Jump to content
Dogomania

Beata_Dorobczyńska

Members
  • Posts

    3115
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Beata_Dorobczyńska

  1. Mosii, dużą część brudnej i śmierdzącej roboty odwaliła Lulka, która chusteczkami do dziecięcej pupy wyczyszciła dokładnie szczeniaki z ... i dzieki temu dalsza jazda była dużo przyjemniejsza. Nawet Berta uczestniczyła w tych zabiegach .
  2. Mosii, Ty chyba czarujesz i oby tak dalej i z takim powodzeniem. pozdrawiam i dzieki w imieniu maluchów.
  3. Świetnie , ja mogę mieć psiarnie tylko jest jeden jedyny problem , ja mam już dwa psy i mieszkanie 30 mkw. Jak sie uda to pogodzić to nie ma problemu. :eviltong: ps. Katherine , prosze może już Berty nie szukajmy , bo ja juz nie daję rady . prosze , te wersje odpukaj.
  4. Pytam dlatego, ze niestety Berta stwierdzila, ze nie wpusci PaN do boksu. Muszę jutro jechac i wejsc. Myślę , że uda mi sie to bez problemu tylko jakos nie mam ochoty po raz drugi widzieć tych oczu. Proszę , znajdzmy szybko domek docelowy bo szkoda tak pieknego i madrego psa , ktory chcialby kontaktu z czlowiekiem ale z drugiej strony sie go boi. ps. moje psy raczej do małych nie należa :) Może się uda.
  5. Zrób jak uważasz , własnie skończyłam czytać cała opowieść o niej. Aniu, powiedz mi , jak ona reaguje na dogi niemieckie ? Jak myślisz , jak pojade do niej jutro z moimi psami to może sie jednak troche zaprzyjażnią. Nie wiem tylko czy to dobry pomysł aby tak przechodziła z rąk do rak ale nie chce aby siedziała na dworze. W odwiedziny pojade jutro , wezme swoje paskudki , zobaczymy co z tego wyjdzie. Supergoga - specjalny bo jak dotąd ŻADNE oczy tak mi nie utkwiły w pamięci.
  6. Gosiu, Wiązowna na Lublin, za Józefowem. tel. do mnie 605 234 112. Sama zawiozę chętnych bo to specjalny pies.
  7. podpis do tego zdjecia to - proszę , nie odjezdzajcie !!!!!!!!!!! [IMG]http://i5.photobucket.com/albums/y198/BeataDoro/Berta5.jpg[/IMG] Berta jest suczka rasy dużej , sięga mnie ponad kolano ( ja mam 170 ). W pierszym kontakcie nie jest miła ale ona sie boi , wystarczy poczekać chwile i już jest lepiej i lepiej i coraz lepiej. Jazde samochodem znosi bez problemu. W tej chwili jest w okolicach Wiązownej.
  8. Mosii ja mimo najlepszych chęci nie dałam rady pojechać z nimi do weta bo miałam jeszcze przecudowna Bertę na pokładzie. Maluchy nie czuja sie dobrze i bardzo mnie to martwi . Ciesze się, ze pojedziesz z nimi do weta bo myslę , że cos na biegunke i wymioty im sie przyda. Aniu - to ja jestem pełna podziwu i szacunku dla Ciebie , zawsze możesz na mnie liczyc choć przyznam, że widok oczu Berty jest dla mnie nie do zniesienia i nie mogę sie powstrzymać od łez. Zajrzyj w jej wątek i dopisz proszę to czego ja nie napisałam ale nie mam siły , ja sie nie nadaję. Mosii, trzymaj się dzielnie - maluchy też muszą dać sobie radę :)
  9. za godzinkę wyjeżdzam do Radomia i zabieram rozrabiaki . Jak dokonam przeładunku wyslę do Ciebie Mosii smsa. Pozdrawiam,
  10. McDonald w Częstochowie to super punkt ,nie da rady go nie zauważyc :) Ja zadzwonie do Artura jutro , jak juz będę miała maluchy na pokładzie .
  11. Podrzucam je na 14 ( tak okolo ) do Nadarzyna i jadą dalej do Cioci Mossi . A jak ty się czujesz , już lepiej , zaklęcia pomogły ?
  12. Załatwiłam sobie towarzystwo Lulki do łapania robaczków z jabłkowej skrzynki , damy rade . Oby znajomemu kiwi nie wypadły gdzies po drodze bo nie będzie jabłuszek tylko spady :multi: Melduje się jutro może nawet chwile przed 11. zadzwonie na 20 km przed Radomiem.
  13. Ania , nie cofaj się , jestem jutro ok.11. Pozdrawiam i do zobaczenia .
  14. oK, zadzwonię , wolałabym wczesniej ale cóż :)
  15. Ania ja Cie proszę - bez przesady - każdy by to zrobił wiec nie ma o czy mówic. Powiedz mi tylko czy one są na coś chore ? Bo może pojade po nie dziś po pracy bo mam z kim a ja nie mam kratki w przeciwieństwie do mojego szefa , wiec muszę mieć ochrone przed diabełkami w ilości 4 szt :multi:
  16. Jestem, jestem tylko się z papierów nie mogę wygrzebać. Wezmę je z Radomia bo chyba nie mam wyboru - no chyba , że sie ktoś nade mna ulituje i da mi szansę na jeden wolny weekend - ale jezeli nie ma takiej możliwości to pojadę tylko chciałabym wiedzieć gdzie mogę zrobic " przeładunek " i o której . Jutro mam dyżur stajenny i niestety muszę wszystko z sensem zgrać w czasie. Pozdrawiam, B
  17. Nie, dlaczego :bigcry: :bigcry: :bigcry: , to jest niesprawiedliwe . Wczoraj siedziałam pół nocy nad ksiązka i przypominałam sobie jak prowadzi się szkolenie dla głuchego psa. Nie zgadzam się . ps. Wierzę , że choć teraz ma ciepło, nie jest głodna i ma fajnych kolegów i koleżanki.
  18. to jeszcze jest tak, że nie można wszedzie ich ogłosić bo to niby wielka tajemnica. Najlepiej gdyby pewnego dnia zniknęły i oby nowy własciciel nie wiedział nic o poprzednim. Po prostu teraźniejsi właściciele nie chcą byc rozpoznawalni więc chętnie się pozbęda ale bez szumu.
  19. Ania czały czas myślę nad rozwiązaniem ale jakoś nic madrego nie moge wymyśleć. Można wziąć ja na sterylizację i nie oddać ale co z tego , facet weźmie następnego psa i juz nie da wysterylizować. Będzie miał psa bo " coś musi szczekać " . Nie mam pojęcia co zrobić. A poza tym Aldonda nie będzie miała szansy juz się u niego pokazać . Nie wiem, może porozmawiać jeszcze z nim, że pies musi mieć dostep do czystej wody i jedzenie bo inaczej dostanie grzywnę albo cos w tym stylu. Nie wiem :crazyeye:
  20. Trzymam najmocniej jak potrafie ponieważ nie mogę spać przez nią . :sweetCyb:
  21. to moja ulubienica , nie może być tak daleko aż na 5 stronie.
  22. Nio, identyfikator to fajna sprawa tylko może ja zmienie swój nick bo może się nie zmieścić :crazyeye: Rozmawiałam dziś z Magdast i własnie się zastanawiałyśmy czy może jakąś powtórkę tym razem na łódzkie :eviltong:
  23. Pracują :) Było miło tylko szkoda , że kubków było mało :( Ale za to mam super fotke w ramce z Piatkiem i Sobotą ( to psy ) .
×
×
  • Create New...