Moniu, u mnie też się porobiło, nie tyle zapomniałam, tylko wpadłam w jakiś szalony wir obowiązków, właśnie zrobiłam sobie przerwę w pracy i postanowiłam - żadnej pomocy przy projektowaniu, przerabianiu i urządzaniu domów przez krewnych i znajomych królika, bo to mój czas na wypoczynek, a nie na kolejne projekty, za "dobre słowo", zamknę te rzeczy i będę pracować nie więcej niż 10 godz. dziennie, przez pięć dni w tygodniu, a reszta jest moja, wtedy będę pamiętać o rzeczach najważniejszych!