gdzie sunia może do woli hasać po podwórku ale ma też możliwość wejścia do domu. To nie jest pies do bloku ale nie jest to również pies do budy . To jest najlepszy stróz ale na wolności , ten pies musi czuć się nieskrepowany . I jeszcze jedna ważna rzecz - Berta nie lubi małych psów i raczej nie przepada za dziecmi. niestety do adopcji tego psa należy spełnić dużo warunków ale warta jest tego. Chciałabym mieć tego psa u siebie , chwilowo to nie możliwe ale .... cuda się zdażaja choć mam nadzieję, ze zanim ten cud się zdaży zdąży mieć juz własny i na całe zycie domek pełen zabawek, pełnej miski i wolności tak bardzo cenionej przez tego psa.
-
Myślę , że ona sie boi , jak byłam razem z nia w ogrodzeniu to machała ogonem do kolezanki , która przyszła w gościnę , teraz podobno bardzo szczeka. Dla mnie to zwykły strach. Jutro wszystko zobaczę i wszystkiego się dowiem. A teraz jeszcze jedna fotka własnie z owego spotkania. [IMG]http://i5.photobucket.com/albums/y198/BeataDoro/traktor%20i%20bryczka/Bertaidog.jpg[/IMG]
-
Ale ja i tak jutro pojade , odwołałam już jutrzejsze sprawy więc nie ma problemu . Panie sie trochę denerwują bo choć maja wprawę to jednak ząbki Berty nie należą do małych i delikatnych. Zobaczymy co będzie, dam znać po 15. ps. Prawdą jest, że Lulkę też polubiła, jak wyjezdzałyśmy to patrzyła sie na mnie i na Lulkę z pytaniem - dziewczyny, no co wy ? a ja ?