ojej, tyle złego się dzieje :placz::placz::placz:
Nie wiem, czy mnie nie zlinczujecie, ale moze jednak porozmawiać z wetką czy jest ajkis cień szansy, zeby maleństwo męczyć dalej, czy też lepiej dać jej odejść....:-(
Sara nadal na działkach :placz::placz::placz:
Na mój chłopski rozum to będzie się szczeniła mniej więcej do połowy czerwca :placz::placz::placz:
Bo tak sobie wyliczyłam, że skoro poprzedni miot był z grudnia to w marcu miała cieczkę..no i 62 dni ciąży to tak wychodzi:-(
I co dalej :placz:
formica - więc oddasz je państwu jak będą miały ok. 4 tygodni...ale myślę, czy nie lepiej by było znaleźć im w tym momencie domki tymczasowe - chociaż 2??? Zeby cię odciążyć troszkę? W koncu jak ci ludzie chcą je potem wziąć powinni się zainteresować pomocą
chorobcia - może choć po jednym udałoby się komuś wziąć i odkarmić????
Kurdę - i jeszcze tak daleko mieszkam :placz::placz::placz: biedne maleństwa:placz::placz:
Mamusiuuuu - gdzie jesteś??????
Jamnik - link podesłany.
Dla zainteresowanych podaję też link do wątku całej sytuacji Sary i jej szczeniaków z poprzedniego miotu:
[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=20672[/url]
Madzia - idź do apteki i spytaj o coś - najlepiej czopki- na hemoroidy - podejrzewam, ze cus takiego to jest - ale tym się nie przejmuj - no chyba, że będzie się powiększało, ale myslę, ze jak dasz mu te czopki to się zmniejszy
Kolejne bidy z Palucha - same sunie:placz::placz::placz::placz::placz::placz:
[IMG]http://img244.imageshack.us/img244/3881/astka3pi.jpg[/IMG]
[IMG]http://img176.imageshack.us/img176/7782/astka26qe.jpg[/IMG]
[IMG]http://img244.imageshack.us/img244/6761/astka39kj.jpg[/IMG]
[IMG]http://img244.imageshack.us/img244/2945/astka46ea.jpg[/IMG]
Boże - to jest normalnie sajgon!!!!:placz::placz::placz:
joaaa - czyta, czyta...tylko jak mogę pomóc :-(:-(:-(
u nas psów do adopcji od groma, domów 0 :-(:-(:-(
jeśli mogę to mogę go wystawić na allegro, wspomóc troszkę kastrację..ale nic więcej:placz::placz::placz:
dajcie suni jeszcze szansę...skoro nie rzuca się do gryzienia do domowników to nie rozumiem w czym problem - w koncu nie domownika gryzie tylko obcą osobę - pilnuje swoich ludzi po prostu...myślę, że trzeba jej czasu i moze faktycznie jesli ja wypuszczają/wyprowadzają to niech chodzi w kagańcu i karcą ja słowami za złe postepowanie...
A moze ja cos boli???? i jest rozdrażniona???
cholibka sama nie wiem co napisać
śliczne bidulki!!!!
A ten dozio ??? cosik ma króciutkie uszki...jak myślicie?
założyłam mu nowy wątek - bo to mu się chyba należy - taki smutas z niego!:-(