-
Posts
291 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maartuusia
-
Rozmawiałam z ZuziąM, wszystko wiem, zdania nie zmieniłam. Czwarty domownik poinformowany - nie ma nic przeciwko :) pozostał już tylko jeden - najtrudniejsza rozmowa, trzymajcie kciuki, jak się uda to trzeba będzie pomyśleć o transporcie, mam nadzieję, że pomożecie coś bo sama naprawdę nie wiem czy dam radę.
-
Dobra dziewczyny pisać mi tu zaraz gdzie dokładnie przebywa Luna :) i jak to jest z jej łapkami, nie mam pojęcia o zmianach reumatycznych u ludzi a co dopiero u psów, muszę znać całą prawdę, czym to grozi (czy oby nie kalectwem), co miałabym ewentualnie z nią robić aby pomóc jej nóżkom? Nie obiecuję, że ją zabiorę, ale mam taką nadzieję, na pięciu domowników trzech jest na tak (w tym ja), dwóch jeszcze nic nie wie. Trzymajcie kciuki. Może na pw kontakt do osoby, która opiekuje się Luną, czy to ten Pan do którego numer jest na stonie schroniska? Największy problem będzie z ewentualnym transportem, to mnie przeraża najbardziej...
-
to ja wysłałam maila, nie miałam pojęcia, że luna ma swój wątek na dogo, dziś opowiem o niej rodzinie, myślę, że zakochają się wszyscy, przeraża mnie tylko ta odlagłość, Luna jest w Jeleniej Górze ja pod Warszawą, z transportem u nas różnie, nie wiem jak to będzie... ale trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie. Wieczorem postudiuję ten wątek, żeby dowiedzieć się o niej więcej bo własnie wychodzę z pracy. Będę Was informować o wszystkim.
-
Przyszły domownik - labek, golden albo mix - proszę o radę.
maartuusia replied to maartuusia's topic in Labrador retriever
Wyjaśniam watpliwości, myślałam o adopcji ponieważ doskonale wiem ile wspaniałych psów marnieje w schronach oraz szuka swojego jedynego właściciela tułając się po tymczasach, ale mogę Was zapewnić, że jeżeli nie będzie to adopcja tylko kupno psa to z całą pewnością będzie to pies z metryką, jestem w tej kwestii całkowicie uświadomiona, szkoda tylko, że są osoby, które nie rozumieją, że rasowy=rodowodowy. -
Przyszły domownik - labek, golden albo mix - proszę o radę.
maartuusia replied to maartuusia's topic in Labrador retriever
Nie znam się zupełnie na Akitach, ale wydawało mi się, że to agresywne psy, nawet nie wiem skąd taka informacja w mojej głowie, ale tak mi coś świta. Pozatym ja nie potrzebuję psa na mróz, tylko na cały rok, wole mieć piecucha, który będzie zimą siedział w domu (nawet jak bedę w pracy) niż takiego co bedzie zimą na podwórku szczęśliwy a latem będzie mu tak gorąco, że postanowi sobie dla ochłody kilka pokaźnych dołków wykopać, mój chrzestny ma gromadkę podchalanów, wiadziałam jego podwórko latem, o zgrozo, tylko, że jemu to nie przeszkadza. -
Różnice między gończym a ogarem - przepraszam za ignorancję.
maartuusia replied to maartuusia's topic in Gończy polski
[quote name='weszynoska']haszczak jest taki monotematyczny ( zaprzegi, sanki)[/quote] Znalazłoby się kilku zaprzęgowaców na tym forum, którzy gdyby to zobaczyli zażądaliby Twojej krwi :evil_lol:. Jestem po całodniowym studiowaniu ogarowo/gończych stron i z dumą stwierdzam, że umiem już odróżnić jednego od drugiego. Stwierdzić muszę jednak równiez, że o ogarach zdecydowanie trudniej jest znaleźć nie-ogólnikowe, nie-powtarzające się wszędzie informacje. Kwestia posłuszenstwa, gdybym teoretycznie chciała mieć któregoś ze słodziaków to którego polecalibyście jako łatwiejszego do ułożenia i bardziej posłusznego? Przyznaję, że chyba bliższy moim upodobanoim jest gończy, ale zaznaczam, że narazie nic nie planuję, tylko zbieram informacje. -
Różnice między gończym a ogarem - przepraszam za ignorancję.
maartuusia replied to maartuusia's topic in Gończy polski
Na początku myślałam, że to jedna rasa (dlatego w temacie wątku jest o mojej ignorancji), czytałam posty na dogo, ale co chwila coś mi się nie zgadzało np. we wzorcu gończego napisane jest, że to odważny pies, gdzieś na forum spotkałam się z wypowiedzią, ze trzeba umiejetnie socjalizować bo może bać się ludzi, innych zwierząt albo przedmiotów, tak samo we wzorcu jest napisane, że gonczy to stróż do tego podatny na tresurę, na forum znowu znalazłam, że na stróża się nie nadaje a charakterek ma i czasem bywa trudny do ułożenia (z tym układaniem to wiadomo różnie bywa, więc tego się nie czepiam). Wydaje mi się, że zupełnie poplątały mi się te dwie rasy, dlatego poprosiłam u pomoc w usustematyzowaniu wiedzy na ich temat. Jak to jest z ich łagodnością, odwagą, tresurą, posłuszenstwem, reakcjami na obcych ludzi, przywiązaniem do rodziny/ właściciela, szczekliwością Czy trudno pochamować ich zapędy mysliwskie (kury) i niszczycielskie ?(ogród)? Pytam bo jestem ciekawska, badam teren, szukam psa dla siebie, przypuszczam, że bedzie to kolejny haszczak, ale kto wie, może zakocham się w ogarach/gończych, jednak narazie oprócz wizerunku słodkiego pyska mam mętlik w głowie. -
Przyszły domownik - labek, golden albo mix - proszę o radę.
maartuusia replied to maartuusia's topic in Labrador retriever
Cały wieczór siedziałam i myślałam, nie tylko ja zresztą, zdaje się, że Magdalenka miała rację, jest późno, ale musiałam wejść tu i napisać co może nie postanowione, ale bliskie postanowienia: to będzie husky, chyba nie potrafimy żyć bez haszcza, tylko tym razem weźmiemy szczeniaka, łatwiej będzie niż poprzednio i będzie na całe życie, tym razem sunia, nie podobna fizycznie do Badylka, żeby się z nim nie kojarzyła, musimy to jeszcze wszyscy przedsykutować, bo mieszkamy z rodzicami, ale na 99% to będzie siberian. Przepraszam za kłopot, i zawracanie głowy pytaniami o labradory, ale najwyraźniej potrzebowałam, żeby ktoś powiedział mi, że dla nas istnieje tylko jedna rasa. Chociaż jak mówią miłośnicy SH: "Husky to nie rasa, to sposób na życie" -
Przyszły domownik - labek, golden albo mix - proszę o radę.
maartuusia replied to maartuusia's topic in Labrador retriever
Magdalenka oczywiście masz rację jeżeli chodzi o agresję, ale powiedzmy sobie szczerze, pewne rasy są w sposób szczególny predysponowane do rozwoju agresji, ja po prostu dla bezpieczenstwa i spokoju ducha chcę psa, który będzie łagodny jak baranek. U nas w domu bywa sporo osób, wolę psiaka, który nie bedzie na nikogo warczał. Zapewnienie psu dużej ilości ruchu nie jest żadnym problemem, miałam husky, coś o tym wiem, nie ma nic piekniejszego ponad widok buszującego w wysokiej trawie albo skaczacego jak sarna po śniegu słodziaka. Husky, był miom trzecim psem, pokochałam go jak wariatka, najbardziej ze wszystkich, do tego stopnia, że szczeniaka (którego wzięliśmy kiedy był jeszcze Badylek) zauważyłam tak naprawdę dopiero kiedy straciłam Badyla. Narazie nie moge mieć kolejnego SH bo oprócz powodów, które opisałam w którymś z wcześniejszych postów mam jeszcze problem z ogrodnikiem-mamą, która nie zniosłaby kolejnego dewastatora, a ja z kolei nie potrafiłabym zamykać psa w kojcu, dlatego gromadkę haszczaków bedziemy mieć dopiero kiedy dorobimy się własnego domu i duuużego placu, a to potrwa na pewno kilka lat. -
Przyszły domownik - labek, golden albo mix - proszę o radę.
maartuusia replied to maartuusia's topic in Labrador retriever
Ja po prostu uznałam, ze naturalnym srodowiskiem psa (prawie każdego) jest przestrzeń, podwórko czy jak to tam nazwać, mieszkałam ponad 20 lat w bloku miałam dwa nieduże psy i doskonale pamietam jak nigdy nie chciały wracać do domu. Kiedy zamieszkałam w domku wzięlam haszczaka, to był idelany pies (mam nadzieję, ze jeszcze wróci) dla nas, jednak po jego stracie nie wezmę kolejnego haszcza bo boję się, że będzie mi zawsze przypominał Badylka i nie bedę umiała pokochać go tak jak powinnam a pozatym przy skłonnościach tej rasy do ucieczek ogarnia mnie strach, ze i jego mogłabym stracić. Nie chciałam stróża z tego względu, że boję się psów agresywnych, nie dopuszczam do siebie myśli, że mój pies mógłby warknąć na mnie czy moje dziecko, boję się, że nie poradziałbym sobie w takiej sytuacji, stąd pomysł na labradora albo goldena. A jeżeli będę juz brała psa to chciałabym zeby był towarzyszem jak już pisałam nie tylko dla nas ale i dla naszego kundelka Mariana, Marian mieszka teraz w domu, od jesieni przebywa w domu cały czas (był po operacji i dlatego na zimę został w domu), ale kiedy przyjdzie wiosna wróci na dzien na podwórko bo wiem, że był i będzie tam naprawdę szczęśliwy, wierzcie mi, bardziej jak w domu. Nie chcę tylko żeby był samotny, od szczenięcia, kiedy go wzieliśmy miał towarzystwo w postaci Badylka i chcemy zeby znów je miał. Może jakieś sugestie jeżeli chodzi o dobór właściwej rasy. -
Przyszły domownik - labek, golden albo mix - proszę o radę.
maartuusia replied to maartuusia's topic in Labrador retriever
Przekonaliscie mnie, chyba poszukam innej rasy, własciwszej dla mioch potrzeb, ale mam pytanie, co Wy robicie ze swoimi psami kiedy jesteście w pracy / szkole/ itd? Przecież niemożliwe jest żeby pies każdego z Was miał przy sobie swojego właściciela 24 godziny na dobę. -
Przyszły domownik - labek, golden albo mix - proszę o radę.
maartuusia replied to maartuusia's topic in Labrador retriever
Chcemy wziąć psa bo po pierwsze bardzo brakuje nam towarzysza od kiedy straciliśmy Badylka, a po drugie dlatego, że chcemy kumpla do zabaw dla naszego kundelka, dlatego myslimy o podwórku, oczywiste dla mnie jest to, że jeżeli mieszkam w domu z ogrodem i tak czy inaczej wychodzę do pracy na te osiem godzin to puszczam psa żeby nie siedział w czterech ścianach. Mieszka nas w domu 5 osób, ale nigdy nie jest tak, że zawsze ktoś jest na miejscu. Mam nadzieję, że nie bulwersują Was moje pomysły, ja narazie tylko pytam, jeżeli okaże się, że labek nie jest psem dla mnie nie bedę przecież brała go na siłę, naprawdę mam sporo zdrowego rozsądku. Dlatego tez pytałam o ogródek, nasz haszczak potrafił demolować go z wielką pasją a z kolei moja rodzicielka z wielką pasją go uprawia - nie chciałabym konfliktu interesów. -
Przyszły domownik - labek, golden albo mix - proszę o radę.
maartuusia replied to maartuusia's topic in Labrador retriever
Obawiałam się własnie tego przebywania na podwórku, nie chcę stróża, ani psa typowo podwórkowego, ale zależy mi na tym aby pies przebywał na podwórku w czasie kiedy jesteśmy w pracy. Wydawało mi się, że kiedyś słyszałam, że taki psiak źle znosi podwórko, ale nie byłam pewna czy to prawda, pstanowiłam dlatego zasięgnąć rady u ekspertów, czyli ludzi, którzy mają takie psy. Niedobrze... -
Witam wszystkich, na wiosnę zamierzam adoptować psiaka, myślę o labradorze, goldenie, albo piesku w typie tych ras. Narazie nie szukam jeszcze konkretnego zwierzęcia ponieważ zależy mi żeby trafił do mnie dopiero jak zrobi się w miarę ciepło. Zależy mi na psie z natury łagodnym i przyjacielskim to własciwie tyle, tu kończą się moje wymagania. Chciałam zanim podejmę ostateczną decyzję dowiedzieć się wiecej o tych rasach. Ich wymaganiach, pielegnacji, przystosowywaniu się do nowego domu (to bedzie pies albo ze schronu albo z któregoś ogłoszenia na dogo - czyli raczej dorosły). Mam dom z ogrodem, pies będzie miał legowisko w domu, ale w ciągu dnia będzie na podwórku, co zimą? Jak te psy znoszą niskie temperatury? Czy wogóle znoszą? Do tej pory miałam haszczaka, mieszkał na podwórku cały rok i był przeszczęśliwy, pielegnacja sierści nie była bardzo uciążliwa, jak to jest z labkami i goldenami? Jak z ich aktywnoscią, jestem przyzwyczajona do długich spacerów i wypraw rowerowych, czy labki też wymagają tyle ruchu? Czy demolują ogródek jezeli powiedzmy przez dwa dni nie będę mogła umozliwić mu wybiegania się? Ogródek jest bardzo ważny, czy wykopują i zjadają rosliny? Czekam na Wasze spostrzeżenia i proszę dobre rady. Ostatnie pytanie czy psy tych ras nie mają skłonności do brutalnych zabaw z innymi psami? Mam niedużego kundelka, młodego, ale nie do końca sprawnego, zależy mi na jego dobrej kondycji psychicznej, a ponieważ haszczak dawał mu szkołę muszę wiedzieć jak to będzie w przypadku nowego psa.
-
Sierść jak u owieczki - owieczka już po operacji (i z nowym image).
maartuusia replied to maartuusia's topic in Kąpiele
Już po bólu, łapka naprawiona :multi: Tzn jeszcze boli, ale jak rany się zagoją to nie będzie bolało, a Maniek ma olbrzymie zacięcie żeby wyzdrowieć. W kilka godzin po operacji śmigał po domu, myślałam, że to dzięki sporej dawce środków przeciwbólowych. Nastepnego dnia chodził mniej, ale chodził, a dziś w trzecim dniu po operacji, aż się boję: próbuje robić zamach na schody, wchodzi do kuchni na terakotę, pilnujemy go cały czas bo przecież może zrobić sobie krzywdę. Jestem baardzo szczesliwa, że idzie nam tak dobrze, pozatym wyraźnie spodobało mu się w domu (zawsze wolał podwórko) mam nadzieję, ze dzięki temu stanie się psem domowym. A teraz wielka niespodzianka, nowa wersja Mańka (przy okazji operacji został ostrzyżony). [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img296.imageshack.us/img296/1861/tndscn2837fx0.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img296.imageshack.us/img296/2410/tndscn2842eq1.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img49.imageshack.us/img49/1808/tndscn2852ip4.jpg[/IMG][/URL][/IMG] -
Sierść jak u owieczki - owieczka już po operacji (i z nowym image).
maartuusia replied to maartuusia's topic in Kąpiele
Sahara, nie wiem czy jeszcze Cię to interesuje, przepraszam, ale albo powiadomienie o Twojej odpowiedzi nie przyszło do mnie, albo przez przypadek je skasowałam. Mogę dziś napisać, że maluch już długo nie pocierpi, w czwartek jedziemy na operację, dzięki Puli (uwielbiam ją za to, chociaż ona jeszcze o tym nie wie, mam spore zaległości w informowaniu jej o naszym przypadku - przepraszam Lidziu - nadrobię na pewno) skontaktowałam się z Agatką vel Rybon, byliśmy u niej na konsultacji i w czwartek jedziemy do Mińska na operację jednej łapki, trzymajcie proszę kciuki. Będę informować o przebiegu zdarzeń. -
Wieliczka -znaleziono spaniela, już w domku !
maartuusia replied to Patia's topic in Już w nowym domu
Piękności :loveu: , chyba komuś nawiał, popatrzcie zdaje mi sie, że sierśc między pazurami jest przycięta, mało kto dba o psa żeby go potem wywalić. -
Pies z poprzedniego postu już wrócił do swojego domku. Oby tak było zawsze...