-
Posts
32793 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by andzia69
-
wiesci z frontu...nie są za ciekawe:-( [B] Bercia[/B] - jak na razie w stresie, nie załatwiła sie w ogóle - az do dzisiaj,Liryka już chciała pędzic do weta... zjadła drzwi, nie chce zostawać sama:shake: to złe strony...a dobre? - przytulak i bardzo chce byc z człowiekiem! [B]POTRZEBNA KLATKA NA CITO!!![/B] Liryka mieszka w wynajętym mieszkaniu, trzeba naprawic albo wymienić drzwi:placz: U Rudki i Lenki bez zmian - czyli Rudka przemieszcza się z jednej budy do drugiej i obserwuje. Z Lenką lepiej - myślę, że ją szybko da się przekonać do człowieka....no i też nie załatwiły się aż do dzisiaj - zmowa????:cool3: czyli z pieniążków zebranych na psiaki Erki oprócz hoteliku trzeba będzie zapłacić za drzwi i jak się nie znajdzie klatka do pożyczenia - kupic Berci klatkę...
-
3 miesięczna sunia w typie amstafa szuka domu . ma dom
andzia69 replied to pati12318's topic in Już w nowym domu
zaznaczam sobie -
Szczeniak argentyna- NARESZCIE W SWOIM DS!!!
andzia69 replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
a czemu watek nie jest przeniesiony na PWP? -
Sunia w typie molosa - teraz koczuje na stałe w dt!
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[quote name='rufusowa']cioteczko ale powiedz bo sie juz zakręciłam..ona zostaje u Ciebie czy u Twojej córci czy u rodzicow tz-ta corci?....ale to skomplikowane :evil_lol:[/quote] hmm....w sumie można powiedzieć...że ma 3 domki - do mnie może jeździc jak nie ma Zgredzia i Tory, do rodziców Maćka - - jak moje burki są na miejscu a do N.S - jak oboje są na studiach:evil_lol::evil_lol::evil_lol: mam tylko nadzieję...że jakoś dam radę:crazyeye: -
TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[quote name='betel']Andziu , pozdrowienia.:loveu: Mam nadzieję,że córcia lepiej się czuje[/quote] córka poszła dzisiaj pierwszy raz do szkoły;) może nie będzie tak źle:p -
[quote name='Bambino'] A czy z tym waszym kieleckim schronem nie da się czegos zrobic, tak jak to się dzieje np w Radomiu:shake:[/quote] niestety...schron podlega pod PUK - a więc przedsiębiorstwo - czyli ma przynosić zysk, a zysk - im więcej zwierzaków odejdzie za tm, po co leczyć - przecież to też koszty - tak to widzą urzędasy!!!
-
Kaukazica Niunia nareszcie w SWOIM DOMU. :)
andzia69 replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz']Jest genialna, bardzo szybko się uczy, na smyczy chodzi już idealnie.[/quote] to tylko idealny i genialny domek by się jej przydał;) a ci twoi znajomi...co chcieli Bubolinę - nie wzięliby Niuni?:cool3: -
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
andzia69 replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
bardzo się cieszę, że kluseczki mają już swoje domki, a ty odetchniesz...choc pewnie niedługo:p:diabloti: -
[quote name='Dorothy']gdzie sa jakies konkrety na temat Frania[/quote] Dorotko tu: [url=http://www.dogomania.pl/forum/f28/2-x-potracony-zlamana-lapka-bezzebny-psie-dziecko-zbieramy-na-operacje-1500-a-122424-post11034139/#post11034139]Franio błaga o miejsce przy domku/DT. PILNE!!!! Czas do 30-12-2008 - Dogomania Forum[/url]
-
Wałbrzych-Fuks-Ast ,W domu-koniec gehenny~!
andzia69 replied to Apbt_sól's topic in Już w nowym domu
Monia - nie mów tak głośno, że on ma tyle lat bo się jeszcze obrazi:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wygląda cudnie:loveu: -
[quote name='maggiejan']Ewuniu, a jak Max zachowuje się gdy obcy ludzie przychodzą do Was do domu? Czy też jest agresywny w stosunku do nich?[/quote] bardzo dobre pytanie:cool3: wydaje mi sie, ze on ma to co moja tymczasowiczka...ale czekam na odpowiedź
-
[quote name='gameta']Napisałam do jednej z dogomaniaczek, co ma "łeb nie od parady" może ona coś pomoże. Andzia, może to głupie, ale nie rozważałyście schronu w innym mieście ? Ja wiem, że to ostateczność, ale tak się czasem dzieje, że psy np. z Łodzi trafiają do Wawy...[/quote] dlatego napisałam w moim poście - żeby zawieźć go do schronu...albo uśpić - tylko gdzie taki dobry schron znaleźć:shake: szkoda tylko, ze nie pojechałby do tego schronu w miarę zdrowy...bo z tego co zrozumiałam on ma jakieś problemy zdrowotne (oprócz załatwiania się w domu)...
-
Kolejny bullowaty szkieletor z ranami - MA DOM!!!!!!
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
bardzo dziekujemy za pomoc:loveu::loveu::loveu::loveu: a moze ktos suni założyłby profil na NK czy jakoś tak - Szakalkowi i Ogryziowi to pomogło...więc moze i ona znajdzie domek:-( -
Sunia w typie molosa - teraz koczuje na stałe w dt!
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewab']Czy wobec tego można rozumieć, że Buba zostaje?;)[/quote] jak trafi się kiedyś naprawdę odpowiedzialny i rozumiejący problemy psie dom - to ją oddam...jeśli nie - zostaje...mam dość zwrotów z adopcji:shake: -
[quote name='gameta']Andzia, to skrót myślowy - gdyby był teraz w grupie ratowanych psów, jego pozycja byłaby inna, a tak? Sama się zastanawiasz nad uśpieniem... Doceniam to co zrobiła Zulugula, tylko teraz do psa jest inne podejście, bo nie sprawdził się jako domowy, a tamte jako "nie sprawdzone" dostały dużą szansę na życie... Jak można psa powiesić na siatce, proszę wytłumacz mi to, bo moja wyobraźnia nie sięga tak daleko.... Gdzie się dzieją takie rzeczy? Policji tam nie ma? Nie macie gdzieś w pobliżu "dobrego" schronu, gdzie nie zabija się zwierząt ot tak ?[/quote] Gameta - a myślisz, że gdybyśmy miały dobry schron to kombinowałybyśmy w parę osób jak zbawic świat????? albo patrzyłybyśmy na umierającą, otruta sukę pod naszą opieka bo w centrum miasta na użyczonej działce próbujemy dać bezdomnym psom szansę? i 82-letnią kobietę ganiałybyśmy żeby wychodziła z 3 swoimi psami i naszymi najczęściej po zabiegach???? gdyby nie Linssi i Ewelinka to nawet to nie byłoby możliwe.....:-( My właśnie dlatego dajemy tym psom szansę, zeby do naszego schronu nie trafiły, dlatego właśnie wg nas lepiej jest je uśpić niż odwieźć do tej kieleckiej mordowni! Ewab, Gameta - za mało znacie "nas" i sytuację kieleckich bezdomniaków bo wiedziałybyscie o czym ja piszę...:shake::shake::shake: jeszcze jedno - jeśli ktoś ma jakiś "konstruktywny" sposób" na pomoc dla Frania - to bardzo proszę...bo ja pomysłów nie mam...
-
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
andzia69 replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewab']Andzia69, jestem zaszokowana Twoimi słowami:crazyeye:. Myślę, że napisałaś je m.in. po to aby w nas ten szok wywołać. Powtórzę za Gametą (we wpisie z innego wątku): gdyby Franio nie był w dt, pewnie pojechałby do Murki razem z innymi psami. Rozumiem, że jesteś zdołowana rozwojem sytuacji, bo wali się w Kielcach równo, ale nie możemy pozwolić na rozwiązanie, które zaproponowałaś.[/quote] Ewab - a przepraszam - masz konkretną propozycję???? do Murki nie pojechałby z prostej przyczyny - był 1 kojec wolny, do którego poszły 2 dzikawe suki tylko dlatego, ze ktoś zrezygnował na ich korzyśc z tego kojca właśnie - więc czekam na propozycje - konkretną - bo biadolenie i użalanie sie w tym przypadku na nic nie zda! -
[quote name='Majaa']Nie dokładaj mi proszę :( Nie bardzo mam wpływ na to jakie kojce są w hotelu! I tak już mam głowę napakowaną i wyrzut sumienia, jak stąd do Kaliforni, że nie wpadłam na to, że może skoczyć przez tą dziurę nad furtką. Lepsza jednak jest wolność niż śmierć ! Mam wciąż nadzieję, że ją znajdziemy szybciutko i pokażemy, co to znaczy DOBRE PSIE ŻYCIE![/quote] Maja...to ja mam wyrzuty sumienia, że poszła do tego hoteliku...choc w sumie, na daną chwilę chyba wyjścia innego nie było:-( przykro mi...:-(:-(
-
Amstaff Tytus uniknął Chrycynna - ma juz swój dom
andzia69 replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
sliczny psiaczek - ma takie faflunki do memłania jak Bubolina:p -
[quote name='gameta']I jeszcze jedno - ten pies miał pecha, że znalazł DT, gdyby dalej był na ulicy, to może siedziałby teraz u Murki...[/quote] wiesz co...ten pies miał szczęscie - bo był u Erki pod pracą, gdzie dostawał jeść, bo pojechał do Zuluguli, która się starała! mogł skończyc pod kołami samochodów, przebity grabiami - albo jak ostatnia sunia, której nie dałysmy rady pomóc - powieszona na siatce!!!
-
[quote name='MaJa 75']Po pierwsze nie robię z Zuluguli potwora. Znam ją osobiście i mam do niej wielki szacunek. Miałam jednak nadzieję, że Zulugula zajmie się jego leczeniem i pies przeczeka u niej do czasu znalezienia DS. Nie mam do niej żadnych pretensji. Po prostu nie wiem co robić w takiej sytuacji.[/quote] [quote name='gameta']Maja75, myślę, że wszyscy mieli takie nadzieje... Jednak nadzieja nadzieją a życie życiem. Też szukam pomysłu, bo wydaje mi się, że uśpienie go (a taka propozycja padła już dwukrotnie na wątkach) to jakaś paranoja, skoro łapiecie psy z ulicy, żeby je ratować, a jemu, któremu już niewiele potrzeba do "szczęścia" chcecie zafundować zastrzyk. Czy nie da się go dołączyć do puli psów Erki w potrzebie i pod tym hasłem znaleść mu hotelik ?[/quote] moze ja przekopiuje to, co napisałam na watku Frania...na pewno nie chciałabym, zeby tak to się skonczyło...ale po prostu nie wiem co dalej - możecie na mnie krzyczec, wieszać psy itd:-( [I]"słuchajcie...wiem, że czasem cos wymknie się nam spod kontroli, że nie dajemy rady,ze to czy tamto....rozumiem, że pies u Zuluguli zostać nie może....więc powiem wam tylko tyle - on do nas wrócic też nie może - nie dlatego, ze nie chcemy itd....nie wiecie, ze sytuacja u nas też jest niewesoła - jest nas ..niech policzę...a chyba 5 osób na całe Kielce, które w sposób w miarę czynny staraja się pomóc psom "fizycznie"...z tego 1 została właśnie uziemiona na dłuzej po wypadku - czyli zostają całe 4 osoby, w tym starsza 82-letnia kobieta - czy moze mi ktoś powiedzieć jak wyobrażacie sobie cokolwiek majac na głowie stado psów - policzyłam te "u nas" - 14!!! szczeniaków,w tym 1 prawie całkiem dziki (2 maluchy wróciły ostatnio z nieudanych adopcji już jako 4 mies. psiaki:-() 4 dorosłe plus w tej chwili 5 psiaków z terenu pracy Erki, z którymi trzeba było cos na gwałt zrobic z racji tego, że po jej wypadku zostałyby zlikwidowane???? czy nas stac na zabieranie kolejnych "zwrotów"???...nie liczę kilku psów, o których wiemy, którym nie możemy pomóc z braku miejsca, rąk do pomocy - właśnie dowiedziałam się, że jedna z suniek, której nie zdążyliśmy pomóc została powieszona na siatce... Dlatego w zwiazku z powyższym, biorąc pod uwage naszą sytuację - bardzo dziękujemy Zuluguli, która sama zaoferowała dt dla Frania - a oczywiscie nikt nie mógł przypuszczać, ze skonczy sie to tak a nie inaczej - o zawiezienie psiaka do schroniska bądź jego uśpienie....:-( Jeśli 3 suki od Erki z pracy nie nadadzą się do adopcji to też ich uśpienie jest brane pod uwagę - smutna, szara rzeczywistość "[/I]
-
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
andzia69 replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
słuchajcie...wiem, że czasem cos wymknie się nam spod kontroli, że nie dajemy rady,ze to czy tamto....rozumiem, że pies u Zuluguli zostać nie może....więc powiem wam tylko tyle - on do nas wrócic też nie może - nie dlatego, ze nie chcemy itd....nie wiecie, ze sytuacja u nas też jest niewesoła - jest nas ..niech policzę...a chyba 5 osób na całe Kielce, które w sposób w miarę czynny staraja się pomóc psom "fizycznie"...z tego 1 została właśnie uziemiona na dłuzej po wypadku - czyli zostają całe 4 osoby, w tym starsza 82-letnia kobieta - czy moze mi ktoś powiedzieć jak wyobrażacie sobie cokolwiek majac na głowie stado psów - policzyłam te "u nas" - 14!!! szczeniaków,w tym 1 prawie całkiem dziki (2 maluchy wróciły ostatnio z nieudanych adopcji już jako 4 mies. psiaki:-() 4 dorosłe plus w tej chwili 5 psiaków z terenu pracy Erki, z którymi trzeba było cos na gwałt zrobic z racji tego, że po jej wypadku zostałyby zlikwidowane???? czy nas stac na zabieranie kolejnych "zwrotów"???...nie liczę kilku psów, o których wiemy, którym nie możemy pomóc z braku miejsca, rąk do pomocy - właśnie dowiedziałam się, że jedna z suniek, której nie zdążyliśmy pomóc została powieszona na siatce... Dlatego w zwiazku z powyższym, biorąc pod uwage naszą sytuację - bardzo dziękujemy Zuluguli, która sama zaoferowała dt dla Frania - a oczywiscie nikt nie mógł przypuszczać, ze skonczy sie to tak a nie inaczej - o zawiezienie psiaka do schroniska bądź jego uśpienie....:-( Jeśli 3 suki od Erki z pracy nie nadadzą się do adopcji to też ich uśpienie jest brane pod uwagę - smutna, szara rzeczywistość -
Sunia w typie molosa - teraz koczuje na stałe w dt!
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
wróciłam dopiero przed godziną;) U Bubci dobrze:loveu: to kochane psisko...oczywiście jeśli kogoś koffa:evil_lol::evil_lol::evil_lol: wyszalała się z heńkiem po wałach wiec myslę, ze odrobiła zaległosci z biegania:p rodzice Macka też dojechali...kłopotów Buba-tata Macka - niet:p:p:p -
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
andzia69 replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Rudka nie zjadla sedalinu w ogole, Lenka tak - ale nie było jej do snu. W kazdym razie zapędziłam obie w kozi róg - Lenka zwiala, Rudka została - zrobiłam pętlę ze smyczy i po prostu założyłam jej pętlę na szyję i zacisnęłam. Potem to samo zrobiłam z LENKĄ.Pojechały....dzwoni Murka - Rudka jakimś cudem wysmyknęła się z obrozy i zwiała... -
widzę, że już wiecie - suczyny u Murki...ale nie obyło się bez kłopotow:shake: Rudka nie zjadla sedalinu w ogole, Lenka tak - ale nie było jej do snu. W kazdym razie zapędziłam obie w kozi róg - Lenka zwiala, Rudka została - zrobiłam pętlę ze smyczy i po prostu założyłam jej pętlę na szyję i zacisnęłam. Potem to samo zrobiłam z LENKĄ.Pojechały....dzwoni Murka - Rudka jakimś cudem wysmyknęła się z obrozy i zwiała...przy łapaniu ...pogryzla męża Murki:-( a resztę moze niech opowie Mureczka jak tu zajrzy.... Za hotelik za miesiąc wyślę pieniążki w poniedzialek na konto Murki - tylko proszę o podanie kwoty - za obie sunie kochana Murka policzyła nam 18 zł!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: