-
Posts
32793 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by andzia69
-
Magia - pojechała do Krakowa pod opieke Skrzydlatego Psa:) Ma niedowagęok.10 kg, ale będzie dobrze i będzie piękna jak się ją odkarmi :) dobrze, ze dziewczyny jedne ją znalazły, a drugie pojechały wesprzeć akcję łapania :) a nasz dziadek z łańcucha dzisiaj się bardzo źle poczuł - najprawdopodobniej ma zespół przedsionkowy :(
-
Karo ma dom. Dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie.
andzia69 replied to Poziomka's topic in Już w nowym domu
Proszę https://www.facebook.com/events/1391669504468690/?ref=br_rs -
:) do dt po sterylce pojechała sunieczka z kojca...w kojcu jada tylko suche...w dt przestała :P no to pani zaczęła jej mieszać z mięsem - wybiera mięso, a kulki fruwają :) takie to psy są mundre - jak już w domu, to stare nawyki nie są istotne :)
-
Karo ma dom. Dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie.
andzia69 replied to Poziomka's topic in Już w nowym domu
Aimez - Karo pojechał do domu 2 mies po zabiegu (2 mies. siedział w lecznicy, bo go doktor nie chciał puścić wczesniej) - więc oprócz nieforsowania go na długich spacerach nie mial innych zaleceń. A jesteś na FB? To podesłałabym Ci wydarzenie suni asta, która również miała operację więzedeł 2 łap jednocześnie i śmigała po 4 dniach po zabiegu -
Pokerku - Hienka pojechala wczoraj - to nie było nic pewnego i dalej trzymamy kciuki, żeby było ok i żeby Hienka się szybko zaaklimatyzowała. Nie dzwoń do tych ludzi - mnie tez ciężko się było dodzwonić, a pani ..cóż, jakby jej zależało to też by dzwonila i pytała o wizytę. Dzięki Ci bardzo za chęci :)
-
Ja nie bylam, ale jak pani Joasia jeszcze miała hotelik koło Mielca to trzymalimy u niej psiaki. Tez mialy pokoiki. Ja nie jestem za przenoszeniem Nikolca już nigdzie - no chyba, ze do domu.
-
Duduś dobrze :) Wczoraj pani pokazała mu, ze moze wskoczyć na wersalke to prawie z niej nie schodzi. Trochę się bal schodow, drzwi, ale juz opanowane i przyzwyczajone nowe otoczenie. Dostaje do jedzenia ryż z mięsem i warzywami i suche - ale niezbyt chce jeść suchą. I ma troche rozwolnienie - może z nerwów, może ze miany karmy. Maja pokazać go wetowi na wszelki w. Podałam e-maila i jak zrobią jakieś zdjęcia to podeśla :)
-
upss...jak miło :P wychodzi na to,z ę źle zrobiłyśmy zabierając psa, źle, ze on jest w ogóle ratowany...no to mo ze faktycznie trzeba go uśpić :( i będzie po problemie
-
czułyśmy się normalnie jak gangsterzy :) i to bardzo grożni, ze tyyyle osób przyjechało i chciało "ratować" wstęp na swój prywatny teren i nei dane nam było nic zobaczyc od wewnatrz ! z tego, co wiemy z tego miejsca było ratowanych kilka psów (o których wiemy) w stanie tragicznym - suka cc z wypadnietą pochwą czy macicą, pies masakrycznei pogryziony...no ale "właściciele" tego przybytku nie maja sobie nic do zarzucenia ps. jak usłyszałam to oskarżenie o kradzieży pozostawionych na płocie! poprzedneigo wieczoru niby rzeczy (kamery, aparatu i uj wie czego jeszcze) to nei wiedziałam, czy sie smiać czy płakać :) policjantowi powiedziałam,zę moze od ręki zrobic rewizje w naszych torebkach, samochodzie - ale nie chciał :) a niektórym sie wydaje, ze to takie łatwe i przyjemne zajęcie! gdyby nei policja to nei wiadomo w jakim stanie i czy! wrócilibyśmy do domów ;)
-
nie odrypnie - będzie wiedzial, ze to koniec jego panowania ;) :)